Informacje

19.08.2016 17:05 Problemy popularnej sieci

"Chcemy naszych pieniędzy". Protest pracowników marketu

SERWISY:


W piątek przed siedzibą dawnego sklepu MarcPol odbył protest, który miał zwrócić uwagę na sytuację pracowników upadającej sieci marketów. Jak przekonywali uczestnicy
"nie mogą się oni doprosić należnych pensji".

MarcPol to pierwsza w Polsce i jedna z bardziej znanych w Warszawie sieci supermarketów. Firma już od kilku miesięcy miała poważne kłopoty finansowe, a w czerwcu Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił jej upadłość.

Protestujący przekonują, że od tego momentu, wypłaty dla pracowników sklepów całkowicie ustały. "Nie mogą doprosić się należnych pensji za maj i kolejne miesiące. Osoby przebywające na zwolnieniach chorobowych, pracownice w ciąży nie wiedzą, czy otrzymają wypłaty świadczeń, gdyż pracodawca nie przekazał do ZUS druków Z3" – tłumaczyli w zapowiedzi wydarzenia.

"Zapłać pracownikom"

Pikieta rozpoczęła się o godzinie 16.30. Jej organizatorem jest Związek Syndykalistów Polskich. – Na miejscu pojawiło się około 20 osób. Mają transparenty z hasłami: "Chcemy naszych pieniędzy" albo "MarcPol zapłać pracownikom" – relacjonuje Mateusz Szmelter z tvnwarszawa.pl.

Jak dodaje, całe wydarzenie przebiega spokojnie. – Nie ma żadnych utrudnień w ruchu, pikietujący zajmują jedynie część chodnika – mówi nasz reporter.

Powolny upadek

Jak informował portal TVN24BiS.pl, sieć MarcPol borykała się z problemami już od dłuższego czasu, a placówki stopniowo upadały. Pod koniec maja zamknięto sklepy m.in w Grodzisku Mazowieckim, Podkowie Leśnej, Łomiankach, Ciechanowie, Żyrardowie i przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie, gdzie w piątek spotkali się protestujący syndykaliści.

Znaczące jest zaprzestanie działalności przy Marszałkowskiej, bo właśnie tam MarcPol uruchomił pierwszy prywatny sklep dewizowo-złotowy w Polsce z możliwością wymiany walut, który konkurował z Pewexem i Baltoną.

Również w maju informowaliśmy na tvnwarszawa.pl, że MarcPol, wynajmujący od miasta Halę Gwardii zalega z czynszem za kilka miesięcy. Na dzień 30 kwietnia dług wynosił prawie 800 tys. zł.

- Umowa najmu wygasła w dniu 4 maja. MarcPol został wezwany do opróżnienia lokalu i do spłaty zaległości pod rygorem bezzwłocznego skierowania sprawy na drogę sądową - mówił rzecznik urzędu dzielnicy Warszawa Śródmieście.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT:

kw/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Tessa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2016 14:08 ~Tessa

    20.08.2016 08:09 ~Gigi

    Demodi~Demodi

    Jeszcze nie tak dawno pani z personelu " Marcpolu " opowiadała mi po cichu, jak pryncypał ich traktuje. To, że musieli tyrać jak woły robocze to jeszcze nic, panował tam taki reżim, że żaden z pracowników nie miał prawa nawet spróbować n.p, kawałka wędliny albo czegokolwiek, bo była chryja pod niebiosa. Nawet za komuny, pracując w jakiejś branży spożywczej można było uszczknąć kawałeczek czegoś bez żadnych konsekwencji.

    A w którym sklepie pracownik może okradali pracodawcę?!
    Bo twierdzisz że nie mogli spróbować wedliny czy czegokolwiek to może idąc tokiem Twego rozumowania pracownik banku będzie pobierał gotowke sprawdzając jak owe banknoty się wydaje


    Ekspedientka sprzedająca wędlinę czy ser powinna znać odpowiedź na pytanie klientów o smak produktu. Nie mówimy tu o okradaniu pracodawcy ale o udzielenie klientowi odpowiedzi na pytanie typu: "a ta kiełbaska to bardzo słona?" Owszem, część odpowiedzi sprzedawczyni zna bo sama jada ale na część produktów jej nie stać dlatego albo powinno się dawać klientowi ociupinkę do degustacji albo sprzedawca ma znać smak produktu i umieć o nim opowiedzieć.

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2016 08:27 ~Warszawiak

    Zawsze wyrzucam przed kasą kilka przedmiotów z koszyka, które są po dacie przydatności. Następnego dnia te produkty wracają na to samo miejsce. Dzwoniłem do sanepidu, informowałem kierownictwo sklepu i nic... Niech ta sieć upadnie, proszę.

  • bartolomeo82

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2016 02:05 ~bartolomeo82

    19.08.2016 17:49 ~Miro

    Złapcie za jaja Mikuskiewicza i to wtedy bedzie protest a nie stanie i czekanie.


    Mikuśkiewicz ma się dobrze nowy biznes otworzył, Syndykowi kazał za swoje biura płacić , Jest bezkarny. A majatek rozpisany na rodzine

  • Bartolomeo82

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2016 02:00 ~Bartolomeo82

    Niestety Pan Syndyk jest bardzo opieszały . Mikuśkiewicz jest tak zuchwały , że kazał płacić za użytkowanie swoich biur co skutkowało przeniesieniem księgowości. Kombinowanie ze stażem pracy to inna sprawa aby nie dać odprawy. Zaległe urlopy nie wiadomo czy wypłacą

  • metys

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.08.2016 18:58 ~metys

    Najbardziej są stratne te co za zwolnienia nie dostaną takie sklepy to skupisko cwanych bab z całej polski się zjeżdżają zaczynają pracować i bach na zwolnienie bo w ciąży,potem następne itd.

  • Stańczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.08.2016 17:18 ~Stańczyk

    Yami~Yami

    Kolejnym polskim sklepem który idzie z torbami jest Alma...


    Oby następna w kolejce była sieć obiektów propagandowo-handlowo-medialno-usługowo-finansowo-edukacyjna sieć należąca do pewnego zakonnika spod znaku Alma Redemptoris Mater.

  • Yami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.08.2016 15:39 ~Yami

    Kolejnym polskim sklepem który idzie z torbami jest Alma...

  • rickh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.08.2016 12:36 ~rickh

    Nikogo nie bronie , ale taka Polska firma nie miała zwolnień od podatków jak zagraniczne sieci - tylko dlatego że nie byli inwestorem zagranicznym .

  • Gigi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.08.2016 08:09 ~Gigi

    Demodi~Demodi

    Jeszcze nie tak dawno pani z personelu " Marcpolu " opowiadała mi po cichu, jak pryncypał ich traktuje. To, że musieli tyrać jak woły robocze to jeszcze nic, panował tam taki reżim, że żaden z pracowników nie miał prawa nawet spróbować n.p, kawałka wędliny albo czegokolwiek, bo była chryja pod niebiosa. Nawet za komuny, pracując w jakiejś branży spożywczej można było uszczknąć kawałeczek czegoś bez żadnych konsekwencji.

    A w którym sklepie pracownik może okradali pracodawcę?!
    Bo twierdzisz że nie mogli spróbować wedliny czy czegokolwiek to może idąc tokiem Twego rozumowania pracownik banku będzie pobierał gotowke sprawdzając jak owe banknoty się wydaje

  • Marek pol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.08.2016 23:09 ~Marek pol

    A prezesik założył sobie nową spółkę i ma się dobrze na bentleya z kierowcą ma :/ Może pan zbyszek się wykaże?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

Motto, które umieścił na swoim aucie kierowca tego auta wyraźnie nie przyświeca jemu samemu. Samochód postawił na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej - na... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »