Informacje

17.08.2017 16:56 MIESZKAŃCY SĄ PRZECIW

Dwa tygodnie na zmianę nazw ulic.
Później zdekomunizuje je wojewoda

SERWISY:

Tylko dwa tygodnie zostały władzom miasta na zmianę nazw ulic, które - zgodnie z nowymi przepisami - propagują komunizm. Przygotowania idą opornie. Mieszkańcy są niechętni, ale ustawa nie pozostawia pola do manewru. Radni są w kropce, a przed nimi jeszcze usuwanie pomników.

Temat dekomunizacji rozgrzewa mieszkańców od kwietnia ubiegłego roku, kiedy to parlament przyjął ustawę zakazującą propagowania komunizmu poprzez nazwy ulic, placów czy skwerów.

Które ulice zmienią swoich patronów? Na jakich? Kiedy to się wydarzy i jakie będą koszty? Te pytania zadają sobie urzędnicy i mieszkańcy. Odpowiedzi wciąż nie ma, mimo że "deadline" już na początku września.

"Mieszkańcy nie chcą zmian"

W czerwcu miasto rozpoczęło konsultacje społeczne w sprawie zmiany 12 nazw. Wśród nich były między innymi takie ulice jak Juliana Bruna (na Mokotowie), Józefa Ciszewskiego czy Związku Walki Młodych (na Ursynowie). Badanie zakończyło się 31 lipca.

Na szczegółowy raport - jak informuje Agnieszka Kłąb z urzędu miasta - wciąż czekamy. Jednak jak mówi nam Anna Nehrebecka, radna Warszawy i przewodnicząca komisji nazewnictwa, zdecydowana większość biorących udział w konsultacjach nie chce zmian. - Około 90 procent ludzi jest przeciwko - mówi.

Co dalej? Nie wiadomo. - Zobaczymy, na najbliższej sesji na pewno będziemy na ten temat rozmawiać - zapowiada Nehrebecka.

Zgodnie z zapisami ustawy dekomunizacyjnej, jeśli miasto nie zmieni nazw propagujących komunizm do 2 września, pałeczkę przejmie wojewoda. - Jednym podpisem będzie mógł je zmienić, nie patrząc na to czego chce miasto i jego mieszkańcy - przyznaje Nehrebecka.

Przed podjęciem decyzji wojewoda będzie musiał jednak zasięgnąć opinii Instytutu Pamięci Narodowej.

Pomniki z cokołów

Wkrótce władze miasta mogą mieć jeszcze więcej problemów. Do ulic dochodzą bowiem pomniki. Wszystko przez nowelizację ustawy dekomunizacyjnej, którą parlament przegłosował w czerwcu, a prezydent Andrzej Duda podpisał w połowie lipca. Wedle jej zapisów, usunięte mają zostać monumenty, obeliski, popiersia, płyty pamiątkowe, które gloryfikują dawny system.

Przepisy ustawy nie będą dotyczyć pomników niewystawionych na widok publiczny, znajdujących się na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku.

Czas na pozbycie się pomników wynosi 12 miesięcy od dnia wejścia ustawy w życie (czyli od lipca 2018 roku). Natomiast obowiązek usunięcia spoczywa na właścicielu nieruchomości (albo użytkowniku wieczystym), na którym dany monument stoi.

Decyzja należy do radnych

W stolicy jedne z najbardziej charakterystycznych obelisków upamiętniające czasu komunizmu znajdują się na Pradze Południe. Pierwszy to Pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Czerwonej w parku Skaryszewskim. Drugi - pomnik generała Zygmunta Berlinga między rozjazdami Trasy Łazienkowskiej. Ten ostatni nie dalej jak dwa tygodnie temu został oblany czerwoną farbą. Dwaj mężczyźni odpowiedzialni za ten występek zostali zatrzymani przez policję.

Nie był to też pierwszy tego typu incydent. Obelisk generała był oblewany farbą w ostatnich latach kilkukrotnie.

Obydwa obeliski stoją na gruncie miejskim, dlatego z pytaniem o ich przyszłość kierujemy się do warszawskiego ratusza. - Wszystkimi sprawami związanymi ze zmianą nazw pomników zajmuje się rada miasta, podobnie jak w przypadku ulic - informuje krótko Agnieszka Kłąb z biura prasowego.

Radna Nehrebecka przyznaje: - Na razie na temat pomników w ogóle nie rozmawialiśmy. Najpierw musimy zrobić porządek ze zmianą ulic.

Zdjęcie na stronie głównej: Adrian Grycuk/Wikipedia (CC BY-SA 3.0)

kw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • hrhrhr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 21:23 ~hrhrhr

    robia miejsce dla nazw i pomników kaczynskiego?

  • Artur Kaczmarski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 13:25 ~Artur Kaczmarski

    Zgodnie z prawem, dokumentów będzie można używać tak długo, aż stracą ważność. Zdecydowano też, że pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących zmiany nazwy, dokonanej na mocy ustawy, w księgach wieczystych, rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych będą wolne od opłat zgodnie z ustawą.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 12:56 ~Braciszek Tuck

    To ciekawy trend. Czekam tyko, kiedy odezwą się spadkobiercy właścicieli zreprywatyzowanych majątków ziemskich i upomną się o zwrot tych pól umajonych zbożem rozmaitem. To się powinno wszystkim spodobać.

  • art

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 12:53 ~art


    Mazurek~Mazurek

    Mamy dosyć obecności w naszych miejscowościach wytworów komunistycznej propagandy.
    reszek~reszek

    To niech twoi rodzice oddadzą "komunistyczne" dyplomy i wyprowadzą się z "komunistycznych" mieszkań, głuptasku. A co.

    Plus zwrot za studia, które niesłusznie były wtedy bezpłatne. I za naukę czytania i pisania dla szanownych rodziców, przybyłych tu do miasta.

  • svasv

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 12:50 ~svasv

    a kto zapłaci tym ludziom za wymiane dokumentów? dowod, prawo jazdy, dowod rejestracyjny i milion innych - przeciez to majatek! poroniony pomysl...

  • pomyśl trochę

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 12:50 ~pomyśl trochę


    Dosia125~Dosia125

    mam nadzieję, że ci pomysłowi dobromirowie zapłacą z własnej kieszeni za tę zmianę, szczególnie koszta związane z wymianą dowodów, wymianą dokumentów w KRS, ZUS, PZU, itd.
    technik~technik

    Nowa ustawa dekomunizacyjna nie wymaga od mieszkańców zmian dokumentów, nawet jeśli nazwy ulic ulegną zmianie.

    Co ty pleciesz. Właściciel firmy będzie mieć w dokumentach np. ulicę Berlinga, a szukać go mają na ulicy np. świętego Onufrego?

  • oj durny ty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 12:47 ~oj durny ty


    nick~nick

    Jest dużo więcej ważniejszych problemów, np. trzeba zlikwidować reprywatyzację. To dużo ważniejsze, bo już 7 pokolenie spłaca rzekomych "spadkobierców" rzekomych przedwojennych "właścicieli". Poza tym, w imię naprawiania prawa, które było w danym momencie mniejszym złem (czyli dekret Bieruta) wyrządza się krzywdę innym.
    Interesik~Interesik

    Może też być inaczej : Już któreś z rzędu pokolenie korzysta z profitów odniesionych w wyniku bezprawnej komunistycznej grabieży majątków PRAWDZIWYCH spadkobierców. Mnie zabrano dom łącznie z apteką, i mimo, iż władze miasta doskonale wiedziały o moim istnieniu, po nastaniu nowego ustroju sprzedano moją własność prywatnemu przedsiębiorcy.

    To TY miałeś przed wojną aptekę? Czyli - przed wojną ukończyłeś studia, staż przed pracą i później tam pracowałeś. Zatem masz dzisiaj 105 - 110 lat. Pogratulować kondycji.

  • technik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 12:44 ~technik

    Dosia125~Dosia125

    mam nadzieję, że ci pomysłowi dobromirowie zapłacą z własnej kieszeni za tę zmianę, szczególnie koszta związane z wymianą dowodów, wymianą dokumentów w KRS, ZUS, PZU, itd.

    Nowa ustawa dekomunizacyjna nie wymaga od mieszkańców zmian dokumentów, nawet jeśli nazwy ulic ulegną zmianie.

  • luiza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 12:40 ~luiza

    Miałeś pół roku na zgłoszenie się i odebranie swojego mienia, pod warunkiem, że rzeczywiście było twoje i byłeś w tzw. jego posiadaniu. Cóż - niewiedza kosztuje...
    Poczytaj sobie fachowe artykuły, np. autorstwa prof. Ewy Łętowskiej. Tylko po co było odbierać gruzy - lepiej niech państwo odbuduje, a potem się zgłoszę po roszczenia...

    A czy Twoi przodkowie czasem nie skorzystali z tzw. Lex E Wedel? To też trzeba sprawdzić, bo może powinieneś również odziedziczyć dług, który trzeba spłacić do BGK.


    nick~nick

    Jest dużo więcej ważniejszych problemów, np. trzeba zlikwidować reprywatyzację. To dużo ważniejsze, bo już 7 pokolenie spłaca rzekomych "spadkobierców" rzekomych przedwojennych "właścicieli". Poza tym, w imię naprawiania prawa, które było w danym momencie mniejszym złem (czyli dekret Bieruta) wyrządza się krzywdę innym.
    Interesik~Interesik

    Może też być inaczej : Już któreś z rzędu pokolenie korzysta z profitów odniesionych w wyniku bezprawnej komunistycznej grabieży majątków PRAWDZIWYCH spadkobierców. Mnie zabrano dom łącznie z apteką, i mimo, iż władze miasta doskonale wiedziały o moim istnieniu, po nastaniu nowego ustroju sprzedano moją własność prywatnemu przedsiębiorcy.

  • Wylot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2017 11:43 ~Wylot

    Zawiedziony~Zawiedziony

    łatwiej zmienić patronów ulic niż wyrzucić komuchów z Sejmu.

    I z władz PiS-u.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »