Informacje

08.08.2019 17:04 ratusz odpowiada

Dyskryminacja na Orlikach? Bodnar pisze do prezydenta stolicy

SERWISY:

Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, by ratusz zapobiegał dyskryminacji kobiet w sporcie. Do biura Adama Bodnara trafiła skarga dziewczęcego klubu piłkarskiego, który miał problem z dostępem do treningów na mokotowskich Orlikach.

Apel Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara został skierowany do władz stolicy pod koniec lipca. Jego zdaniem, obowiązkiem samorządu jest systemowe wspieranie aktywności sportowej dziewcząt i kobiet. Prezydent Trzaskowski został poproszony o "analizę dostępności miejskich obiektów sportowych pod kątem potrzeb grup tradycyjnie marginalizowanych i - w razie potrzeby - opracowanie lokalnej polityki wspierania ich partycypacji".

Rzecznik zasugerował też rozważenie monitorowania działań miejskich ośrodków sportowych pod kątem udostępniania ich klubom prowadzącym zajęcia dla dzieci i młodzieży. Chciałby też, by wprowadzone zostały mechanizmy wyrównujące szanse dziewcząt i kobiet oraz innych grup dyskryminowanych.

Poznaj pełną treść pisma RPO>>>

Orliki dla wybranych?

Jednym z powodów wystąpienia RPO jest skarga klubu sportowego, który prowadzi treningi piłkarskie dla dziewczynek w wieku od 4 do 16 lat. Zajęcia odbywają się na Orlikach podlegających Ośrodkowi Sportu i Rekreacji na Mokotowie.

"Zarzucono w niej dyskryminację drużyny dziewczęcej w dostępie do obiektu OSiR, z którego korzysta kilka klubów. Pojawiły się bowiem wątpliwości, jak rozdysponować jednostki treningowe pomiędzy drużyny. Dotychczasowy sposób przydzielania ich na podstawie wniosków trenerów i ustalany w drodze nieformalnego porozumienia pomiędzy klubami i Dyrektorem OSiR nie pozwolił na porozumienie" - relacjonują pracownicy biura RPO.

Rozwiązaniem problemu miało być system przyznający połowę "jednostek treningowych" dla dziewcząt. Wprowadzono go, ale to miało nie spodobać się władzom pozostałych klubów i po kilku dniach zrezygnowano z tego pomysłu. "Spór pogłębiał brak czytelnych zasad przyznawania boisk piłkarskich, na przykład w postaci regulaminu, który wskazywałby kryteria rozstrzygania ewentualnych wątpliwości klubów" - czytamy dalej.

Rzecznik uznał obawy klubu za zasadne, bo aż 93 procent zajęć organizowanych na Orlikach w całym kraju skierowanych jest do chłopców.

Władze OSiR zwróciły się do Biura Sportu i Rekreacji w urzędzie miasta o pomoc w rozwiązaniu konfliktu. Poproszono też o przedstawienie projektu regulaminu, który miał uwzględniać potrzebę wspierania partycypacji dziewcząt. "RPO z zaskoczeniem stwierdził, że projekt regulaminu, opracowany przez Biuro Sportu i Rekreacji, nie zawiera zapisu o działaniach wyrównawczych wobec grup tradycyjnie marginalizowanych w sporcie. Nie ma też w nim odpowiednich kryteriów rozstrzygania ewentualnych sytuacji konfliktowych - nakazuje jedynie spotkania, gdy więcej niż jeden klub zgłosi rezerwację tego samego terminu. Takie działania są jednak niewystarczające" - cytują ocenę Adama Bodnara pracownicy jego biura.

"Dołożymy wszelkich starań"

Urząd miasta zapewnia, że problem równego dostępu do boisk zostanie rozwiązany. - Biuro Sportu i Rekreacji jest na końcowym etapie przygotowań do wypracowania ogólnomiejskich zasad i regulaminów korzystania z boisk sportowych typu "Moje Boisko - Orlik 2012" oraz "Syrenka". Aktualnie projekt jest uzgadniany z Panią Katarzyną Wilkołaską-Żuromską, pełnomocniczką prezydenta miasta stołecznego Warszawy do spraw kobiet - informuje Beata Wiśniewska z biura prasowego ratusza.

Zaznacza też, że kiedy wersja finalna regulaminu będzie gotowa, jego wdrażanie będzie odbywało się stopniowo i docelowo obejmie pozostałe miejskie obiekty sportowe.

- Naszym celem jest, aby przygotowywane zasady korzystania uwzględniały interesy i potrzeby wszystkich grup. Dołożymy wszelkich starań, aby wyrównać szanse dziewczynek i chłopców w dostępie do miejskich obiektów sportowych oraz zachęcić dziewczynki do większego zaangażowania w zajęcia sportowe. Mamy nadzieje, że wypracowane rozwiązania przyczynią się do wyeliminowania takich konfliktów w przyszłości - podkreśla Wiśniewska.

Fair-play

W swoim wystąpieniu RPO wyjaśnił, że do analizy problemu dyskryminacji ze względu na płeć w sporcie skłoniła go debata wokół Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Kobiet. Kolejnym z powodów był pozew złożony przez 28 piłkarek reprezentacji USA. Zawodniczki oskarżyły amerykańską federację o dyskryminację, wyrażającą się przede wszystkim drastyczną różnicą między ich zarobkami a wynagrodzeniami piłkarzy.

RPO zwrócił też uwagę na fakt, że dziewczęta znacznie rzadziej niż chłopcy podejmują aktywność sportową w ogóle. "Różnice są największe w grupach młodszych wiekowo. Według Głównego Urzędu Statystycznego mężczyźni stanowią 74,8 procenta ćwiczących w klubach sportowych. Wśród ogółu młodzieży ćwiczącej (71,3 proc.), udział dziewcząt wyniósł zaledwie 28,4 proc." - czytamy w komunikacie biura RPO.

Przyczyny takiego stanu są różne. Badania wskazują, że dominująca pozycja chłopców w sporcie jest przede wszystkim uwarunkowana kulturowo. Aktywność fizyczna jest bowiem tradycyjnie wiązana z siłą, odpornością, szybkością czy gotowością do współzawodnictwa i konfrontacji. Wszystkie te cechy są postrzegane jako męskie.

To prowadzi z kolei do powstawania stereotypów, które negatywnie oddziałują na sytuację dziewczynek i kobiet w sporcie. Kolejnym problemem jest dostęp do infrastruktury sportowej i brak systemów wsparcia sportu kobiecego. Kobiety wciąż borykają się też z nierównościami w nagradzaniu osiągnięć sportowych. Jednym ze sportów, gdzie najwyraźniej widać różnice, jest właśnie piłka nożna. W Polsce 94,2 proc. trenujących tę dyscyplinę stanowią chłopcy i mężczyźni. Dziewcząt i kobiet jest tylko 5,8 proc.

"W ocenie RPO przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć w sporcie jest warte wysiłku. Sport może być doskonałym środkiem zmiany społecznej w zakresie równouprawnienia kobiet i mężczyzn, ponieważ opiera się na wartościach fair-play, niedyskryminacji i pracy zespołowej. Pozwala stworzyć dziewczętom i kobietom przestrzeń, w której mogą one nabyć i rozwijać cechy, które mają kluczowe znaczenie dla wzmocnienia kobiet: pewności siebie, efektywnej komunikacji, zdolności przywódczych" - zaznaczono w komunikacie.

Jak uzasadnia RPO, obowiązek przeciwdziałania dyskryminacji nakłada na władze Konstytucja RP. Zobowiązują je też do tego także zapisy Konwencji ONZ oraz dokumenty Unii Europejskiej.

Tuż po objęciu urzędu prezydenta Warszawy, Rafał Trzaskowski deklarował, że wsparcie młodzieży uprawiającej sport będzie jednym z priorytetów jego kadencji:

kk/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • njhuytg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 13:45 ~njhuytg

    Dziewczynki mają uczyć się gotować i rodzić dzieci a nie w piłkę grać! Orliki służą do picia piwa i wydzierania gęby po nocach nie do treningów!

  • jam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 12:29 ~jam




    Wesoły~Wesoły

    "Rozwiązaniem problemu miało być system przyznający połowę "jednostek treningowych" dla dziewcząt. Wprowadzono go, ale to miało nie spodobać się władzom pozostałych klubów i po kilku dniach zrezygnowano z tego pomysłu. "

    Czyli jeden klub chciał mieć dla siebie połowę całego dostępnego czasu tylko dlatego, że trenują w nim dziewczynki, a nie chłopcy?
    jam~jam

    do tego odkrywcze stwierdzenie, że 93% zajęć piłkarskich w Polsce kierowanych jest do chłopców, no szok normalnie, chciałby aby rzecznik zajął sie tematem podobnej dysproporcji w zajęciach baletu.jam
    wawsw~wawsw
    ty naprawdę nie widzisz problemu. Akurat w przypadku baletu jest bardzo dużo chłopców

    Obiektywny~Obiektywny

    Czy ktoś utrudnia chłopcom dostęp do zajęć z baletu, NIE, więc nie podawaj głupich przykładów. Przestańcie pisać bzdury, chodzi o to, że dziewczynkom utrudniano dostęp do boiska, tylko z tego powodu, że to dziewczyny. Serio tak ciężko to pojąć. Chcielibyście, żeby to dotknęło waszej córki, serio?!

    Jak utrudniano? Przydzielono im pierwotnie 50% czasu, a rozumiem, że drużyn było więcej niż 2, więc to drużyny chłopięce były dyskryminowane.

  • Gosia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 12:20 ~Gosia


    Gosia~Gosia

    Zaintrygowała mnie "Pełnomocniczka ds. kobiet" i przeprowadziłam małe śledztwo. Otóż w mieście był Pełnomocnik ds. równego traktowania, jednak 19 maja został zlikwidowany. A 6 czerwca powołany został Pełnomocnik ds. kobiet. Nic dziwnego, bo pełnomocnik od równego traktowania powinien natychmiast po powołaniu pełnomocnika od kobiet poprosić o powołanie pełnomocnika od mężczyzn.
    Podsumowując, w Warszawie nie ma starań o równe traktowanie, tylko jest staranie o wynoszenie kobiet ponad wszystko.
    yadzka~yadzka



    Ach ci biedni, dyskryminowani mezczyzni...


    Dziękuję za komentarz.
    W mojej opinii walka z dyskryminacją nie polega na zamianie ról dyskryminujący-dyskryminowany. Kobiety zaczynają dostrzegać, że dyskryminowanie mężczyzn nie jest sposobem na poprawę sytuacji.

  • lupus71

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:46 ~lupus71

    marsylianka~marsylianka

    Orliki są dobrem wspólnym, powstały z pieniędzy budżetu. Powinny być sprawiedliwie dostępne dla wszystkich, tymczasem zarządcy Orlików faworyzują zajęcia dla chłopców, dyskryminując dziewczynki. Cieszę się, że nareszcie ktoś to zauważył i chce to zmienić.

    Dziewczynki nie grają w piłkę (tylko 5%) więc jaki jest sens by rezerwowac im połowę czasu?

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:45 ~nemesis



    Wesoły~Wesoły

    "Rozwiązaniem problemu miało być system przyznający połowę "jednostek treningowych" dla dziewcząt. Wprowadzono go, ale to miało nie spodobać się władzom pozostałych klubów i po kilku dniach zrezygnowano z tego pomysłu. "

    Czyli jeden klub chciał mieć dla siebie połowę całego dostępnego czasu tylko dlatego, że trenują w nim dziewczynki, a nie chłopcy?
    jam~jam

    do tego odkrywcze stwierdzenie, że 93% zajęć piłkarskich w Polsce kierowanych jest do chłopców, no szok normalnie, chciałby aby rzecznik zajął sie tematem podobnej dysproporcji w zajęciach baletu.jam
    wawsw~wawsw
    ty naprawdę nie widzisz problemu. Akurat w przypadku baletu jest bardzo dużo chłopców


    ale nie rezerwują połowy czasu na scenie dla siebie

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:43 ~nemesis

    Co za bełkot. Dziewczynki nie grają w piłkę nożną, dlatego zarezerwujmy im połowę czasu na użytkowanie boiska.
    Wybitne mózgi

  • yadzka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 10:47 ~yadzka

    Gosia~Gosia

    Zaintrygowała mnie "Pełnomocniczka ds. kobiet" i przeprowadziłam małe śledztwo. Otóż w mieście był Pełnomocnik ds. równego traktowania, jednak 19 maja został zlikwidowany. A 6 czerwca powołany został Pełnomocnik ds. kobiet. Nic dziwnego, bo pełnomocnik od równego traktowania powinien natychmiast po powołaniu pełnomocnika od kobiet poprosić o powołanie pełnomocnika od mężczyzn.
    Podsumowując, w Warszawie nie ma starań o równe traktowanie, tylko jest staranie o wynoszenie kobiet ponad wszystko.



    Ach ci biedni, dyskryminowani mezczyzni...

  • nikt2015

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 10:35 ~nikt2015

    Muszę napisać do rządu, RPO, prezydenta i wszystkich świętych, dlaczego mężczyźni są dyskryminowani: nie mogą rodzić dzieci!!!
    TRZEBA COŚ Z TYM ZROBIĆ!!!
    ...wszystkim już odbiło do dna...

  • zuza_lalka_nieduza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 09:17 ~zuza_lalka_nieduza

    Ale serio tyle samo dziewczynek co chlopcow gra w pilke? Z artykulu wynika, ze orliki musza byc dostepne dla wszystkich, a az 50% domaga sie JEDEN klub zrzeszajacy dziewczynki. To ma byc ronouprawnienie czy dyktatura mniejszosci? Jestem kobieta, ktora tez jako dziewczynka trenowala pilke nozna i jakos nie bylo problemu z korzystania nawet z treningowego boiska klubu pilkarskiego, ale nikomu nie przyszloby do glowy domagac sie podzialu fifty-fifty bo dziewczynki stanowily moze 10-15% wszystkich grajacych

  • Obiektywny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 09:12 ~Obiektywny



    Wesoły~Wesoły

    "Rozwiązaniem problemu miało być system przyznający połowę "jednostek treningowych" dla dziewcząt. Wprowadzono go, ale to miało nie spodobać się władzom pozostałych klubów i po kilku dniach zrezygnowano z tego pomysłu. "

    Czyli jeden klub chciał mieć dla siebie połowę całego dostępnego czasu tylko dlatego, że trenują w nim dziewczynki, a nie chłopcy?
    jam~jam

    do tego odkrywcze stwierdzenie, że 93% zajęć piłkarskich w Polsce kierowanych jest do chłopców, no szok normalnie, chciałby aby rzecznik zajął sie tematem podobnej dysproporcji w zajęciach baletu.jam
    wawsw~wawsw
    ty naprawdę nie widzisz problemu. Akurat w przypadku baletu jest bardzo dużo chłopców


    Czy ktoś utrudnia chłopcom dostęp do zajęć z baletu, NIE, więc nie podawaj głupich przykładów. Przestańcie pisać bzdury, chodzi o to, że dziewczynkom utrudniano dostęp do boiska, tylko z tego powodu, że to dziewczyny. Serio tak ciężko to pojąć. Chcielibyście, żeby to dotknęło waszej córki, serio?!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »