Informacje

23.01.2017 20:01 Schronisko podsumowuje działania

Dobry rok "Na Paluchu":
ponad 2500 zwierząt ma dom

SERWISY:

Dokładnie 1550 psów i 988 kotów znalazło nowe domy i przestało być podopiecznymi największego stołecznego schroniska. – Docenić trzeba pracę "Palucha", który stosuje coraz bardzie innowacyjne pomysły, by promować adopcję zwierząt – mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

Najważniejsza informacja jest taka, że w Warszawskim Schronisku przy ul. Paluch 2 ubywa zwierząt. Coraz więcej jest za to adopcji.

– Kolejny rok odnotowujemy spadek liczby zwierząt przebywających "Na Paluchu". To dowód, że nasze starania na rzecz przeciwdziałania bezdomności czworonogów przynoszą rezultaty – mówi wiceprezydent Olszewski.

W 2016 roku do schroniska trafiło 2489 psów i 1282 kotów. To o 45 psów więcej niż w 2015 roku (2444), ale o 127 mniej w porównaniu z rokiem 2014. Kotów przyjęto również więcej. W 2015 roku zaopiekowano się 1113 kotami, a w 2014 – 992.

Tysiąc szczęśliwych właścicieli

Mimo to rosnąca liczba adopcji sprawiła, że 31 grudnia 2016 roku w schronisku przebywało jedynie 779 psów i 36 kotów. Równo dwa lata wcześniej było tam 1321 psów i 78 kotów.

W ubiegłym roku aż 1003 psy i 143 koty szybko zostały odnalezione przez właścicieli. Do zupełnie nowych domów trafiło 1550 psów i 988 kotów.

Każde adoptowane zwierzę opuszczające "Palucha" otrzymuje wyprawkę: karmę na pierwsze dni w nowym domu oraz dokumentację medyczną z pobytu w schronisku. - Dodatkowo, dla psów wydawana jest obroża przeciw pasożytom, a od czerwca 2016 r. również adresatka zawierająca numer telefonu właściciela. Adoptujący przez trzy miesiące mogą liczyć na konsultacje behawiorysty, a także stałe wsparcie wolontariuszy – informuje Magdalena Migdał ze schroniska "Na Paluchu".

Więcej wolontariuszy

Liczba tych ostatnich wzrosła ze 180 do 250. Jak informuje stołeczny ratusz, powiększył się zespół medyczny schroniska. Zatrudniono specjalistów do badań i konsultacji (diagnostyka obrazowa, internista-kardiolog), a także personel stanowiący wsparcie dla medyków – technika laboranta oraz techników weterynarii. Pomocy schronisku w dalszym ciągu udzielać będą również lekarze weterynarii z SGGW. Niedawno podpisano stosowne porozumienie w tej sprawie.

Adopcyjny sukces nie byłby możliwy bez działań promocyjnych i edukacji. Podczas spotkań z dziećmi pracownicy opowiadają o swojej codziennej pracy, a także o zachowaniu wobec czworonogów. Te odbywały się nie tylko w schronisku, ale również w szkołach. W placówkach wolontariusze pojawiali się z psami.

Pod koniec roku wydana została gra planszowa "Piesku, szukaj domu". Dzięki niej można dowiedzieć się m.in. jakie miejskie jednostki pomagają zagubionym i porzuconym zwierzętom. Przy okazji gracze poznają właściwy sposób reagowania, gdy zaginie nasz pies lub czyjegoś czworonoga znajdziemy. Gra jest dostępna bezpłatnie w schronisku.

Nowy hymn schroniska

W maju 2016 r. odbył się pierwszy Warszawski Dzień Zwierząt. W zabawie na Polu Mokotowskim organizowanej przez schronisko udział wziął Miejski Ogród Zoologiczny, Eko-Patrol Straży Miejska m.st. Warszawy, Lasy Miejskie-Warszawa oraz liczne fundacje wspierające zwierzęta w mieście. Wtedy też odbyła się premiera "hymnu" schroniska zatytułowanego "Daj mi przyszłość". O wydarzeniu informowaliśmy na tvnwarszawa.pl.

Jak podaje ratusz, kontynuowana była również akcja "Adoptuj Warszawiaka". W czasie jej drugiej odsłony "Poznaj VIPsiaka" podopieczni schroniska z wolontariuszami pojawili się w wielu charakterystycznych miejscach stolicy.

W ramach działań promocyjnych na pl. Bankowym w grudniu pojawiła się wystawa "Z miłości do zwierząt" przedstawiająca wolontariuszy wraz z ich podopiecznymi. Zdjęcia zostały wykonane przez fotografów-społeczników. Do końca stycznia 2017 r. w tym samym miejscu można oglądać fotografie cyklu "Dałeś mi siebie, dałeś przyszłość".

Remonty i doposażenia

W minionym roku zmieniło się samo schronisko. Doposażono szpital, wymieniono m.in. posadzki w boksach zewnętrznych w trzech pawilonach, wyremontowano dwustumetrowy fragment drogi wewnętrznej. Zainstalowano również telewizję przemysłową na terenie tzw. schroniska tymczasowego oraz zwiększono liczbę kamer w schronisku właściwym.

O tym, jak wygląda "Na Paluchu" można przekonać się nie wychodząc w domu. Na początku 2017 roku udostępniona została wirtualna wycieczka.

Jak podają urzędnicy, skala bezdomności zwierząt stale maleje, a spadające liczby zwierząt przebywających w schronisku to wynik m.in. stałych akcji czipowania oraz sterylizacji i kastracji czworonogów prowadzonych przez miasto. Od 2007 roku do teraz w stolicy zaczipowano niemal 90 tysięcy zwierząt, a od 2012 roku do dziś zabiegom sterylizacji i kastracji poddano ponad 6700 czworonogów.

"Na Paluchu" w ciągu pięciu lat zmniejszyła się o 65%! 31 październiku 2010 roku w schronisku przebywało aż 2299 zwierząt, podczas gdy teraz jest ich tam 815.

Zobacz jak wyglądał dzień otwarty "Na Paluchu":

skw

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 11:28 ~kasia

    Annie~Annie

    Niedługo będę się przeprowadzać i chciałam oddać do schroniska koce i poduszki których nie chcę ze sobą zabierać. Jednak przeczytałam gdzieś wywiad, w którym proszono o nie obdarowywanie schroniska takimi rzeczami, bo zazwyczaj pozostaje na nich zapach człowieka i zwierzęta różnie na niego reagują (negatywne skutki obejmują niszczenie przedmiotów i oznaczanie moczem). Dlatego koce kończą w śmietniku, a zwierzęta śpią na sianie (które łatwo wymienić). Zastanawiam się czy to prawda.


    Nie, koce, ręczniki, szmatki, swetry, pluszaki, poduszki, stara pościel (nie wypełniona pierzem) jest zawsze mile widziana w schronisku

  • prosto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 10:29 ~prosto

    Annie~Annie

    Niedługo będę się przeprowadzać i chciałam oddać do schroniska koce i poduszki których nie chcę ze sobą zabierać. Jednak przeczytałam gdzieś wywiad, w którym proszono o nie obdarowywanie schroniska takimi rzeczami, bo zazwyczaj pozostaje na nich zapach człowieka i zwierzęta różnie na niego reagują (negatywne skutki obejmują niszczenie przedmiotów i oznaczanie moczem). Dlatego koce kończą w śmietniku, a zwierzęta śpią na sianie (które łatwo wymienić). Zastanawiam się czy to prawda.


    Najlepiej zadzwonić do schroniska i spytać, czego potrzebują, a czego nie.

  • Luk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 10:23 ~Luk

    tatuś~tatuś

    czasami się zdarza,że opiekunowie kradli karmę dla psów w takich przytułkach

    Dowody proszę.
    Bo kłapać paszczą to każdy potrafi...

  • tatuś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 10:11 ~tatuś

    czasami się zdarza,że opiekunowie kradli karmę dla psów w takich przytułkach

  • niestety

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 09:50 ~niestety

    Monia 1971~Monia 1971

    Cudownie,ale jeszcze ile biedaków TAM jest.Adoptujcie .-tylko z rozmysłem.i nie rozmnażajcie kochani ludzie.


    Ale przecież szczeniaczki są takie słitaśne. A co potem, to już mało kto myśli.

  • Pawulon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 09:06 ~Pawulon

    Skypacz~Skypacz

    Po Świętach "zabawka" się znudzi i wróci z powrotem do schroniska. Poza tym na co utrzymywać te wszystkie psy, zamiast usypiać ?

    ludzi też można usypiać, po co leczyć staruchów, będzie duża oszczędność.

  • JAN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 08:56 ~JAN

    futrzaste sa super!!!!

  • Annie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 07:47 ~Annie

    Niedługo będę się przeprowadzać i chciałam oddać do schroniska koce i poduszki których nie chcę ze sobą zabierać. Jednak przeczytałam gdzieś wywiad, w którym proszono o nie obdarowywanie schroniska takimi rzeczami, bo zazwyczaj pozostaje na nich zapach człowieka i zwierzęta różnie na niego reagują (negatywne skutki obejmują niszczenie przedmiotów i oznaczanie moczem). Dlatego koce kończą w śmietniku, a zwierzęta śpią na sianie (które łatwo wymienić). Zastanawiam się czy to prawda.

  • Skypacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 07:41 ~Skypacz

    Po Świętach "zabawka" się znudzi i wróci z powrotem do schroniska. Poza tym na co utrzymywać te wszystkie psy, zamiast usypiać ?

  • azorburek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.01.2017 00:03 ~azorburek

    A co 500 + na psa też dają ? ...... ja tam nikomu do garnka nie zaglądam.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »