Informacje

15.05.2017 17:20 interwencja policji

Chcą im burzyć warsztat, zabarykadowali się w środku. "Dzika reprywatyzacja"

SERWISY:


Kilka osób zabarykadowało się w warsztacie samochodowym przy ulicy Dobrej. Nieruchomość
została zwrócona kilka lat temu w ramach reprywatyzacji, a teraz urząd dzielnicy wydał prywatnemu inwestorowi zgodę na rozbiórkę. Na miejsce przyjechała policja.

Chodzi o budynek przy ul. Dobrej 32. Od kilkudziesięciu lat mieści się tu salon samochodowy. Wymalowano na nim napis: "Protest!!! Władze naszego miasta przehandlowały dorobek naszego życia. Dzika reprywatyzacja". W środku są cztery osoby. - Firma budowlana próbuje odłączyć prąd dochodzący do budynku. Na miejscu jest policja - relacjonował przed południem Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.

Wezwano policję. - Jesteśmy na miejscu, by zapewnić bezpieczeństwo stronom konfliktu. Z posiadanych przez nas informacji wynika, ze prąd został odcięty już w sobotę – twierdził Robert Szumiata ze śródmiejskiej policji.

"Próbowali się włamać"

Zamieszanie zaczęło się w nocy z piątku na sobotę 12 maja.

- W piątek wieczorem dostaliśmy sygnał, że coś się dzieje. Przyjechaliśmy po 10 minutach, a tam była już gotowa ekipa budowlana ze zleceniodawcą, ochroniarzami i adwokatem – relacjonował w rozmowie z tvnwarszawa.pl Jakub Kędzierski, pracownik salonu, a zarazem syn właściciela serwisu.

I dodał, że firma budowlana próbowała kilka razy włamać się do obiektu. - Nagrywałem wszystko kamerą, ale jeden z ochroniarzy mi ją wyrwał i wykasował nagranie, a później oddał, ale bez materiału. Chciał też, żebym opuścił budynek - opowiadał nam Kędzierski.

W międzyczasie dwóch pracowników warsztatu weszło do budynku, żeby zablokować rozbiórkę. Ale prace już trwały. - Rozebrany został pobliski budynek nienależący do nas, ale firma budowlana uszkodziła z premedytacją również naszą bramę. Przed godziną 22.00 prace przerwano ze względu na ciszę nocną - przekonywał Kędzierski. - Jesteśmy uwięzieni, bo nie chcemy zgodzić się na rozbiórkę. Będziemy tu siedzieć do upadłego - zapowiadał mężczyzna.

Popołudniu pracownicy warsztatu nadal byli w środku. - Nie ma już policji an straży miejskiej - powiedział Mateusz Szmelter z tvnwarszawa.pl. Szumiata z komendy w Śródmieściu podkreślił jednak, że choć funkcjonariuszy nie ma na miejscu, to systematycznie obserwują salon. - Co 30 minut jest tam nasz patrol. Poza tym, reagujemy na każde zgłoszenie zarówno właściciela, jak i tych, którzy są wewnątrz - doprecyzowuje.

"Z rąk do rąk"

Właściciel twierdzi, że o planowanej rozbiórce nikt go nie poinformował. - Nie jesteśmy traktowani jako strona. Parę lat temu ten teren trafił do firmy Vector Consulting, a wcześniej przechodził z rąk do rąk za pośrednictwem osób, którymi zajęła się prokuratura we Wrocławiu w związku z aferą reprywatyzacyjną - przekonuje Jakub Kędzierski.

O sprawę spytaliśmy urząd miasta. Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza potwierdza, że w 2009 roku działka została przekazana spadkobiercom dawnych właścicieli, a nie żadnym kupcom roszczeń. I dodaje, że zgodę na rozbiórkę wydał "nadzwyczaj szybko" urząd dzielnicy Śródmieście. Według jej informacji wniosek został złożony 23 stycznia, a decyzja zapadła 16 lutego.

Sprawę zwrotu doprecyzował też w rozmowie z nami Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. - Między Centrum Dobra, a miastem stołecznym Warszawa obowiązywała umowa dzierżawy. Wygasła w 2007 roku i zdecydowaliśmy się jej nie przedłużać ze względu na roszczenia - wyjaśnia. Dodaje też, że w decyzji zwrotowej było podkreślone, że nowy właściciel nieruchomości rozliczy się z właścicielem salonu.

W decyzji czytamy, że zgodę dostała firma Vector Consulting, a w uzasadnieniu, że po uzupełnieniu projekt jest "kompletny" i został sporządzony przez uprawnioną osobę. "Inwestor złożył wymagane oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane" - stanowi dokument.

Trzy zgłoszenia na policję

Wydarzenia przy ulicy Dobrej śledzi policja, która interweniowała już kilkukrotnie. – Najpierw, w piątek, inwestor zawiadomił nas, że są osoby, które nie chcą na jego wezwanie opuścić terenu. Przyjęliśmy zgłoszenie o naruszeniu miru i wysłaliśmy materiały do prokuratury celem oceny prawnokarnej – tłumaczył Robert Szumiata.

W sobotę były dwa kolejne zgłoszenia. - Osoby z salonu złożyły zawiadomienie o uszkodzeniu drzwi budynku, a później inwestor, że skradziono tablicę informacyjną o budowie. W tych dwóch sprawach prowadzimy postępowanie. Przesłuchaliśmy zgłaszających na okoliczności tych zgłoszeń - zapewniał Szumiata.

Na różne sposoby próbowaliśmy skontaktować się z firmą Vector Consulting. Bezskutecznie.

ran/kw/b/jb

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 16:34 ~nemesis

    Czysty bandytyzm deweloperki

  • Bibi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 15:04 ~Bibi

    Mam wrażenie, że mylące jest hasło "Dzika reprywatyzacja" na szybie. Problemem jest to, że właściciel dowiaduje się o konieczności opuszczeniu budynku, gdy włącza mu się alarm. A nie tak jak być powinno, formalnie pismem z odpowiednim wyprzedzeniem, które pozwoli przenieść warsztat w inne miejsce.
    PO, PIS i dzika reprywatyzacja nie mają tu nic do rzeczy.

  • jaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 11:40 ~jaaa


    jaaa~jaaa

    tu chodzi o formę poinformowania o rozbiorce. Gdyby zostali odpowiednio wcześniej poinformowani i mieli szansę poszukać nowej lokalizacji, to by nie strajkowali.
    Przeniesienie warsztatu samochodowego to nie sprawa na jedną nockę
    gaucho~gaucho

    Od dziesięciu lat nie mają tytułu prawnego do nieruchomości. 10 lat to wystarczająco długi okres.


    Chyba komuś jednak płacili za dzierżawę/wynajem czy coś.. czyli jakiś tytuł mieli. Jeśli byli odpowiednio wcześniej uprzedzeni, że umowa dzierżawy dobiega końca, to faktycznie strajk bez sensu, ale z artykułu nie wynika, żeby ktoś ich poinformował

  • gaucho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 10:45 ~gaucho

    jaaa~jaaa

    tu chodzi o formę poinformowania o rozbiorce. Gdyby zostali odpowiednio wcześniej poinformowani i mieli szansę poszukać nowej lokalizacji, to by nie strajkowali.
    Przeniesienie warsztatu samochodowego to nie sprawa na jedną nockę

    Od dziesięciu lat nie mają tytułu prawnego do nieruchomości. 10 lat to wystarczająco długi okres.

  • marcin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 10:32 ~marcin

    anty PIS~anty PIS

    Dla piszących o reprywatyzacji i że wszystkie roszczenia zostały zapłacone, historia mojego dziadka.Dziadek miał w 1950 r firme budowlana. Panstwo aby mu ja zabrac- najpierw wsadzilo go do obozu pracy, a potem firme znacjonalizowalo. [ciach]



    Bo takich jak Ty, Normalnych uczciwych, którzy chcą odebrać, to co im się naprawdę należy pani HGW zlewa! Nie masz znajomości, nie jesteś kolsiem, to będziesz sie procesował 20 lat i nic. A przyjdzie jeden z drugim, co ma układy i smaruje gdzie trzeb i zwrocik, mimo tego, że niesłuszny dostanie w rok czy dwa. Sprawę znam od podszewki. Kumpel nie może odebrać placu na Sadybie, który komuchy zabrały jego dziadkowi, BO NIE! WYgrał sprawę w sądzie, ale ratusz zamiast oddać mu coś co mu się należy, woli płacić jakieś śmeiszne kary, rzędu 300 pln i odlwkać wypłatę, a nuż może się jednak uda i nic mu nie dadzą.
    Trzebna te patologie jak najszybciej odsunac od wladzy i rozliczyc.

  • wuj anzelm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 10:21 ~wuj anzelm


    maja~maja

    PIS storzył komisje reprywatyzacyjną aby dzielić Polaków.Napuszczać jednych na drugich. Lokatorów i właśćicieli, obywteli przciw prawnikom, obywtalei przeciw sedziom.[ciach]
    qqruzNIK~qqruzNIK

    Jeżeli ta komisja ma podzielić obywateli na złodziei i resztę a potem złodziei pozamykać, to większość społeczeństwa poprze taki podział.


    PiS i bezstronna komisja z dresiarzem na czele - hahaha, w domu wszyscy zdrowi?

  • jaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 09:35 ~jaaa

    tu chodzi o formę poinformowania o rozbiorce. Gdyby zostali odpowiednio wcześniej poinformowani i mieli szansę poszukać nowej lokalizacji, to by nie strajkowali.
    Przeniesienie warsztatu samochodowego to nie sprawa na jedną nockę

  • koń w butach

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 09:20 ~koń w butach

    Lemingi z PiS oburzają się na HGW a w tym samym czasie PiS doi kasę ze SKOKów i robi przekręty z Berczyńskim....hahaha, walka z ukladem i antysytemowcy...śmieszni jesteście...

  • qqruzNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 09:20 ~qqruzNIK

    maja~maja

    PIS storzył komisje reprywatyzacyjną aby dzielić Polaków.Napuszczać jednych na drugich. Lokatorów i właśćicieli, obywteli przciw prawnikom, obywtalei przeciw sedziom.[ciach]

    Jeżeli ta komisja ma podzielić obywateli na złodziei i resztę a potem złodziei pozamykać, to większość społeczeństwa poprze taki podział.

  • maja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.05.2017 09:07 ~maja

    PIS storzył komisje reprywatyzacyjną aby dzielić Polaków.Napuszczać jednych na drugich. Lokatorów i właśćicieli, obywteli przciw prawnikom, obywtalei przeciw sedziom.Czy nprawde ludzie tego nie widzicie?Przecieżz to jest stara jak świata metoda sprawowania władzy dziel i rządź-wspólczesna wewrsja rządzenia przez {PIS metoda zarządzania przez permanentny kryzys.Czego się nie dotkną- zaczynają się konflikty i waśnie społeczne.Zwolennicy PIS powiedza-bo oni chca chca uzdrwić Polskę.Przy takim uzdarwianiu wsadzą do wiezienia 70% Polaków, a reszta zwolennicy PIS bedzie żyła pod totalną inwigilacją i kontrolą w państwie sszcześliwości PIs z naczelnikiem Panstwa Kaczyńskim.Tylko wiecie co PIS-owcy?Wcześniej czy póxniej -i wtedy w PIS rozgorzałaby walka o władze-i tak z 30% zrobi sie 15%, potem 7,5 itd, itd.I Polski nie bedzie.PIS tylko niszczy i musi mieć zawsze wroga.!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »