Informacje

27.11.2009 11:45 Policja ostrzega

Ciemnopomarańczowe zabija pieszych

SERWISY:

-Jak zmienić mentalność kierowców? Co zrobić z tymi notorycznie przejeżdżającymi przez skrzyżowania na czerwonym świetle - dopytuje się internauta Contril i przesyła na warszawa@tvn.pl film z sytuacją, która go zaniepokoiła. Nie robi wrażenia? Rzeczywiście. Widok samochodu łapiącego "ciemnopomarańczowe" nie należy do rzadkości. -A w takich sytuacjach ginie właśnie najwięcej pieszych - alarmuje policja.

Tylko od początku listopada w Warszawie doszło do 49 wypadków z pieszymi, w których zginęło 5 osób, a 55 zostało rannych. Statystyki zatrważające, ale dopiero po fakcie. Dopóki nie dojdzie do poważnego wypadku, brak uwagi na drodze i czysta głupota są niezauważane. - Wszystko zależy od kierowców i pieszych - twierdzą policjanci.

Na filmie Contrila bardzo dobrze widać jak kierowcy przejeżdżają na tzw. "ciemnopomarańczowym" świetle. Mimo tego, że zapala się światło pomarańczowe, samochody nie zwalniają. Ostatni, z rozpędu, przejeżdża już na czerwonym. Zaraz potem na pasach pojawia się osoba niepełnosprawna. Najbardziej szokujące jest to, że... mało kogo to szokuje.

Znieczulica?

Samochody przejeżdżając "po stopach" pieszym nie straszą i nie dziwią nikogo. Zaczynają, gdy takie zdarzenie kończy się wypadkiem. Wtedy, między innymi, na forum tvnwarszawa.pl odzywają się głosy: "Widziałem ten wypadek. Coś makabrycznego...". "Zabrać kierowcy prawo jazdy na zawsze!". I wtedy też zaczyna się dyskusja: kto był winny?

Policja: wina kierowców

Większość wypadków w Warszawie to wina właśnie takich kierowców - stwierdza Tadeusz Krupa, zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego. - Właśnie przez takie zjawisko, na pasach giną ludzie - dodaje.

Przejeżdżanie na czerwonym świetle ma już sporo różnych nazw: późnofioletowe, późnozielone lub ciemnopomarańczowe. Ale jak byśmy tego nie nazywali, jest to przestępstwo i narażenie życia innych.

- Za przejechanie na czerwonym świetle płaci się mandat 500 zł i traci 6 punktów karnych - mówi Krupa. - A ja mówię swoim policjantom, żeby wobec takich kierowców nie stosowali żadnych upomnień. Od razu mandat.

"Użyj wyobraźni"

- Kiedy łapię takiego delikwenta, mówię mu, żeby sobie wyobraził co by było gdyby kogoś na tym czerwonym świetle potrącił. I co by zrobił gdyby to on, albo ktoś z jego rodziny był na miejscu przechodzącego przez jezdnię. Ale teraz panuje znieczulica. Ludzie się nie boją, dopóki nie stanie się coś strasznego - smuci się naczelnik.

Kierowcy: przecież rozładowujemy ruch

Wielu kierowców nie ma w podobnych sytuacjach poczucia winy. Część próbuje przekonywać, że dzięki takiemu przejeżdżanie przez pasy, ruch jest płynniejszy.

Takie tłumaczenia tylko denerwują policjantów: - Na pomarańczowym należy zwalniać. Na czerwonym stać. I nie ma żadnego wytłumaczenia - mówi policjant.

Okazuje się, że policjanci najbardziej boją się okresu świątecznego, gdyż ludzie są wtedy zabiegani, spieszą się i... mniej myślą. - Jestem pewny, że święta przyniosą ze sobą dużo wypadków - prorokuje Krupa.

Anna Kucman

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Normy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.02.2011 16:54 ~Normy

    Przecież pieszy też ma rozum i powinien wiedzieć jakie przepisy REALNIE obowiązują? Kto w Warszawie wchodzi lub wjeżdża na początku zielonego nie upewniwszy się, że szefuńcio nie jedzie?
    Są przepisy i zasady, dla bezpieczeństwa dobrze jest znać i przestrzegać obu.

  • zdumiony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2010 15:20 ~zdumiony

    "smuci się naczelnik" - to naczelnik może mieć ludzkie uczucia? w pracy? osobiście łapie kierowców? o s o b i ś c i e ? dzielny!

  • mm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.12.2010 12:45 ~mm

    nie zapalać zielonego, żeby nie prowokowac kierowców do jeżdzenia przez skrzyżowania...

  • też kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2010 14:18 ~też kierowca

    Zamontowanie fotoaparatów zintegrowanych z czujnikiem światła czerwonego na większości niebezpiecznych skrzyżowań i przejść dla pieszych ułatwiłoby karanie sprawców... Takie systemy są już stosowane w Polsce, ale w stolicy to życie ludzkie jest tańsze...
    Niedawno na przejściu sygnalizowanym na Grójeckiej przy Halach Banacha (często tam dochodzi do potrąceń właśnie przez "ciemnopomarańczowe") radiowóz zatrzymał się na lewym pasie, a na prawym śmignął SUV już na czerwonym i.... nic. Normalka, miski nic nie widzieli. Dzisiaj z kolei na tym samym przejściu musiałem (wraz z innymi przechodniami) poczekać aż rozpędzony czerwony traktor z przyczepą i obok autobus z reala przyspieszając przemkną na czerwonym... A gdyby stał niewidomy albo ktoś się zasugerował światłem słuchając np. MP3 i dał krok... Szkoda słów.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »