Informacje

11.02.2014 07:20 Chcą ratować gimnazjum

Dzielnica skreśla projekt rodziców
z Twardej

SERWISY:

Rodzice gimnazjalistów z Twardej mają pomysł jak uratować placówkę, która ma zniknąć z tej lokalizacji przez roszczenia. Proponują, żeby nowy budynek powstał tuż obok, na terenie obecnego boiska szkolnego. Władze Śródmieście odpowiadają jednak, że nie stać ich na realizację tego projektu.

Pomysłodawcy spotkali się w poniedziałek w władzami dzielnicy. - Rodzice przyszli do nas ze swoją koncepcją rozwiązania, które ich zdaniem byłoby optymalne dla szkoły. My przedstawiliśmy swoje argumenty, rodzice swoje – powiedziała po spotkaniu wiceburmistrz Śródmieścia Marzena Cendrowska.

Co zakłada pomysł rodziców? - Koncepcja jest taka, by pobudować nowy budynek, żeby zmieścił szkołę z Twardej, być może także inną szkołę. Miałby on stanąć na gruncie należącym do miasta oraz prywatnego właściciela. To bardzo droga koncepcja, analizowaliśmy ją już wcześniej. Szacujemy, że ten projekt kosztowałby nas w granicach kilkudziesięciu milionów złotych. Cały budżet oświatowy dzielnicy Śródmieście to 224 mln zł. Praktycznie 1/4 budżetu musiałaby zostać przeznaczona na budowę nowej szkoły. Nie mamy takich środków – podsumowała Cendrowska.

Dzielnica obstaje przy swoim

Władze Śródmieście pozostały przy swoim. Planują przenieść szkołę z budynku objętego roszczeniami. - Burmistrz Wojciech Bartelski przekazał nam, że będzie optował za przeniesieniem szkoły na Mokotów, bo to jedyne możliwe rozwiązanie. My uważamy, że tak nie jest - tłumaczyła Hanna Szeliga, przedstawicielka rodziców. - Będziemy próbowali znaleźć sojuszników wśród radnych i innych decydentów, żebyśmy jednak zostać w tym miejscu, bo uważamy, że dla szkoły to jedyna racja bytu - stwierdziła.

Rodzice nie zamierzają składać broni. Jak zapowiedziała Szeliga, we wtorek będą przekonywać do swojego pomysłu członków komisji edukacji, a w czwartek radnych miasta.

- Nie walczymy o nasze dzieci, bo one zdążą skończyć szkołę w tym miejscu, które istnieje, prywatnie nie jesteśmy tym zainteresowani, walczymy o szkołę, uważamy, że przeniesienie szkoły na Mokotów w perspektywie kilku lat jest zniszczeniem szkoły - argumentowała przedstawicielka rodziców.

Ile kosztowałaby szkoła?

Według szacunków pomysłodawców, wybudowanie nowej szkoły kosztowałoby ponad 30 mln zł (czyli o ok. 26 mln zł mniej, niż wyliczyły władze dzielnicy).

"Wstępną kalkulację kosztów wybudowania obiektu przedstawiono na przykładzie ostatnio oddanej do użytku szkoły w Warszawie na Bemowie. Powierzchnia całkowita tej placówki to 12 000 m kw a koszty wybudowania to 34 000 000 zł, czyli 2833 zł/m kw. Z uwagi na lokalizację w centrum koszty budowy mogą być minimalnie wyższe. Cena wybudowania 1 m kw obiektu nie powinna przekroczyć jednak 3 000 zł/m kw. Można więc przyjąć, że całkowity koszt inwestycji wyniesie 30 690 000 zł" – twierdzą w dokumencie przesłanym do redakcji.

"Warto podkreślić, że propozycja społeczności szkolnej z gimnazjum przy ul. Twardej rozwiązałaby większy problem oświatowy w Śródmieściu. Nowy budynek mógłby pomieścić także uczniów liceum imienia J. Nowaka-Jeziorańskiego, które ma zająć miejsce podstawowej szkoły sportowej przy ul. Hożej. Warto przypomnieć, że rodzice uczniów z Hożej nie zgadzają się na takie rozwiązanie i także walczą o przyszłość szkoły" - przekonują.

- Wybudowany miałby tam być nowoczesny budynek szkolny łącznie z salą gimnastyczną - tłumaczy architekt inż. Krzysztof Nowak, autor projektu, a zarazem członek rady rodziców gimnazjum przy Twardej 8/12.

"Jest kilka możliwości"

Obecnie, część terenu boiska na którym rodzice widzieliby budynek jest własnością miasta, a pozostałe fragmenty mają być wkrótce zwrócone rodzinom spadkobierców. W grze jest także inwestor zainteresowany odkupieniem działki od spadkobierców.

- Na prośbę rodziców w piątek 7 lutego, odbyło się spotkanie z przedstawicielem inwestora oraz pełnomocnikiem rodzin żydowskich, które posiadają roszczenia do terenu przy ul. Twardej, na którym obecnie znajduje się gimnazjum - poinformowała tvnwarszawa.pl Magdalena Marcinkowska, przedstawiciel rodziny Marcinkowskich, która chce kupić prawa do gruntu w tym miejscu. - Inwestor widzi możliwość osiągnięcia porozumienia z miastem w tym temacie i uważa, że koncepcja przedstawiona przez rodziców jest warta dyskusji - dodaje.

Czy za ten kawałek boiska, inwestor chciałby od miasta pieniądze, czy inna działkę? - Jeżeli władze miasta byłyby otwarte na propozycję postawienia nowej szkoły w głębi działki, musiałyby porozumieć się z nowym właścicielem na temat sposobu pozyskania gruntu, a możliwości jest kilka – odpowiada enigmatycznie Marcinkowska.

Zaznacza przy tym, że procedura zwrotowa wciąż trwa.

Twarda na sesji

Dzielnica musi zwrócić 75 procent gruntu, na którym jest położona szkoła. Placówka przy Twardej ma skończyć działalność w tym miejscu w 2016 roku.

W zamian uczniowie mają przenieść się do budynku przy ulicy Żywnego 25. Od Twardej jest oddalony o ponad 5 kilometrów. Na jego remont zarezerwowano ponad 8 milionów złotych. Decyzję w sprawie nowego adresu szkoły ma podjąć w czwartek Rada Warszawy. We wtorek w tej sprawie wypowiadać będą się również radni skupieni w Komisji Edukacji i Rodziny.

ran/bako

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • rodowitywarszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.02.2014 22:33 ~rodowitywarszawiak

    Coraz lepiej.. Niedługo pewnie do połowy terenu śródmieścia pożółkłe papiery z rzekomymi tytulami własności przedstawią kolejne rodziny żydowskie.
    Gdzie my żyjemy?
    Czy to jeszcze Warszawa??
    Czy to jeszcze Polska??

  • kolnierzyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2014 12:47 ~kolnierzyk

    Do środmiescia z bialymi kolnierzykami beda dojezdzac pracownicy-rodzice. I to jest argument, aby utrzymac w tym miejscu szkole.

  • jjk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2014 09:08 ~jjk

    Szkoły na Śródmieściu niedługo nie będa potrzebne, bo nie będzie tam mieszkańców. Już HGW o to zadba, wystarczy jeszcze parę razy podnieść użytkowanie.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.02.2014 02:23 ~Braciszek Tuck


    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawskie domy i działki były w znacznej mierze zadłużone po uszy i ich wartość była znikoma. Ale cóż. W czasie wojny znaczna część akt hipotecznych spłonęła i nie da się tego sprawdzić. Teraz ci „spadkobiercy” sięgają po wyremontowane nieruchomości o niepewnej przeszłości a dobre Państwo im je zwraca w imię poprawności. I tak odbywa się rozdrapywanie naszego pięknego kraju.
    Wnuk_Kamienicznika~Wnuk_Kamienicznika

    Jeżeli nawet BYŁY zadłużone, to "darmowe" korzystanie z nich przez miasto przez 60 lat, owe długi uregulowało z nawiązką. I módl się mądralo, żeby właściciele nie zaczęli wygrywać procesów o bezumowne korzystanie z czyjejś własności...

    Modlę się dobry bracie, aby Bóg przywrócił ci rozum. I nauczył dobrego wychowania. Pokój z tobą. W kamienicy.

  • jur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 21:49 ~jur

    A może tak podjąć uchwałę o nietykalności obiektów publicznych, a w zamian oddawać ziemię niezagospodarowaną na peryferiach miasta, niech tam budują co chcą {nawet drugą Japonię, Irlandię itp.}

  • Lik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 20:18 ~Lik

    Ten budynek to przede wszystkim historia Szkoły Podstawowej nr 164.
    Wara!

  • Sylwi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 19:29 ~Sylwi

    To juz nie jest szkoła rejonowa . Dostają sie do niej uczniowie bardzo zdolni dojeżdżający z całej Warszawy i nie tylko . Ważne aby nauczyciele zostali Ci sami i nadal wychowali tych młodych zdolnych ludzi na Twardzieli niekoniecznie z Twardej :)
    Obecnie polecam poziom nauczania w tym gimnazjum i nie wyobrażałam sobie aby mój syn chodził do innej szkoły :) , którą skończył i miał otwarte drzwi do najlepszych liceów w Wawie .

  • Wnuk_Kamienicznika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 17:59 ~Wnuk_Kamienicznika

    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawskie domy i działki były w znacznej mierze zadłużone po uszy i ich wartość była znikoma. Ale cóż. W czasie wojny znaczna część akt hipotecznych spłonęła i nie da się tego sprawdzić. Teraz ci „spadkobiercy” sięgają po wyremontowane nieruchomości o niepewnej przeszłości a dobre Państwo im je zwraca w imię poprawności. I tak odbywa się rozdrapywanie naszego pięknego kraju.

    Jeżeli nawet BYŁY zadłużone, to "darmowe" korzystanie z nich przez miasto przez 60 lat, owe długi uregulowało z nawiązką. I módl się mądralo, żeby właściciele nie zaczęli wygrywać procesów o bezumowne korzystanie z czyjejś własności...

  • oskar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 16:24 ~oskar


    jasio~jasio

    Ojej nie walczą o swoje dzieci, a przeniesienie szkoły jest jej zniszczeniem.... a cóż to za prestizowa placówka dydaktyczna, że aż tak ucierpi na przenosinach na Mokotów?
    buka~buka

    Szkoła nie musi być prestiżowa, żeby ludzie dobrze się w niej czuli i nie chcieli przenosić z miejsca na miejsce.

    A czy w związku z tym szkoła na Mokotowie będzie gorzej uczyć?

  • pizda bomba a nie głupek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 16:21 ~pizda…

    Szkoła to miejsce nauki, nie musi mieć tradycji.


    jasio~jasio

    Ojej nie walczą o swoje dzieci, a przeniesienie szkoły jest jej zniszczeniem.... a cóż to za prestizowa placówka dydaktyczna, że aż tak ucierpi na przenosinach na Mokotów?
    cogito~cogito

    Dlaczego we wszystkich dowcipach jasio to ten głupek? Szkoła to tradycja, jak się tego nie rozumie, to pora do szkoły.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »