Informacje

03.03.2015 06:53 "Na wzór amerykańskiej Gwardii Narodowej"

Chcą pieniędzy na dzielnicowe oddziały

SERWISY:


Szkolenie z walki wręcz i nauka strzelania z broni ostrej finansowana przez miasto? Militarne fantazje już wkrótce mogę stać się rzeczywistością. Powołanie do życia dzielnicowych oddziałów obrony terytorialnej pojawiło się wśród propozycji do budżetu obywatelskiego.

Dodatkowa zieleń, nowy plac zabaw, ścieżka rowerowa czy zakup książek do dzielnicowej biblioteki -  w propozycjach do budżetu partycypacyjnego dominują głównie proste pomysły, które mają poprawić komfort codziennego życia mieszkańców. Ale pośród tegorocznych koncepcji na wydanie 51 milionów złotych pojawiły się także takie o większym ciężarze gatunkowym np. dotyczące obronności.

Obrońcy Pragi Południe

Marek Borkowski (radny Pragi Południe z PiS) zaproponował powołanie oddziału obrony terytorialnej. Stworzyłoby go 30 przeszkolonych i wyposażonych mieszkańców Pragi Południe (kobiet i mężczyzn). Odział miałby prowadzić działania obronne i ratownicze, w szczególności w przypadku klęsk żywiołowych i konfliktu zbrojnego. Dlatego przewiduje szkolenia z udzielania pierwszej pomocy i zajęcia na strzelnicy.

"Obrona Terytorialna Województwa Praga Południe ma mieć charakter paramilitarny, na wzór amerykańskiej Gwardii Narodowej - oddziałów będących w dyspozycji władz stanowych, a więc lokalnych" – czytamy we wniosku.

- Punktem odniesienia była także Szwajcaria, gdzie każdy obywatel raz do roku odbywa szkolenie, wielu ma w domu broń. Chodzi o to, żeby ludność była gotowa zareagować sprawnie nie tylko na wypadek konfliktu zbrojnego, ale także klęski żywiołowej. Zwracam uwagę, że moja dzielnica znajduje się nad Wisłą i przebiega przez nią strategiczna linia kolejowa Moskwa-Berlin – klaruje Borkowski.

Jak przyznaje, bezpośrednim impulsem to złożenia wniosku była niestabilna sytuacja międzynarodowa, konflikt na Ukrainie i zagrożenie terroryzmem. Koszt projektu oszacowano na 84 tysiące złotych.

Strzelcy z Mokotowa

Cywilną obronę terytorialną na Mokotowie chciałby stworzyć także Wojciech Kuźma, fotograf i działacz partii KORWiN.

- Były trzy podstawowe motywy tej propozycji. Po pierwsze kiepski stan naszej armii, w której dominują posady biurokratyczne. Po drugie, coraz bardziej niepokojąca sytuacji międzynarodowa, przede wszystkim wojna na Ukrainie. Trzecia sprawa to niski stan wiedzy w społeczeństwie na temat obronności – tłumaczy nam Kuźma.

W ramach comiesięcznych spotkań uczestnicy programu dowiedzieliby się, jak postępować w sytuacji konfliktu zbrojnego czy jak zachować się w przypadku katastrofy biologicznej. Przeszliby kurs pierwszej pomocy, nauczyli posługiwać mapą i kompasem. Przewidziano także podstawy samoobrony i walki wręcz oraz zajęcia na strzelnicy.

- Chcemy promować postawy patriotyczne oraz ideę dostępu do broni palnej, pokazać, że w rękach rozsądnego człowieka nie jest groźna – podsumowuje nasz rozmówca.

Realizacja projektu kosztowałaby dzielnicę 62 400 złotych.

Polko krytyczny

Co na takie pomysły wojsko? - Każdy inicjatywa, która zapoznaje obywateli z tematyką proobronną obronności i przyczynia się do wzrostu poczucia bezpieczeństwa jest cenna dla społeczeństwa - komentuje ppłk Artur Goławski, rzecznik Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojonych.

Zastrzega przy tym, że skuteczność działań jest zależna od ich koordynacji z wojskiem i ministerstwem. - Dla skuteczności oddolnych inicjatyw proobronnych ważne jest, aby podejmowane działania wpisywały się w systemowe rozwiązania, nad którymi właśnie pracuje zespół doradcy ministra obrony, gen. Bogusława Packa - zastrzega

Sceptyczny wobec tych pomysłów jest natomiast gen. Roman Polko, były dowódca GROM-u. – To jest pomyłka, nieporozumienie, w ten sposób nie buduje się zdolności obronnej. Uważam, że budżet partycypacyjny powinien być przeznaczony na inwestycje nie na takie rzeczy. To marnowanie pieniędzy podatników – komentuje Polko.

51 mln zł do podziału

Do budżetu partycypacyjnego zgłoszono w tym roku 2326 projektów. Do podziału jest 51 milionów złotych. Po preselekcji, pomysły trafią pod głosowanie mieszkańców, które odbędzie się w drugiej połowie czerwca. Najpopularniejsze propozycje zostaną zrealizowane w 2016 roku.

Tak żołnierze GROM ćwiczyli na Wiśle w ubiegłym roku:

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ciekawe czsy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2015 13:42 ~ciekawe czsy


    ciekawe czsy~ciekawe czsy

    Efekt będzie jak się zbierzemy damy radę jak w powstaniu...
    JA86~JA86


    1. Na 1 300 000 mieszkańców Warszawy sprzed 1939 roku zginęło podczas IIWŚ 740 000, w tym 600 000 przed Powstaniem Warszawskim.
    2. Powstanie Warszawskie było elementem wielkiej operacji znanej pod nazwą "Burza", dlaczego powstanie w Wilnie nie jest krytykowane?
    3. Jak wojsko nie da rady obronić to będą narzekania że wojsko nie dało rady obronić, więc dość tej hipokryzji.
    4. Logika lewactwa jest taka: po co powstanie skoro siły nierówne i nie było broni? To może łatwiejszy dostęp do broni? NIE.

    Generał "NIL", kazał zaprotokółować ,że jest przeciw powstaniu,zresztą większość była przeciw.Za był chojrak Okulicki i rozmodlony ułan Bór-Komorowski. Logika jest taka ? wysłać ludzi na pewną śmierć i zamienić kraj w kupę gruzu?

  • JA86

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2015 10:01 ~JA86

    ciekawe czsy~ciekawe czsy

    Efekt będzie jak się zbierzemy damy radę jak w powstaniu...


    1. Na 1 300 000 mieszkańców Warszawy sprzed 1939 roku zginęło podczas IIWŚ 740 000, w tym 600 000 przed Powstaniem Warszawskim.
    2. Powstanie Warszawskie było elementem wielkiej operacji znanej pod nazwą "Burza", dlaczego powstanie w Wilnie nie jest krytykowane?
    3. Jak wojsko nie da rady obronić to będą narzekania że wojsko nie dało rady obronić, więc dość tej hipokryzji.
    4. Logika lewactwa jest taka: po co powstanie skoro siły nierówne i nie było broni? To może łatwiejszy dostęp do broni? NIE.

  • JA86

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2015 09:54 ~JA86

    ciekawe czsy~ciekawe czsy

    Efekt będzie jak się zbierzemy damy radę jak w powstaniu...


    1. Na 1 300 000 mieszkańców Warszawy sprzed 1939 roku zginęło podczas IIWŚ 740 000, w tym 600 000 przed Powstaniem Warszawskim.
    2. Powstanie Warszawskie było elementem wielkiej operacji znanej pod nazwą "Burza", dlaczego powstanie w Wilnie nie jest krytykowane?
    3. Jak wojsko nie da rady obronić to będą narzekania że wojsko nie dało rady obronić, więc dość tej hipokryzji.
    4. Logika lewactwa jest taka: po co powstanie skoro siły nierówne i nie było broni? To może łatwiejszy dostęp do broni? NIE.

  • dziwnyjesttenTVN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.03.2015 23:15 dziwnyjesttenTVN

    Zawsze POlko wydawal mi sie dziwny. Ale chyba juz mu calkiem siadlo. I to jest general, na ktorego do konca zycia musimy wielkie pieniadze placic. Chory kraj.

  • Mundurowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.03.2015 22:19 ~Mundurowy

    na stronie z artykułem jest materiał o likwidacji wielkich donic. A czy te donice to deski zbite w skrzynie wypełnione ziemią? NO to po kiego ch.. likwidować naturalne stanowiska obrony. Dodatkowo ostatnio słyszałem o braku możliwości postawienia mostu pontonowego w Stolicy bo nabrzeże jest elementem przyrody wpisanym w program "Natura 2000". Jeśli to prawda to pytanie moje dotyczy miejsc gdzie Te jednostki obronne miały by działać. Czy UE nie ukarze nas za niszczenie kompleksów przyrodniczych chronionych prawem w czasie działań obronnych. Dodatkowo jakie tereny miały by być objęte planami obrony? Na Mokotowie jest ogrodzone i szczelnie chronione osiedle Prywatne Marina. Tam nawet Grupa Śledcza Policji musi się anonsować żeby zbadać dowody do prowadzonych czynności dochodzeniowych (byłem tego świadkiem). Czy Jednostki obrony terytorialnej będą chroniły slumsy z okolic ul. Strażackiej i drugiej strony torów w Województwie Praga Południe, czy ruiny Bemowa lub osiedla Dudziarska?. Może te jednostki będą chroniły naszego terytorium przykładowo Centrum Handlowego "Blue City" Factory na Ursusie może Auchan. Ogólnie pierdzielenie o szopenie!!
    rozwinie sie taki pododdział i przyjdzie pan debil Stonoga i powie w.d.laj bo cie odholuję!! To teren prywatny!! Żeby sobie poganiać po lesie albo postrzelać z kałacha trzeba było nie unikać służby wojskowej idąc na każde studia lub do każdej szkoły byle by mieć kwita. Żeby mieć szkolenie medyczne to jazda do szkół medycznych najlepiej płatnych. Tak się składa że w mundurze przechodziłem 20 lat mam szkołę medyczną za sobą i skończone studia. Wszystkim niewyżytym życiowo proponuję dyskusję za 20 lat jak już zasmakujecie się w tym miodzie!!!

  • marek p

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.03.2015 22:06 ~marek p

    obrona terytorialna jak najbardziej ,ale tylko tych co juz wcześniej byli w wojsku i ,zeby bandziorków nie szkolic ....marek .p

  • ciekawe czsy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.03.2015 19:51 ~ciekawe czsy

    Efekt będzie jak się zbierzemy damy radę jak w powstaniu...też siły nierówne .ale co to dla nas.Przyszłe pokolenia będą składać kwiaty i mówić "Chwała bohaterom", albo zmądrzeją i powiedzą "idiotom".

  • d  dddg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.03.2015 17:05 ~d dddg

    lepiej by w miescie ławki porobili, bo nie ma gdzie usiaść

  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.03.2015 17:03 ~Ola

    nogegwegggwe~nogegwegggwe

    Taki kurs jest bardzo dobrym pomysłem.
    Powinien objąć takie obszary jak:
    1. Pierwsza pomoc i podstawy ratownictwa, w tym także te na polu walki,
    2. Strzelectwo, zarówno z broni sportowej (nie wiadomo co kto będzie miał w razie wojny) jak i z podstawowych typów broni osobistej będących na wyposażeniu armii krajów NATO jak i wroga,
    3. Zasady komunikacji w armii. Podstawy i odrobina praktyki, żeby w razie czego nie trzeba było z tego szkolić,
    4. Zasady sygnalizacji zagrożeń i zachowanie w sytuacjach krytycznych (klęski żywiołowe itp., nie wojenne!).
    Powyższe jest spójne i naprawdę dużo zmieni jakby zaczęło się coś dziać złego!

    katabasy nas obronią i ci biorą z budżetu 10 czy 20 tys pln.

  • Maniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.03.2015 17:01 ~Maniek

    Tylko tych co mają się szkolić trzeba wcześniej sprawdzić czy przypadkiem kiedykolwiek nie wypowiadali się pozytywnie o bolszewii i putinie. „Bolszewia to taka choroba powodująca degenerację szarych komórek. Objawia się to tym, że w kraju o największych bogactwach naturalnych na świecie nie potrafi się urządzić życia dla swoich obywateli. Panuje tam bieda, łapownictwo, zacofanie i prymitywizm. Ludzie chorujący na tę chorobę nie potrafią czerpać z mądrości zachodu tylko napadają na mądrzejsze narody i chcą zarażać inne narody bolszewią czyli powodować tam biedę, prostactwo i prymitywizm. Tylko wtedy, w takich warunkach, te prymitywy czują się dobrze.”

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »