Informacje

13.03.2019 07:39 drogowcy wyjaśniają powody

Do pięciu razy sztuka?
Kolejne opóźnienie Żołnierskiej

SERWISY:

Wycinka drzew, przedłużające się procedury, a teraz zimowa aura. Zakończenie przebudowy Żołnierskiej było przesuwane już pięć razy. Według najnowszych zapowiedzi kierowcy przejadą poszerzoną ulicą w wakacje.

Zgodnie z umową przedłużoną pod koniec ubiegłego roku, prace budowlane miały zakończyć się w marcu 2019, a w maju przebudowana ulica po odbiorach technicznych miała być już przejezdna. Jak informuje Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych, harmonogram uległ jednak zmianie.

Zimowa aura

- Obecnie wykonawca przewiduje, że prace budowlane potrwają dłużej i zakończą się w maju. Zakres robót, który został jeszcze do zrealizowania jest niewielki w stosunku do tego, co jest już wybudowane - przekazała nam Agata Choińska-Ostrowska, rzeczniczka ZMID.

Oznacza to, że trasa powinna być w całości przejezdna do końca lipca. - W tym przypadku termin zakończenia inwestycji przypada na dwa miesiące po zakończeniu robót budowlanych. W tym czasie muszą zostać uzyskane pozwolenia na użytkowanie - dodała.

Tym razem ZMID tłumaczy, że wykonawca nie mógł prowadzić części prac ze względu na zimową aurę. - Budowane były głównie zachodnie wiadukty ulicy Żołnierskiej nad Strażacką i linią kolejową. Betonowanie płyt zakończyło się w styczniu - wyjaśniła rzeczniczka.

W weekend rozpoczęły się prace przy skrzyżowaniu Żołnierskiej z Czwartaków. Drogowcy budują tam dojazdy do wiaduktów. Jak zaznacza Choińska-Ostrowska, nie można było ich wykonać przy niskich temperaturach i namokniętym gruncie. - Warunkiem ich wznowienia była sprzyjająca pogoda - dodała.

Przedłużające się procedury

Pierwotnie roboty miały zakończyć się dokładnie rok temu, a w maju 2018 roku Żołnierską mieli już jeździć kierowcy. Termin ten został przesunięty już pięć razy. Za każdym razem ZMID podpisywał aneks do umowy z wykonawcą.

Po raz pierwszy doszło do tego na samym początku, jeszcze w 2016 roku. - Część terenu niezbędnego do poszerzenia drogi stanowiły grunty Lasów Państwowych. Warunkiem rozpoczęcia na nich prac było przeprowadzenie wycinki drzew przez Lasy Państwowe, co nastąpiło później, niż zakładaliśmy - mówiła rzeczniczka ZMID.

Kolejne zmiany następowały kolejno latem, jesienią i zimą 2018 roku. Tym razem na przeszkodzie stawały przedłużające się procedury. We wrześniu przeciągało się zatwierdzenie projektu stałej organizacji ruchu. ZMID zwraca też uwagę, że gotowe odcinki trasy musiały uzyskać pozwolenie na użytkowanie, zanim wykonawca mógł rozpoczynać kolejne etapy przebudowy. Ma to związek z tym, że prace prowadzone są w miejscu, gdzie równolegle odbywa się ruch.

- Terminy wydawania przez nadzór budowlany decyzji zezwalających na użytkowanie drogi drastycznie się wydłużyły. Brak możliwości otwarcia w zakładanym terminie gotowych wschodnich wiaduktów w ciągu ulicy Żołnierskiej uniemożliwiał skierowanie na nie ruchu i przystąpienie do rozbiórki wiaduktów znajdujących się po stronie zachodniej. Podobnie było w rejonie skrzyżowania Żołnierskiej z Czwartaków, gdzie możliwość kontynuacji prac warunkowana była skierowaniem ruchu na nowy, czekający na otwarcie wiadukt - tłumaczyła Choińska-Ostrowska.

I dodała, że trwa postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na użytkowanie wiaduktu i estakady na Marsa. W ubiegłym tygodniu miejsce to odwiedził nasz reporter. Na nagraniach wykonanych przez niego z drona widać, że ten fragment trasy jest już gotowy.

Pięć kilometrów do przebudowy

Prace na Żołnierskiej to drugi etap inwestycji polegającej na przebudowie stołecznego odcinka drogi wojewódzkiej numer 631. Za ten pięciokilometrowy fragment odpowiada właśnie ZMID.

Inwestycja polega między innymi na poszerzeniu Żołnierskiej do granicy miasta o drugą jezdnię, do tego dochodzi  budowa wiaduktów nad torami kolejowym, Strażacką oraz na skrzyżowaniu z Czwartaków.

Prace budowlane związane z realizacją pierwszego etapu inwestycji rozpoczęły się w marcu 2011 roku. Wówczas przebudowywano ulicę Marsa - odcinek o długości około 890 metrów. Jak czytamy na stronie inwestora, "zakres prac objął budowę dwóch nowych wiaduktów nad linią kolejową. Wraz z jezdniami powstały na nich chodniki, ścieżki rowerowe oraz ekrany akustyczne o wysokości 5 metrów. Zmienił się również kształt skrzyżowań ulicy Marsa z ulicą Chełmżyńską oraz ulicą Żołnierską/Rekrucką. Stara wysłużona przeprawa nad linią kolejową została rozebrana".

Pierwszy z nowych wiaduktów na Marsa otwarty został w styczniu 2013 roku. Dziewięć miesięcy później kierowcy pojechali drugim wiaduktem. A drugi etap inwestycji - czyli właśnie prace na Żołnierskiej do samej granicy miasta - rozpoczęły się w marcu 2016 roku. Wykonawcą jest czeski Metrostav.

Jak informują stołeczni drogowcy, ostateczne pełne koszty będą znane dopiero po zakończeniu i rozliczeniu inwestycji. Kwota zapisana w kontrakcie to 155 milionów złotych.

Klaudia Kamieniarz /ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Overdrive

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2019 22:04 ~Overdrive

    Przetargi publiczne w tym kraju to żart. Żart z ludzi, żart z demokracji, żart ze zdrowego rozsądku. Ten system idealnie pokazuje jak bezsilni są zwykli ludzie, którzy za to wszystko płacą. Nic tylko zostać takim wykonawcą i doić wszystkich tak jak reszta.

  • bazgrus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2019 04:11 ~bazgrus


    robal_pl~robal_pl

    A kiedy w końcu zaorzą ten, pożal się boże zabytek i wybudują wiadukt w drugą stronę ?
    AdUrbem~AdUrbem


    Rowerkoekooszołomy pracują ostro w ratuszu by uniemożliwić każdą poprawiającą dojazd i zmniejszającą korki inwestycje więc obawiam sie że poczekamy na to długo. POdziękować wyborcom!


    Wystarczyło poszerzyć o jeden pas już teraz budowany wiadukt i byłby w dwie strony wjazd i zjazd. Dodatkowo wyszłoby dużo taniej. Ale lepiej zwalić wszystko na właściciela posesji, któremu nowy wiadukt wypada jakieś 7m pod oknami. Ty na pewno byś się na to zgodził - prawda?

    I zgadzam się z przedmówcą, że na pewno nie za obecnej kadencji. Pieniądze idą na zwężanie Górczewskiej a nie poszerzanie Marsa

  • bazgruds

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2019 04:02 ~bazgruds

    Wybory się skończyły to i nikomu się nie spieszy. 2 tygodnie przed wyborami ostro kładli asfalt na Marsa. Od tego czasu gotowy wiadukt stoi nieużywany.
    Pewnie czekają na kolejne wybory

  • senior

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2019 16:44 ~senior

    A gdzie i kiedy była zima uniemożliwiająca prace budowlane??? Czy urząd miasta i wykonawca nie przewidział że w Polsce pogoda może być kapryśna? Niedługo będą się powoływali na przeciwne wiatry. Zgroza

  • wojt3k

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2019 15:23 ~wojt3k

    A ja pytam: Dlaczego na Marynarskiej też nic się nie dzieje?????
    Ten ZMID to jakaś katastrofa... Chyba żadna inwestycja drogowa za którą odpowiada ZMID nie została zrealizowana w teminie.
    Może tym byście się zajęli panowie reporterzy?

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2019 13:16 ~Piękny Roman


    rowerski~rowerski

    od wielu miesiecy nie tam ludzi i sprzetu do pracy, ci co stoją w korkach krew ich zalewa, zupełnie inne podejcie do kontraktu Metrostav niż jak budowali trasę AK, doskonale widać jak UM warszawa zależy na tej inwestycji
    prim~prim

    Jak się ma opóźnienia, to się powinno pracować przynajmniej na 2 zmiany. W tym miejscu nikomu nie przeszkadza i mogli by 24/7. Niestety mają w .pie wszystkich. Kto do cholery podpisuje im te aneksy? Na jakiej podstawie? Jak czytam kolejne uzasadnienia, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Po prostu wykonawca przez wiele miesięcy nie robił nic, teraz robi parę osób na jakieś 3/4 etatu.
    Rok dłużej! Skoro się zgadzają na takie opóźnienia, to mogli inaczej przetarg rozpisać, może by było taniej? Jedno opóźnienie można zrozumieć, ale piąty termin? Granda

    Nie będę zdziwiony jak będzie stara zasada "ręka rękę myje".

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2019 11:21 ~gość

    Oprócz wiaduktu nic więcej nie jest robione. Żadnego pracownika nie zobaczysz i niepokończone roboty od co najmniej 1,5 roku. To jet jakaś porażka i kpina porozwalane kawałki jedni. Robią jakieś pseudo łączniki później je zamykają. Korek codziennie już od 6 rano. Nie wiem co robi nadzór, że nie sprowadzi czy w ogóle coś robią na jezdniach, które zostawili dawno temu rozwalone... Jakie pozorne ruchy robią jak maja zamiar podpisywać kolejny aneks.

  • prim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2019 10:03 ~prim

    rowerski~rowerski

    od wielu miesiecy nie tam ludzi i sprzetu do pracy, ci co stoją w korkach krew ich zalewa, zupełnie inne podejcie do kontraktu Metrostav niż jak budowali trasę AK, doskonale widać jak UM warszawa zależy na tej inwestycji

    Jak się ma opóźnienia, to się powinno pracować przynajmniej na 2 zmiany. W tym miejscu nikomu nie przeszkadza i mogli by 24/7. Niestety mają w .pie wszystkich. Kto do cholery podpisuje im te aneksy? Na jakiej podstawie? Jak czytam kolejne uzasadnienia, to mi się nóż w kieszeni otwiera. Po prostu wykonawca przez wiele miesięcy nie robił nic, teraz robi parę osób na jakieś 3/4 etatu.
    Rok dłużej! Skoro się zgadzają na takie opóźnienia, to mogli inaczej przetarg rozpisać, może by było taniej? Jedno opóźnienie można zrozumieć, ale piąty termin? Granda

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2019 09:50 ~waw

    [cytat_2982666]


    Zdziwiony~Zdziwiony

    W latach 1945-47 wybudowano trasę W-Z w Warszawie (ok. 3 km, z tunelem, wiaduktem i mostem przez Wisłę) przy użyciu jednej koparki parowej, furmanek, kilkunastu wywrotek i setek łopaciarzy. Inżynierowie pracowali na papierowych planach i liczyli na suwakach logarytmicznych. Trasa biegła przez ruiny śródmieścia, pełne niewybuchów i podziemnej infrastruktury; budowano w warunkach absolutnego braku wszystkich materiałów. Zimy wtedy były mroźne i śnieżne.
    Jak Oni to zrobili?
    Co się zmieniło od tamtego czasu, że ani jedna inwestycja drogowa nie jest oddawana w terminie, a opóźnienia są liczone w latach?
    adi~adi

    oddali przed terminem modernizowany most grota roweckiego i to duzo przed terminem a za opóżnienia na marsa to podziękujcie zakonnicom

    a co mają zakonnice do nieudolności inwestora? I z jakiej racji prywatny właściciel ma oddać teren wpisany do rejestru zabytków?
    Zakon - prywatny właściciel... Kpina jakaś. Kupili tę tereny z ciężkiej pracy hahahaha.


  • Czekam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2019 20:42 ~Czekam

    Ja to czekam na pierwszy dzwon jak jakiś jeżdżący "szybko ale bezpiecznie" wypadnie na tym łuku w lewo na Żołnierską :D

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »