Informacje

08.08.2019 12:17 spór o finansowanie

Chcieli zapytać o pieniądze dla nauczycieli, minister nie przyszedł

SERWISY:

Wiceprezydenci i delegaci miast przyjechali do ministra edukacji zapytać o dofinansowanie dla nauczycieli. Minister Dariusz Piontkowski na umówione spotkanie nie przyszedł. Jak tłumaczył potem, przez "błąd sekretariatu". - Zostaliśmy całkowicie zlekceważeni - powiedziała Iwona Waszkiewicz, wiceprezydent Bydgoszczy. Materiał magazynu "Polska i Świat" w TVN24.

O godzinie 12 w środę w budynku ministerstwa edukacji w Warszawie miało odbyć się spotkanie Dariusza Piontkowskiego z wiceprezydentami i delegatami dwunastu największych polskich miast. Ministra jednak na umówionym spotkaniu nie było, a delegacja przez niemal pół godziny czekała w holu.

- Przybyliśmy na spotkanie z panem ministrem na jego zaproszenie, a zostaliśmy całkowicie zlekceważeni - skomentowała Iwona Waszkiewicz, wiceprezydent Bydgoszczy. Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska zwróciła uwagę, że w samorządzie pracuje od 25 lat, ale z taką sytuacją się jeszcze nie spotkała.

"Błąd sekretariatu"

W tym czasie minister edukacji był w budynku - dokładnie piętro wyżej, ale do spotkania nie doszło. - Myślę, że potrzebne jest wyjaśnienie incydentu, który się wydarzył i przeproszenie za błąd sekretariatu - powiedział Piontkowski.

Z jednej strony minister mówi o błędzie sekretariatu, co by sugerowało, że o spotkaniu nie wiedział, ale zaraz dodaje, że na spotkanie czekał, a gdy po niemal pół godzinie spędzonej na korytarzu delegacja wyszła - do akcji miała wkroczyć sekretarka, ta, która rzekomo za całe zamieszanie odpowiada. Według ministra "pani kierownik sekretariatu prosiła o powrót do ministerstwa, mówiąc, że minister oczekuje na spotkanie".

- Niestety, nie doczekaliśmy się odpowiedzi albo uzyskaliśmy odpowiedź, że już nie wrócą - dodał.

Problemy z finansowaniem rządowych obietnic

Do rozmów więc ostatecznie nie doszło, a temat planowanego spotkania jest poważny. Za miesiąc samorządy będą musiały wypłacić nauczycielom wyższe pensje. Podwyżki obiecał rząd, ale pieniędzy dał za mało - przynajmniej tak twierdzą samorządowcy.

- Miliard złotych absolutnie nie wystarczy na pokrycie kosztów. Co najmniej 500 milionów zabraknie i samorządy będą musiały dopłacić ze swoich budżetów - oceniła wiceprezydent Bydgoszczy Iwona Waszkiewicz.

Samorządowcy przypominają, że miasta już musiały dołożyć do wiosennej tury podwyżek dla nauczycieli. W Warszawie ten wzrost wynagrodzeń kosztował 70 milionów złotych, z czego tylko 30 milionów dało ministerstwo. Żeby sfinansować kolejne podwyżki, potrzebne będą cięcia w budżecie.

- Chciałabym, żeby pan minister odpowiedział na pytanie, co mamy zabrać warszawskim dzieciom - zwróciła się do szefa MEN wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska.

Liczby przedstawione przez miasto robią wrażenie. Renata Kaznowska poinformowała, że musiała obciąć finansowanie zajęć dodatkowych dla dzieci o 40 milionów złotych, na akcję "Lato w mieście" i "Zima w mieście" około 10 milionów złotych. Miasto przeznaczy także 12 milionów mniej na wsparcie socjalne dla dzieci, 8 milionów stracą organizacje pozarządowe.

- Uzbierałam 130 milionów złotych, wycinając wszystko, co warszawska młodzież przez ostatnie lata otrzymywała, żeby uzbierać na podwyżki, bo pan minister nie ma na to środków - mówiła wiceprezydent Warszawy.

Podobne cięcia będą musiały zrobić też inne miasta. Wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczyk stwierdził, że miasto nie będzie w stanie dokładać pieniędzy na letnie akcje, dodatkowe zajęcia czy prowadzenie burs.

Spór o pieniądze

Ministerstwo odpowiada, że tylko w tym roku subwencja oświatowa wzrosła o prawie 4 miliardy złotych. Na argumenty, że to za mało, bo bezkosztowa reforma Anny Zalewskiej jednak kosztuje, minister tłumaczy, że samorządy też muszą brać koszty na siebie.

- Koszty funkcjonowania pokrywa nie tylko budżet państwa. Subwencja jest tylko częścią pieniędzy przeznaczonych na utrzymanie szkół w Polsce - powiedział minister.

Spór o pieniądze więc trwa i trudno będzie się spotkać w pół drogi. Na razie obu stronom nie udaje się spotkać nawet w jednym budynku.

asty//now

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • rada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 11:34 ~rada

    Co macie zrobić Pani Kaznowska? Wysłać dzieci wraz z nauczycielami do strefy relaksu lub na przejażdżkę tramwajem różnorodności. Na pewno zrozumieją...

  • Wincenty z Anglii

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 10:34 ~Wincenty z Anglii

    Pieniędzy nie ma i nie będzie.

  • polska pedagoa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 09:39 ~polska pedagoa

    należy podnieść podatki ludziom i dać pedagogom

  • takaprawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 09:37 ~takaprawda



    proste~proste

    Pytanie do organu administracji publicznej należy składac na pismie za potwiedzeniem odbioru. "Samorządowcy" powinni znać te procedury, a nie urządzać sobie wycieczki do Warszawy na koszt podatników.
    ech~ech

    czytales aktykul? to bylo UMOWIONIONE spotkanie z ministrem
    proste~proste


    Tak, czytałem. Ale empiria uczy, że jest to metoda bezskuteczna - przeradza sie z reguły w pyskówke. A co na papierze, to zostaje.

    Empiria uczy, że na niewygodne pytania urzędy zazwyczaj nie odpowiadają. Można pisać, na Berdyczów!

  • zdziwiony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 08:43 ~zdziwiony

    Ale głupi ci samorządowcy. Przecież ten niby minister to zwykły słup, który mówi tylko to, co mu każą. Trzeba było jechać do szeregowego posła, a nie do tego figuranta.

  • nooka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.08.2019 08:23 ~nooka

    Skoro samorządów nie stać na finansowanie rządowych obietnic to nie trzeba było obiecywać gruszek na wierzbie przed wyborami samorządowymi. Rybki albo akwarium.

  • Szary

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 23:57 ~Szary

    Broniarz przy udziale Schetyny zorganizował największą zadymę jaka kiedykolwiek miała miejsce w polskich szkołach, to siłą rzeczy stał się twarzą strajku. Poczuł się tak pewnie, że od pierwszego dnia popełniał kardynalne błędy, w tym dwa najważniejsze: straszenie dzieci i rodziców brakiem promocji oraz odwołaniem egzaminów.

  • proste

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 21:06 ~proste


    proste~proste

    Pytanie do organu administracji publicznej należy składac na pismie za potwiedzeniem odbioru. "Samorządowcy" powinni znać te procedury, a nie urządzać sobie wycieczki do Warszawy na koszt podatników.
    ech~ech

    czytales aktykul? to bylo UMOWIONIONE spotkanie z ministrem


    Tak, czytałem. Ale empiria uczy, że jest to metoda bezskuteczna - przeradza sie z reguły w pyskówke. A co na papierze, to zostaje.

  • Zastępca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 20:19 ~Zastępca

    Sławomir Broniarz jest postacią polityczną. W ogóle ZNP jest związkiem politycznym. Przez wiele lat był częścią SLD. Zastępca pana Broniarza przez kilkanaście lat był posłem tej partii.

  • strajk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 18:57 ~strajk

    Nie przewidzieli tego, że uda się przeprowadzić egzaminy i tego, że samorządy nawet gdyby chciały, nie mogą im wypłacić pieniędzy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »