Informacje

20.11.2014 12:25 "Szowinistyczne słowa pod adresem Artysty"

Dlaczego Morrissey przerwał koncert w Stodole?

SERWISY:

Środowy koncert Morrisseya w Stodole miał być magiczny, a zakończył się skandalem. Po niecałych 30 minutach artysta zszedł ze sceny. Muzyk motywował swoją decyzje tym, że nie czuł się bezpiecznie w klubie. Świadkowie twierdzą, że zwyczajnie "strzelił focha".

Morrissey miał zagrać w środowy wieczór koncert w wypełnionej po brzegi Stodole. Po niespełna 30 minutach zszedł ze sceny. Nie pomogły oklaski i skandowanie: "MO-RRI-SEY!". Artysta - jak mówi publiczność - strzelił focha. Już na scenę nie wrócił.

Co go zezłościło?

Z relacji świadków wynika, że ktoś z publiczności krzyknął w stronę sceny: "Don’t chat, just sing" (nie gadaj, po prostu śpiewaj).

- Po chwili oczekiwania pojawił się przedstawiciel artysty, który, przepraszając, stwierdził, że muzyk nie czuł się bezpiecznie - informuje "Gazeta Wyborcza".

Krzysztof "Grabaż" Grabowski, wokalista zespołu Strachy na Lachy, o koncercie napisał na swoim profilu w popularnym serwisie społecznościowym. - 3 bilety: 450 zł, benzyna: 350 zł, hotel, szamka - tak artysta podsumował koszty wyjazdu na przerwany koncert.

Takich jak on było znacznie więcej, fani przyjechali z całej Polski. Bilety wstępu kosztowały od 149 do 200 zł.

"Obraźliwe i szowinistyczne słowa"

Po koncercie jego organizator wydał oficjalne oświadczenie.

"Jeden z widzów stojących blisko sceny wypowiedział niezwykle obraźliwe i szowinistyczne słowa pod adresem Artysty. Zaistniała sytuacja zmusiła Artystę do opuszczenia sceny" - czytamy w piśmie Live Nation.

Jednocześnie organizator zaprasza "do nieodpłatnego uczestnictwa w koncercie krakowskim, który odbędzie się w Łaźni Nowej 21 listopada 2014 roku". Wcześniej jednak trzeba skontaktować się z organizatorem.

Oficjalnego oświadczenia wciąż nie wydał sam artysta.

Internet kpi

Po koncercie nie trzeba było długo czekać na reakcje internetu. Na stronie wydarzenia w popularnym serwisie społecznościowym pojawiły się żartobliwie memy na temat czwartkowego koncertu. Powstał fanpage "Cała Warszawa szuka Morrisseya".

Komentarzem może być też tytuł jednej z piosenek popularnego wokalisty The Smiths: "I started something, I couldn't finish" ("Zacząłem coś, czego nie umiałem skończyć").

Steven Patrick Morrissey (ur. 1959 r. w Manchesterze) to jeden z najważniejszych muzyków brytyjskiego indie rocka. Zasłynął jako lider formacji The Smiths, w którym występował do 1986 r. Po rozpadzie zespołu rozpoczął karierę solową. "New Musical Express" określił go jako jednego z najbardziej wpływowych artystów naszych czasów, a "Rolling Stone" nazwał go "jednym z najlepszych wokalistów wszech czasów".

Artysta koncertował już w Polsce. W 2009 i 2011 r. wystąpił w Stodole, w 2011 r. zaśpiewał także w krakowskim Klubie Studio.

band/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Smok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.06.2017 22:52 ~Smok

    A.. to ten gostek od klasyki rocka , ciekawe , człowiek się uczy całe życie .

  • Azerate

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2014 16:03 ~Azerate


    kaspijczykkaspijczyk

    Pierwsze słyszę o tym "artyście", widocznie taki sławny.
    Nie wiem, jak się pozbieram po tym wiekopomnym evencie!
    siemaszko~siemaszko

    Bo to twoje margarynowe pokolenie jedynie słucha disco z pola albo innego badziewia i nawet nie pofatyguje sie aby zasięgnąć jakiejkolwiek wiedzy na temat klasyki rocka mn dzięki ktoremu powstały inne gatunki muzyki....ale od kiedy drzewo myśli

    Coś się zbyt zapatrzyłeś w swojego idola. To, że ktoś nie lubi jakiegoś "artychy" z MTV nie oznacza, że ogranicza się do disco polo. Może preferuje na przykład Schumanna albo Griega. Ale o nich to ty z kolei, fanie chłopców z zeszłosezonowych boysbandów, nie słyszałeś.

  • ostia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2014 13:07 ~ostia

    kaspijczykkaspijczyk

    Pierwsze słyszę o tym "artyście", widocznie taki sławny.
    Nie wiem, jak się pozbieram po tym wiekopomnym evencie!

  • kaspijczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2014 10:59 kaspijczyk

    [cytat_2042446]
    [cytat_2042266]
    Pierwsze słyszę o tym "artyście", widocznie taki sławny.
    Nie wiem, jak się pozbieram po tym wiekopomnym evencie!
    I sądzę, że jakby w ogóle nie było tego "artysty", to naprawdę nic by mi nie ubyło, zresztą świat też by nie darł szat.
    Tak, jak to, że on próbuje zaistnieć, niczego mi nie daje!

  • aqq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2014 08:25 ~aqq

    prawdziwej sztude krytyka niestraszna

  • siemaszko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2014 08:15 ~siemaszko

    kaspijczykkaspijczyk

    Pierwsze słyszę o tym "artyście", widocznie taki sławny.
    Nie wiem, jak się pozbieram po tym wiekopomnym evencie!

    Bo to twoje margarynowe pokolenie jedynie słucha disco z pola albo innego badziewia i nawet nie pofatyguje sie aby zasięgnąć jakiejkolwiek wiedzy na temat klasyki rocka mn dzięki ktoremu powstały inne gatunki muzyki....ale od kiedy drzewo myśli

  • kaspijczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2014 20:10 kaspijczyk

    Pierwsze słyszę o tym "artyście", widocznie taki sławny.
    Nie wiem, jak się pozbieram po tym wiekopomnym evencie!

  • dsfsf5555

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2014 16:19 ~dsfsf5555

    KLL~KLL

    "WSTYD I HAŃBA DLA POLAKÓW. Przepraszam cię Panie Morrison za ten polski ciemnogród faszystowski. My w większości jesteśmy zupełnie inni od tego śmiecia, który Pana zaatakował !!

    Zasada jest prosta - 'nie chodzimy na koncerty artystów którzy nas nie kręcą i nie opluwamy ich' - OK ? No bo chodzenie po to tylko aby siać buractwo po polsku to hańba i max obciach.

    Nie przepadam za muzą Morriseya. Nigdy go nie słuchałem dłużej niż 2 min, ale szanuję gościa za to co zrobił i robi i nie godzę się na poniżanie artysty w mojej ojczyźnie i robienie mi wstydu na świat!!

    Pan Morrisey jest zapraszany szeroko na świecie - ale tam gdzie ciemnogród mało liczny (w przeciwieństwie do Polski) Morrisey czegoś tak podłego jak tutaj nie przeżywał / nie musiał znosić - jeno tu w kraju gdzie nader często zdarzają się total matoły (wykształciuchy czy wykształceńcy) możliwe są takie syberyjskie zachowania !!"

    Co za leming.

    TO ANGOL DO NIEGO POWIEDZIAŁ NIE GADAJ GRAJ . I CO TERAZ NAPISZESZ GŁĄBIE ??

  • sedes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2014 14:23 ~sedes

    ten kolo to jakas mimoza... wyobrazal sobie, ze ludzie beda jak w kosciele, ani me ani be?

  • wewett

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2014 14:22 ~wewett

    strach pomyslec co by bylo jakby jakas laska z publiki rzucila stanikiem na scene... koles by zszedl, ale chyba juz tak ostatecznie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »