Informacje

29.05.2012 14:39 utrudnienia dla pasażerów w popołudniowym szczycie

Dwuletnie dziecko między pociągiem a peronem

Na stacji metro Politechnika dwuletnie dziecko wpadło w szczelinę między peron a pociąg. Przez godzinę między stacjami Wilanowska a Politechniką pociągi jeździły
wahadłowo. Informację otrzymaliśmy na Kontakt24.

Dwulatek ma powierzchowne rany. Został opatrzony na miejscu. - O całym zdarzeniu policjanci dostali  zgłoszenie o 13.30. – poinformował Kontakt 24 podkom. Robert Szumiata z Komendy stołecznej Policji.

Pociagi jeżdżą po jednym torze

Wypadek spowodował poważne utrudnienia dla pasażerów. - Ruch na odcinku Wilanowska-Centum przez godzinę odbywał się wahadłowo. Na pozostałych stacjach ruch odbywał się po dwóch torach – mówi Krzysztof Malawko, rzecznik metra

ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • patryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.06.2012 03:50 ~patryk

    Ja w Polsce boję się jeździć pociągami autobusami itd bo wszędzie ludzie tak się pchają śpieszą jeden na drugiego zero kultury jakieś takie dzikie instynkty...a niby cywilizowany kraj.

  • kodi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.05.2012 00:10 ~kodi

    dziwne są te niektóre komentarze i nie tylko w tym artykule ogólnie jak sie dziecka pilnuje mam dwóch synów 4 i 2 latka od małego jeżdzą pociągami podmiejskimi i metrem autobusem pociągiem raz z wózkiem teraz jak już młodszy ma 2 latka rzadko urzywam wózka i radze sobie swietnie trzymam obydwóch synów za re\ekę i nawet nie ma mowy zeby się puścił wyrywa się staje ma tłumaczone i idzie dalej i nie wiem jak ci niektórzy rodzice trzymaje swoje dzieci ze im sie wyrywaja ja wiem ze sa takie i takie dzieci ale bez przesady dziecko mus wiedziec ze rodzic ma nad nim kontrole a nie dziecko nad rodzicem a po drugie dziecko się raczej 2 latka bierze na ręcę i się wsiada lub wysiada

  • MirkaS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 23:53 ~MirkaS

    Jakie to typowe dla niektórych wydać sąd nie mając zielonego pojęcia co się stało.
    Stałam na stacji gdy wypadek się wydarzył. Dziadek trzymał malucha za rękę (nie mama babcia ciocia itd jak juz wiele napisało), dziadek nie zagadał się jak już wiele tez pisało tylko tłum walił do wyjścia nie patrząc,że małe dziecko stoi na krawędzi.Nóżka mu się podwinęła i zahaczyła o krawędź.Błagam wszystkich piszących nieprawdę i osądzających innych. Nie róbcie tego bo nawet nie wiecie ile możecie takim gadaniem zrobić komuś przykrości. Pozdrawiam serdecznie i uważajmy na siebie i swoich bliskich.

  • nika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 22:55 ~nika

    OJCIEC 2latka~OJCIEC 2latka

    Ależ pani ma tupet!Dwulatka trzeba w takich miejscach upilnować!,wiem jak to jest bo też mam takiego łobuziaka!!!pani słowa tylko świadczą o opiece jaką dawała pani własnym dzieciom!WSTYD!



    opiekowałam się dzieckiem bardzo dobrze i jak widac czytanie ze zrozumieniem jest twoja slabą stroną, moje dziecko przewracało się nawet jak go trzymalam za rękę ...nie tupet i nie wstyd a samo życie, a dziecko nawet 2letnie musi sie uczyć, nie mowie , ze akurat w metrze mozna go puścić samego aby latało , ALE WYPADKI SIĘ ZDARZAJĄ! KAŻDEMU! nawet takiemu idealnemu tacie jak ty.... i oby nigdy nie musialbyś tego doswiadczyć...bo otrzymasz krytykę po calych plerach....

  • james

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 22:50 ~james

    Ci co piszą o trzymaniu dziecka za rączkę chyba nie mają z nimi za wiele wspólnego, dziecko nawet z ręki potrafi się wyrwać a ty jeden z drugim nie jestś w stanie nad tym zapanować, wystarczy że pomyślisz o ładnej dziwczynie albo nowej kiecce na chwilę i uścisk dłoni jest poluzowany, bo nie jesteś w stanie 100% czasu myśleć o tym że trzymasz dziecko za rękę szczególnie w tak zbaraniałym tłumie jak w metrze, dlatego dla dzieci trzeba zakłdać szelki/kamizelki i trzymać je dosłownie na smyczy owiniętej dookoła ręki.

  • MIND THE GAP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 22:08 ~MIND THE GAP

    MIND THE GAP!

    Stacja Politechnika jest na łuku - to zwiększa szparę między pociągiem a krawędzią peronu.

    MIND THE GAP!

    Poza tym teoretycznie nie ma większego problemu, żeby 2-latek zmieścił się między pociąg metra i peron w miejscu, gdzie połączone są wagony.

    MIND THE GAP!

    Wypadki się zdarzają, nie zawsze z winy opiekuna. Nie bronię dziadka, ale są sytuacje naprawdę nie do przewidzenia. Kto nie był, nie widział - niech nie ocenia. A już pisanie o matce (której tam podobno wcale nie było) jest przykładem typowego forumowego trollowania. Przykre.

    MIND THE GAP!

    I na koniec: MIND THE GAP!

    MIND THE GAP! - standardowy komunikat w londyńskim metrze: "uważaj na szparę/dziurę" (bez dwuznaczności proszę ;-)))

  • chmiel75

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 21:39 ~chmiel75

    Dobrze że nic się dziecku nie stało... Mało ważne że ktoś miał dłuższy powrót do domu z pracy czy gdzie tam się wybierał.

  • daria950412

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 21:26 ~daria950412

    Co do szczeliny między pociągiem a krawędzią peronu, to faktycznie jest ona szeroka. Mam młodsze rodzeństwo i jak czasami jeżdżę z nimi metrem to mam stracha. Mała stopa dziecka jest w stanie wejść w każdą szczelinę. Czasami nic nie daje to, że się patrzy i pilnuje dziecka. Do takiej sytuacji może dojść w ułamkach sekundy. Warto też dodać, że niektórzy pasażerowie okazują tak niski poziom wychowania, że nawet kiedy widzą małe dziecko to nie zwolnią tempa i pchają się nie zważając na niebezpieczeństwo. Nie mówiąc już o kwestii zwalniania miejsca. Miałam okazję być świadkiem sytuacji kiedy matka podróżująca z paroletnim dzieckiem spotkała się z ostrą krytyką ze strony starszej pani, po tym jak dziecko upadło w momencie gwałtownego hamowania autobusu. Dlaczego ZTM nie zdecyduje się na zainstalowanie specjalnych bramek, które otwierają się wraz z drzwiami metra. W taki sposób można by zapobiec wielu wypadkom. Myślę, że zamiast zajmować się cały czas krytyką innych ludzi, powinniśmy spojrzeć na siebie. Czasami cechy, których się najbardziej wypieramy, dotyczą właśnie nas.

  • OJCIEC 2latka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 20:52 ~OJCIEC 2latka

    Ależ pani ma tupet!Dwulatka trzeba w takich miejscach upilnować!,wiem jak to jest bo też mam takiego łobuziaka!!!pani słowa tylko świadczą o opiece jaką dawała pani własnym dzieciom!WSTYD!

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2012 20:37 ~xxx

    Szkoda że nikt nie napisze o tym co się działo w tym czasie na dworcu metro centrum. Tam mało się ludzie nie stratowali. Podawane komunikaty były sprzeczne a tłum uniemożliwiał swobodne przemieszczanie. Dobrze że tam nic się nie stało.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »