Informacje

25.07.2016 15:50 Pismo prezydent Warszawy do ministra MON

"Do apelu pamięci dołączyć nazwisko prof. Bartoszewskiego"

SERWISY:

Hanna Gronkiewicz-Waltz chce, aby podczas apeli pamięci odczytano również nazwisko Władysława Bartoszewskiego. Z takim pismem zwróciła się w poniedziałek do MON-u.

Odczytanie apelu pamięci zamiast apelu poległych ustalono w czasie spotkania ministra Macierewicza z kombatantami. Apel ma zawierać nazwiska dowódców i nazwy oddziałów, które brały udział w zrywie. Mają w nim być wymienione także nazwiska przywódców powstania, którzy zmarli śmiercią naturalną, i kilku osób, które swoją działalnością "popierały i nawiązywały do Powstania Warszawskiego". Wśród nich są prezydenci Lech Kaczyński i Ryszard Kaczorowski.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zwróciła się w piśmie do Antoniego Macierewicza, aby podczas apelu wyczytać również nazwisko śp. Władysława Bartoszewskiego.

Honorowy Obywatel Warszawy

"W związku z decyzją o zmianie treści apeli pamięci odczytywanych podczas 72. Rocznicy Powstania Warszawskiego, uprzejmie proszę, jako współorganizator obchodów, o włączenie do treści apeli pamięci Powstańca Warszawskiego, Honorowego Obywatela Warszawy śp. Pana Władysława Bartoszewskiego" - napisała prezydent Warszawy.

Pismo opublikowała na Twittterze:

 

Do pomysłu Hanny Gronkiewicz-Waltz w programie "Fakty po Faktach" odniosła się szefowa kancelarii premiera Beata Kempa.

- Myślę, że to zaczepki ze strony pani prezydent, teraz kiedy rozpoczęliśmy Światowe Dni Młodzieży są nie na miejscu. Jest porozumienie pomiędzy powstańcami a ministrem obrony narodowej, więc jeśli pani prezydent chce zaistnieć, to jest niestety jej problem. Uważam, że w tym momencie jest to nie na miejscu - mówiła Kempa.

Władysław Bartoszewski był laureatem wielu nagród, odznaczeń i wyróżnień, m.in. Orderu Orła Białego, Krzyża Wielkiego Orderu Zasługi RFN, papieskiego Orderu św. Grzegorza Wielkiego, Krzyża Wielkiego Zakonu Rycerskiego i Szpitalnego św. Łazarza z Jerozolimy. Został doktorem honoris causa m.in. Uniwersytetów: Warszawskiego i Hajfy oraz Hebrew College w Baltimore, honorowy obywatel m.in. Warszawy, Wrocławia i Gdańska.

Dziennikarz, historyk, działacz publiczny oraz dyplomata i polityk zmarł 24 kwietnia, w wieku 93 lat.

Macierewicz: od początku taki był plan

Przypomnijmy - minister obrony narodowej przekazał wszystkim jednostkom w kraju zalecenie, by w czasie każdej uroczystości, w której bierze udział wojsko, odczytywany był apel smoleński. Mimo sprzeciwu władz Poznania odczytano go podczas obchodu rocznicy Czerwca '56 (ale w części obchodów organizowanych przez miasto).

W następstwie Rada Programowa Muzeum Powstania Warszawskiego podjęła uchwałę, że w czasie obchodów 72. rocznicy wybuchu Powstania apel poległych będzie miał taką samą treść, jak w latach ubiegłych, to jest bez apelu smoleńskiego. Do sprawy wielokrotnie odnosili się w mediach politycy opozycji oraz PiS, wśród nich premier Beata Szydło. Resort obrony cały czas nie reagował.

Po uchwale Rady Programowej Muzeum list w sprawie apelu napisali do MON przedstawiciele kombatantów oraz stołecznego ratusza. Deklarowali w nim, że apel poległych odczyta jeden z powstańców lub aktor wyznaczony przez uczestników powstania.

Dopiero w reakcji na to pismo MON ogłosiło, że zorganizuje spotkanie z kombatantami, a jego termin dwa dni później wyznaczyło na 25 lipca, nadal nie deklarując jasno, czy chce, czy nie chce apelu smoleńskiego w czasie rocznicy.

Antoni Macierewicz pierwszy raz odniósł się do sprawy po poniedziałkowym spotkaniu z kombatantami, 25 lipca.

>> Powstańcy w poniedziałek spotkali się z ministrem<<

kz/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Jarek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 12:46 ~Jarek

    osa~osa

    "Profesor" Bartoszewski nawet nie ma matury i jest takim samym "profesorem", jak Kwaśniewski "magistrem" a Komorowskim "hrabią".


    A Lech Kaczyński królem Polski. Od kiedy to prezydentów (że o ich żonach nie wspomnę)chowa się na Wawelu.

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 11:25 ~olo

    Sss~Sss

    Zwolniony z Oświęcimia po kilku miesiącach – 8 kwietnia 1941, co było wydarzeniem niespotykanym.Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża, oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana.
    Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców.

    Znalazłem źródło, z którego jest ten cytat. To co jest tu napisane to tylko domysły. Zdanie wyrwane z kontekstu. W tym samym artykule jest napisane:
    "Nie jest tajemnicą, że władze okupacyjne były podatne na gigantyczną korupcję i dobrą łapówką można było ocalić życie. Według wersji przytaczanej przez przewodników w obozie Auschwitz, Bartoszewski miał kartę pracy PCK, jego matka pracowała w PCK i zrobiła z niego pracownika czerwonego krzyża. Rodzicie prawdopodobnie wręczyli łapówki Niemcom dzięki którym został wezwany przed komisję lekarską. Przed komisją za namową polskiego lekarza, zamaskował swoje rany i udawał, że jest zdrowy (inaczej nie wypuściliby go, jako żyjącego „dowodu” na mordercze warunki w obozie). Podpisał oświadczenie, że nie ma zastrzeżeń do pobytu w KL Auschwitz i po prostu wyszedł"

  • wezyr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 09:57 ~wezyr

    apollo~apollo

    Popieram Panią Prezydent Warszawy.

    Prowokator?

  • Książę

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 09:11 ~Książę

    max~max

    Jakaś niekonsekwencja w tytułowaniu, bo w nagłówku niby cytat z tytułem profesora, a w tekście HGW tego brak. W samym artykule również nikt nie używa tego określenia, przynajmniej może się dziennikarze nauczyli. Natomiast jeśli chodzi o jego działalność powstańczą to jednak nie ludzie trochę wyolbrzymiają. Był redaktorem i pracownikiem łączności, nie walczył zbrojnie. Oczywiście każdy jest potrzebny, ale jednak jego wojenną działalność i wyjście z Auschwitz otacza wiele tajemnic, o których on sam nie chciał mówić i nie sprawiał wrażenia bycia z nich dumnym.

    Nie można od nich za dużo wymagać.

  • Gnom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 08:56 ~Gnom

    Jeśli dołączamy prof. Bartoszewskiego, to ja poproszę również hrabiego Komorowskiego.

  • osa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 08:39 ~osa

    "Profesor" Bartoszewski nawet nie ma matury i jest takim samym "profesorem", jak Kwaśniewski "magistrem" a Komorowskim "hrabią".

  • Sss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 08:28 ~Sss

    Zwolniony z Oświęcimia po kilku miesiącach – 8 kwietnia 1941, co było wydarzeniem niespotykanym.Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża, oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana.
    Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców.

  • twojnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 08:24 ~twojnik

    Janka Muzykanta też dołączyć ..

  • Julka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 08:19 ~Julka

    A po co dopisywać Władysława Bartoszewskiego? Przecież nie był członkiem PiS i nie "poległ" pod Smoleńskiem.

  • wwl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 08:19 ~wwl

    A co mają ŚDM do Powstania Warszawskiego?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »