Informacje

27.07.2015 12:07 Przegląd prasy

Centrum Zdrowia Dziecka zakazuje leczenia medyczną marihuaną

SERWISY:


Neurolog Marek Bachański z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie dostał zakaz leczenia medyczną marihuaną - informuje "Gazeta Wyborcza". - Informacje o skuteczności leczenia przedstawiane opinii publicznej nie mogą być podstawą do uznania jej za skuteczną i bezpieczną - mówi dziennikowi Joanna Komolka, rzeczniczka CZD.

Marek Bachański specjalizuje się w leczeniu ciężkiej lekoopornej padaczki. Zasłynął jako lekarz, który zaczął legalnie podawać chorym leki na bazie konopi indyjskich.

Głośno było o jego pierwszym pacjencie Maksie, u którego zdiagnozowano zespół Lennoxa–Gastauta, jeden z najcięższych zespołów padaczkowych, trudny do leczenia. Według matki chłopca Doroty Gudaniec przed terapią chłopiec leżał jak lalka, bo wszystko, czego się nauczył, kasowały z jego pamięci kolejne napady drgawek. Miał ich od kilkudziesięciu do 300 dziennie. Odkąd stosuje medyczną marihuanę, liczba napadów miała spaść o 90 proc., a chłopiec zaczął siadać, śmiać się, gaworzyć.

Pisemny zakaz

Teraz będzie musiał przerwać nowatorską terapię, bo lekarz dostał pisemny zakaz jej dalszego stosowania. - Nie wiem, co robić - mówi "GW" dr Bachański. - Nie mogę się zgodzić, żeby moi chorzy zostali bez leku - dodaje.

W Centrum Zdrowia Dziecka twierdzą, że o terapii dr. Bachańskiego dowiedzieli się z mediów. - Doktor miał przedstawić dokładną liczbę pacjentów i zasady kwalifikacji chorych - mówi Joanna Komolka, rzeczniczka CZD. - Także dawkowanie leków, czas trwania terapii, uzupełnione karty pacjentów i wyniki, które potwierdziły skuteczność terapii. Do dziś nie dostarczył danych. Informacje o skuteczności leczenia przedstawiane opinii publicznej nie mogą być podstawą do uznania jej za skuteczną i bezpieczną - dodaje.

Nie dopełnił formalności?

Komolka podkreśla, że stosowanie medycznej marihuany bez dopełnienia wymogów eksperymentu jest w Polsce nielegalne. - A dr Bachański nie wyraził woli zgłoszenia swojej terapii do komisji bioetycznej, co pozwoliłoby ją objąć kontrolą medyczną - dodaje rzeczniczka.

Lekarz odpowiada, że złożył część wyników badań i dopiero niedawno dostał polecenie, by je uzupełnić. Nie zdążył, bo był na urlopie. - Chciałem zrobić badania na 75 osobach, ale dyrekcja zaproponowała o wiele mniejszą grupę. To miałoby marginalne znaczenie naukowe - mówi.

Marihuanę medyczną podawał dziewięciorgu dzieciom z lekooporną padaczką. Dyrekcja szpitala zaproponowała tym pacjentom, by wzięli udział w rozpoczętym już eksperymencie. 15 chorych na epilepsję ma dostać Sativex - pierwszy lek produkowany z konopi dopuszczony w Polsce. Opakowanie kosztuje 2,5 tys. zł. Zwykle za testowane leki płaci ich producent, ale tym razem kosztami mają być obciążeni rodzice.

CZYTAJ TEŻ NA TVN24.PL.

W kwietniu odbył się happening w sprawie legalizacji leczniczej marihuany:


eos/mtom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • użytkowniczka 38

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.09.2015 14:11 ~użytkowniczka 38

    Dzięki temu i innym artykułom wiemy jak się leczy dzieci w Centrum zdrowia dziecka. Brawo dla zarządu.

  • wawerka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2015 09:21 ~wawerka

    ale dlaczego na tym cierpią pacjenci? Doktora przywołać do porządku, niech wypełnia dokumenty i pisze raporty, a nie wszystko się odbywa kosztem pacjenta

  • Pacjent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 20:31 ~Pacjent

    Dawkowanie leków to nie zabawa, zwłaszcza na dzieciach. Temat jest chwytliwy, bo są tacy, którzy by chcieli używać marihuany nawet bez padaczki, więc podbijają bębenek ile mają sił. Tak jak z innymi lekami, należy wyizolować aktywną substancję i podawać pod kontrolą lekarską (jak w przypadku morfiny/opium z maku). A doktorek niech nie zgrywa Judyma tylko przygotuje solidny raport. Jak mu zależało na zdrowiu dzieci, to trzeba było przełożyć urlop, przygotować raport, tak aby środowisko lekarskie mogło rzetelnie ocenić jego postępowanie.
    Jak za pół roku wyjdą skutki uboczne, to wtedy wszyscy będą wieszać psy na dyrekcji szpitala, że tolerowali takie postępowanie.

  • madphattao

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 18:47 madphattao

    Pani Małgorzato Syczewska, powinna się pani wstydzić odmawiając dzieciom skutecznej terapii. Zasponsorował was producent Sativexu? Swoją decyzją nie tylko ośmiesza pani placówkę, którą powierzono pani prowadzić ale i naraża pani zdrowie i życie pacjentów. Tłumaczenie wstrzymania terapii Bediolem i Bedrocanem ("zabronioną w Polsce substancją") i jednocześnie kontynuowanie leczenia kanabinoidami (czyli, rzecz jasna, Sativexem, o wiele droższym preparatem, nie zarejestrowanym do tego typu leczenia i mogącego wywołać więcej potencjalnych skutków ubocznych z powodu zwiększonej ilości THC) nas pewno nie jest podyktowana zdrowiem dzieci. Leczenie zaproponowane przez dr Bachańskiego mogło pomóc w oszacowaniu najmniejszej efektywnej ilości THC w stosunku do kanabidiolu dla indywidualnego pacjenta. Wasz "eksperyment" z Sativexem nie jest w stanie dać na to odpowiedzi. Zamiast obniżać możliwą dawkę THC proponujecie preparat o jego wysokiej zawartości? No geniusze, po prostu. Z jednej strony pani decyzja brzmi jak motywowana politycznie, z drugiej zaś nasuwa nieodparte podejrzenia o działanie na korzyść GW Pharmaceuticals i na szkodę rodziców chorych dzieci. Życzę Centrum Zdrowia Dziecka bardziej profesjonalnej dyrekcji i życzę mu zmian na lepsze jak najszybciej. Nie pozdrawiam.

  • GrycAnn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 18:32 ~GrycAnn

    Kolejny dowód na to że lobby farmaceutyczne nie śpi i trzyma w kieszeni lekarzy,a tych którzy na prawdę próbują zrobić coś dla pacjentów i ratować ich zdrowie i życie próbuje się zniszczyć i wdeptać w ziemię! Nie dajmy się omamić WIELKIEJ FARMACJI, która żeruje na naszych chorobach i w d... ma zdrowie pacjentów!

  • jasiepytam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 17:45 ~jasiepytam

    To ja się pytam ,kto wziął i ile w łapę w CZD.

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 17:42 ~olo

    Ciemnogród wraca do CZD.

  • Stefan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 15:48 ~Stefan

    nemesis~nemesis

    a leczenia przes włożenie do pieca chlebowego rodzice sie nie domagają?

    Do tego pieca to ty powinieneś się udać natychmiast, żeby nie wypisywać więcej takich bzdur i to w dodatku z błędami.

  • baner

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 14:23 ~baner

    Kasa, kasa, kasa - KTO MA W TYM UDZIAŁY????

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 14:14 ~nemesis

    a leczenia przes włożenie do pieca chlebowego rodzice sie nie domagają?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »