Informacje

17.07.2019 09:56 SIÓDMA DOBA POSZUKIWAŃ

Dawid Żukowski wciąż poszukiwany. Śledczy wrócili w okolice autostrady A2

SERWISY:

Kolejny dzień poszukiwań terenowych zaginionego Dawida Żukowskiego. Po jednodniowej przerwie, śledczy we wtorek wrócili w teren i w środę też kontynuują pracę. Poszukiwania skupiają się na newralgicznym punkcie ostatniej podróży ojca: okolicach węzła Konotopa.

Służby tak dużo uwagi poświęcają temu miejscu, ze względu na to, że w tym miejscu miał dwukrotnie zatrzymać się ojciec Dawida. - Raz, gdy jechał do Warszawy i to był ten dłuższy postój, około 40 minut. Wówczas odbył rozmowę z matką Dawida i wtedy miał dowiedzieć się, że kobieta chce rozwodu. Krótko po tej rozmowie miał jej wysłać SMS, że "już nigdy nie zobaczy swojego syna" - wyjaśnił reporter TVN 24 Piotr Borowski, który jest na miejscu poszukiwań.

- To jest wyraźny sygnał dla policjantów, że coś tutaj się musiało stać, jakiś impuls do pewnych zachowań. Dlatego wczoraj jeszcze raz to miejsce zostało dokładnie sprawdzone - relacjonował Borowski.

Drugi raz ojciec zatrzymał się wracając z Warszawy. - Ten postój był krótszy, ale właściwie w tym samym miejscu, tylko w przeciwnym kierunku. Tu musi być jakiś ślad, tak przekonują policjanci - zwrócił uwagę reporter.

Dodał, że we wtorek policjanci jeszcze raz sprawdzili wszystkie okoliczne studzienki, zalesione tereny i miejsca gdzie są krzaki. - Sprawdzili nawet okoliczne cmentarze czy nie ma tam jakiejś świeżo wykopanej ziemi - doprecyzował reporter.

W środę policjanci znów będą przeszukiwać okolice autostrady A2 pomiędzy węzłem Grodzisk a Konotopa.

Śmierć ojca, zaginięcie chłopca

Do zaginięcia chłopca doszło w środę. Około godziny 17 pięcioletni Dawid Żukowski wyszedł ze swoim ojcem z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim. Mężczyzna miał go zawieźć do matki, do Warszawy. Rodzice nie byli rozwiedzeni, ale nie mieszkali razem. Ostatni raz kontaktowali się o godzinie 18 w środę.

Ojciec Dawida zginął tuż przed 21 potrącony przez pociąg na torach kolejowych. Według ustaleń funkcjonariuszy, było to samobójstwo. Kilka godzin później, około północy, matka zgłosiła zaginięcie chłopca.

W środę policjanci w Grodzisku Mazowieckim znaleźli samochód, którym ojciec poruszał się z dzieckiem. Stał trzy kilometry od torów w grodziskiej dzielnicy Łąki. Śledczy dotarli także do monitoringu, który pozwolił odtworzyć trasę między Grodziskiem a Warszawą.

Poszukiwania

W nocy ze środy na czwartek ruszyły zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Łącznie przeczesano ponad cztery tysiące hektarów w okolicy Okęcia, dzielnicy Łąki w Grodzisku i autostrady A2. Bez skutku. W poniedziałek służby na jeden dzień wstrzymały poszukiwania w terenie, ale od wtorku je wznowiły.

Krew w aucie ojca?

We wtorek rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak, zdementował doniesienia medialne mówiące, że w aucie i na ubraniach ojca zaginionego dziecka znaleziono krew Dawida. - Nie ma finałowych wyników ekspertyz biegłych - zapewnił Marczak.

Krótką konferencję zdominowały doniesienia "Faktu", który podał, że ze "źródeł zbliżonych do prokuratury" wynika, iż 5-letni Dawid z Grodziska Mazowieckiego nie żyje. Według gazety, miały o tym świadczyć liczne ślady krwi i moczu dziecka w samochodzie jego ojca. Podobne ślady miały też zostać znalezione na ubraniu mężczyzny.

- Trwają badania biegłych i ekspertów i nie ma jeszcze ostatecznych wyników ekspertyz, więc spora ilość tych informacji jest niepotwierdzona. Na przykład, jeśli chodzi o odzież ojca Dawida, to cały czas czekamy na właściwie przygotowanie ubrania. W tej chwili, z uwagi na jego stan, nie możemy przeprowadzić badania - stwierdził Marczak. - Wyniki ekspertyz nie są znane, nie ma wyników, nie możemy mówić o czymkolwiek - podkreślił.

Zaplanowany sposób

- Okoliczności wskazują, że mężczyzna, ojciec dziecka, działał w sposób przez siebie zaplanowany - mówił we wtorek Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Jeśli tak było, to mężczyzna mógł mieć wiele czasu - nawet tygodnie - na przygotowania. Policja nie wyklucza więc dokładniejszego przeszukania terenu przy użyciu specjalistycznego sprzętu.

- Im dłużej nie mamy ani żywego chłopca, ani ciała, tym większe prawdopodobieństwo, że chłopiec nie żyje - ocenia doktor habilitowany Violetta Kwiatkowska-Wójcikiewicz, kryminalistyka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

mp/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • hierhergrh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 14:52 ~hierhergrh

    Ta Konotopa nie daje mi spokoju. Pamiętam sprawę gdzie porywacze kazali zrzucić okup z wiaduktu. Tak jakoś się to składa....
    Może kazali mu oddać dziecko w zastaw? Żeby nie było świadków kazali mu się zatrzymać tam i puścić małego samego przez drzwi awaryjne? Czy sprawdzono ślady na tych drzwiach?

  • hahahahahahaha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 14:32 ~hahahahahahaha

    qwerty~qwerty


    Większość kobiet jest bita, mało która się przyznaję. Żyjemy w kulturze gwałtu i przemocy, jakby poszła na policję i powiedziała, że ją facet bije, to by jej policja powiedziała, że tak ma być, a jak krzyczy i zabiera pieniądze na hazard to może się zainteresują, bo istnieje szansa, że hazard uprawia nielegalnie. Jak się posłucha tych biednych i pokrzywdzonych mężczyzn, co niby tacy dobrzy dla kobiet, to od razu widać, że mają poglądy jak bracia samcy.


    Rozsądzanie w sprawie kto ma rację ze względu na płeć nieróżni się niczym od stosowania przemocy. Więc wszystkie osoby które twierdzą, że "samiec" winny bo jest "samcem" niczym nie różnią się (także intelektualnie) od tych samców lub samic którzy rzeczywiście biją swoich partnerów. A że widzenie w każdym posiadającym daną cechę (płeć, poglądy itp.) wroga jest nie tylko nietolerancją ale i chorobą psychiczną nie trzeba nikogo przekonywać. Zalecam więc leczenie.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 14:02 ~qwerty



    asd~asd

    tez jego matka jest "dobra", przez telefon oznajmic,ze chce rozwodu zamiast jak dorosli ludzie porozmawiac z partnerem zeby sie rozstac
    Wawa~Wawa

    Miała się narażać na kolejne pobicie?
    qperNIK~qperNIK

    Nie było bicia tylko przemoc psychiczna. A to można robić też przez telefon.

    Większość kobiet jest bita, mało która się przyznaję. Żyjemy w kulturze gwałtu i przemocy, jakby poszła na policję i powiedziała, że ją facet bije, to by jej policja powiedziała, że tak ma być, a jak krzyczy i zabiera pieniądze na hazard to może się zainteresują, bo istnieje szansa, że hazard uprawia nielegalnie. Jak się posłucha tych biednych i pokrzywdzonych mężczyzn, co niby tacy dobrzy dla kobiet, to od razu widać, że mają poglądy jak bracia samcy.

  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 12:52 ~qperNIK


    asd~asd

    tez jego matka jest "dobra", przez telefon oznajmic,ze chce rozwodu zamiast jak dorosli ludzie porozmawiac z partnerem zeby sie rozstac
    Wawa~Wawa

    Miała się narażać na kolejne pobicie?

    Nie było bicia tylko przemoc psychiczna. A to można robić też przez telefon.

  • Eliza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 12:49 ~Eliza

    spejsony~spejsony

    Tam w okolicy konotopy jest mały cmentarz może do któregoś grobu go wsadził :(

    Też tak uważam. Prawdopodobnie policja już sprawdziła ten cmentarz pod kątem czy nie ma tam świeżo rozkopanej ziemi (grobu) i raczej nie było. Jeżeli miał wcześniej to zaplanowane to na pewno miał nawet upatrzony grób w którym ukryje dziecko, a jeżeli działał pod wpływem emocji to raczej nie kopał w ziemi ale schował do przypadkowego grobu. Być może odebrał życie synowi (pod wpływem emocji lub wcześniej to zaplanował) ale nie zostawił go w przypadkowym miejscu (tzn. zakopał w lesie lub wrzucił do jakiegoś zbiornika z wodą) bo to gdzie pozostawi zwłoki syna było dla niego ważne (to tak jak rodzic układa do snu dziecku chce żeby było bezpieczne i żeby było mu dobrze- wygodnie). On wiedział że też rozstanie się z życiem i chciał tu i teraz zrobić wszystko dokładnie. Wydaję mi się że nawet miejsce które wybrał na samobójczą śmierć nie jest przypadkowe (bo po drodze mógł to zrobić w wielu innych miejscach), ale zrobił tam gdzie mieszkał od wielu lat. Podsumowując: Ojciec został w Grodzisku, matka w Warszawie a chłopiec.... po środku tej drogi.

  • Wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 12:26 ~Wawa

    asd~asd

    tez jego matka jest "dobra", przez telefon oznajmic,ze chce rozwodu zamiast jak dorosli ludzie porozmawiac z partnerem zeby sie rozstac

    Miała się narażać na kolejne pobicie?

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 12:01 ~Paweł

    wawa~wawa

    Okoliczne wody, stawy, bajora, oczka wodne....
    O, to cenna informacja. Skontaktowałeś się już z policją?

  • Wata szklana

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 11:54 ~Wata szklana

    Droga dochodzeniówko, zdecydujcie się. Wczoraj - "działania ojca chaotyczne". Dziś - "zaplanowane działania".

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 11:48 ~Paweł

    pomysl~pomysl

    Stołeczne Centrum Recyclingu Sp. z o.o. - czy tam byli śledczy?
    A po co?

  • pomysl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 11:32 ~pomysl

    Stołeczne Centrum Recyclingu Sp. z o.o. - czy tam byli śledczy?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »