Informacje

04.07.2013 07:25 kłopoty pasażerów na lotnisku chopina

Dreamliner do Toronto w końcu wystartował

Noc w hotelu, a wcześniej w gigantycznych kolejkach na lotnisku spędzili klienci PLL LOT, którzy z powodu usterki dremlinerów nie odlecieli w środę do Chicago i Toronto. "Do tej pory stoimy w kolejce i nie wiemy co mamy ze sobą zrobić. Jesteśmy bezradni" - mówili stojący w kolejce pasażerowie. "Czy jesteśmy gdzieś w jakimś Zanzibarze?" - dopytywali.

Samolot miał ponownie wystartować do Toronto w czwartek o godzinie 9. "Siedzimy już na swoich miejscach w tej samej maszynie. Mamy już opóźnienie, pasażerowie nadal wchodzą do środka" - mówiła w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 o godzinie 9.20 pani Karolina, jedna z pasażerek.

O godzinie 10.12 maszyna wzbiła się w powietrze. Jak informowała wcześniej rzeczniczka PLL, był to ten sam samolot, który wczoraj nie mógł wylecieć.

Z powodu usterki nie wystartował natomiast dreamliner, która miał lecieć w środę do Chicago. "Lot do Chicago został anulowany jeszcze przed wejściem pasażerów na pokład. Zadbaliśmy o to, aby przebukować wszystkie bilety" - zapewniła rzeczniczka. "Część osób poleciała z przesiadką już dzisiaj rano. Reszta pasażerów odleci w ciągu dnia" - dodała.

Długie godziny w samolocie

Pierwszy dreamliner miał wylecieć z Lotniska Chopina do Toronto w środę o godzinie 12:50. "Wsiedliśmy do samolotu i dopiero po około godzinie zostaliśmy poinformowani o awarii i że nad jej usunięciem pracują już technicy" - powiedziała w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 pani Karolina. Jak relacjonowała pasażerka, załoga około trzech lub czterech razy informowała o wydłużeniu czasu pracy nad usterką. Dopiero około godziny 19 podjęto decyzję o wypuszczeniu pasażerów z samolotu.

Wszystko przez usterkę

"Doszło do drobnej usterki systemu identyfikacji samolotu w powietrzu" - poinformowała redakcję Kontaktu 24 Barbara Pijanowska-Kuras, rzeczniczka PLL LOT. Jak argumentowała, jeżeli pojawia się jakakolwiek wątpliwość, to technicy sprawdzają sprawność samolotu, bo bezpieczeństwo jest sprawą priorytetową. Rzeczniczka dodała, że pasażerom na pokładzie zapewniono przekąski oraz napoje.

Dlaczego pasażerowie musieli tak długo czekać na pokładzie? Jak stwierdziła rzeczniczka, jest to "konsekwencja wdrożenia procedur i podjętych decyzji".

"Wiem, że zebrała się grupa pasażerów, która napisała podanie o odszkodowanie i zbierała podpisy" - poinformowała nas pasażerka. "Wnioski o odszkodowania są bezzasadne, ponieważ wdrożono wszelkie procedury oraz zadbano o bezpieczeństwo i komfort pasażerów" - powiedziała Barbara Pijanowska-Kuras.

Problem również z drugą maszyną

Jak się okazało to nie jedyny problem LOT-u z dreamlinerem, jaki pojawił się w środę na warszawskim lotnisku. Awarii uległ także drugi samolot, który o godzinie 16:55 miał odlecieć do Chicago. "To nie jest ten sam rodzaj awarii, co w samolocie do Toronto. Tu pojawił się kłopot z zasilaniem w samolocie. Lot został anulowany" - poinformowała nas o godz. 22 rzeczniczka.

W wyniku tych dwóch zdarzeń pasażerowie samolotu do Toronto i Chicago zostali odprawieni i ustawili się w kolejce po vouchery na hotel. W sumie w kolejce stanęło około 400 osób.

Jak dodała, przed godziną 23 pozostała grupa około 30 osób oczekujących jeszcze na voucher.
Jak zapewniła rzeczniczka, po wyjściu pasażerów z samolotu, linie zapewniły im gorące posiłki oraz nocleg w hotelu. Termin lotu do Toronto został przełożony na czwartek na godzinę 9 rano. "Pasażerom do Chicago staramy się przebukować bilety" - powiedziała rzeczniczka.

Gigantyczne kolejki

Klienci w rozmowie z TVN24 skarżyli się na chaos informacyjny i ogromne kolejki przy odbieraniu voucherów na nocleg w hotelu. "Do tej pory stoimy w kolejce i nie wiemy co mamy ze sobą zrobić. Jesteśmy bezradni" - mówiła ok. godz. 23 w rozmowie z TVN24 jedna z pasażerek lotu do Toronto. "Na pokładzie samolotu zebraliśmy dwieście parę podpisów. To będzie pozew zbiorowy" - dodała. "Starsze osoby tam leżą, mdleją już, dzieci płaczą, żadnej pomocy" - dodawał inny pasażer.

"Moja córka nie dostała wody, żadnej kanapki, nic nie dostała. Wracałam 120 kilometrów, żeby dowieść jej tutaj wodę. A ona stoi dalej w kolejce i nie wiadomo o której jutro poleci, jak poleci i gdzie będzie zakwaterowana" - mówiła z kolei matka pasażerki lotu do Chicago.

Rzeczniczka: Doszło do spiętrzenia

"Kolejka wynika z tego, że doszło do spiętrzenia, ponieważ w jednym momencie musieliśmy obsłużyć pasażerów z kilku rejsów. Jednego do Toronto, drugiego do Chicago" - tłumaczyła na antenie TVN24 rzecznika PLL LOT. "Rozumiem pretensje i zdenerwowanie pasażerów. Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Mogę przeprosić, że czują się zdenerwowani" - dodawała.

"Zadbaliśmy o to, aby pasażerowie mogli spędzić spokojną i wygodną noc. Dostali dodatkowe napoje, dostali także posiłki" - zapewniła rzeczniczka. Jak dodała, "kiedy emocje w pewnej chwili opadną, to wszyscy dostrzegą kwestię bezpieczeństwa".

Czytaj też na Kontakt24.

aolsz//tka

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Figo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2013 07:28 ~Figo

    a uważajta tam na psy z paralizatorami ;-)

  • Ela

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 23:25 ~Ela

    A ta woda to jakaś święcona musiała być, że nie można było na lotnisku butelki kupić?

  • Beaya

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 22:17 ~Beaya

    Wszyscy madrzy sie wypowiadaja. Akurat jestem Matka ktora dowozila wode Córce 120 km. Pasażerowie byli przetrzymywani w miejscu kontroli bezpieczeństwa, ponieważ musieli odebrać bagaże z samolotu który nie poleciał. Nie mieli możliwości gdziekowiek się ruszyć, poniewaz im na to nie pozwolono, do momentu, ąz nie odbiorą bagaży. Cała sytuacja trwała 2 godziny, a sytuację na bieżaco miałam od Córki, kiedy zapadła decyzja powrotu na lotnisko.wody ani zywności nie dostarczyła im też słuzba LOTU, chociaż był to ich obowiązek. Łatwo się wypowiadać i kogoś oceniać. Latamy do USA regularnie. Nie macie pojęcia to nie wyrażajcie opinii i nie obrażajcie innych ludzi!!!!!

  • Susza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 22:11 ~Susza


    gpz500~gpz500

    "Moja córka nie dostała wody, żadnej kanapki, nic nie dostała. Wracałam 120 kilometrów, żeby dowieść jej tutaj wodę."
    Trzeba, tak jak ta pani, pochodzić z jakiejś zabitej wiochy, żeby w ten sposób załatwiać sprawę wody. Tu nie Sahara, ani jakieś Gobi, żeby woda była nieosiągalna. A ta córka też jakaś dziwna, że matki nie zawróciła z drogi i nie kupiła wody we własnym zakresie.

    STO DWADZIEŚCIA KILOMETRÓW Z WODĄ!
    Trzeb mieć wodę zamiast mózgu, żeby publicznie gadać takie głupoty.
    dadada~dadada


    Bo w Warszawie woda droga jest, lepiej kupić dwa litry w Ciechanowie..

  • W pustyni i w puszczy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 22:05 ~W pustyni…

    notwithstanding~notwithstanding

    Niech ta baba poslucha sama siebie i od razu bedzie wiedziala, dlaczego nikt nie chcial do nich wyjsc. Zaniwinil czlowiek wypisujacy vouchery na hotel, ze na niego sie wydzieraja? A moze pod lada ukrywa dwa wiadra wody zrodlanej i nie chce im dac? To sa ludzie, ktorzy w Stanach nie reprezentuja siebie tylko Polske! Żenada!

    No nie wiem, czy będąc w ich sytuacji też byś się nie wnerwił. Oni byli na obcym terenie, nie wiedzieli co ich czeka, było gorąco i był tłok. Trochę ich rozumiem, chociaż ten numer z wodą jest mało prawdopodobny.

  • Ładne ptaszki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 22:00 ~Ładne ptaszki



    Jacek~Jacek

    Proponuję nadać złomlajnerowi jako imię nazwę jednego z ptaków - nielotów :)
    Ornitolog~Ornitolog

    Kiwi ? Penguin ?
    kristovkristov

    Przepraszam bardzo. Proszę nie porównywać tych zacnych ptaków do tandety z hAmeryki.

    One, te miłe ptaszki, udzieliły by tylko nazwy i ew. swojego wizerunku, nie musiały by od razu świecić oczami za ten amerykański złom.

  • Miko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 20:04 ~Miko

    Wolałabym 3 dni spędzić na lotnisku niż w połowie drogi dowiedzieć sie że samolot już nie wyląduje, bo właśnie nastąpiła awaria. Sami wybrali sobie lot tymi nielotami i niech sie cieszą ze jest ktoś kto tak gorliwie czuwa nad ich bezpieczeństwem.

  • Jasiu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 19:55 ~Jasiu

    te dreamlinery to jakaś chinska podróbka Boeinga?

  • kristov

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 19:20 kristov


    Jacek~Jacek

    Proponuję nadać złomlajnerowi jako imię nazwę jednego z ptaków - nielotów :)
    Ornitolog~Ornitolog

    Kiwi ? Penguin ?

    Przepraszam bardzo. Proszę nie porównywać tych zacnych ptaków do tandety z hAmeryki.

  • notwithstanding

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2013 18:10 ~notwithstanding

    Niech ta baba poslucha sama siebie i od razu bedzie wiedziala, dlaczego nikt nie chcial do nich wyjsc. Zaniwinil czlowiek wypisujacy vouchery na hotel, ze na niego sie wydzieraja? A moze pod lada ukrywa dwa wiadra wody zrodlanej i nie chce im dac? To sa ludzie, ktorzy w Stanach nie reprezentuja siebie tylko Polske! Żenada!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »