Informacje

19.10.2017 16:25 Nagranie reportera

"Czy to Chiny?". Odolany toną w pyle

SERWISY:


Gruba warstwa szarego pyłu na ulicy, zakurzone samochody i znaki drogowe - taki obraz widzimy na nagraniu wysłanym na Kontakt 24. "Czy to Chiny?" - pyta retorycznie jego autor
. Nie, to dynamicznie rozbudowujące się Odolany.

Skąd porównania do Chin? Tamtejsi mieszkańcy od lat walczą z gigantycznym smogiem. W Pekinie bywa tak gęsty, że nie widać nawet budynków w najbliższej okolicy. Wychodząc na ulice, mieszkańcy nakładają na twarze maski ochronne.

Nagranie przesłane przez Reportera 24 Marka też robi wrażenie. Środa, późne popołudnie. Ulica Ordona na Odolanach. Wokół jest szaro, nie tylko przez zapadający powoli zmrok. Chodnik i jezdnia pokryte są grubą warstwą kurzu. Podobnie jak zaparkowane wzdłuż niej samochody. Żółty volkswagen z nieco uszkodzoną maską z powodzeniem mógłby posłużyć jako element scenografii filmu katastroficznego.

Na początku na filmie panuje cisza. Po kilkudziesięciu sekundach psuje ją dynamicznie przejeżdżający samochód ciężarowy - stały element krajobrazu tej części Woli (na Odolanach działa kilka zakładów przemysłowych, do których stale dojeżdżają ciężarówki). Z pewnością nie są to przyjemne warunki do spacerowania.

"Prawdziwy dramat mieszkańców"

Obraz zarejestrowany przez Reportera 24 nie należy do rzadkości i to nie tylko na Ordona. Podobnie jest na pobliskiej ulicy Jana Kazimierza, Sowińskiego czy Gniewkowskiej. W sprawie kurzu i pyłu na Odolanach wiadomości od mieszkańców przychodzą do naszej redakcji regularnie. Ta jest z ostatniej środy:

"Wzdłuż ulicy Jana Kazimierza rozgrywa się prawdziwy dramat mieszkańców. Ogromny natłok inwestycji w jednym miejscu i czasie (rozbiórki i budowy) oraz ignorowanie podstawowych potrzeb zarówno przez urzędników, służby jak i inwestorów/wykonawców doprowadził do katastrofalnego zapylenia całej okolicy. Zainteresujcie się tematem. Tego się nie da opisać to trzeba zobaczyć na własne oczy" - napisała jedna z czytelniczek.

Problem systematycznie poruszany jest też na lokalnej grupie społecznościowej zrzeszającej mieszkańców ten części Woli. "Odolany stały się miejscem nienadającym się do życia. Wprowadziliśmy się tu siedem lat temu. Dom stał pośród zrujnowanych fabryk. Smutny widok. A jednak było świetnie. Dziś z daleka nad ulicą widać ogromny obłok kurzu. Samochody pod grubą warstwą brudu, na chodnikach ziemia, na ulicach wysuszone błoto, pył sięga już połowy jezdni" - napisał pan Andrzej, jeden z mieszkańców.

- To największa bolączka w tym rejonie - mówi nam Aneta Skubida, radna Woli (ze stowarzyszenia Wola Mieszkańców). - Wynika to w większości z intensywnego ruchu ciężarówek i betoniarek. Mieszkańcy policzyli, że ulicą Ordona potrafi przejechać nawet tysiąc dziennie - dodaje.

Smog przekroczony 100-krotnie

Słowa radnej potwierdziły między innymi badania przeprowadzone przez straż miejską na ulicy Ordona, o których pisaliśmy na tvnwarszawa.pl. Na prośbę mieszkańców funkcjonariusze sprawdzali. Z ich pomiarów wynikało, że poziom szkodliwego pyłu PM10 sięgał nawet 5040 mikrogramów na metr sześcienny (µg/m3), przy dopuszczalnej normie ledwie 50 µg/m3.

"Jak wynika z obserwacji, główną przyczyną takiego zapylenia terenu jest bardzo duże natężenie ruchu pojazdów ciężarowych, dojeżdżających do okolicznych cementowni oraz firm zajmującym się przewozem kruszyw, mających swoje siedziby na terenach dzierżawionych od kolei" - napisał Krzysztof Kosiński, naczelnik Oddziału Ochrony Środowiska.

Władze Woli chcą Tempo 30

Władze dzielnicy deklarują, że nie bagatelizują problemu. Za głównego winnego całej sytuacji obwiniają Polskie Koleje Państwowe, na których terenie działa większość zakładów przemysłowych.

- My od dawna zwracamy uwagę PKP na to, że przemysłowy charakter Odolan błyskawicznie zmienia się na charakter mieszkaniowy. Sugerowaliśmy, aby nie przedłużać umów dzierżawy dla zakładów przemysłowych, ale nie spotkało się to ze zrozumieniem - mówił nam przed miesiącem rzecznik dzielnicy Wola Marcin Gruza.

Urzędnicy przypominają, że na kilku ulicach w tym rejonie (Jana Kazimierza i Sowińskiego) wprowadzono już nocny zakaz ruchu ciężarówek w godzinach 22-6. Dzielnica przygotowała i przekazała do Zarządu Dróg Miejskich niezbędną dokumentację do wprowadzenia analogicznego rozwiązania na Ordona. Ta czeka na rozpatrzenie. Urząd rozpoczął też prace nad wprowadzeniem na terenie całych Odolana strefy Tempo 30.

- Dzięki temu będziemy chcieli uspokoić ruch, zmniejszyć hałas i zwiększyć bezpieczeństwo pieszych - stwierdził Krzysztof Strzałkowski, burmistrz Woli.

Radna Skubida zwraca uwagę też na inną kwestię - potrzebę uchwalenia miejskiego planu zagospodarowania dla tego rejonu. - Ten zmotywowałby kolejarzy do przekształcenia odolańskich terenów z przemysłowych na mieszkaniowe i uregulowałby siatkę dróg na Odolanach - przyznała radna.

kw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Warszawiankaprzeciwkobetoniarni

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.10.2017 15:32 ~Warszawian…

    Jestem rodowitą Warszawianką z dziada, pradziada (wszystkie groby od prapradziadków odwiedzam w Warszawie) i nie rozumiem co ma z opisywanym problemem wspólnego miejsce urodzenia? Najwięcej krzyczą Ci co, ich rodzice lub dziadkowie przyjechali do Warszawy w latach 70-tych, a teraz obrażają innych. Ja nie oceniam człowieka po miejscu urodzenia, ale jego zachowaniu.
    Problem betoniarni jest bardzo poważny i nie powinno się jej budować w okolicy terenów zamieszkałych.

  • Sławek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 14:07 ~Sławek


    ewa~ewa

    Robi mi się niedobrze od czytania niektórych komentarzy! "Prawdziwym warszawiakom" nie zależy na rozwiązaniu problemu, tylko leją hejt na "słoiki", zieją nienawiścią jak smoki! Mieszkam na Odolanach w miejscu, które akurat jest osłonięte ze wszystkich stron i kurz oraz hałas nie są dla mnie uciążliwe. Ale współczuję tym wszystkim, których to dotyczy. Wszystkim powinno zależeć na szybkim rozwiązaniu problemu, bo ten kurz wisi nie tylko nad Odolanami, ale przenosi się także na inne dzielnice!
    waw~waw


    Prawdziwy problem to najazd sloikow a nie kurz na odolanach ktory zawsze tam był. To warszawski kurz z warszawskich zakładów przemyslowych dajacyhch prace warszawiakom

    Ale się uśmiałem :) Swoją głupotą już lepiej nie mogłeś się popisać.

  • loku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 13:58 ~loku

    rodowity warszawiak nie kupiłby w tej okolicy mieszkania, dlatego szkoda mi przyjezdnych....

  • Bielańczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 12:41 ~Bielańczyk

    Praxis~Praxis

    jeszcze raz: WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY.

    Nie płaczcie, miejcie żal do siebie.

    To nie łąki i pastwiska ani małe miasteczko. To środek terenów przemysłowych.

    Winne są i władze dzielnicy i deweloper i wy sami. Nikt poza tym.

    Nie męczcie więc innych waszymi problemami. Załatwiajcie je sobie z deweloperem (nich wam odda pieniądze) i z władzami dzielnicy


    I chyba największa wina spoczywa na nabywcach tych "atrakcyjnych apartamentów". Wszak nie kupowali mieszkań z przymusu.

  • Praxis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 11:04 ~Praxis

    Zulan~Zulan

    Szereg zarzutów jest przegiętych. Jest to ewidentnie wina urzędników Woli. Wydawali zezwolenia bez rozeznania w terenie. Natychmiast powinni wyeliminować ciężarowe z Ordona, Jana Kazimierza, Sowińskiego itp. A ciężarowe powinny dojeżdzać do budów od tyłu czyli od PKP. Natychmiast zmusić budowlańców do perfekcyjnego wyczyszczenia wymienionych ulic i permanentne kontrole z mandatami i to dużymi. Natychmiast naprawić Ordona do końca ulicy.

    To oczywiste. Również to, że samochody powinny być czyszczone przy wyjeździe na ulicę, gruz na pace powinien byc zakryty, zaś kruszarka do betonu w miejscu rozbiórki magazynu powinna być zraszana wodą

  • Praxis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 10:54 ~Praxis

    jeszcze raz: WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY.

    Nie płaczcie, miejcie żal do siebie.

    To nie łąki i pastwiska ani małe miasteczko. To środek terenów przemysłowych.

    Winne są i władze dzielnicy i deweloper i wy sami. Nikt poza tym.

    Nie męczcie więc innych waszymi problemami. Załatwiajcie je sobie z deweloperem (nich wam odda pieniądze) i z władzami dzielnicy

  • waszka g

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 10:53 ~waszka g

    po co pretensje do PKP? pkp tylko wynajmuje teren. a te zaklady przemyslowe sa tam od x lat. pretensje raczej do deweloperow ze tam wybudowali. i do władz. bezmyślne władze dzielnicy pozwoliły na budowanie słoikowa w dzielnicy przemysłowej a bezmyślne słoiki te mieszkania kupiły. trzeba bylo sprawdzic na mapie że obok są kamieniołomy.

  • sss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 10:47 ~sss

    mikop~mikop

    Śmieszą mnie takie komentarze jak twój Jamto,żenujący i pełny pogardy dla ludzi... Wola jest oddalona od centrum 5 km to prawie centrum i w stolicy europejskiego kraju takie rzeczy się dzieją. W normalnym kraju, deweloperzy którzy w ten sposób się zachowują, dostaliby po kieszeni i to grubo za brud, który tworzą. Poza tym, w centrum stolicy betoniarnia? skład kruszców? kto by pomyślał.... a władza dzielnicy nic z tym nie robi, bo liczy się tylko kasa od deweloperów, ale zapomnieli, że są po to aby dbać głównie o interesy mieszkańców i społeczeństwa i nikogo innego.
    Rozumiem, że nigdy nie poszukiwałeś mieszkania do zakupu wiec nie wiesz jakie są realia. I cena nie jest tak niska, jak ci się wydaje.


    Człowieku, jak te zakłady powstawały to w twoich mokrych snach nie było nawet mowy o tylu budynkach mieszkalnych w około. I co teraz ? Przenieść mają zakłady bo państwo sobie tańsze mieszkania pokupowaliście w około ? Chyba was ...

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 10:44 ~waw

    ewa~ewa

    Robi mi się niedobrze od czytania niektórych komentarzy! "Prawdziwym warszawiakom" nie zależy na rozwiązaniu problemu, tylko leją hejt na "słoiki", zieją nienawiścią jak smoki! Mieszkam na Odolanach w miejscu, które akurat jest osłonięte ze wszystkich stron i kurz oraz hałas nie są dla mnie uciążliwe. Ale współczuję tym wszystkim, których to dotyczy. Wszystkim powinno zależeć na szybkim rozwiązaniu problemu, bo ten kurz wisi nie tylko nad Odolanami, ale przenosi się także na inne dzielnice!


    Prawdziwy problem to najazd sloikow a nie kurz na odolanach ktory zawsze tam był. To warszawski kurz z warszawskich zakładów przemyslowych dajacyhch prace warszawiakom

  • ass

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.10.2017 10:29 ~ass

    [cytat_2726283]
    Robi mi się niedobrze od czytania niektórych komentarzy! "Prawdziwym warszawiakom" nie zależy na rozwiązaniu problemu, tylko leją hejt na "słoiki", zieją nienawiścią jak smoki! Mieszkam na Odolanach w miejscu, które akurat jest osłonięte ze wszystkich stron i kurz oraz hałas nie są dla mnie uciążliwe. Ale współczuję tym wszystkim, których to dotyczy. Wszystkim powinno zależeć na szybkim rozwiązaniu problemu, bo ten kurz wisi nie tylko nad Odolanami, ale przenosi się także na inne dzielnice!
    [/cytat_272628

    Odolany to symbol katastrofy budowlanej kapitalizmu!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Obsiali trawą zaparkowane auto. Nietypowy efekt remontu

Obsiali trawą zaparkowane auto. Nietypowy efekt remontu

Na Szaserów drogowcy chcieli zlikwidować nielegalną - jak twierdzi Zarząd Dróg Miejski - zatoczkę parkingową i zamiast niej zasiać trawnik. Na przeszkodzie... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »