Informacje

27.09.2011 18:49 rodzice chcą się spotkać z premierem

"Czas upomnieć się
u premiera o żłobki"

SERWISY:

Warszawscy rodzice nie ustają w walce o zmniejszenie opłat za żłobki. Zachęceni zniżką, jaką zapewnili ostatnio radni miasta przedszkolakom, apelują do premiera. Chcą, żeby wpłynął na prezydent miasta. Chcą też rozmawiać z szefem rządu w cztery oczy.

List od grupy niezadowowlnych rodziców otrzymaliśmy na skrzynkę Kontakt24:

Blisko dwa tygodnie temu Donald Tusk nie szczędził słów krytyki samorządom, które wykorzystują możliwość podwyżki opłat za przedszkola do łatania budżetów. Miał na myśli również Warszawę. Władze stolicy sie ugięły, a w ubiegły czwartek radni zdecydowali o obniżce podwyżki.

2,6 zł za przedszkole

"Za" głosowała nawet opozycja, choć do samej obniżki radni mieli uwagi: - My jako PiS stoimy na stanowisku, że bezpłatnych powinno być nie 5, a 10 godzin dziennie w przedszkolu. Są miasta, które takie rozwiązania wprowadziły - mówił Maciej Wąsik, przewodniczący klubu radnych PiS.

W efekcie za godzinę opieki w przedszkolu rodzice zapłacą nie 3,5 zł, a 2,6. Zagwarantowana jest też bezpłatna opieka nad dzieckiem od otwarcia placówki do 13, a także pakiet ulg dla rodzin wielodzietnych i zarabiających mniej niż 1039 zł.

CZYTAJ WIĘCEJ O OBNIŻCE PODWYŻKI

"Skoro premier zadziałał..."

Na zniżkę liczyli też rodzice maluchów, które uczęszczają do żłobków. Grupa kilkunastu osób zjawiła się na ostatniej sesji rady miasta. Podenerwowani domagali się zniżki, ale żadnej decyzji się nie doczekali. Stołeczni samorządowcy w ogóle tematu nie podjęli.

Dlatego rodzice się nie poddają. "Skoro premier zadziałał w sprawie przedszkoli, najwyższy czas upomnieć się też o żłobki" – piszą na swoim profilu na portalu społecznościowym Facebook.

TUTAJ ZNAJDZIESZ LIST Z APELEM

Jak podaje PAP, członkowie warszawskiego ruchu "Głos Rodziców" chcą się spotkać z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie obniżenia opłat za żłobki. - pisemną prośbę w tej sprawie złożyli w kancelarii szefa rządu - poinformowała we wtorek członkini ruchu Małgorzata Lusar.

Poinformowała, że rodzice chcieliby się spotkać z szefem rządu jeszcze przed 7 października, tak aby opłaty za żłobek mogły zostać zmniejszone przed terminem kolejnej płatności za opiekę w tych placówkach - 12 października. Zaproponowano także premierowi odwiedzenie podczas kampanii wyborczej warszawskich placówek.

Rodzice wskazując na wady prawne decyzji rady miasta w sprawie żłobków, podkreślają, że nowe stawki uchwalono już po zakończeniu rekrutacji dzieci do żłobków, co według nich jest sprzeczne z konstytucyjną ochroną praw nabytych i narusza zasadę, że prawo nie działa wstecz. Oceniają także, że sprzeczne z prawem jest określenie opłaty za pobyt dziecka w żłobku jako odsetek minimalnego wynagrodzenia, a nie jako konkretnej kwoty. Zapowiedzieli, że sprawę mogą skierować do sądu administracyjnego.

ran/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • NIK-to

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.10.2011 20:39 ~NIK-to

    Jest dużo nieporozmień co do tego o co chodzi z tymi podwyżkami.

    Nie jest dobrze, że żłobków i przedszkoli publicznych nie ma dla wszystkich, nie jest więc w porządku, że niektórzy płacą horrendalnie dużo za prywatne.

    Ale jak idzie o opłaty od września - to głównym zarzutem wzrostu opłat jest... ich arbitralność: za tę godzinę tyle, za inną tyle, za następną godzinę za karę aż tyle, zniżka 75% - ale tylko dwójki dzieci tylko w żłobku lub tylko w przedszkolu, a jak już jedno w przedszkolu a drugie w żłobku to absolutnie nie...

  • Marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2011 12:52 ~Marta

    Nie zrozumiałaś treści mojego posta. Pisałam o hipokryzji polityków i szczerze mówiąc, brakuje mi wiary w nich ogólnie. Uważam jednak, że inwestycją, o której wspominasz powinno być zainteresowane również państwo, bo to w jest w interesie wszystkich. Właśnie zła legislacja sprawia, że wielu woli ustawić się w kolejce do MOPSa i zostać z dzieckiem w domu, niż iść do pracy. I nie łudźmy się- nie wszyscy będą menadżerami i prezesami. To znaczy, że nie powinni mieć dzieci, bo to przywilej lepiej sytuowanych? Dziecko to nie dom, ani nie samochód. To inna kategoria inwestowania. Jeśli nie dostrzegasz różnicy, coż- mam inny pogąd w tej kwestii.

  • Agnieszka mama prawie 2 letniej córki.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2011 12:21 ~Agnieszka…

    Szczerze dziwi mnie Twoja wiara w polityków. Nie jestem materialistką ale realistką i żeby żyć trzeba mieć pieniądze. Nie mam empatii dla rodzin które najpierw robią dzieci na potęgę a potem wyciągają ręce żeby im dać. Jeśli traktujemy dziecko jako inwestycję na przyszłość to trzeba się zastanowić czy na te inwestycje nas stać. Tylko głupiec kupi np. 15 domów a nie stać go na utrzymanie żadnego bo żeby dom na siebie zarabiał to trzeba go urządzić i wynająć lub sprzedać z zyskiem. Tak samo jest w przypadku dziecka, trzeba zainwestować na początku w opiekę potem w wykształcenie i oddajemy społeczeństwu (dziecka nie sprzedajemy). Żyjemy w takim kraju który tego nie rozumie. Jednak krzyczenie o 200 zł nic nie zmieni. Więc zamiast chować dzieci zacznijmy je wychowywać i w nie inwestować w tym też w żłobki nawet kosztem naszej kieszeni.

  • Marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2011 11:50 ~Marta

    Agnieszko, tak się składa, że ciężko pracuję i zarabiam przyzwoicie. Jednak nie wszyscy mają to szczęście i mimo harówki dostają bardzo skromną pensję. Zamiast pisać 'jak kogoś nie stać na dziecko to niech go nie ma' okaż trochę empatii dla innych. Dziecko to nie jest towar! Radnym zabrakło pieniędzy i postanowili wyciągnąć je od rodziców. Żłobki podobnie jak przedszkola i szkoły są częścią systemu edukacji, a nie wyłącznie 'przechowalnią', jak to starał się przedstawić pan Paszyński. Politycy powinni dostrzec problem i starać się go rozwiązać poprzez stworzenie większej ilości miejsc, a nie udawać, że się w tej kwestii cokolwiek zrobiło. To politycy właśnie mówią głośno o tym, że nie będzie komu pracować na nasze emerytury ale jednocześnie prowadzą jawną politykę antyrodzinną. Hipokryzja? Nie, skądże.
    Naprawdę nie rozumiesz tej kwestii? A jeśli już jesteś taką materialistką, to może przemówi do Ciebie argument z listu do premiera:
    "Pragnę przypomnieć, iż zgodnie z odkryciami Jamesa Heckman’a, który za prace te otrzymał Nagrodę Nobla, każdy dolar zainwestowany w edukację przedszkolną i przed-przedszkolną w przyszłości przyniesie 80 dolarów zysku." Tyle.

  • Agnieszka mama prawie 2 letnie córki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2011 08:45 ~Agnieszka…

    Wybacz Marto nie rozumiem w czym problem. Bo tak ciężko się wziąć do roboty?? Masz racje wstaje rano zadowolona z siebie i razem z córką jadę autobusem do żłobka na który mnie stać. Nie wiem czy tak ciężko myśleć przyszłym rodzicom. Polska jest krajem takim jaki jest, i nikt nic Ci nie da za darmo. Ja też płace podatki i chciałabym płacić mniej za opiekę nad moim dzieckiem. Jednak tak to wygląda i już. Jak kogoś nie stać na dziecko to niech go nie ma. Bo jak ma biadolić to szkoda jego nerwów. Jeśli już masz Marto takie zapędy idealistyczne stań do wyborów. Jak przedstawisz dobry plan wyborczy to na Ciebie z przyjemnością zagłosuje. Teraz radze wziąć się do roboty.

  • Marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2011 22:24 ~Marta

    Agnieszko, gratuluję zaradności a przede wszystkim zadowolenia z samej siebie! Czy patrzysz rano w lustro i z radośnie poklepujesz się po ramieniu? Faktycznie, nie zrozumiałaś w czym tkwi problem.

  • Agnieszka mama prawie 2 letniej córki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2011 12:14 ~Agnieszka…

    Nie wiem w czym macie problem. Ja płace za żłobek córki 1150 zł plus pieluszki, bo nie było dla niej miejsca. Jest tam zaprowadzana odkąd skończyła 6 mc. Więc jak słyszę takie miauczenie rodziców ze o 300 zł więcej muszą płacić to niech nie posyłają dziecka. Koniec miauczenia są dwie opcje, albo znaleźć lepiej płatną prace tak jak ja zrobiłam, albo nie posyłać dziecka. Ogarnijcie się ludzie 600 czy 700 zł to nie 1150 albo 1300. To jest dopiero wydatek. Nie mówcie że się nie da, bo się da, dzieci motywują do działania. Ale inni rodzice wolą płakać że im nie starcza. Ja też nie mam willi z basenem i nie jeżdżę mustangiem. Jednak na jedzenie kredyt żłobek ubrania i bilet mam. Nie płakać tylko wziąć się do roboty.

  • Oskar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2011 11:52 ~Oskar

    Tuskowi i Bufetowej chodzi aby płacić podatki, a dzieci wysyłać do prywatnych żłobków, przedszkoli i szkół. Cwane te państwo jest! składki na NFZ płacić a leczyć się prywatnie.
    warto pracować legalnie i płacić podatki w tym kraju ?

  • Agnieszka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2011 09:36 ~Agnieszka

    W moim przypadku z pierwszym dzieckiem czekałam na żłobek 10 miesiecy, zaś z drugim cały rok w tym czasie musiałam wynajać nianie.
    Oczywiście wniosek o przyjęcie dziecka złożyłam zaraz po nadaniu peselu!!!
    Jak już mi się udało to chcę płacić mniej.
    To chyba logiczne.

    Ps.Jeszcze czekam kiedy rząd uchwali płatne godziny w szkołach.

  • pomożecie?

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2011 09:33 ~pomożecie?

    jak zwykle aktywni na tym forum są sami narzekacze. No i co z tego , że nie ma miejsc w przedszkolach ? Pamiętajcie , że to my mamy największą ilość urzędników w Europie. To my w tym przodujemy ale wy tego nie rozumiecie . Wiecznie jesteście niezadowoleni . Przecież chyba zrozumiałym jest , że im więcej urzędników tym więcej pieniędzy musi iść na ten cel z waszych podatków. Co tam dzieci , starcy , niepełnosprawni . Ważny jest nasz urzędniczy interes i nasze wczasy w ciepłych krajach.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »