Informacje

06.06.2016 12:41 do szpitala przyjechał wiceminister zdrowia

Centrum Zdrowia Dziecka zamyka cztery oddziały

SERWISY:


- Zamkniemy cztery oddziały, by przesunąć personel do tych klinik, w których są pacjenci wymagający opieki - poinformowała w poniedziałek dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka Małgorzata Syczewska. W placówce od 24 maja trwa strajk pielęgniarek

- Ponieważ sytuacja jest bardzo trudna, została przez nas podjęta decyzja o tym, że zamkniemy cztery oddziały, by przesunąć personel do tych klinik, w których mamy pacjentów wymagających opieki i by zapewnić im bezpieczeństwo i możliwość leczenia - powiedziała Syczewska dziennikarzom.

Chodzi o oddziały: immunologii, endokrynologii, diabetologii oraz urologii dziecięcej.

Wyjaśniła, że są to te cztery oddziały, w których pacjentów obecnie już nie ma, bo zostali skierowani do innych miejsc.

- Jest to bardzo trudna decyzja, ale w tej sytuacji jedyna, jaką możemy podjąć (...) Robimy to z ciężkim sercem, ale pamiętamy, że na końcu tego naszego sporu są pacjenci i musimy przede wszystkim troszczyć się o nich, żeby warunki, które tu mają - w tej trudnej sytuacji - były bezpieczne. To jest tym podyktowane - powiedziała Syczewska.

Dodała, że wśród tych zamykanych oddziałów nie ma onkologii. - Nie myślimy o tym - podkreśliła.

Dyrektor CZD poinformowała, że działający w placówce związek zawodowy pielęgniarek złożył dyrekcji w poniedziałek nową propozycje porozumienia. Dodała, że jest ona analizowana. -Musimy policzyć koszta – powiedziała.

"Nie ma chęci porozumienia"

- Nie ma chęci porozumienia, pielęgniarki przedstawiły nowe propozycje finansowe i są one wyższe niż wynegocjowane do tej pory - powiedział dziennikarzom wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz.

- Kwota żądań z dzisiaj jest wyższa niż ta, która była ostatnio omawiana, nawet w tej wersji pierwotnej. Nawet pojawiły się nowe punkty - dodatków za pracę na dyżurach w dni świąteczne, dodatkowych pieniędzy za szczególne pięć dni, czyli tych "dużych świąt" w roku i to wszystko generuje dodatkowe koszty - powiedział Tombarkiewicz.

- Zaproponowana dziś kwota to 400 złotych plus dodatkowe, nowe propozycje, dawała sumarycznie kwotę przewyższającą pierwotną propozycję, czyli 500 zł - powiedział Tombarkiewicz.

W jego ocenie oznacza to, że "nie ma chęci porozumienia". - Odczytujemy to, że nie ma chęci porozumienia, a jest to twarde stanowisko wręcz te punkty, które zostały dogadane - oprócz jednego podstawowego, czyli kwoty podwyżki - zostały dzisiaj kompletnie przemodelowane i pojawiły się nowe zapisy, a nie te, które już były wynegocjowane - dodał.

- Ewidentnie nie ma tu chęci porozumienia, to fatalna sytuacja. To, co zostało wynegocjowane w sobotę zostało dziś odwrócone; po rozpoczęciu rozmów, po godzinie przewodnicząca przyniosła nową propozycje - podkreślił Tombarkiewicz. Dodał, że zarówno dyrekcja jak i resort są gotowi na kontynuowanie rozmów.

Wieczorem poinformowano o nowym tekście porozumienia. Pielęgniarki mają go teraz przeanalizować. Kolejna tura rozmów ma się odbyć najwcześniej we wtorek o godz. 14.

Pielęgniarki żądają podwyżek

Pytany o wysokość strat związanych ze strajkiem wiceminister Tombarkiewicz odpowiedział, że szacunkowo jest to ok. 5 mln zł.

- To są straty, które można odrobić, jeśli personel wróciłby do pracy, to ten kontrakt można odrobić, wyrównać straty; natomiast przyznanie podwyżek do podstawy to jest stały koszt, który będzie przechodził z roku na rok, trzeb też pamiętać o pozostałych pracownikach. Też na pewno będą chcieli podobnego poziomu podwyżek lub mogą wystąpić do dyrekcji z innymi żądaniami - powiedział Tombarkiewicz.

W CZD jest zatrudnionych ok. 800 pielęgniarek. Strajkujące twierdzą, że każdego dnia w szpitalu brakuje ich ok. 70 i nie są w stanie zapewnić pacjentom właściwej opieki i bezpieczeństwa. Domagają się podwyżek i zwiększenia zatrudnienia. Spór zbiorowy pielęgniarek z dyrekcją CZD trwa od grudnia 2014 r.

Dyrekcja przestrzega, że dalszy strajk, który generuje dodatkowe straty finansowe może doprowadzić do likwidacji placówki.

Zdjęcie na stronie głównej: PAP/Marcin Obara

PAP/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2016 11:00 ~Krzysiek


    Monia~Monia

    Ojej. Jak tak to każdy narzeka, że pielęgniarki nic nie robią, a jak przestały wykonywać swoje ''nicnieznacząceobowiązki'' to szpital sobie nie radzi i trzeba zamknąć oddziały?

    anonim~anonim

    Jak we Włoszech strajkowały firmy śmieciarskie to też był syf i w końcu paraliż. Jaki z tego wniosek??


    To jest właśnie najlepszy wskaźnik, które zawody są najbardziej potrzebne. Wyobraźmy sobie co by było gdyby politycy zastrajkowali - kompletnie nic, wszystko działało by jak co dzień, albo i lepiej.

  • kkk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2016 11:19 ~kkk

    "06.06.2016 21:49 ~Madzia


    kończąc szkołę medyczną przysięga się że będzie się pomagać i ratować życie ludzie mając mgr fizjoterapii nie wyobrażam sobie żeby być tak samolubnym i zostawiać chore dzieci. Co mają rodzice powiedzieć gdzie usłyszą diagnozę nowotworu u swojej pociechy dla nich strajk to tylko opóźnienie leczenia dziecka. Niech te Panie się opamiętają albo zwolnić dyscyplinarnie za narażanie zdrowia i życia dziecka. "
    A czy te panie nie wykazały już dużo dobrej woli? Przysięgając zobowiązały się niewolniczo pracować?

  • warszawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2016 10:43 ~warszawa

    Gzie maja się leczyć dzieci jak chca zamykać oddziały? jak chca zlikwidowac sazpital na Działdowskiej i na Litewskiej?!

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2016 10:08 ~asd

    Spark~Spark

    To beda strajkowac co roku!?! nie jedna osoba zapiernicza za mniejsze pieniadze I nie strajkuje a teraz w dodatku jeszcze wymysla jakies nastepne postulate to zbytnio przesada bylo 400 teren 500 I jeszcze swieta DOSC ! DO PRACY dzieci sa biedniejszych chore bez radne ,podobno nie na pielegniarek,jest ich cala ulica ,do pracy albo z pracy .Wysrarczy tych cyrkow ,wystarczylo biala miasteczka .


    Tak. Zmuśmy do pracy - co to ma być, że nie chcą! Batem zagonić do pracy a liderki powiesić dla przykładu! Wróćmy do starych dobrych czasów (w innych zawodach oczywiście takie same zasady należy wprowadzić - przecież nie jesteśmy hipokrytami).
    Jak niejednej osobie nie przeszkadza, że zapiernicza za mniejsze pieniądze to jej sprawa (widocznie jej to wystarcza, uważa że na tyle zasługuje lub nie potrafi z tym nic zrobić) ale pozwól innym walczyć o swoje krótkowzroczny człowieczku nie zastanawiąjący(a) się nad związkiem przyczynowo skutkowym postępujących zdarzeń. Proponuję też czytać komentarz przed wysłaniem bo ciężko się to czyta.
    Nie, nie jestem pielęgniarką.

  • anonim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2016 10:03 ~anonim

    Monia~Monia

    Ojej. Jak tak to każdy narzeka, że pielęgniarki nic nie robią, a jak przestały wykonywać swoje ''nicnieznacząceobowiązki'' to szpital sobie nie radzi i trzeba zamknąć oddziały?


    Jak we Włoszech strajkowały firmy śmieciarskie to też był syf i w końcu paraliż. Jaki z tego wniosek??

  • Spark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2016 01:08 ~Spark

    To beda strajkowac co roku!?! nie jedna osoba zapiernicza za mniejsze pieniadze I nie strajkuje a teraz w dodatku jeszcze wymysla jakies nastepne postulate to zbytnio przesada bylo 400 teren 500 I jeszcze swieta DOSC ! DO PRACY dzieci sa biedniejszych chore bez radne ,podobno nie na pielegniarek,jest ich cala ulica ,do pracy albo z pracy .Wysrarczy tych cyrkow ,wystarczylo biala miasteczka .

  • antykomuch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2016 22:47 ~antykomuch

    Panie ministrze w CZD powinny być leczone dzieci z Warszawy-powinno być traktowane jako szpital rejonowy.Dzisiaj leczy się tych ,których rodzice nie płacą składek-z prowincji.Tak na przyszłość należy wprowadzić ubezpieczenie zdrowotne z takimi samymi składkami dla wszystkich (nie wiem 100-200 zł / mc od osoby w rodzinie), a jak Ciebie nie stać to "sorry".Wtedy nie będzie problemu z zadłużeniem szpitali, a dla biednych polecam Paracetamol na wszystkie dolegliwości.To sprawdza się od lat w UK

  • obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2016 22:29 ~obserwator

    Monia~Monia

    Ojej. Jak tak to każdy narzeka, że pielęgniarki nic nie robią, a jak przestały wykonywać swoje ''nicnieznacząceobowiązki'' to szpital sobie nie radzi i trzeba zamknąć oddziały?

    Najwyraźniej te kawki i ciasteczka zaburzyły funkcjonowanie szpitala :) Jak to się nazywa? Hipokryzja pani dyrektor, ministra zdrowia i krytykujących?

  • ghg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2016 22:11 ~ghg

    Niestety jeśli pielęgniarki chcą być szanowane to muszą o to powalczyć. Ale już teraz widać że czasy kiedy dawały się wykorzystywać i pracowały półdarmo mijają.

  • Monia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.06.2016 22:08 ~Monia

    Ojej. Jak tak to każdy narzeka, że pielęgniarki nic nie robią, a jak przestały wykonywać swoje ''nicnieznacząceobowiązki'' to szpital sobie nie radzi i trzeba zamknąć oddziały?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »