Informacje

02.04.2015 16:53 Kieorwca dostał mandat 200 zł

Dostał mandat za zderzenie z dzikiem?
"Powinien jechać tak, żeby wyhamować"

SERWISY:

Zabity dzik, uszkodzone auto i 200 zł mandatu dla kierowcy - tak wygląda bilans zderzenie, do którego doszło w czwartek rano przy Wale Miedzeszyńskim. - Dlaczego kierowcę ukarano mandatem, skoro to dzik wbiegł mu przed maskę? Przecież to absurd! - oburzają się nasi czytelnicy. Policja ma inne zdanie.

O zdarzeniu pisaliśmy w czwartek. Działania stołecznych policjantów są komentowane przez naszych czytelników. Przeważają głosy oburzenia:

"Za co ten mandat ? Bo to że był znak to nie znaczy że dzik miał pierwszeństwo" – komentuje na forum tvnwarszawa.pl olo.

Wtórują mu inni: "Facet wezwał policję, żeby z OC zarządcy drogi naprawić samochód, a oni mu mandat dali. Sic. Ja też bym mandatu nie przyjął. Ten dzik wtargnął na jezdnię wprost przed jadące auto. Uważanie nic by tu nie pomogło. Dzik nie znał przepisów ruchu drogowego" - pisze ihviodhgio.

Czytelnicy podkreślają, że kierowca nie miał szansy zobaczyć w porę zwierzęcia, które wybiegło mu przed maskę z prawej strony.

"Winne jest koło łowieckie. Powinno wyposażyć wszystkie dziki w kamizelki odblaskowe. Zwiększyłoby to bezpieczeństwo i jak to by ułatwiło polowanie!"-  drwi kowal.

Jednak są i tacy, którzy uważają, że policjanci słusznie ukarali kierowcę mandatem. Kierowniczka przekonuje: "Niestety, ale kierowca jest winny, nie ma on racji i mandat jest słuszny. Gdyby nie było znaku ostrzegawczego o dzikich zwierzętach, to byłoby co innego".

Decyduje policja

O komentarz poprosiliśmy stołeczną policję. - Kierowca nie dostosował się do znaku A-18b (ostrzega o możliwości pojawienia się na drodze dzikich zwierząt - red.) oraz do art 3. kodeksu ruchu drogowego (o zachowaniu szczególnej ostrożności na drodze - red.). Policjanci podjęli decyzję o ukaraniu mandatem, jednak bez punktów karnych - tłumaczy Robert Opas z KSP.

I dodaje, że kierowca przyjął mandat na miejscu. - O tym, czy wystawić mandat, czy samo pouczenie, decydują policjanci, którzy sprawdzają, czy kierujący zachował się zgodnie z nakazem – podkreśla policjant.

Dopytujemy, co dokładnie oznacza owa „szczególna ostrożność”. – Kierowca powinien jechać z taką prędkością, by móc bezpiecznie wyhamować, niezależnie od tego, czy na drodze obowiązuje ograniczenia do 50 km/h czy 70 km/h. Zapewniam, że przy odpowiedniej prędkości kierowca będzie w stanie zatrzymać się zarówno przed zwierzęciem, jak i pieszym  – odpowiada policjant.

Spłoszone wbiegają na jezdnię

- Wkroczenie na jezdnie przed jadące samochody to jedno z najpoważniejszych zagrożeń, jakie stwarzają dla człowieka dziki – zauważa Marek Roman, zastępca dyrektora Lasów Miejskich w Warszawie. – Ponadto te zwierzęta potrafią bardzo szybko biegać i zauważenie ich zanim znajdą się na jezdni często jest niezwykle trudne  – przyznaje.

Jak podkreśla, dziki szybko przyzwyczajają się do obecności człowieka, ale zwykle unikają spacerów w rejonach ruchliwych dróg, chyba że zostaną do tego zmuszone. – Sytuacja zmienia się, gdy zwierzę zostanie spłoszone. Najczęściej dzik wchodzi na jezdnię, bo zostanie przegoniony np. przez psy spuszczone ze smyczy – wyjaśnia. I dodaje, że luty i marzec to dla tych zwierząt miesiące rozrodcze. – Są wtedy dodatkowo płochliwe i niespokojne – wyjaśnia.

Jak szacują Lasy Miejskiej w okresie rozrodczym, populacja dzików w stołecznych lasach liczy około 900-1000 okazów. - Od 2008 roku odłowiliśmy blisko 1600 sztuk, które zostały przewiezione przynajmniej 100 km poza granice Warszawy. Wypadki z udziałem dzików to jednak bardzo częste przypadki – podkreśla wicedyrektor.

Skutki zderzenia z dzikiem:

jk/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • szkoda gadac

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.07.2015 20:40 ~szkoda gadac

    Może by tak przeszkolić dziki aby przebiegały przy większych odstępach a nie ogon w ogon.

    Może dodawać im jakiś spowalniacz do paszy/żołędzi zimą przy dokarmianiu.

    A gdyby to dzik nie wyhamował i przywalił w stojące auto to czy sąd/policja też by dał grzywnę/mandat dla kierowcy .

    Mandat za zatrzymanie na trajektoriiii przelotu dzików ?

  • diablo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2015 21:31 ~diablo

    Jak czytam komentarze to starch na ulice wyjeżdzać. Znaojomość przepisów poraża. Nie tylko w tym przypadku. Ale jak się prawo jazdy zdaje za "świniaka" to potem tak bywa. Tragedia. Ostatnio koleś mi się zatrzymał jak z drogi osiedlowej wyjeżdzałem bo byłem z prawej. Jak mówią przezorny zawsze ubezpieczony, ale bez przesady. Co ze znajomością przepisów?

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.04.2015 13:05 ~kierowca

    A po co kierowca wzywał policję?
    Policja jak przyjeżdża to z zasady wystawia "rachunek".
    Wystarczy powiadomić ubezpieczyciela i temat się kończy.

  • res

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2015 13:17 ~res



    sebe~sebe

    Zapraszam na autostradę A2.Tam też są takie znaki. Kpina.
    Jaro~Jaro

    A to oznacza, że na autostradzie musisz również jechać max. 40 km/h żeby wyhamować. Będziesz jechał za wolno dostaniesz na autostradzie mandat, będziesz jechał za szybko i uderzysz w przebiegające zwierzę też mandat. Chory kraj.
    vlmbvlmb


    Nie chory kraj tylko taki środek transportu sobie wybrałeś. Samochód charakteryzuje się tym, że kierowca w wielu sytuacjach może nad nim nie zapanować. I co to wina Tuska? A może dzika że wyszedł z lasu? Albo pieszego , że żyje? Ty odnosisz korzyści z użytkowania tego pojazdu to ty ponoś koszty i ryzyko.
    Ani chory kraj, ani nie wina Tuska. Po prostu. Ulica Wał Miedzeszynski, w granicach miasta stołecznego Warszawy, to trasa komunikacyjna dla ludzi, a nie dla zwierzątek. Trasa przelotowa, do Otwocka i dalej. Jeżeli ktoś dba o zwierzątka, to powinien założyć siatki ochronne przy drodze, a w miejscach gdzie zwierzątka lubią przechodzić, wymalować pasy i postawić latarnię.


  • vlmb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2015 20:53 vlmb


    sebe~sebe

    Zapraszam na autostradę A2.Tam też są takie znaki. Kpina.
    Jaro~Jaro

    A to oznacza, że na autostradzie musisz również jechać max. 40 km/h żeby wyhamować. Będziesz jechał za wolno dostaniesz na autostradzie mandat, będziesz jechał za szybko i uderzysz w przebiegające zwierzę też mandat. Chory kraj.


    Nie chory kraj tylko taki środek transportu sobie wybrałeś. Samochód charakteryzuje się tym, że kierowca w wielu sytuacjach może nad nim nie zapanować. I co to wina Tuska? A może dzika że wyszedł z lasu? Albo pieszego , że żyje? Ty odnosisz korzyści z użytkowania tego pojazdu to ty ponoś koszty i ryzyko.

  • helga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2015 18:41 ~helga

    może tego dzika wystraszyli złodzieje,którzy ukradli bankomat z biedronki :)

  • sum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2015 18:29 ~sum



    Jaro~Jaro

    A jak jechał mu ktoś z tyłu na zderzaku - to jak miał bezpiecznie wychamować droga policjo? No jak? Niech mi ktoś wtłumaczy.
    Czy zdrowie lub życie kierowcy jadącego na zderzaku nie jest ważniejsze od dzika?
    Wynika z tego, że nie jest.
    kierujący~kierujący

    głupku jeśli ktoś jedzie na zderzaku to powinien przewidzieć konsekwencje....
    Robin Chłód~Robin Chłód

    Głupku, on pisze o samochodzie Z PRZODU, na który może najechać jakiś baran, jadący za nim w zbyt bliskiej odległości. Umiejętność czytania ze zrozumieniem trudną sztuką być.

    "Szczególna ostrożność - dostosowanie prędkości do warunków jazdy" dotyczy także odległości między pojazdami. Menel w samochodzie, któremu wydaje się, że jest kozakiem i "miszczem" kierownicy, dojeżdża na metr od poprzednika itak za nim jedzie. Wtedy nawet łagodne hamowanie nie zapobiegnie kolizji zwłaszcza, że menel zaoszczędził 150 zł na prosty zestaw głośno mówiący i gmera słuchawką przy uchu. Dlatego nie oceniajmy tego i innych kierowców negatywnie, jeśli nie wyhamują przed nagle pojawiającą się przeszkodą. Nie wiadomo, jakie mogą być skutki nagłego uderzenia w samochod od tyłu. Zepchnięcie na przeciwlegly pas ruchu i czołowe zderzenie, dachowanie w rowie, bliskie spotkanie z drzewem...

  • Jaro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2015 17:38 ~Jaro

    sebe~sebe

    Zapraszam na autostradę A2.Tam też są takie znaki. Kpina.

    A to oznacza, że na autostradzie musisz również jechać max. 40 km/h żeby wyhamować. Będziesz jechał za wolno dostaniesz na autostradzie mandat, będziesz jechał za szybko i uderzysz w przebiegające zwierzę też mandat. Chory kraj.

  • Marian Remb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2015 15:36 ~Marian Remb

    jak policja nie wie co zrobić to wlepiają mandat,absurd ja bym mandatu nie przyją, ciekawe jak by się zakonczyła sprawa w sądzie, proponuje doedukować policję ze wzajemnych zasad współżycia społecznego

  • misio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2015 13:35 ~misio

    W swoim czasie na trasie łazienkiowskiej, jako skutek interwencji miłośników przyrody pojawił się znak ostrzegajcy przed dzikimi kaczkami. A ograniczenie było do 80 km/h.
    To teraz wyobraźmy sobie ostro hamujujący samochód chcący uniknąć przejechania kaczki (a tym samym mandatu). Oczywiście dostałby "strzał" w kuper i ciekawe z jakiego paragrafu wtedy potraktowałaby go nasza "milicja obywatelska"?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »