Informacje

20.07.2019 18:02 "Największe w historii"

Dzień po dniu. Tak wyglądały poszukiwania Dawida

SERWISY:


Pięcioletni Dawid zaginął w środę 10 lipca. W nocy ruszyły poszukiwania, w które zaangażowano ogromną liczbę funkcjonariuszy różnych służb. Dziesiątego dnia poszukiwań policjanci odnaleźli ciało. Rzecznik stołecznej policji Mariusz Mrozek przekazał, że "z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością" jest to ciało Dawida. Jak dodał, były to "największe poszukiwania w historii polskiej policji". Przedstawiamy, jak wyglądały - dzień po dniu.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że to 5-letni Dawid" >>>

5-letni Dawid zaginął w środę 10 lipca. Z domu rodzinnego w Grodzisku Mazowieckim zabrał go ojciec. Około godziny 17 odjechali samochodem. Mężczyzna miał zawieźć dziecko do jego matki, która tymczasowo mieszka w Warszawie.

Chwilę przed godziną 21 ojciec Dawida odebrał sobie życie. Jego samochód znaleziono w grodziskiej dzielnicy Łąki. Kilka godzin później matka zgłosiła zaginięcie chłopca.

O północy ze środy na czwartek ruszyły poszukiwania Dawida.

Pierwsza doba

W akcję od samego początku zaangażowano olbrzymie siły. Prokuratura zdecydowała o wszczęciu śledztwa, które ma na celu ustalenie okoliczności śmierci ojca 5-latka.

W czwartek 11 lipca policjanci pracowali do późnych godzin wieczornych. - Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko wczorajszy dzień [czwartek - przyp. red.], to kilkuset funkcjonariuszy prowadziło poszukiwania Dawida. Tylko wczoraj przeszukaliśmy teren około tysiąca hektarów. Dziś te działania są kontynuowane. Skupiamy się na dwóch miejscach: terenie od pozostawionego pojazdu do miejsca, w którym ojciec chłopca popełnił samobójstwo, a drugi obszar to obszar autostrady, który dziś będzie przez nas sprawdzany - tłumaczył w piątek 12 lipca rzecznik stołecznej komendy policji Sylwester Marczak. W działaniach brali udział także policjanci z niemieckiego Drezna, którzy pracowali razem z psami tropiącymi.

Poszukiwania na trasie przejazdu samochodu ojca

W piątek 12 lipca służby przeszukiwały tereny w okolicy autostrady A2, węzła Konotopa, a także Grodziska Mazowieckiego i w pobliżu Lotniska Chopina.

- Mamy informacje od świadków, że na tym odcinku widziano samochód ojca 5-letniego Dawida - powiedział w piątek przed południem oficer policji, który brał udział poszukiwaniach.

Żołnierze 6. Mazowieckiej Brygady Terytorialnej, strażacy i policjanci utworzyli tyralierę i przeszukali 50-metrowy pas przy autostradzie A2. Jak informowała Katarzyna Zych z policji w Grodzisku Mazowieckim, służby sprawdzały też dwa inne tereny: okolice górki spotterskiej w pobliżu lotniska na Okęciu oraz teren od miejsca pozostawienia samochodu do torów, gdzie zmarł ojciec chłopca. Tego dnia służby przeszukały w sumie około 900 hektarów terenu. W nocy z piątku na sobotę pododdziały zwarte nie prowadziły działań. W tym czasie służby analizowały dotychczasowe ustalenia i przygotowywały działania na kolejny dzień.

W sobotę 13 lipca przeszukiwany był teren od miejsca, gdzie został pozostawiony samochód (przy kościele w dzielnicy Łąki w Grodzisku Mazowieckim), którym poruszał się ojciec z Dawidem, do autostrady A2.

Policji pomagały Wojska Obrony Terytorialnej, a także grupy poszukiwawcze i psy tropiące. Obszar został wytypowany głównie na podstawie trasy przejazdu ojca. Jak zapewniała policja, funkcjonariusze skupiają się na jego zachowaniu "przed zaginięciem i popełnieniem samobójstwa". Działania były prowadzone również w Warszawie.

Po sobotnich nocnych przygotowaniach i analizach ustaleń policjanci w niedzielę rano wznowili poszukiwania. Prowadzone były przez policję, Wojsko Obrony Terytorialnej, straż pożarną, a także z pomocą ze strony mieszkańców. Wyznaczone tereny w Grodzisku Mazowieckim i w okolicach autostrady A2 zostały podzielone na sektory i były przeszukiwane przez pododdziały zwarte.

Jednodniowa przerwa i dalsze poszukiwania

W poniedziałek poszukiwania przez oddziały zwarte zostały przerwane, bo policjanci chcieli skupić się na pracy analitycznej. We wtorek poinformowano o ich wznowieniu. Służby skupiły się na odcinku wzdłuż autostrady A2 w pobliżu Brwinowa.

Środa - siódmy dzień poszukiwań. Około 150 policjantów metr po metrze przeszukiwało okolice węzła Konotopa, gdzie ojciec Dawida miał się dwukrotnie zatrzymać. Funkcjonariusze sprawdzali okoliczne studzienki, zalesione tereny, miejsca gdzie są krzaki, a nawet cmentarze, czy nie ma tam świeżo wykopanej ziemi.

Ósmego dnia - w czwartek - generał inspektor Jarosław Szymczyk, komendant główny policji przekazał, że "pojawiły się nowe informacje". - Zdobyliśmy kolejne nagrania z monitoringów, z kamer samochodowych, przekazywane nam przez ludzi - mówił. Służby przeszukały tego dnia okolice lotniska Chopina, między innymi ogródki działkowe. Na to miejsce wskazywały logowania telefonu ojca.

W piątek służby nie ustawały w poszukiwaniach. - Intensywność tych poszukiwań absolutnie nie spada. My cały czas jesteśmy niezwykle zdeterminowani. Setki policjantów w terenie, ale także wielu policjantów w swoich biurach Niestety, na chwilę obecną nie mamy jeszcze przełomu - mówił Jarosław Szymczyk.

Przełom nastąpił w sobotę - dziesiątego dnia akcji - gdy służby skoncentrowały poszukiwania na okolicy węzła Pruszków na autostradzie A2, a dokładnie na jednym ze zbiorników wodnych. Po godzinie 16 Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji przekazał, że policjanci "odnaleźli ciało chłopca". - Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, jesteśmy przekonani, że to pięcioletni Dawid - powiedział.

Przesłuchani świadkowie, przeszukane auto i komputer W toku postępowania prokuratury przesłuchano kilkudziesięciu świadków, w tym matkę Dawida. Śledczy zbadali samochód ojca Dawida. Służby sprawdzały też zawartość komputera, pendrive'ów i rzeczy osobistych Pawła Ż.

CZYTAJ TEŻ NA TVN24.PL

Główne zdjęcie: PAP

ads//now

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2019 09:37 ~nemesis

    ktoś~ktoś

    możecie zablokować te komentarze?

    popieram, przychodzi to jakaś gówniarska patologia

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2019 08:47 ~ktoś

    możecie zablokować te komentarze?

  • realista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2019 08:12 ~realista

    Ale teraz każdy rodzic, którego dziecko zaginie będzie żądał tak wielkich poszukiwań, angażowania tak wielkich środków. Zabrzmi to okrutnie, ale Polski nie stać na coś takiego.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »