Informacje

10.02.2014 20:02 po porannym wypadku

Dlaczego zderzyły się pociągi? Trzy scenariusze

SERWISY:


Usterka infrastruktury, awaria taboru, czy błąd ludzki? Po porannym zderzeniu pociągów wciąż nie wiadomo, jakie były jego przyczyny. Kolejarze czekają na raport z prac specjalnej komisji, a eksperci przedstawiają trzy scenariusze, które mogły doprowadzić do wypadku.

Zderzenie pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej i Kolei Mazowieckich nastąpiło w poniedziałek ok. godz. 5.35 w pobliżu stacji Warszawa Wesoła. Trzy osoby przewieziono do szpitala. Były duże utrudnienia w ruchu pociągów przez cały dzień.

1. Usterka infrastruktury

- To zdarzenie jest bardzo niepokojące. Ruch pociągów jest precyzyjnie sterowany. Do sytuacji, w której jeden znajduje się tuż za drugim, nie powinno dochodzić. Na odcinku między Rembertowem a Sulejówkiem działa samoczynna blokada liniowa, czyli semafory podają sygnały, czy tor jest zajęty, czy nie. Pytanie, czy urządzenie działało poprawnie czy nie – komentuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl Karol Trammer, ekspert w dziedzinie kolei, wydawca pisma "Z biegiem szyn".

Spółka PKP PLK, do której należą tory wraz z całą infrastrukturą zapewnia, że linia, na której doszło do wypadku jest bezpieczna. - Była modernizowana po 2000 roku i jest wyposażona w nowoczesne urządzenia sterowania ruchem, mające wszystkie niezbędne certyfikaty – przekonuje Maciej Dutkiewicz z PKP PLK. - Działa tam samoczynna blokada linii. Polega to na tym, że do poszczególnych semaforów przesyłana jest informacja o dostępach przed jadącym pociągiem – wyjaśnia.

Czy samoczynna blokada działała prawidłowo? - dopytujemy. - To wyjaśnią prace komisji badania wypadków kolejowych, która sprawdza przyczyny wypadku - ucina Dutkiewicz.

2. Błąd maszynisty

Według Karola Trammera nawet usterka sygnalizacji nie powinna skończyć się wypadkiem.

- Jeśli nie ostrzegała właściwie o sytuacji na szlaku, zastanawia mnie, dlaczego maszynista SKM nie zauważył w porę pociągu stojącego na torze przed nim. Odcinek jest prosty, inny pociąg można dostrzec z odległości kilkuset metrów, jeśli tylko jest właściwie oświetlony – uważa Trammer.

SKM przestrzega przed ferowaniem wyroków. – Mogą być krzywdzące dla człowieka. Nasz maszynista to rzetelny pracownik, ma 30-letni staż w kolei. Nigdy nie mieliśmy do jego pracy zastrzeżeń – mówi Magdalena Lerczak, rzeczniczka SKM.

Jak pisaliśmy już wcześniej, obaj maszyniści byli trzeźwi - podali przewoźnicy.

3. Awaria taboru

Jeśli maszynista nie popełnił błędu, a sygnalizacja działała poprawnie, winna musi być awaria taboru. Pierwsze co się nasuwa, to pytanie o pociąg Kolei Mazowieckich, który zatrzymał się między przystankami.

- Na razie nie mogę powiedzieć, dlaczego nasz pociąg stanął. Przyczyny zdarzenia bada specjalnie powołana komisja. Póki nie zakończy pracy, nie można o niczym przesądzać – informuje Donata Nowakowska, rzeczniczka Kolei Mazowieckich.

Na raport komisji badania wypadków kolejowych czeka też drugi przewoźnik, którego maszyna wjechała w pociąg KM. Czy w pojeździe SKM wszystko działało poprawnie?

- Wszystkie okoliczności zostaną zbadane przez komisję. Czekamy na jej opinię i ocenę. Póki komisja nie zakończy prac, nie możemy powiedzieć nic na temat przyczyn wypadku – mówi Magdalena Lerczak.

-  Kluczowe będzie ustalenie, czy hamowanie przebiegło właściwie. Mogło być też tak, że na wypadek złożyło się kilka powodów. Nie jestem przekonany do żadnej z wersji, nie będę o niczym przesądzał – podsumowuje Trammer.

Zniszczone pociągi. Jeden dopiero naprawiany

Na razie pewne jest tylko to, że pociągi są poważnie zniszczone.

- To pech, że trafiło akurat na tego elfa, bo wrócił niedawno z naprawy po wykolejeniu na Okęciu. Remont kosztował ok. 5 mln złotych – zauważa Jakub Madrjas z "Rynku Kolejowego".

Pociąg SKM wykoleił się w czerwcu ubiegłego roku na Okęciu, wówczas zniszczeniu uległa jego druga strona. Dwa tygodnie temu wrócił na tory.

- Zniszczenia raczej nie oznaczają całkowitego wyłączenia z ruchu. Nie wiadomo, jak długo pociąg będzie remontowany. Koszty naprawy pokryje ubezpieczyciel  - zapewnia rzecznika SKM.

Gorzej wygląda sytuacja drugiego pojazdu, należącego do Kolei Mazowieckich. Gołym okiem widać, że jego zniszczenia były poważniejsze.

- Sytuacja pokazała, że pociągi EN57 są nieodporne na tego typu zdarzenia. Rama była konstruowana dla pociągów wysokoperonowych. Potem obcięto im podłogę, osłabiając konstrukcję. Moim zdaniem ten człon jest nie do uratowania. A to jest dowód na to, że lepiej kupować nowoczesne pociągi, iż modernizować stare. Wiadomo jednak w jakiej kondycji jest województwo – tłumaczy Madrjas.

O przyczynach wypadku przesądzi wynik kontroli komisji badania wypadków kolejowych. Jej prace mogą potrwać nawet kilka tygodni.


Piotr Bakalarski//mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Realista_Praga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 18:24 ~Realista_Praga

    trop~trop

    czy ktoś się orientuje czy skm-ka ma kamerę, która widzi do przodu to co maszynista?

    Tak, UTK tego wymaga.
    EN57-1623 po Naprawie Głównej też otrzymała takie kamery

  • Realista_Praga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 18:21 ~Realista_Praga

    toja~toja

    Największą niewiadomą pozostaje pytanie dlaczego maszynista SKM który ruszał z peronu przystanku Wesoła nie zauważył stojącego cały czas przed nim (dokłdnie 300m przed nim) pociągu KM - niezależnie od wcześniejszych wskazań SBL. W dobrych warunkach pogodowych widoczność jest tu idealna - na odcinku Rembertów - Wola Grzybowska światła pociągów widać z odległości kilku kilometrów. Jechałem tam ok 8:00 i widoczność była raczej słaba - spora mgła z sublimującego śniegu, ale to juz było po wschodzie słońca, wcześniej chyba była lepsza pogoda?

    5:25 to nie samo południe, a szlaki kolejowe to nie skrzyżowanie Marszałkowskiej z "Jerozolami" w warszawie gdzie wszystko jest oświetlone jak w słoneczny dzień. Zakładajac że maszynista pociągu 19831 z powodu awarii nie resetował na "twardo" jednostki/ek - brak osygnalizowania czoła i końca pociągu, ale po stwierdzeniu awarii powinien powiadomić dyżurnego z Rembertowa i z Sulejówka Miłosnej (w Mińsku Mazowieckim) o nieplanowanym postoju. Niestety naderczesto bywa tak że pracownicy przewoźników informują (o ile informują, bo dyżurni często i po kilka minut wywołują pociąg, aby otrzymać informację o przyczynie dłuższego postoju lub Wydłużonego Czasu Jazdy) zarządcę infrastruktury (PKP-PLK) o nieplanowanych awaryjnie postojach. W przypadku Samoczynnej Blokady Liniowej i jazdy na widoczność Paragraf 31 Instrukcji (Ir-1) o prowadzeniu Ruchu Pociągów dobrze opisuje dlaczego na jednym odcinku znalazły się dwa pociągi (KM i SKM).

  • gumiś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 17:50 ~gumiś

    Tak pociągi SKM posiadają kamery jak pesy która widzi to co maszynista

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 16:06 ~Xavery

    toja~toja

    Największą niewiadomą pozostaje pytanie dlaczego maszynista SKM który ruszał z peronu przystanku Wesoła nie zauważył stojącego cały czas przed nim (dokłdnie 300m przed nim) pociągu KM - niezależnie od wcześniejszych wskazań SBL. W dobrych warunkach pogodowych widoczność jest tu idealna


    Ja ciekaw jestem jaki był stan SBL. Jeśli była wyłączona i jazda odbywała się na rozkaz to zawinił dyżurny wysyłając SKM na zajęty szlak. Jeśli była sprawna to maszynista SKM nie miał prawa wjechać na zajęty odstęp (zakładając, że powinien widzieć stojący pociąg KM na szlaku). Semafory SBL dla tego kierunku jazdy są przed przystankiem W-wa Wesoła więc może mechanik chciał dojechać i wysadzić ludzi. Tylko czemu potem ruszył wbijając się w stojący pociąg...? Pewnie wszystko po trochu się zebrało, jak zwykle w tego przypadku sytuacjach.

  • trop

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 15:58 ~trop

    czy ktoś się orientuje czy skm-ka ma kamerę, która widzi do przodu to co maszynista?

  • orzechot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 14:38 ~orzechot

    me_gusta_rozpustame_gusta_rozpusta

    "Naprawa kosztowała ok. 5 mln złotych "

    odszysfrujcie kogo kosztowała? spółkę? ubezpieczyciela?

    nie wierzę, żeby taki pojazd nie miał OC/AC..


    Naprawa była finansowana z ubezpieczenia PLK.

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 14:18 ~toja

    Największą niewiadomą pozostaje pytanie dlaczego maszynista SKM który ruszał z peronu przystanku Wesoła nie zauważył stojącego cały czas przed nim (dokłdnie 300m przed nim) pociągu KM - niezależnie od wcześniejszych wskazań SBL. W dobrych warunkach pogodowych widoczność jest tu idealna - na odcinku Rembertów - Wola Grzybowska światła pociągów widać z odległości kilku kilometrów. Jechałem tam ok 8:00 i widoczność była raczej słaba - spora mgła z sublimującego śniegu, ale to juz było po wschodzie słońca, wcześniej chyba była lepsza pogoda?

  • Skończy_w_piecu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 13:43 ~Skończy_w_piecu

    "Zniszczenia raczej nie oznaczają całkowitego wyłączenia z ruchu. Nie wiadomo, jak długo pociąg będzie remontowany. Koszty naprawy pokryje ubezpieczyciel - zapewnia rzecznika SKM.

    Gorzej wygląda sytuacja drugiego pojazdu, należącego do Kolei Mazowieckich. Gołym okiem widać, że jego zniszczenia były poważniejsze.

    - Sytuacja pokazała, że pociągi EN57 są nieodporne na tego typu zdarzenia. Rama była konstruowana dla pociągów niskoperonowych. Potem obcięto im podłogę, osłabiając konstrukcję. Moim zdaniem ten człon jest nie do uratowania. A to jest dowód na to, że lepiej kupować nowoczesne pociągi, iż modernizować stare. Wiadomo jednak w jakiej kondycji jest województwo – tłumaczy Madrjas." - za te słowa sąd powinien orzec dożywotnie więzienie za świadome narażanie klientów na niebezpieczeństwo. Nowe pociągi EN57 były bardzo odporne na uderzenia, ale ten zielono-żółto-biały złom nie zasługuje na miano pociągu, bo prawdopodobnie "go lepili na ślinę i sznurek" już "milion razy" i wysyłali w trasę. Jak się robi składaka z EN57, to takie są skutki głupoty, jakie widać na zdjęciu.

  • prawie znawca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 10:59 ~prawie znawca

    najgorsze jest to ze wszyscy sie madraluja a pojecia o kolei niemaja.11.02.2014

  • MSG

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2014 10:19 ~MSG

    Może tradycyjnie maszynista skupił się na wszystkim tylko nie na tym co dzieje się na torach.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »