Informacje

08.02.2019 18:05 "Są szybcy i niebezpieczni"

Do wypadku kolumny SOP doprowadził 23-letni ochroniarz

SERWISY:


Funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który doprowadził do wypadku podczas przejazdu szkoleniowego w miejscowości Zakręt, ma 23 lata i dwa lata służby za sobą. P
racuje w wydziale stworzonym do szkolenia ochroniarzy, a nie kierowców - ustalił portal tvn24.pl. - Szkolenie w ruchu miejskim stwarza zagrożenie i nigdy nie było stosowane - mówią byli nam szefowie SOP i dawnego Biura Ochrony Rządu.

Według źródeł tvn24.pl zbliżonych do SOP, funkcjonariusz, który prowadził w czwartek BMW, ma 23 lata. Mężczyzna od dwóch lat służy w SOP i pracuje w Wydziale Zabezpieczenia Specjalnego. WZS to kuźnia kadr ochrony bezpośredniej - funkcjonariusze doskonalą w nim głównie umiejętności strzeleckie i w walce wręcz.

- Teraz to w SOP norma, że kierowcami są dwudziestolatki. Dostają samochody o mocy 300 koni i chcą pokazać, że potrafią. Są szybcy, ale i niebezpieczni. Wcześniej było przyjęte, że trzeba być po trzydziestce, mieć odpowiednią dojrzałość i doświadczenie  – mówi nasz informator zbliżony do SOP.

"By się zgadzało w kwitach"

Lato 2018 roku. Parking obok siedziby SOP przy ulicy Podchorążych. Parkingową alejką wolno sunie kolumna trzech ciemnych BMW. Za kierownicą tzw. samochodu głównego siedzi funkcjonariuszka Wydziału Zabezpieczenia Specjalnego. W walce wręcz nie ma sobie równych, bo osiągała sukcesy w karate. Za kierownicą BMW czuje się mniej pewnie. Uczy się ruszać i zatrzymywać, co w kolumnie jest szczególnie trudne.

Kilka miesięcy później ujawniliśmy na portalu tvn24.pl, że funkcjonariuszka WSZ, z nikłym doświadczeniem jako kierowca, woziła w listopadzie po Warszawie wicekanclerza Niemiec. Służba Ochrony Państwa do tej pory nie udzieliła nam odpowiedzi na pytania o jej doświadczenie i wymagane dla kierowców kursy.

Oficer SOP: - Ludzie z WSZ-u są teraz sadzani za kierownicę, bo kierowców dramatycznie brakuje. Robi się im jakieś szkolenia na szybko, by się zgadzało w kwitach, a potem są wysyłani z delegacjami zagranicznymi.

"Akt desperacji instruktorów"

Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że oprócz szkoleń na specjalnych torach, którymi dysponuje SOP, od zeszłego roku zaczęto uczyć młodych adeptów jazdy w kolumnie po mieście. Niezbędne są bowiem masowe szkolenia nowych kierowców.

- Jazda kolumnami "na pusto" i szkolenie w mieście to skandal i akt desperacji instruktorów. Nie było jednak innego wyjścia. Trzeba było się złapać brzytwy, bo gdyby nie było takich ćwiczeń "na żywca", to w ogóle nie byłoby szkoleń – mówi były oficer SOP.

O ten sposób szkolenia pytamy byłych szefów SOP i Biura Ochrony Rządu (poprzednika SOP). Generałowie Mirosław Gawor (szef BOR w latach 1991-2001), Marian Janicki (2007-2013) i Andrzej Pawlikowski (2006-07 i 2015-17) są zgodni, że wcześniej nie dochodziło do szkolenia kierowców w ruchu miejskim.

- To nie powinno się zdarzyć. W ten sposób ryzykuje się życiem zwykłych uczestników ruchu. Szkolenia powinny odbywać się na torze - mówi Janicki.

- To duża nieodpowiedzialność dowódców. Równie dobrze funkcjonariuszy ochrony bezpośredniej można wysyłać do miasta, by ćwiczyli strzelania tam, zamiast na strzelnicy – wtóruje mu Gawor.

- Na podstawie prawa o ruchu drogowym kierowcy SOP mogą się nie stosować do przepisów, gdy jadą z osobą ochranianą, ale muszą zachować ostrożność. I nie wolno tego robić podczas szkolenia - dodaje Pawlikowski.

W czasie szkolenia nie mogą łamać przepisów

Były oficer SOP tłumaczy, że zgodnie z ustawą o ruchu drogowym SOP może używać sygnałów i łamać przepisy, gdy wiezie osobę ochranianą, ale w praktyce robi się to częściej.

- To martwy przepis. Grupom, które odpowiadały za zabezpieczenie miejsca pobytu np. prezydenta, nieraz zdarzało się nieraz jechać "na bombach" i na czerwonym świetle, jak trzeba było szybko dojechać i zabezpieczyć miejsce. Jednak nigdy nie używało się sygnałów podczas szkolenia – zauważa.

Rzecznik SOP Bogusław Piórkowski stwierdza, że kierowcy muszą się szkolić nie tylko na torze, ale również w normalnym ruchu ulicznym, a kolumna szkoleniowa zgodnie z prawem może funkcjonariusze używać "sygnałów świetlnych i dźwiękowych". Rzecznik przyznaje jednak, że nie ma prawa łamać przepisów. – Dlatego funkcjonariusz został ukarany mandatem – podkreśla w rozmowie z tvn24.pl.

Podstawę do używania sygnałów podczas szkoleń ("jeżeli jest to niezbędne do osiągnięcia celów określonych w programach szkolenia specjalistycznego lub doskonalenia zawodowego") daje rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych z września 2002 roku.

Kolejny wypadek, dzieci w szpitalu

Do wypadku kolumny SOP doszło w czwartek w miejscowości Zakręt. Samochód BMW Służby Ochrony Państwa zderzył się z toyotą. Kolumna SOP poruszała się na sygnałach i – według policji - wjechała na skrzyżowanie w momencie zmiany światła na czerwone, a kierowca SOP został ukarany mandatem. Dwoje dzieci z auta osobowego przewieziono do szpitala, z którego zostały już wypisane.

To 21. zdarzenie drogowe kolumny BOR/SOP, do którego doszło podczas sprawowania władzy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. To o jedno zdarzenie mniej niż odnotowano w trakcie kadencji rządów koalicji PO-PSL w latach 2011-2015.

DO WYPADKU RZĄDOWEGO BMW DOSZŁO W CZWARTEK

Grzegorz Łakomski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Todeskult

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2019 11:31 ~Todeskult

    Służba Ochrony PiSdu: posadzili jakiegoś harcerzyka za kółkiem...

  • Tomeczek_888

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2019 10:38 ~Tomeczek_888

    Proponuję zatrudniać szesnastolatków. Też mogą mieć już prawo jazdy.

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2019 08:19 ~maniak

    23 lata,2 lata w służbie.Niedługo rekrutacja w przedszkolach,byle po rodzinie.

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2019 22:50 ~sammler



    Aga~Aga

    Szukanie sensacji..
    Za rządów PO też były wypadki ale o tym nie pisano bo media były im przychylne..
    Żenada i hipokryzja.
    gegege~gegege

    Jak to media nie napisały? Masz wyżej jak "wół" ile było zdarzeń za PO, jeszcze więcej;)
    Statystyk~Statystyk

    Aguś za 8 lat rządów PO było 22 lub 23 kloizje wypadki BOR, za czasów PiS (3 lata) 21 Wszystko masz w statystykach


    Statystyk? A może statysta?

    Odliczając lata wyborcze 2007 (brakuje w zestawieniu) i 2015 (1 zdarzenie, nie wpłynie na wynik), gdy nie wiadomo, komu przypisać zasługi, w ciągu 7 lat rządów PO miało miejsce 59 zdarzeń drogowych, czyli średnio 8,4 rocznie. W ciągu 3 lat rządów PiS 19 zdarzeń, czyli 6,3 rocznie.

  • taka smutna prawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2019 06:58 ~taka smutna prawda

    To nie żaden ochroniarz, tylko ochraniacz. To taki zawód bardziej przypominający zawód szatniarza, z całym szacunkiem dla tych ostatnich, bo te "młode gniewne z Sopu" to nawet do pilnowania w sklepie się nie nadają. Dobra rada - nie wrzucajcie zdjęć na swoją stronę tych panów z brzuszkami jak piłki lekarskie, bo to tylko wstyd przynosi waszej formacji. Trochę ruchu by się niektórym z nich przydało.

  • Statystyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2019 03:01 ~Statystyk


    Aga~Aga

    Szukanie sensacji..
    Za rządów PO też były wypadki ale o tym nie pisano bo media były im przychylne..
    Żenada i hipokryzja.
    gegege~gegege

    Jak to media nie napisały? Masz wyżej jak "wół" ile było zdarzeń za PO, jeszcze więcej;)

    Aguś za 8 lat rządów PO było 22 lub 23 kloizje wypadki BOR, za czasów PiS (3 lata) 21 Wszystko masz w statystykach

  • Wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2019 19:57 ~Wawka

    hahaha, byli Panowie BORowi. Szkolenia na torze - hahaha. To może też nauka jazdy też tylko na placu manewrowym? A potem egzamin na placu manewrowym i prawko zdane?

  • syn_ubeka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2019 16:21 ~syn_ubeka

    Politycy zniszczyli służbę BOR, z doświadczonych oficerów i tych obecnych i tych emerytowanych zrobili UBEKÓW, emerytowanym obcięli emerytury do minimum, obecnych zmieszali z łajnem, kto mógł to zwiał, a najśmieszniejsze jest to, że teraz ci sami politycy mogą zapłacić za to wysoką cenę. Oby.

  • zorrro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2019 14:26 ~zorrro

    W ramach nowelizcji PoRD mają niedługo wprowadzić nowy znak - odcinkowy pomiar prędkości. Proponuję od razu jakiś podobny, informujący o tym, że na tym odcinku może "ćwiczyć" Służba Ochrony Pisu. Albo trzeba przy wjeździe do Polski poustawiać takie tablice - "UWAGA SOP. Obywatelu zachowaj szczególną ostrożność. Dobro obywatela dobrem całego pisu."

  • erw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2019 10:28 ~erw

    Przede wszystkim to oni powinni jeździć zgodnie z przepisami, jeżeli nie ma jakiejś wyższej konieczności.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »