Informacje

23.07.2016 14:06 Miał obowiązek zachować fasadę

Deweloper zburzył zabytkową fabrykę. Burmistrz: zawiadomię prokuraturę

SERWISY:


Z dawnej fabryki Henryka Dąbrowskiego na Woli zostały jedynie gruzy. Deweloper zburzył przedwojenny budynek, mimo że był wpisany do ewidencji zabytków. Wbrew decyzji konserwatora i władz dzielnicy. Burmistrz zapowiada wniosek do prokuratury.

Problem, jako jedna z pierwszych, nagłośniła radna Woli Aneta Skubida. – Społeczność lokalną wstrząsnęła wiadomość o wyburzeniu kolejnego już zabytkowego obiektu, świadczącego o historii i tożsamości dzielnicy, wpisanego do gminnej ewidencji zabytków – napisała w swojej interpelacji.

Chodzi o dawny Zakład Chemiczny Henryk Dąbrowski i S-ka, znajdujący się u zbiegu ulic Siedmiogrodzkiej i Rogalińskiej. Fabryka pochodzi z 1924 roku. Miała ustąpić miejsca apartamentowcom i zostać zburzona, ale – co ważne – nie w całości.

Miał zachować fasadę

"Fasada budynku miała być zachowana – wszelkie prace na obiektach tego typu powinny być przecież uzgadniane z biurem stołecznego konserwatora zabytków. W związku z tym proszę o podjęcie zdecydowanym działań" – apelowała Skubida.

Na miejsce udał się reporter tvnwarszawa.pl. – Prace rozbiórkowe trwają. Teren jest ogrodzony, a w środku znajduje się ciężki sprzęt – opisywał.

Burmistrz dzielnicy przyznaje bez ogródek: "Wyburzenie w całości budynku Zakładu Chemicznego Henryk Dąbrowski i S-ka to skandal" – napisał w mediach społecznościowych Krzysztof Strzałkowski.

"Zgodnie z decyzją dotyczącą rozbiórki (…) inwestor był zobowiązany do zachowania ściany północnej budynku. Wynikało to z postanowienia Stołecznego Konserwatora Zabytków oraz z decyzji dotyczącej rozbiórki" – dodał.

"Ściana się rozpadała"

Deweloperem odpowiedzialnym za inwestycję w miejscu dawnej fabryki jest firma Terra Casa.

W rozmowie z "Gazetą Stołeczna" jej przedstawiciele przekonywali, że podjęli próbę ratowania fasady. - Zaczęliśmy montować usztywniające ją stalowe wsporniki, ale mimo to ściana dosłownie rozpadła się na kawałki - oświadczyła Aleksandra Żuraw-Miłkowska, rzeczniczka Terra Casa.

Ponadto, zamówiona przez inwestora ekspertyza miała wykazać "niską wytrzymałość murów dla dalszej eksploatacji" i "występujące w ścianach budynku metale ciężkie mogące stanowić zagrożenie dla zdrowia mieszkańców".

Sprawa najprawdopodobniej będzie miała swój dalszy ciąg w prokuraturze. Złożenie wniosku w tej sprawie zapowiedział burmistrz Strzałkowski. Zadeklarował powiadomienie również Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i Stołecznego Konserwatora Zabytków. "Nie ma zgody dzielnicy Wola na tego typu postępowanie" – oświadczył.

CZYTAJ TAKŻE: Mozaika nie będzie zabytkiem. Wierzą inwestorowi na słowo:

kw/gp

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • żal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2016 10:31 ~żal

    Dzień jak co dzień w Warszawie rządzonej przez lobby deweloperskie.

  • deres

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2016 18:39 ~deres

    I co mu zrobią? dadzą 500 zł grzywny i pogrożą palcem? już się facet przejął... A jakie zyski będzie miał, bo nie będzie musiał budować "pod fasadę" :)

  • patryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2016 16:44 ~patryk

    Tak sie wlasnie w PL robi :) przyjezdza albo noca albo w weekend i robi co chce. Pozniej oplaci sie kary i tyle. Kary sa za niskie. Oplaci sie, jakby dostali pare mln kary to by sie 2x zastanowili.

  • msio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2016 09:34 ~msio

    Wawka~Wawka

    Ten ciężki sprzęt przywieziono późnym wieczorem, kilkanaście minut przed 22:00.


    tydzień tam siedzieli i demolowali okolice, wycinali też okno. Coś bredzisz.

  • misio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2016 09:32 ~misio

    z tego co widziałem to wycinali kawałek muru wraz z oknem. Pewnie będą odtwarzać ścianę elewacyjną.

  • FED

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2016 07:51 ~FED

    Tam takie cudne tereny, że nawet chwasty nie bardzo chciały rosnąć. Współczuję naiwnym, którzy zamieszkają na tym terenie.

  • Irokez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.07.2016 19:17 ~Irokez


    Irokez~Irokez

    A co mają robić, twoim zdaniem? Murować te ściany? Jest właściciel, który kupił działkę z bonifikatą właśnie przez obecność obiektu zabytkowego i z wytycznymi, co może zrobić, a czego mu nie wolno. A że państwo nie jest w stanie nic zrobić, to tylko jego nieudolność. Podatki kosi, więc pieniądze na zabezpieczenie pewnie by się znalazły. Tylko trzeba by pensyjki obciąć i wykopać ich do pracy w terenie, a nie ewidencjonowania zza biurka.
    tyu~tyu


    Państwo w ogóle nie powinno się w to mieszać. Widać, że ten "zabytek" miał zerową wartość skoro go tak potraktowali.

    Pokazuje tylko tyle, że administracja nie ma ani pieniędzy, ani łba do działania.
    Nakaz REKONSTRUKCJI (a nie odlania ściany z betonu i uformowania okienek) i zwrotu bonifikaty (tak, uczepiłem się tego kawałka, ponieważ ona i śmieszne kary zwabiają nieuczciwych inwestorów do zabytków) albo przepadek działki. Myślę, że to by nauczyło burzymurków trzymania koparek na wodzy.

  • Admirał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.07.2016 17:40 ~Admirał

    rekonstrukcja na koszt "dewelopera" rozwiąże problemy z "deweloperami" :))) Pozdrawiam :)))

  • Irokez

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.07.2016 16:51 ~Irokez


    Irokez~Irokez

    A co mają robić, twoim zdaniem? Murować te ściany? Jest właściciel, który kupił działkę z bonifikatą właśnie przez obecność obiektu zabytkowego i z wytycznymi, co może zrobić, a czego mu nie wolno. A że państwo nie jest w stanie nic zrobić, to tylko jego nieudolność. Podatki kosi, więc pieniądze na zabezpieczenie pewnie by się znalazły. Tylko trzeba by pensyjki obciąć i wykopać ich do pracy w terenie, a nie ewidencjonowania zza biurka.
    tyu~tyu


    Państwo w ogóle nie powinno się w to mieszać. Widać, że ten "zabytek" miał zerową wartość skoro go tak potraktowali.

    Widać, że państwo/miasto nie ma forsy i łba do działania, a nie że obiekt miał zerową wartość.
    A może tak kazać inwestorowi oddać zaoszczędzone na zakupie działki z zabytkiem pieniążki, czyli pewnie drugie tyle, ile wyłożył na tę działeczkę?

  • tyu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.07.2016 16:24 ~tyu

    Irokez~Irokez

    A co mają robić, twoim zdaniem? Murować te ściany? Jest właściciel, który kupił działkę z bonifikatą właśnie przez obecność obiektu zabytkowego i z wytycznymi, co może zrobić, a czego mu nie wolno. A że państwo nie jest w stanie nic zrobić, to tylko jego nieudolność. Podatki kosi, więc pieniądze na zabezpieczenie pewnie by się znalazły. Tylko trzeba by pensyjki obciąć i wykopać ich do pracy w terenie, a nie ewidencjonowania zza biurka.


    Państwo w ogóle nie powinno się w to mieszać. Widać, że ten "zabytek" miał zerową wartość skoro go tak potraktowali.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »