Informacje

04.09.2014 15:04 "znieczulica w tramwaju"

Człowiek leży na podłodze tramwaju. "Każdy przechodził obojętnie"

SERWISY:

- Co by było, jeśli ten człowiek miałby zapaść lub zawał serca? - pyta Krzysztof, który na warszawa@tvn.pl opisał sytuację, która przydarzyła się jego żonie w tramwaju linii 8. Z relacji wynika, że ani pasażerowie, ani motorniczy nie pomogli leżącemu na podłodze mężczyźnie. Rzecznik Tramwajów Warszawskich przyznaje: motorniczy nie zareagował. Popełnił błąd i ma ponieść konsekwencje.

- To jest SKANDAL i jest to obrzydliwe zachowanie wszystkich ludzi w tym tramwaju! - ocenia w mailu przesłanym na warszawa@tvn.pl Krzysztof.

W środę opisał sytuację, która miała przytrafić się jego żonie:

"Dzisiaj moja żona jechała rano tramwajem numer 8 na odcinku Plac Zawiszy – Nowy Świat o godzinie 9:30. Warto nadmienić, że nie jest Polką tylko Indonezyjką i jej zachowanie i kultura jest zdecydowanie inne od naszej polskiej.

Sytuacja, którą zastała ją zszokowała. W tramwaju na ziemi leżał człowiek. Nikt nie interesował się tym, co się z nim dzieje, każdy obojętnie przechodził obok niego. Zadzwoniła do mnie, zapytać się, co robić i dlaczego nikt nie reaguje. Poprosiłem, żeby podeszła do niego i sprawdziła, czy widać oznaki życia, następnie, żeby zrobiła zdjęcie i udała się do motorniczego tramwaju, żeby mu pokazać sytuację."

Jak precyzuje, jego żona stwierdziła, że mężczyzna oddycha i porusza się.

"Po podejściu do motorniczego ten kiwnął ręką i pokazał, że widzi wszystko na monitoringu" - kontynuuje internauta.

"Czy takie są procedury w naszym kraju?! Co by było, jeśli ten człowiek miałby zapaść lub zawał serca. Motorniczy nie reaguje? Ludzie mają to w nosie?" - pisze rozżalony Krzysztof.

"Żona wysiadła na kolejnym przystanku, sama nie była w stanie pomóc." - kończy relację internauta. I dodaje, że kierujący nie zatrzymał tramwaju, a jego żona nie zgłosiła sprawy na numer alarmowy, bo bardzo słabo mówi po polsku.

"Decyduje centrala"

Agnieszka Włodarska z zespołu prasowego komendy stołecznej mówi, że policja nie miała zgłoszenia w tej sprawie. Straż Miejska także nie miała takiego wezwania.

Dzwonimy do Zarządu Transportu Miejskiego. - W takiej sytuacji kierowca jest zobowiązany do kontaktu z centralą ruchu. Na podstawie relacji kierowcy, który jest na miejscu centrala decyduje, czy wezwać pogotowie – tłumaczy Małgorzata Potocka z biura prasowego ZTM.

I dodaje, że jeśli miałoby dojść do zatrzymania tramwaju, bo oczekuje np. na karetkę, Tramwaje Warszawskie zobowiązane są do powiadomienia ZTM o takiej sytuacji, ponieważ w związku z nią doszłoby do opóźnień w kursowaniu.

Czy centrala ruchu dostała zgłoszenie dotyczące opisanej sytuacji? Potocka tego nie potwierdza.

"Motorniczy popełnił błąd"

Sprawę wyjaśnia Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich. Jak mówi, został sprawdzony monitoring i przeprowadzono rozmowę z motorniczym.

- Przyznał, że został powiadomiony przez pasażerów o leżącym na podłodze mężczyźnie. Twierdzi, że sam go nie zauważył. Według pasażerów mężczyzna był pijany. Jednak bez względu na to, czy był on trzeźwy, czy nie, motorniczy powinien niezwłocznie powiadomić centralę, ale tego nie zrobił. Z jego relacji wynika, że mężczyzna w końcu opuścił tramwaj o własnych siłach - mówi.

- Oczywiście wyciągniemy konsekwencje służbowe. Motorniczy popełnił błąd. Zapewne dostanie upomnienie i czeka go utrata premii -  kończy Powałka.

Widzisz leżącego? Co zrobić?

Jak ocenia z kolei ratownik medyczny, kierowca tramwaju czy autobusu nie powinien jechać w dalszą trasę, jeżeli wie, że ma na pokładzie osobę nieprzytomną. Zwraca uwagę, że kierowca i pasażerowie powinni działać razem.

Trzeba pamiętać o kilku zasadach:

- Nie zapominajmy o własnym bezpieczeństwie - podczas jazdy tramwaj czy autobus może się zatrzymać, upewnijmy się więc, że stoimy stabilnie, trzymając się uchwytów i potrząśnijmy energicznie za ramię nieprzytomnej osoby. W pojazdach komunikacji jest hałas, więc należy głośno i wyraźnie zapytać: halo, czy pan/pani mnie słyszy? Jeżeli osoba nie reaguje, a tramwaj jest w trakcie jazdy, powinniśmy natychmiast udać się do motorniczego, poinformować go o sytuacji, aby bezpiecznie zatrzymał pojazd, bo nie mamy możliwości sprawdzenia, czy człowiek oddycha, czy nie - wyjaśnia Aleksander Hepner z centrum usług ratownictwa medycznego Falck w Warszawie.

- Kiedy kierowca zatrzyma już pojazd, powinien zadzwonić do dyspozytorni, a ci na pogotowie - my w tym czasie sprawdzamy, czy człowiek oddycha. W tym celu odchylamy do tyłu głowę, żeby udrożnić drogi oddechowe i czekamy na przyjazd ratowników – kończy Hepner.

kś/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kajak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 18:00 ~kajak

    Olaaaa~Olaaaa

    Tylko nikt z was nie wie ze nie zawsze zapach alkoholu i splątane mowa oznacza upojenie alkoholowe tylko źle leczona albo nawet nie leczona cukrzyca powoduje zapach acetonu z ust i człowiek może nawet sie zachowywać jak pijany! Może zapaść w śpiączkę cukrzycową która prowadzi do zgonu! Byłam świadkiem takiego incydentu na przystanku autobusowym Pan prosił o pomoc ludzie go odpychali bo nawalony tak ledwo mówił prawie sie przewracał i smierdzialo od niego to jest bardzo podobny zapach do alkoholu ale naszczescie rozpoznalam ze to aceton i wezwałam pogotowie uratowałam mu życie bo jeszcze trochę a zapadł by w śpiączkę a z tego cieżko wyjść... Wiec zastanówcie sie 3 razy czy pijanemu nie chcecie pomoc?!!!! Jesteście banda kretynow i może wam sie przytrafić kiedyś coś jak będziecie wracać z imprezy pijani tez nikt wam nie pomoże!!!!

    dlaczego używasz wyzwisk??? jakim prawem?

  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 17:30 ~Jacek

    Jak ja kiedyś wezwałem pogotowie, bo facet leżał na ziemi, trzymał się za serce i na ziemi były ślady krwi (było to w zimie, leżał śnieg), to jeszcze zostałem opiep... przez ratowników medycznych po co ich wzywam. Stwierdzili, że do pijaka, ale ja zapachu alkoholu nie czułem (ale i nie musiałem "wąchać mu ust", bo leżący człowiek był przytomny i kontaktował).
    Dlatego drugi raz zastanowię się 3 razy, zanim zadzwonię na numer ratunkowy (99x czy 112), bo to:
    - strata czasu
    - strata nerwów
    - i jeszcze nieprzyjemności z tego powodu.

    Żałuję, że wówczas nie nagrałem całej akcji, albo chociaż komentarzy ratowników, ale do głowy by mi nie przyszło, że może być taka reakcja (!!!)

    Skoro teraz po około 4-5 latach doskonale pamiętam tamto wydarzenie ze szczegółami, to nie wiem jak zareagowałbym drugi raz w podobnej sytuacji...

  • Warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 16:17 ~Warszawianka

    Straż miejska też byc nic nie zrobiła. Wiele razy dzwoniłam na infolinię straży miejskiej, aby powiadomić że leży człowiek pijany, że ledwo się trzyma, że jest o kulach. Ani razu nikt nie przyjechał. Takie zgłoszenia z komunikacji miejskiej powinno się realizować od razu, bo nie wiadomo cze ów pasażer nie opuści pojozdu i nic mu się nie stanie na mieście.

  • smerf_maruda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 15:50 ~smerf_maruda

    Chyba wole znieczulice niz kiedy jedna samarytanka terroryzuje caly autobus! taka sytuacja zdarzyla sie w ostatni piatek sierpnia na kursie 136 z netolina polnocnego po 7 rano. Na petli stalo okolo 5 smarkaczy maks 15letnich nawalonych/nacpanych itd. Darlo sie toto wnieboglosy, kopali i walili peisciami w autobus (az kierowca wyszedl). Jeden z nich wsiadl do 136 i od razu zjechal i padlna podloge. Na Metrze Ursywnow siadla jedna dama samarytanka ktora zatrzeymala autobus i kazala kierowcy wezwac pogotowie - autobus stal ok 10 minut (!!) na Koncertowej. Na tlumaczenie ze my jedziemy od poczatku i dzieciak swietowal ostatni piatek wakacji samarytanka wyzywala nas od wiesniakow i egoistow. Autobus zapchanyu, ludzie sie spiesza do pracy a ta baba terroryzuje wszystkich bo 15 latek sie nacpal a ona czuje potrzebe pomocy. Jak taka zakochana w pomaganiu to powinna go zabrac za fraki i siedziec z nim na chodniku albo na przystanku! Ruszylismy tylko dlatego ze podeszlam do keirowcy i przyopomnialam mu o tym stadzie dzikusow nastoletnich.

  • Zbulwersowana

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 15:22 ~Zbulwersowana


    poppop~poppop

    Czyli trzeba zablokować wszystkie tramwaje jadące po tych samych szynach bo jakiś pijak leży? jeśli leży to go za frak z tramwaju na przystanek i niech tam czeka na karetke.
    bolo~bolo

    Fra.erka niech wraca do siebie, jak nie znam języka to nie jadę za granicę.



    Nie wiem, jak można mówić o kimś kto chce pomóc człowiekowi, mimo wielu przeszkód FRAJERKĄ. Ludzie Wy jesteście ostro szurnięci. Zazwyczaj nieżyczę nikomu źle, ale życzę Wam, żebyście pojechali zagranicę i przydażyło się coś, co Waszym polaczkowym językiem się nie da załatwić i będziecie musieli liczyć na łaskę tubylców. Matoły!!!!!

  • robert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 14:14 ~robert

    Olaaaa~Olaaaa

    Tylko nikt z was nie wie ze nie zawsze zapach alkoholu i splątane mowa oznacza upojenie alkoholowe tylko źle leczona albo nawet nie leczona cukrzyca powoduje zapach acetonu z ust i człowiek może nawet sie zachowywać jak pijany! Może zapaść w śpiączkę cukrzycową która prowadzi do zgonu! Byłam świadkiem takiego incydentu na przystanku autobusowym Pan prosił o pomoc ludzie go odpychali bo nawalony tak ledwo mówił prawie sie przewracał i smierdzialo od niego to jest bardzo podobny zapach do alkoholu ale naszczescie rozpoznalam ze to aceton i wezwałam pogotowie uratowałam mu życie bo jeszcze trochę a zapadł by w śpiączkę a z tego cieżko wyjść... Wiec zastanówcie sie 3 razy czy pijanemu nie chcecie pomoc?!!!! Jesteście banda kretynow i może wam sie przytrafić kiedyś coś jak będziecie wracać z imprezy pijani tez nikt wam nie pomoże!!!!

    napewno to był acetylen, co mundrolku?

  • mcihalafd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 13:47 ~mcihalafd

    Widzisz leżącego? co zrobic?
    ZDJĘCIA !!!
    i na tvnwarszawa niech mają wiadomość dnia

  • bolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 13:38 ~bolo

    poppop~poppop

    Czyli trzeba zablokować wszystkie tramwaje jadące po tych samych szynach bo jakiś pijak leży? jeśli leży to go za frak z tramwaju na przystanek i niech tam czeka na karetke.

    Fra.erka niech wraca do siebie, jak nie znam języka to nie jadę za granicę.

  • wur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 13:25 ~wur

    "Na podstawie relacji kierowcy, który jest na miejscu centrala decyduje, czy wezwać pogotowie – tłumaczy Małgorzata Potocka z biura prasowego ZTM." Fantastyczna procedura! Muszę sprawdzić czy u mnie w pracy można w razie potrzeby wezwać Pogotowie Ratunkowe bez zgody dyrekcji (ew. czy wystarczy telefon, fax, e-mail, sms, pismo, a może trzeba się stawić osobiście po umówieniu).

  • regulamin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2014 11:47 ~regulamin

    poppop~poppop

    Czyli trzeba zablokować wszystkie tramwaje jadące po tych samych szynach bo jakiś pijak leży? jeśli leży to go za frak z tramwaju na przystanek i niech tam czeka na karetke.

    Taki np. napity winien być ukarany ,bo jest przepis "Kto wstrzymuje kom. miejską lub zmienia jej bieg podlega karze", ale Warszawa nie karze,chociaż była ostatnio informacja ,że ztm ma karać,pasażerów za różne rzeczy.Kierowców też planują karać i to ostro, jak zaczną przestrzegać tego regulaminu to nie wiem dokąd dojedziemy.Kierowca będzie dłużej ,dyskutował z pasażerami niż jechał.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »