Informacje

16.01.2015 13:25 kontrowersyjna kartka

Chcą wypraszać dzieci ze stołówki. "Dziwna metoda mobilizacji"

SERWISY:

"Dzieci, które nie mają zapłaconego obiad w terminie będą wypraszane ze stołówki" – kartka o takiej treści zawisła w szkole podstawowej przy Cyrklowej w Warszawie. Forma i treść informacji budzą kontrowersje. - To bardzo dziwna metoda mobilizacji rodziców - komentuje całą sprawę ratusz.

Kartka z bezceremonialnym ostrzeżeniem zawisła w szkole podstawowej przy ulicy Cyrklowej. Umieszczono ją na tablicy między szatnią, a wejściem na teren placówki, w miejscu w którym rodzice mogą pożegnać swoje dzieci przed lekcjami.

Ogłoszenie przypomina o cenach obiadów, informuje kiedy i jak można za nie zapłacić oraz gdzie zgłaszać "wyjątkowe sytuacje". Pod tymi informacjami większą czcionką zamieszczono wspomnianą zapowiedź wypraszania dzieci ze stołówki, która nie spodobała się części rodziców. Zdjęcie kartki pojawiło się w czwartek w serwisach społecznościowych i wzbudziło sporo kontrowersji: - Polska szkoła przygotowuje do życia na wolnym rynku – drwili internauci. Wytykali też błędy, które popełnił autor napisu.

"Niezbyt motywująca"

Sposób, w jaki szkoła komunikuje się z rodzicami dzieci wyraźnie nie spodobał się minister edukacji: - Pls o info jeśli ta kuriozalna kartka jutro dalej będzie straszyć - napisała na twitterze Joanna Kluzik-Rostkowska.

Sprawa wzbudziła zdziwienie również w stołecznym ratuszu. - To bardzo dziwna metoda mobilizacji rodziców do płacenia za obiady. Wydaje mi się, że informacja w takiej formie nie będzie zbyt motywująca - komentuje Katarzyna Pienkowska, naczelnik wydziału prasowego ratusza, odpowiedzialna za edukację.

Co skłoniło szkołę do tego, by taki właśnie sposób komunikować się z uczniami i ich rodzicami? Czy sytuacja rzeczywiście wymaga tego, by sięgać po takie groźby? O sprawie chcieliśmy porozmawiać z przedstawicielami placówki, ale ci byli niedostępni. W sekretariacie usłyszeliśmy, że dyrektor w piątek przez cały dzień jest niedostępna, ponieważ jest na spotkaniu z kombatantami, a wicedyrektorzy prowadzą lekcję.

"Powinni sobie wyjaśnić"

Przed południem rzeczniczka MEN Joanna Dębek zapewniła nas, że kartka została już zdjęta i w ten sposób zamknięto sprawę: - Powinny ją między sobą wyjaśnić władze szkoły i rodzice - ucięła.

Zniknięcie kartki potwierdza też urząd dzielnicy. - Otrzymałem informację, że niefortunne ogłoszenie zostało już zdjęte z tablicy ogłoszeń w SP nr 279 - mówi Jerzy Gierszewski, rzecznik dzielnicy Praga Południe.

Jak zapewnia, nigdy nie miała miejsce sytuacja. by jakieś dziecko zostało wyproszone ze stołówki. - Dyrektor zapewnił mnie, że nie będzie takiej sytuacji w przyszłości. Zdaniem dyrektora szkoła bardzo dba, aby wszystkie dzieci miały stosowną opiekę, mimo trudności z terminowym dokonywaniem opłat za obiady przez rodziców - dodaje Gierszewski.

jb/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Gocławianin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.06.2015 13:53 ~Gocławianin

    Szkołą to dawno powinno zająć się Kuratorium. Notorycznie zmienia się nauczycieli od języków obcych. Kombatanci i wszelkie imprezy szkolne, są raczej organizowane dla grona pedagogicznego. Dzieciaki są na dalszym planie i nikomu nie wpadnie do głowy, aby uczniowie byli wciągnięci w to wszystko. Oceny w szkole są zaniżane w porównaniu z innymi szkołami. Nie ma w szkole obudzenia w uczniu zainteresowań. Relacje uczeń i nauczyciel często są bardzo zdystansowane. Szkoła tylko wymaga od ucznia, a nie myśli o dawaniu czegoś od siebie. Standardy szkoły pozostały na etapie jak ją otwierano. A to raczej było dawno. Bywają w szkole uczniowie wysoce problemowi w swoim zachowaniu, jednak zdobywając osiągnięcia z jakiegoś przedmiotu są dopieszczani przez szkołę. Nie ma sprawiedliwego oceniania uczniów. A na koniec. Czy sądzicie Państwo, że ktoś to czyta z Dyrekcji szkoły? Przeczytajcie opisy w-ce dyr szkoły....., przepraszam za dygresję, ale dziecko by lepiej siebie opisało. Strona internetowa szkoły fatalnie zaprojektowana, a to jest jej wizytówka. Nie ma dziennika elektornicznego.... Szkoła jest niestety zacofana, bez remontów z dyrekcją i "starymi" nauczycielami jak z jakiejś kliki.

  • babunia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2015 22:19 ~babunia

    W Szkole 279 dla Dyrekcji najważniejsi są Kombatanci. Też ich szanuję i uważam, że szacunek im się należy ale w dni spotkań z Kombatantami dzieci wcale nie mają obiadów. Gdy grono pedagogiczne ma jajeczko - dzieci nie mają obiadów. Oj należałoby się przyjrzeć pracy Naszej Dyrektor.

  • JJT

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2015 08:28 ~JJT


    taktowidze~taktowidze

    Tak jest też w innych szkołach - np. w SP 63 przy Płockiej (w regulaminie stołówki jest powiedziane, że "nie uiszczenie opłaty lub brak potwierdzenia przelewu w podanym terminie skutkuje nie wydaniem posiłku".

    Z jednej strony trudno się dziwić - przecież dzierżawca stołówki nie będzie dopłacał do biznesu. Z drugiej strony przykro, że w kraju tak szczycącym się przywiązaniem do szczytnych wartości i idei (katolicyzm, Solidarność, papież-Polak, rodzina etc. itd. itp.) przez 25 lat nie można było systemowo załatwić tak elementarnych spraw.
    mantel~mantel


    Jak dla mnie jest prosta sprawa - rodzic nie płaci -> nauczyciel wpisuje stosowną informację do dziennikczka; nie pomogło -> telefon do rodzica. Ale prościej jest przywalić niewinnemu dziecku za to że rodzic nie zapłacił. Od małego odpowiedzialność zbiorowa zamiast osobowej...

    Uwaga w dzienniczku do rodzica skutkuje tylko awanturą że dlaczego jak co i same nieszczęscia.Nie płacisz nie jesz.Bardzo dobrze zrobili.U moich pociech w szkole jest tak samo.NIe płacisz nie jesz.Moge się założyć że z płatnościami zalegaja zawsze ci sami rodzice.Jak ich nie stac na pełne obiady niech wykupią tylko zupke.A jak i to za dużo niech robią kanapki.Jak i to za dużo moga zgłosić sę do odpowiedzialnej osoby w szkole i sprawe wyjasnić.Ale teraz to na wydre wszystko.Mi się należy.

  • ojciecucznia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2015 21:24 ~ojciecucznia

    sp94 na Cietrzewia - chcialbym zeby tylko wypraszali!!!!!!!!
    Sadzaja dzieci przy stole obok jedzacych i nie pozwalaja nawet zjesc pomaranczy lezacych dla wszystkich. Nie zalegamy z oplatami nigdy! Zaplacilismy dokladnie dnia, ktorego obiadu dziecko nie dostalo bo platnosc byla po zajeciach a nie przed. Najgorsze chamstwo jakie widzialem. Zaprowadzic na stolowke i nie dac jesc. MOGLI ICH ZOSTAWIC W KLASIE! To zrobili osla lawke dla 5 dzieci, ktore jesc nie moga i maja patrzec jak jedza inni!!!!!!!!!!

  • iks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2015 18:03 ~iks

    kaskozorzec~kaskozorzec

    U nas to wyglądało tak. Za każdy miesiąc jak sie kupiło to dostawało się taką jakby kartę, z której codziennie wyrywało się odpowiedni dzień miesiąca i w okienku z obiadem ten urywek się dawało. Jak sie urywka nie miało to obiadu tak samo sie nie miało.

    U mnie też tak wyglądało. Ale wtedy nie byliśmy takim wolnym narodem jak dziś. Dzisiaj, jako wolny naród możemy oczekiwać, że niektóre dzieci w szkole będą karmione za darmo (spryciarze, zaradni), a rodzice innych będą płacić (frajerzy).

  • kaskozorzec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2015 15:27 ~kaskozorzec

    U nas to wyglądało tak. Za każdy miesiąc jak sie kupiło to dostawało się taką jakby kartę, z której codziennie wyrywało się odpowiedni dzień miesiąca i w okienku z obiadem ten urywek się dawało. Jak sie urywka nie miało to obiadu tak samo sie nie miało.

  • masza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2015 13:52 ~masza

    Przecież wiadomo, że zawsze trzeba zapłacić. Jak pójdę do baru mlecznego, to najpierw płacę, a potem otrzymuję danie. Jak nie zapłacę - to nie dostanę. Tak samo i tutaj - nie jest zapłacone, nie ma obiadu. Proste. Pretensje tylko i wyłącznie do rodziców, którzy w terminie nie zapłacili za obiady dziecka.

  • takitamrodzic

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2015 12:39 ~takitamrodzic

    Inna sprawa, że dziecko wyproszone z obiadu, ale za ten dzień trzeba za obiad i tak zapłacić, dopiero przy następnym rozliczeniu paniusia łaskawie odliczy...
    A tym wszystkim co mówią o odkładaniu- dobrze że przynajmniej wam gazownia nie przywala rachunków za gaz z tzw prognozą na kilkaset zet, nie przychodzi w tym samym czasie rozliczenie za energię, CO i np ubezpieczenie auta. Dziecko ważniejsze, fakt, ale szlag trafia jak jeszcze szkoła chce wyciągać od rodziców coraz to nowe skłądki za komitet, klasowe, wycieczkowe i jeszcze jakieś.
    W takiej SP175 jest jeszcze gorzej z płatnościami, bo za obiadki kazali sobie płacić gotóweczką nie podając konta, osobiście, w ściśle określonych godzinach i spora kolejeczka rodziców się zbierała zawsze. Niekiedy człowiek informował że do pracy później przybędzie z powodu "szkolnego" a paniusia "dziś nie urzęduje" bo ma inną sprawę. No szlag człowieka trafia.

  • sek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2015 11:33 ~sek

    marklekotmarklekot

    ZBYDLĘCENIE. KLASYCZNY PRZYKŁAD.

    Zbydlęceni są rodzice, którzy pamiętają o przelewie za internet, a zapominają o zapłacie za obiady dziecka.

  • sek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2015 11:30 ~sek

    qwerty~qwerty

    Ja mam pomysł:
    - wprowadzić bezpłatne posiłki dla wszystkich uczniów. 3 razy dziennie np. kanapki, nabiał, chleb razowy, świeże warzywa, owoce i świeże soki.
    Nawet w skali całego państwa to stosunkowo niewielki byłby wydatek, a zyski spore - zdrowsze pokolenie, mniejsze nakłady na leczenie później.
    Trzeba tylko przełamać lobbying koncernów którym zależy by karmić ludzi napojami, batonami, chipsami i innym śmieciem.

    Dlaczego akurat tylko w szkole ma być darmowe jedzenie? Może niech i będzie też w sklepach i restauracjach. W końcu dziecko może być głodne w każdym miejscu...A tak poważnie - skoro rodzice pracują po 12 godzin dziennie i nie mają czasu ugotować dziecku obiadu, to niech chociaż z tych swoich zarobionych pieniędzy opłacą ten obiad. Podejrzewam, że właśnie tacy "zapracowani" rodzice najczęściej zalegają z płatnościami. Może dlatego, że zapominają o przelewie. A jak zapomną zapłacić za prąd i zostanie im odcięty, to też będziemy krzyczeć, żeby był za darmo, bo dziecko nie może odrabiać lekcji bez światła?
    Reasumując, chcesz żeby twoje dziecko jadło poza domem - zapłać - tak samo jak to robisz w sklepie i restauracji. Za usługę firm kateringowych w szkołach tak samo trzeba płacić. Jedzenie nie jest za darmo. A skoro inaczej uważasz, to wyjdź z pracy wcześniej i przygotuj dziecku obiad w domu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »