Informacje

08.04.2016 20:30 85-latek był pacjentem szpitala

Chcieli pomóc staruszkowi, usłyszeli: "dobry uczynek może wyjść bokiem"

SERWISY:


85-letni mężczyzna błąkał się po Pradze Północ. Para, która na niego trafiła wezwała policję prosząc o pomoc w odnalezieniu jego bliskich. Od zirytowanych funkcjonariuszy mieli usłyszeć, że "dobry uczynek może im wyjść bokiem". Mężczyzna był pacjentem szpitala praskiego.

Do zdarzenia doszło w piątek, około godz. 20.00. Jego uczestniczka, Magdalena Janczewka opisała je dokładnie na Facebooku.

Starszy pan, 85-letni Leszek P. zaczepił ją i jej narzeczonego na ulicy Kłopotowskiego. Poprosił o podwiezienie do domu. Mimo późnej pory miał na sobie jedynie sweter. Tłumaczył, że wyszedł z domu, kiedy było jeszcze ciepło.

Poruszał się z dużym trudem, był wyraźnie zagubiony i zdezorientowany. Para zgodziła się pomóc staruszkowi. "Jest miły, kulturalny, czysty, bardzo przeprasza, że nas fatyguje i co chwile dziękuje, że trafił na takich porządnych ludzi" – czytamy w relacji pani Magdaleny.

Poszukiwania bliskich

Mężczyzna podał adres zamieszkania. Okazało się, że mieszka przy ulicy Kijowskiej. Kiedy dowieziono go na miejsce, okazało się, że lokalizacja się zgadza. Sąsiedzi poznali pana Leszka. Domofonu w jego mieszkaniu ani telefonu stacjonarnego nikt jednak nie odbierał.

"Sąsiadka informuje nas, że żona Pana Leszka jest całkiem sprawna i pewnie jest u córki. Niestety Pan Leszek w ogóle nie może sobie przypomnieć, że ma córkę, potem mówi o jakiś wnukach na Okęciu. Czujemy się bezradni, Jedyne co przychodzi nam do głowy to zadzwonić po policję" – wspomina Janczewska.

W międzyczasie starszy pan przypomniał sobie o drugiej lokalizacji, pod którą można szukać jego bliskich. "Cieszę się jak dziecko, że jest drugi trop i będę miała co przekazać policjantom, na których czekamy pełni optymizmu" – dodaje.

Policjanci oburzeni "marnowaniem czasu"

Ale optymizm szybko opadł. Jak relacjonuje bohaterka historii, policjanci byli niepocieszeni, że wezwano ich do takiej sprawy, a wręcz oburzeni, że młodzi ludzie "marnują ich czas".

"Łysy policjant zbywa nas i mówi, że Pan Leszek to dorosła osoba i sama za siebie odpowiada i że mamy go zostawić na klatce. Jesteśmy zaszokowani. (…)Wspominam, że udało nam się uzyskać od Pana Leszka inny adres i może warto to sprawdzić. Policjant powiedział, że oni nie są od tego i nie będzie teraz woził radiowozem Pana Leszka po całej Warszawie przez 12 godzin. I są dwie opcje: albo go tu zostawią, albo zawożą do schroniska do bezdomnych" – relacjonuje pani Monika.

Kobieta podkreśla też, że policjant mówił podniesionym głosem, a po zwróceniu mu uwagi usłyszała, że "ma taki ton".

"Policjanci zaczęli spisywać co Pan Leszek miał na sobie i dali nam znać, że nasz dobry uczynek wyjdzie nam jeszcze bokiem, bo Pan Leszek następnego dnia powie, że go okradliśmy i nas jeszcze oskarży. Byliśmy zaszokowani takim cynizmem" - opisuje kobieta.

Mężczyzna trafił do szpitala

W końcu funkcjonariusze zabrali staruszka i zaprowadzili go do mieszkania przy Kijowskiej (w którym nikogo nie było). Młoda para czekała przed blokiem na rozwój wydarzeń. Kobieta zadzwoniła też do wydziału prasowego policji, aby opisać całą sytuację.

Zgłoszenie pomogło. Funkcjonariusze poinformowali, że 85-letni Leszek jest pacjentem Szpitala Praskiego. Chorym na cukrzycę i poszukiwanym przez placówkę.

Około godziny 22.00 wezwano pogotowie i zawieziono pacjenta do szpitala.

Policja wszczęła kontrolę

Rzecznik prasowy stołecznej policji Mariusz Mrozek przyznaje, że zna sprawę. – W piątek zainteresowana osoba złożyła skargę. Decyzją zastępcy komendanta stołecznego policji została od razu przekazana do wydziału kontroli, który podjął w tej sprawie czynności wyjaśniające – wyjaśnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl Mrozek.

Wydział Kontroli ma miesiąc na przeprowadzenie odpowiedniego postępowania.

Czytaj także: Podawał się za prokuratora, wyłudził od staruszka 30 tys. zł


kw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • też policjant

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2016 19:52 ~też policjant

    Fakt jest taki, że na Pradze pracują specyficzni policjanci i bardziej specyficzne policjantki. Kiedys na Białołęce rozmawiałem z panią z patrolu, co miała na paznokciach napisane, że jest suką...Zabrakło mi wtedy odwagi na komentarz i skargę do Komendanta .

  • ROCK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2016 13:17 ~ROCK

    A potem się dziwią jak widzą cztery litery z komentarzem o Policji.

  • ormo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2016 12:45 ~ormo

    Samo życie. Jakiś czas temu zobaczyłem taka nieporadną staruszkę, która stała na tzw. „powierzchni wyłączonej” (znak poziomy P-21) między jezdniami i ewidentnie nie potrafiła opuścić tego miejsca, gdyż po obu stronach miała jezdnie z gęstym ruchem samochodów. Akurat stał w pobliżu radiowóz z patrolem drogówki, więc podchodzę do panów policjantów i mówię czy mogli by pomóc kobiecie. A Ci do mnie z tekstami w stylu: „czego pan chcesz, przecież nie stoi na jezdni”, „jak uważa pan że to problem to niech sobie pan zadzwoni na straż miejską, bo my tu wykonujemy inne czynności” , a jak się upierałem że jednak mogli by pomóc to mnie wylegitymowali… W tym czasie kobiecie pomógł jakiś inny przechodzień lawirując miedzy samochodami – w sumie należał mu się mandat bo wkroczył na jezdnię w miejscu nie wyznaczonym – aż dziwne że policjanci tego nie zauważyli…

  • ertyu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2016 11:51 ~ertyu

    No i w ten sposób policjant pracuje na opinię . A potem zdziwienie że nazywany jest psem. Zachowanie tego łysego poniżej poziomu zawodówki, zero empatii.
    Ale zaraz, przecież oni nie są po to żeby pomagać obywatelom , tylko po to żeby stać w określonych miejscach i polować na kierowców mandatami. Jeden z ulubionych (wielu) punktów stacjonarnych Puławka /Żołny. zawsze tam stoją i czekają jak pająk aż ktoś wpadnie w sieć.

  • ZIg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2016 10:21 ~ZIg

    Tak właśnie w szpitalach sa pilnowani ludzie starsi jeśli ktoś ma po 70-tce i więcej to podają lek Ketrel który położy nawet konia i wtedy personel szpitala ma spokój tak się robi w szpitalu np w Otwocku na Batorego do szpitala trafia człowiek chodzący a za dzień jest już przywiązany w pampersie i bez kontaktu te proszki osłabiają serce i po 4 dniach dniach pacjent umiera. Tak się ratuje ludzi a raczej pomaga im się zejść z tego świata.

  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2016 10:15 ~Ola

    taaa "Wydział Kontroli ma miesiąc na przeprowadzenie odpowiedniego postępowania." a po miesiącu wszyscy zapomną i po sprawie, a PIeSek dostanie nagrodę...

  • Magda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2016 08:30 ~Magda

    Jeszcze lata świetlne mina nim w Polsce policja będzie słuzyc i chhronić tak jak to powinno być.Brawo dla tej pary że nie odpuściła. Chamstwo trzeba wychowywać.

  • kom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2016 07:00 ~kom

    Dobre, wiem o kogo chodzi. Ta Pani jest właśnie dzielnicową....

  • Ewa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2016 06:14 ~Ewa

    Jeśli chodzi o patrole na Pradze, to najlepsza jest kia z parą policjantów- ona czerwonowłosa, on sporo starszy. Tylko mizdrzą się do siebie. Reszta dla nich nie istnieje. Nawet całują się publicznie... Cyrk. I to jest policja.Mam trzy fakultety , w życiu bym nie poprosiła ich o pomoc, a gdyby przyjechali na interwencję, wezwałałabym przełożonych.

  • Logik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.04.2016 23:36 ~Logik

    Monika~Monika

    Okropny policjant dlatego właśnie nie mam szacunku do policji

    Okropna z ciebie kobieta i dlatego właśnie nie mam szacunku do kobiet. - To oczywiście nieprawda, ale może po takim tekście zrozumiesz jak głupi tok myślenia przejmujesz.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »