Informacje

02.05.2015 07:40 WYSTAWA WYBITNEJ MALARKI W MUZEUM NARODOWYM

Długa kolejka po sztukę.
Ostatnia sobota z Boznańską

SERWISY:

 

Martwe natury, pejzaże, ale przede wszystkim portrety, z których była znana najbardziej. 150 obrazów Olgi Boznańskiej tworzy wystawę w Muzeum Narodowym. Dziś ostatnia szansa na jej obejrzenie.

Ze względu na ogromne zainteresowanie publiczności w sobotę ekspozycję będzie można oglądać aż do północy.

- Polacy lubią malarstwo impresjonistów i postimpresjonistów, wystawa obrazów Olgi Boznańskiej, której twórczość utrzymana jest w podobnym klimacie i w podobnym czasie powstała, jest "strzałem w dziesiątkę" - powiedziała podczas pokazu dla dziennikarzy minister kultury Małgorzata Omilanowska podczas środowej konferencji w Muzeum Narodowym.

O historii powstania wystawy opowiedziała Ewa Bobrowska z krakowskiego Muzeum Narodowego, która wraz z Urszulą Kozakowską-Zauchą przygotowała wystawę.

- Od 2011 roku, pracowałyśmy nad katalogiem dzieł wszystkich Olgi Boznańskiej. W trakcie tych prac zorientowałyśmy się, że właśnie w 2015 r. przypada 150-lecie urodzin artystki. Przerwałyśmy prace nad katalogiem i zajęłyśmy się wystawą jubileuszową – mówiła Bobrowska.

Nie tylko Boznańska

Jak dodała, jedną z głównych idei wystawy było zestawienie obrazów Boznańskiej z dziełami Whistlera, Velazqueza, Maneta, Vuillarda, które zostały wypożyczone na wystawę z największych światowych galerii, i pokazanie, że Boznańska nie tyle się nimi inspirowała lecz, że "poziom jej prac jest na ich poziomie". - Ona jest ich koleżanką, a nie naśladowczynią – stwierdziła.

Obraz pędzla Jamesa Abbotta McNeilla Whistlera "Harmonia w szarości i zieleni: Miss Cycely Aleksander" wypożyczony z galerii Tate w Londynie, minister Omilanowska nazwała "asem w rękawie".

- Żaden koneser się nie oprze. Sama stałam w Londynie przez cztery godziny w kolejce do galerii, aby zobaczyć Whistlera – wyznała.

Odtworzyli klimat atelier

Renata Higersberger, kuratorka warszawskiej odsłony wystawy zaznaczyła, że w osobnej sali została zaaranżowana przestrzeń oddająca aurę pracowni malarki, którą wypełniają zachowane po niej pamiątki, meble, rysunki, szkicowniki, palety, należące do artystki drobiazgi oraz archiwalne fotografie. Przypomniała, że Boznańska najchętniej pracowała w zaciszu swojej pracowni, niezależnie czy było to jej atelier w Krakowie, Monachium czy Paryżu.

- Chcieliśmy wyczarować tę aurę jej atelier, w którym, jak wiemy, panowała dość szczególna atmosfera, a więc pewien nieład artystyczny, by nie powiedzieć: chaos. Za sprawą wypożyczonych z muzeum w Krakowie autentycznych mebli Boznańskiej: biurka, zegara, sztalug, słynnego fotela, w którym zasiadali portretowani, rozwieszonych na ścianach obrazów, wytworzył się pewien nastrój. W pracowni, której klimat wnętrza staraliśmy się oddać, czuje się niemal obecność malarki – tłumaczyła kuratorka.

Martwe natury i portrety psychologiczne

W siedmiu salach pokazywanych jest 150 obrazów: portrety, autoportrety, pejzaże miejskie, martwe natury. Wszystkie wyeksponowano na stonowanym, szarym kolorze ścian. - Sama artystka w jednym z listów napisała, że jej obrazy wyglądają pięknie na szarych aksamitach. I rzeczywiście, feeria barw jej obrazów znakomicie współgra z tymi szarościami – wyjaśniała Higersberger.

Wystawa kończy się martwymi naturami. - Boznańska malowała je przez całe życie, traktując je jako oddech, a czasami prezent dla swoich najbliższych.  W martwe natury wkładała wiele serca, podobnie jak w portrety psychologiczne, o których jeden z francuskich krytyków powiedział, że "Boznańska nie maluje oczu lecz spojrzenia; nie maluje ust, lecz uśmiech" – opowiadała.

Z Paryża, Wenecji, Savannah…

Pokazywana w dwóch muzeach narodowych – krakowskim i warszawskim – wystawa jest wszechstronną prezentacją dzieła i życia największej polskiej malarki okresu modernizmu. Po raz pierwszy w Polsce prezentowane są dzieła Boznańskiej z kolekcji Musee d'Orsay w Paryżu, Galerii Ca' Pesaro w Wenecji i Telfair Museum of Art w Savannah. Będzie to także okazja do obejrzenia dzieł z kolekcji Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki i Muzeum Polskiego w Chicago oraz obrazów z kolekcji prywatnych w Polsce i za granicą.

Wystawa "Olga Boznańska(1865-1940") będzie dostępna dla publiczności od 26 lutego w Muzeum Narodowym w Warszawie i trwać będzie do 2 maja.

PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Luke

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.05.2015 18:49 ~Luke

    Jestem ciekaw jak to jest możliwe, że dzieła polskiej malarki są wszędzie, nawet na Ukrainie,czy w USA, a nie w Polsce ????

  • Mitella

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2015 02:16 ~Mitella

    wawa~wawa

    No pewnie, trochę kultury i już brak komentarzy...ehh


    No to komentuję ;P
    Wystawa świetna i naprawdę robiąca wrażenie. Tematyczny podział sal fajnie się sprawdza, również informacje na temat kontekstu historyczno-obyczajowego umieszczone przy obrazach i w notkach dotyczących sali są ciekawie napisane i dają dużo wiedzy. Osobiście największe moje zainteresowanie wzbudziła obserwacja jak się rozwijał warsztat malarki, oraz umiejętność operowania plamą i szczegółem w celu zwrócenia uwagi widza na kluczowe elementy obrazu. Z zainteresowaniem podglądałam w jaki sposób Boznańska wyczarowywała grę światła i koloru przy pomocy kilku zgrubnych pociągnięć pędzla. :)
    Na pewno wybiorę się ponownie, gdy wrażenia z pierwszego zwiedzania trochę mi się poukładają w głowie.

  • wangog

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2015 22:43 ~wangog

    Van Gogh: obłędny malarz, obłędne obrazy, obłędne ceny - http://newtimes.pl/van-gogh-obledny-malarz-obledne-obrazy-obledne-ceny/

  • Portret stulecia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2015 21:33 ~Portret stulecia

    wawa~wawa

    No pewnie, trochę kultury i już brak komentarzy...ehh

    A co tu komentować na niewidzianego ? Trzeba iść na wystawę. To genialna malarka była.

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2015 20:54 ~wawa

    No pewnie, trochę kultury i już brak komentarzy...ehh

  • Klimat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2015 18:18 ~Klimat

    Ten " Szczególny klimat " jej pracowni, a konkretnie niewiarygodny chaos był słynny w świecie artystycznym. Pani Boznańska, jak to się zdarza wielkim artystom, nie miała głowy i ręki do sprzątania, ale wiele jej wybaczano, bo była świetna.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »