Informacje

28.05.2014 20:06 chcą zdążyć przed 1 sierpnia

Donice zamiast aut i czerwone latarnie. Taki będzie plac Powstańców Warszawy

SERWISY:

Ławki, donice z roślinami i finezyjnie wygięte latarnie. Tak już wkrótce wyglądać ma plac Powstańców Warszawy. Zamiast samochodów swoje miejsce znajdą tu spacerowicze.

Inwestycja ma być gotowa na 1 sierpnia.

- To nie jest przebudowa całościowa, tylko nadanie nowej estetyki – zastrzega Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza. Jak wyjaśnia, ratusz chce, żeby po otwarciu zmodernizowanej Świętokrzyskiej, plac wyglądał lepiej, niż dotychczas. – Chcemy odzyskać plac dla pieszych, żeby można było przejść, albo usiąść i odpocząć – mówi Kłąb.

Prace pomału ruszają. - Powoli zaczynamy. Pierwsze przymiarki już się rozpoczęły – informuje.

Jak wyglądać będzie plac wyjaśniał w rozmowie z tvnwarszawa.pl Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. - Centralny punkt placu, w którym obecnie znajduje się parking, stanie się przystępny dla mieszkańców. Znikną miejsca postojowe, a staną ławki i donice z kwiatami – tłumaczył.

CZYTAJ WIĘCEJ O NOWYM WYGLĄDZIE PLACU

Parking pod deptakiem

O planach ratusza związanych ze zmianami Placu Powstańców pisaliśmy pod koniec listopada 2013 roku. Wtedy Jarosław Jóźwiak, dyrektor Centrum Komunikacji Społecznej powiedział, że trwają prace mające wyłonić operatora, który zbuduje pod placem parking podziemny w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Jak dodał, dopiero po zakończeniu tej budowy będzie można zacząć zagospodarowanie placu.

W grudniu 2012 roku z tvnwarszawa.pl o placu Powstańców Warszawy rozmawiał przedstawiciel pracowni, która przygotowała wstępną koncepcję:

wp//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mk_81

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.06.2014 15:16 ~mk_81



    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    qwerty~qwerty


    "Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ"
    Tak mówią może ci którzy tu tylko dojeżdżają pasożytować a po robocie wracają do swoich stodół pod miastem.

    Dla mnie Warszawa to miasto, w którym ludzie ŻYJĄ i dlatego chce miejsc dla tego życia przyjaznych. I cieszę się że przez takie miejsca zmienia się na lepsze. A zdanie pasożytów z pod miasta niewiele dla mnie znaczy.
    oli~oli

    Proponujesz by wszyscy pracowali w odległości max 1 km od miejsca zamieszkania? i przepustki do sąsiedniej dzielnicy czy kartki na dłuższą smycz?


    Ciekawy pomysł! A swoja droga tzw. "władze" mogłyby w końcu zacząć o tym myśleć (co ja gadam, przecież te nieroby nie myślą) aby ludzie pracowali blisko miejsca zamieszkania. Zamiast zwiększonych kosztów uzyskania przychodu zrobić zwolnienie podatkowe dla tych co mieszkają blisko pracy. Tacy ludzie w mniejszym stopniu korzystają z dróg, komunikacji, etc. Równo z biurowcami powinny powstawać mieszkania aby nie było tak przez lata na Służewcu...
    ot taka dygresja.
    A z zabieraniem miejsc w centrum się nie zgadzam. Najpierw metro, parkingi podziemne, obwodnica całej warszawy, obwodnica śródmieścia, a na końcu opłata za wjazd do centrum..i wtedy nie będzie potrzeba tylu miejsc parkingowych.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.05.2014 19:03 ~qwerty



    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    qwerty~qwerty


    "Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ"
    Tak mówią może ci którzy tu tylko dojeżdżają pasożytować a po robocie wracają do swoich stodół pod miastem.

    Dla mnie Warszawa to miasto, w którym ludzie ŻYJĄ i dlatego chce miejsc dla tego życia przyjaznych. I cieszę się że przez takie miejsca zmienia się na lepsze. A zdanie pasożytów z pod miasta niewiele dla mnie znaczy.
    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Urodziłem się tu, dobry bracie, tu mieszkam i pracuję. Może dla ciebie narzędziem pracy (jeśli ją masz) jest deskorolka, ale ja załatwiam sprawy w urzędach srodmiejskich i potrzebuję tam dojechać z dokumentami samochodem. Dzięki za miłe słowa, napisz coś jeszcze o swoim grajdole i o radości jazdy furmanką. Modlę się za ciebie, dobry bracie.


    i sądzisz że wszyscy w samochodach wiozą akurat tony dokumentów? raczej daliby radę pojechać komunikacją publiczną, byłoby wygodniej, przyjażdniej dla środowiska, a często i szybciej, tylko chyba im duma na to nie pozwala.

  • roaden

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.05.2014 01:01 roaden

    Przyjdzie czas że jeszcze będą się prosić żeby do śródmieścia przyjeżdżać i będą usuwać słupki i donice

  • archi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 20:42 ~archi

    Prymitywny i kiczowaty projekt jakiegoś kolejnego beztalencia pokroju Pani Rajkowskiej. Zamiast "Paryża północy", mamy wschodni burdel z czerwonymi latarniami. Taka poetyka świetnie się wpisuje w politykę zarządania Warszawą.

  • marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 18:22 ~marek


    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    qwerty~qwerty


    "Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ"
    Tak mówią może ci którzy tu tylko dojeżdżają pasożytować a po robocie wracają do swoich stodół pod miastem.

    Dla mnie Warszawa to miasto, w którym ludzie ŻYJĄ i dlatego chce miejsc dla tego życia przyjaznych. I cieszę się że przez takie miejsca zmienia się na lepsze. A zdanie pasożytów z pod miasta niewiele dla mnie znaczy.

    Jaki z ciebie "warszawiak" że nie wiesz gdzie są miejsca w śródmieściu, gdzie można odpocząć i pospacerować w prawdziwej zieleni, a nie wśród doniczek! No chyba że masz za daleko do Łązienek, ze swojej wielkomiejskiej stodoły :)

  • oli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 18:19 ~oli


    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    qwerty~qwerty


    "Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ"
    Tak mówią może ci którzy tu tylko dojeżdżają pasożytować a po robocie wracają do swoich stodół pod miastem.

    Dla mnie Warszawa to miasto, w którym ludzie ŻYJĄ i dlatego chce miejsc dla tego życia przyjaznych. I cieszę się że przez takie miejsca zmienia się na lepsze. A zdanie pasożytów z pod miasta niewiele dla mnie znaczy.

    Proponujesz by wszyscy pracowali w odległości max 1 km od miejsca zamieszkania? i przepustki do sąsiedniej dzielnicy czy kartki na dłuższą smycz?

  • serw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 18:15 ~serw


    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    qwerty~qwerty


    "Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ"
    Tak mówią może ci którzy tu tylko dojeżdżają pasożytować a po robocie wracają do swoich stodół pod miastem.

    Dla mnie Warszawa to miasto, w którym ludzie ŻYJĄ i dlatego chce miejsc dla tego życia przyjaznych. I cieszę się że przez takie miejsca zmienia się na lepsze. A zdanie pasożytów z pod miasta niewiele dla mnie znaczy.

    Następnym razem, jak kupisz meble w sklepie "spod miasta" (w mieście już nie ma takich sklepów) to sobie z tego sklepu, te meble, będziesz musiał przynieść :)

  • sum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 17:54 ~sum


    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    qwerty~qwerty


    "Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ"
    Tak mówią może ci którzy tu tylko dojeżdżają pasożytować a po robocie wracają do swoich stodół pod miastem.

    Dla mnie Warszawa to miasto, w którym ludzie ŻYJĄ i dlatego chce miejsc dla tego życia przyjaznych. I cieszę się że przez takie miejsca zmienia się na lepsze. A zdanie pasożytów z pod miasta niewiele dla mnie znaczy.

    Ależ ci w samochodach to także ludzie żyjący. Jak dorośniesz i pójdziesz do pracy, zrozumiesz.

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 17:49 ~Braciszek Tuck


    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    qwerty~qwerty


    "Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ"
    Tak mówią może ci którzy tu tylko dojeżdżają pasożytować a po robocie wracają do swoich stodół pod miastem.

    Dla mnie Warszawa to miasto, w którym ludzie ŻYJĄ i dlatego chce miejsc dla tego życia przyjaznych. I cieszę się że przez takie miejsca zmienia się na lepsze. A zdanie pasożytów z pod miasta niewiele dla mnie znaczy.

    Urodziłem się tu, dobry bracie, tu mieszkam i pracuję. Może dla ciebie narzędziem pracy (jeśli ją masz) jest deskorolka, ale ja załatwiam sprawy w urzędach srodmiejskich i potrzebuję tam dojechać z dokumentami samochodem. Dzięki za miłe słowa, napisz coś jeszcze o swoim grajdole i o radości jazdy furmanką. Modlę się za ciebie, dobry bracie.

  • park

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.05.2014 17:00 ~park

    Najgorzej jest ktoś poucza na forum lub się wymądrza jak on wszystko robi najlepiej i żeby brać z niego przykład.

    Bardzo dobry komentarz do tematu artykułu:

    ~Braciszek Tuck


    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.

    A to przykładowy komentarz z tych bezsensu :Słuszny plan. Osobiście na co dzień jeżdżę po Warszawie samochodem, ale jak już zdarza mi się z niego wysiąść, to w wielkim pośpiechu brnę między samochodami i tłumem ludzi/rowerów po wąskim chodniku i czuję, że brakuje miejsc, gdzie miasto można oswoić. Parę parków to za mało, by miasto było atrakcyjne. Dobrze, że powstają nowe skwery i place. A dla puszkarzy, którym wiecznie brakuje miejsca pod drzwiami mam radę - zbudujcie sobie swoje podziemne garaże i od razu zrobi się przyjemniej.

    Hit to plan pewnej znanej kobiety - przebudować Marszałkowską na deptak ! :) :)

    Parki i duże deptaki to raczej dookoła Centrum. W Warszawie jest dużo firm i dobrze by było gdyby łatwo było załatwić sprawy. Pójść się przejść po skwerku można na Mokotowie. Nie rozumieją tego Ci którzy dawno nie musieli załatwić sprawy w centrum, bo wtedy nagle były takie komentarze (tych którzy dziś piszą, że chcą nowych skwerków w Centrum) : "znowu nie miałem gdzie zaparkować.. ten chol.. skwerek !!" itd.

    Bardzo mi się to podoba, że straciliśmy kolejne miejsca parkingowe.









  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »