Informacje

07.05.2015 15:35 O sprawie poinformowała kierownik oddziału

Doniesienia o gwałtach w szpitalu. "Personel zaskoczony"

SERWISY:


Sąd rodzinny i prokuratura badają, czy w szpitalu w Garwolinie dochodziło do zbiorowych gwałtów. Zeznania złożyli już pracownicy szpitala. - Dowiedziałem się, że było to dla nich ogromne zaskoczenie - mówi reporter TVN24.

Jak już informowaliśmy w środę, prokuratura rejonowa w Garwolinie wszczęła śledztwo ws. gwałtu zbiorowego, do którego miało dwukrotnie dojść na oddziale nerwic młodzieżowych w Szpitalu Mazowieckim w Garwolinie. Ofiarami miały być dwie nieletnie pacjentki szpitala, 15- i 16-latka. CZYTAJ WIĘCEJ.

- W styczniu tego roku personel szpitala powziął wiadomość, że na terenie jednego z oddziałów doszło do zdarzenia o charakterze przemocowym, o podłożu seksualnym. Zdarzenie to miało miejsce z udziałem pacjentek Szpitala Mazowieckiego w Garwolinie, przebywających w oddziale nerwic młodzieżowych – potwierdziła Jolanta Zaklika, prezes szpitala.

Jak podkreśliła, na oddziale tym leczeni są nastolatkowie, u których rozpoznano zaburzenia zachowania i emocji. Terapia trwa średnio trzy miesiące.

 

"17-latka nie sprawiała problemów"

- Zdarzenie, o którym mówimy, miało miejsce we wczesnych godzinach nocnych. Po położeniu się przez pacjentów spać jedna z pracownic podczas rutynowej kontroli, które odbywają się cyklicznie co pół godziny, stwierdziła, że dziewczynki nie śpią, że rzeczywiście w tej sali dzieje się coś niepokojącego. Rzecz została zgłoszona kierownikowi oddziału – poinformowała Zaklika.

Nie sprecyzowała jednak, o jakie zachowania dokładnie chodziło. - Dziewczynki były zmieszane wejściem personelu. To bardzo delikatne sprawy, których ustaleniem zajmie się prokuratura - zaznaczyła.

Jak podkreśliła, już po ujawnieniu styczniowego zajścia okazało się, że do podobnego miało też dojść w grudniu i miała w nim uczestniczyć ta sama 17-latka. Ale wówczas do szpitalnego personelu niepokojące sygnały nie dotarły.

- Zaskoczeniem dla personelu było, że tego typu sytuacja miała miejsce ze strony tej dziewczynki. Wcześniej nie sprawiała ona jakichkolwiek istotnych, odbiegających od standardów problemów, jakie pacjenci przynoszą ze sobą na oddział - podkreśliła Zaklika.

Sprawę bada prokuratura

Kierowniczka oddziału o obu zajściach poinformowała sąd rodzinny w Garwolinie.

Sprawą zajęła się także prokuratura rejonowa. Jej rzeczniczka sprecyzowała w rozmowie z reporterem TVN 24, że chodzi o gwałt na 16-letniej Roksanie W. i 15-leniej Paulinie Z., które miały zostać wykorzystane odpowiednio w grudniu ubiegłego roku oraz w styczniu. Sprawczyniami miały być inne pacjentki szpitala w wieku 15-17 lat.

- Dziewczyny mogły być zmuszane do czynności seksualnych przez dwie pacjentki - to przypadek pierwszy. Według śledczych, w drugim przypadku w gwałcie zbiorowym mogły uczestniczyć trzy inne pacjentki, ale te informacje sprawdza prokuratura w Garwolinie - poinformował Jedliński.

Sprawę skomentowała również prokurator rejonowa Anna Makarewicz-Poszytek. - Pani kierownik oddziału złożyła zawiadomienie, ustalając, że dotyczy one tylko osób nieletnich, a więc jest to właściwość sądu rodzinnego. Z kolei sąd rodzinny, po poczynieniu swoich ustaleń, stwierdził, że jedna z osób, która uczestniczyła w tym zdarzeniu, ukończyła lat 17 i w związku z tym materiały w tym wątku przekazano do prokuratury - wyjaśniła.

"Nie zauważyli niczego niepokojącego"

Jak przekazał reporter TVN24 Łukasz Jedliński, prokuratura wystąpiła do sądu okręgowego w Siedlcach, by przesłuchał dziewczyny, które mogły być ofiarami gwałtu zbiorowego.

- Po tym przesłucha podejrzewaną 17-latkę. Prokuratura w Garwolinie będzie też chciała mieć wgląd w protokoły przesłuchań innych podejrzewanych dziewczyn, które będą zapewne przesłuchiwane przez sądy rodzinne w miejscowościach, w których mieszkają one bądź ich opiekunowie. Prokuratura na razie gromadzi dowody w tej sprawie i nie postawiła nikomu zarzutów. Jest to postępowanie w sprawie, a nie przeciwko komuś - opisał reporter TVN24.

Zeznania złożył już personel szpitala. - Dla wszystkich było to ogromne zaskoczenie - powiedział reporter. - Przesłuchano także panią psycholog, która dowiedziała się o możliwości popełnienia przestępstwa od dwóch dziewczynek - dodał.

Jak stwierdziła Makarewicz-Poszytek, pracownicy zeznali, że nie zauważyli niczego niepokojącego.

 

jk/lulu

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sdadsa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2015 02:07 ~sdadsa

    Jeśli tego dokonała dziewczyna na dziewczynie to chyba ona jest lesbijką tak?

  • pacjent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 19:36 ~pacjent

    szpital w garwolinie... zostawil bym tylko kafelki, reszta do wymiany na czele z personelem !

  • warśawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 16:54 ~warśawiak

    Garwolin....i wszystko jasne...

  • Asia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 15:31 ~Asia

    Ten szpital jest jednym z najlepszych szpitali jakie znam.
    Nie wierzę, aby cos takiego miało tam miejsce.

  • WWm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 14:58 ~WWm

    To tak w praktyce wygląda walka ze znerwicowaniem??

  • bo47

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 14:57 bo47

    a co wsadziła baba babie ?

  • Kr1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 14:44 ~Kr1


    xyz~xyz

    no ale żeby baba babę... świat się kończy!
    Vlad~Vlad

    Nie raz pierwszy, nie ostatni... no ale gwałty na własnej płci to raczej opowiastki spod więziennego prysznica niż, dziewczynka dziewczynkę.


    A jaka jest u ciebie definicja gwałtu? Bo w zasadzie to kwalifikuje się pod gwałt wszystko co ma związek ze zmuszaniem innej osoby w celach seksualnych. A tu nawet sytuacji nie znacie a wszyscy komentują jakby tam byli.

  • laki66

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 14:38 laki66

    Jak zwykle nikt nic nie wie , kazdy zdziwiony , zaskoczony , zaskakujace jest brak nadzoru w nocy nad tymi młodymi pacjentami !!

  • antyprykator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 14:27 ~antyprykator


    xyz~xyz

    no ale żeby baba babę... świat się kończy!
    słów szkoda~słów szkoda

    A facet faceta to niby normalne :( słów brakuje
    E tam... jajo o jajo, czy dwa jaja o zad... Co za różnica?

  • słów szkoda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.05.2015 13:38 ~słów szkoda

    xyz~xyz

    no ale żeby baba babę... świat się kończy!

    A facet faceta to niby normalne :( słów brakuje

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »