Informacje

15.10.2016 16:45 Nie sprzątają "gabarytów"

Duży śmieć = wielki problem

SERWISY:

Szafki i łóżka leżą na chodnikach, miejscach parkingowych i trawnikach. Choć sprawa śmieci jest ustawowo uporządkowana od trzech lat, to z tzw. "dużymi gabarytami" jest problem. Na warszawskich ulicach ciągle można natknąć się na dzikie składowiska mebli.

Teoria jest prosta - mieszkańcy płacą miastu za wywóz śmieci, a miasto śmieci wywozi. W praktyce - rozmiar ma znaczenie. "Segregowane suche", "odpady zmieszane" i "szkło opakowaniowe" rzeczywiście regularnie znikają z altanek i pojemników. Gorzej, jeśli ktoś zmienia sofę lub pozbywa się meblościanki, którą czule polerowała jego babcia.

Na trasie moich codziennych spacerów pewnego dnia pojawiła się właśnie taka kolekcja: stare szafki kuchenne z substancji nieudolnie imitującej drewno brzozy i peerelowska wersalka w kolorze brąz - jednym z dwóch w dostępnych w tamtych czasach. Żaden z obiektów nie należy do kategorii "po odnowieniu sprzedasz hipsterowi za kilkaset złotych", więc nikt się nad nimi nie ulitował.

Bez odbioru

Śmieciarka nie dojechała przez kilka kolejnych dni. Za to kupa "gabarytów" się powiększyła, bo śmieci mają społeczny charakter - pojedynczy porzucony osobnik natychmiast przyciąga kolejne. "Być może wrogiem czystości jest brak przepływu informacji" - pomyślałem. I postanowiłem dać śmieciarce szansę. Odpaliłem aplikację 19115, dokonałem zgłoszenia. Był 19.09.2016 godzina 17:24.

Zgłoszenie otrzymało status "nowe". Reakcja nastąpiła niemal natychmiast, bo już o 17:37 status zmienił się na "w trakcie".

Tyle, że ten sam status zgłoszenie ma do dziś. A kupa mebli dalej leży na Różanej. Zapytałem więc urząd miasta, kto powinien to posprzątać?

Teoria z regulaminów

- Odbiór odpadów wielkogabarytowych ze wszystkich typów nieruchomości realizowany jest bez dodatkowych opłat. Dodatkowo, w okresie poświątecznym, w ramach systemu gospodarowania odpadami w Warszawie, organizowane są dwie zbiórki choinek - informuje Justyna Michalak z zespołu prasowego ratusza.

Ratusz przytacza "Regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie m. st. Warszawy" z 2015 roku. Wynika z niego, że odpady wielkogabarytowe wywożone są nie rzadziej niż raz w miesiącu, a mieszkańcy powinni ustawić je w specjalnie wyznaczonym miejscu 24 godziny przed wywózką. Za niewykonanie obowiązków wynikających z regulaminu grozi grzywna.

Zgłaszaj umiejętnie

Dwa dni później zadzwonił pracownik urzędu miasta odpowiadający za linię 19 115. W sprawie mojego zgłoszenia o meblach na Różanej przeprowadzono małe śledztwo wewnętrzne. Okazało się, że źle określiłem charakter śmieci - nie kliknąłem, że to "zalegające gabaryty". Przez to zgłoszenie nie trafiło do śmieciarzy, tylko do straży miejskiej. Strażnicy uznali, że to jednak gabaryty i poprosili administratora wspólnoty o reakcję. Ten uznał, że śmieci należą do sąsiedniej wspólnoty. Dwóch administratorów spierało się o to, kto powinien poprosić o wywóz starych mebli. A stare meble cierpliwie leżały.

Naprawdę zgłaszaj umiejętnie

Dlaczego administratorzy przerzucali się odpowiedzialnością? Możliwości są dwie - z niedoinformowania podpartego skąpstwem lub z lenistwa. Drugiego przypadku nie warto omawiać. W pierwszym kluczowe jest to, że dziś potrzebę wywozu gabarytów wystarczy zgłosić. Wspólnota nie ponosi kosztów poza - i tak uiszczaną - "opłatą śmieciową". Według umów miasta z wykonawcami wywóz powinien nastąpić w ciągu 7 dni od zgłoszenia.

"Zgłosić gabaryt" może administrator, ale może i mieszkaniec. Pomocna jest usługa 19115 - przez www, telefonicznie lub przez aplikację. Urzędnicy obiecali nawet poprawić jej intuicyjność, żeby zgłoszenia trafiały tam, gdzie powinny.

Zapytałem, czy nie warto by było, żeby duże śmieci wywożone były z automatu - niech pracownik na co dzień opróżniający "odpady zmieszane" ma obowiązek zauważania gabarytów i informowania swojego pracodawcy, że tu i tam trzeba wysłać większy samochód. - Być może, zastanowimy się nad rozwiązaniem - odpowiedział mój rozmówca.

Szukam informacji o możliwościach pozbycia się gabarytów - na swojej klatce schodowej, na tablicy ogłoszeń dla mieszkańców. Nie ma. Podobnie w okolicznych domach. A sąsiad już od ponad miesiąca cieszy się nową wersalką i meblami kuchennymi...

Marcin Chłopaś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Gaba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2016 09:03 ~Gaba

    Mieszkam na Ochocie w domu jednorodzinnym. Mamy przez MPO ustalony harmonogram zabierania odpadów, również gabarytów. Wystawiamy je nie wtedy kiedy nam jest wygodnie , tylko w przeddzień zaplanowanej wywózki i wszystko gra, gabaryty typu szafki, fotele czy regały znikają zgodnie z harmonogramem. Przecież w ten sam sposób /znając daty/ Polacy w Europie zaopatrują się w meble, czy przestarzały sprzęt elektroniczny. Trzeba postępować zgodnie z harmonogramem, a nie będzie bałaganu i rozmoczonych mebli na ulicy.

  • kamil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2016 02:46 ~kamil

    Zasadniczo tu są dwa problemy. Po pierwsze kultura mieszkańców i chęć do współpracy. Nie wszędzie można wybudować dużą altanę do składowania gabarytów i to należy zrozumieć. Dlatego w takich przypadkach wystarczy, aby administrator wieszał ogłoszenia o planowanej zbiórce, a lokatorzy wystawiali wówczas wszystkie rzeczy, których mają zamiar się w najbliższym czasie pozbyć. Odbiór gabarytów w ramach kosztów przysługuje co miesiąc, więc nie powinno to być problemem. Z autopsji znam przypadki, gdy z tygodniowym wyprzedzeniem było wieszane ogłoszenie, a dzień po zabraniu gratów pojawiały się nowe. Druga sprawa to bałągan w firmach wywożących śmieci. Często kilkukrotnie trzeba zgłaszać konieczność odbioru.

  • żoli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2016 12:10 ~żoli

    Z MPO od 3 lat jest problem co miesiąc nie odbierają jakiejś partii śmieci w terminie, nawet zgłoszenia na 19115 nie pomagają a jednostka nadzorując w mieście nie odpowiada anie nie potrafi wyciągnąć konsekwencji od MPO.

  • Warszawiak69

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2016 10:40 Warszawiak69

    Ludzie jakie wy tu problemy macie nie wiem czy sie śmiać czy płakać !!! ???
    Mieszkam od lat na Bemowie II i tu w każdy wtorek (dawniej był inny dzień) jeździ ekipa po osiedlu i zbiera duże gabaryty.
    Inna sprawa to mieszkańcy którzy wiedząc kiedy jeździ ekipa wywalają w środę i śmieci przez cały tydzień stoją pod zsypami.

  • szum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2016 10:19 ~szum

    Nikt tego i tak nie czyta oprócz nas,tu piszących .

  • jam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2016 08:33 ~jam

    Piękny Roman~Piękny Roman


    Farby, lakiery itd. możesz oddać do punktu selektywnego zbieranie odpadów.

    Natomiast strzykawki to już zaiste ciekawy temat.
    Wg. informacji znalezionych w internetach NIE MOŻNA uruchomić punktów zbierania strzykawek i igieł bo to.... UWAGA... produkt NIEBEZPIECZNY (no jest niebezpieczny, bezdyskusyjnie), ale spokojnie możemy to wywalić do kubełka na odpady pozostałe po segregacji (czyt. PO PROSTU DO ŚMIECI).

    Bareja wiecznie żywy :D

    Może TVN ponownie zgłębiłby temat, bo z tego co znalazłem to już kiedyś w UWADZE poruszaliście ten problem, ISTOTNY problem.

    Z farbami to jest czysta abstrakcja, nikt nie będzie jeździł do specjalnych puktów, miasto powinno zapewnić odbiór wszelkich odpadów z miejsca zamieszkania, ewentualnie zbudować szeroka sieć punktów odbioru, tak aby każdy miał do niego maks 10 minut.

  • marcinch78

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.10.2016 07:47 ~marcinch78

    max~max

    Niestety, problem jest w ludziach, nie w wywozie śmieci... Moja wspólnota zarządza zbiórkę i bezpłatny wywóz gabarytów dwa razy do roku: przed wakacjami i przed Bożym Narodzeniem (typowe „wiosenne” i „jesienne” porządki). Bez problemu można sobie tak zaplanować remonty, żeby skorzystać z tych darmowych wywozów (no a jeśli koniecznie meble chce się wymieniać w innym terminie, to można je upchnąć w piwnicy, albo wywieźć na własny koszt). Ogłoszenie wisi ze dwa tygodnie, ludzie znoszą gabaryty na podwórko, potem są wywożone. No i co? Oczywiście nie minie miesiąc, żeby pojawiły się nowe. Jeśli sami nie potrafimy zrozumieć reguł gry, zasad współżycia i dostosować się do nich, to będziemy żyć w śmietniku — taka prawda.

    Zmieniam regał,mogę stary upchnąć w twojej piwnicy?To tylko 2 miesiące.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.10.2016 22:46 ~Piękny Roman

    trampolina~trampolina

    A co z resztkami farb, lakierów, gładzi?
    A co ze strzykawkami po lekach, których nie chce przyjąć apteka?

    UM powinien bardziej sprawę naświetlić i nie skupiać się tylko na trzech kolorach pojemników, które wszyscy mają w małym palcu, tylko naświetlić procedury dla śmieci bardziej kłopotliwych i mniej standardowych.

    Pochwalony.

    Farby, lakiery itd. możesz oddać do punktu selektywnego zbieranie odpadów.

    Natomiast strzykawki to już zaiste ciekawy temat.
    Wg. informacji znalezionych w internetach NIE MOŻNA uruchomić punktów zbierania strzykawek i igieł bo to.... UWAGA... produkt NIEBEZPIECZNY (no jest niebezpieczny, bezdyskusyjnie), ale spokojnie możemy to wywalić do kubełka na odpady pozostałe po segregacji (czyt. PO PROSTU DO ŚMIECI).

    Bareja wiecznie żywy :D

    Może TVN ponownie zgłębiłby temat, bo z tego co znalazłem to już kiedyś w UWADZE poruszaliście ten problem, ISTOTNY problem.

  • trampolina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.10.2016 20:29 ~trampolina

    A co z resztkami farb, lakierów, gładzi?
    A co ze strzykawkami po lekach, których nie chce przyjąć apteka?

    UM powinien bardziej sprawę naświetlić i nie skupiać się tylko na trzech kolorach pojemników, które wszyscy mają w małym palcu, tylko naświetlić procedury dla śmieci bardziej kłopotliwych i mniej standardowych.

    Pochwalony.

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.10.2016 19:50 ~waw

    SEBBAXSEBBAX

    każdy operator wywożący śmieci ma swój grafik wywozu gabarytów. wystarczy do nich zadzwonić - a powiedzą kiedy będą odbierać. zamiast skarżyć i donosić (bo to ludzie dziś potrafią najlepiej) - wystarczy sprawdzić

    ... a jeszcze lepiej samemu wywieźć.
    Hanka za mało bierze, by jej urzędnicy takimi głupotami się zajmowali.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza terroryzuje Park Praski - zaalarmowała reporterka24. Na Kontakt24 wysłała zdjęcie zwierzęcia z dostojną brodą i budzącymi respekt rogami. Według relacji... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »