Informacje

27.11.2016 20:10 JOANNA ERBEL

Była przeciwniczką Gronkiewicz-Waltz, teraz pracuje w ratuszu

SERWISY:

Dwa lata temu chciała zostać prezydentką Warszawy i stanęła w szranki z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Dziś sama pracuje w stołecznym ratuszu, gdzie zajmuje się polityką mieszkaniową.

Joanna Erbel jest główną specjalistką w miejskim Towarzystwie Budownictwa Społecznego. O jej zatrudnieniu w urzędzie miasta poinformowała "Gazeta Wyborcza". W internecie zaczęły pojawiać się komentarze o "pseudo-aktywistach" pracujących na zlecenie ratusza. Krytykowali m.in. radny Piotr Guział (który konkurował z Erbel o fotel prezydenta stolicy) czy Joanna Mazgajska ze stowarzyszenia Baobab (chcą chronić drzewa i tereny zielone).

– Nie czytam komentarzy pod artykułami – kwituje krótko Erbel. - Zresztą to nie pierwszy raz. Podobnie było wtedy, kiedy kandydowałam w wyborach. Wówczas powtarzano, że prawdziwi aktywiści nie powinni się pchać do polityki – dodaje w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Moja decyzja była oczywista

Przyznaje, że pracę w ratuszu zaczęła w pierwszym tygodniu listopada. – Wiceprezydent Olszewski przyszedł do mnie i spytał czy nie chciałabym pomóc przy polityce mieszkaniowej. I tak stale chodziłam za nimi i wskazywałam, czego brakuje, co można by do miasta wprowadzić, więc moja decyzja była oczywista – podkreśla.

Poprawa polityki mieszkaniowej była jednym z głównych punktów kampanii wyborczej Joanny Erbel. Chciała, aby budować mieszkania na wynajem, dostępne dla każdego i położyć większy nacisk na rozwój TBS-ów. – To właśnie zaczyna się dziać. Ratusz zmienia podejście do "mieszkaniówki"  – mówi.

– Do strategii rozwoju Warszawy udało się wpisać cel o nazwie "dostępne mieszkania". Pojawia się tam zapis, że miasto będzie szeroko patrzeć na problem. Stworzy ofertę skierowaną do różnych grup społecznych i dochodowych – dodaje.

"Chcę zmieniać rzeczywistość"

Aktywistka zaczęła współpracować z ratuszem w chwili, gdy zasiadająca w nim Hanna Gronkiewicz-Waltz boryka się z największymi problemami od dekady. Mowa o aferze reprywatyzacyjnej. Przed laty Erbel sama współpracowała z lokatorami, organizowała wspólne konferencje prasowe, brała udział w ich demonstracjach i blokadach eksmisji.

Kiedy pytamy ją, czy te dwie kwestie się nie wykluczają, odpowiada krótko: nie. - Jeśli afera reprywatyzacyjna sprawi, że uda się szybciej "ogarnąć" temat mieszkaniowy i przede wszystkim szybciej odpowiedzieć na potrzebę osób, które są ofiarami reprywatyzacji, to ja nie mam żadnej wątpliwości - uzupełnia.

- Zajęłam się polityką przede wszystkim po to, żeby zmieniać rzeczywistość, a nie po to, by obalić Hannę Gronkiewicz-Waltz – podsumowuje.

Słaby wynik w wyborach

Joanna Erbel ubiegała się o fotel prezydenta z ramienia partii Zieloni. Zdobyła niecałe 3 proc. głosów.

- Moje 2,8 procent to jest to, czego zabrakło Hannie Gronkiewicz-Waltz do wygranej w pierwszej turze - komentowała po ogłoszeniu wyników.

Podczas kampanii przeprowadziła cykl debat w całej Warszawie, pod hasłem "Erbel rozmawia". Proponowała m.in. wprowadzenie biletów po 2 zł, bezprzewodową sieć wi-fi w mieście czy promowanie lokalnych usług.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT:

kw/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Demetrios

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2016 14:32 Demetrios

    wszystko od początku to była ustawka i jedno wielkie oszustwo. Krecą między sobą a później udają, że to wszystko prawda i przypadek.

  • ddd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2016 11:30 ~ddd

    "pracuje" - to chyba za dużo powiedziane :)

  • Mrówkołak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2016 10:49 ~Mrówkołak



    ssswe5t6y~ssswe5t6y

    Prezydentką???


    Jeśli jest takie słowo, to nie puszczajcie mojego komentarza.
    damnit~damnit


    A rezydentka, pianistka, matematyczka i lekarka też złe?

    Ludzie nie potrafią dodać normalnej końcówki żeńskiej jak do większości rzeczowników i robią z tego jakiś temat i krucjatę. Trzeba było się uczyć na polskim gramatyki, a nie spać.

    Xocagt~Xocagt

    Ale rozumiem, ze te żeńskie końcówki wymyślono jakieś 10lat temu. Kiedyś, była pani policjant i pani premier i pani doktor i piątkę na maturze z polskiego miałem. Pisarze i urzędnicy takich form używali. I nagle ktoś wyskoczył z premierka, ministra i prokuratorka. Dla mnie to dziwne. Pan pilnujący dzieci jest nianią a nie nianiem. Po prostu są zawody, które są rzeczownikami rodzaju męskiego lub żeńskiego. To tak jak by powiedzieć, ze jak Mars to planeta rodzaju męskiego to trżeba na nią mówić ten planet. A wenus to już jest planeta bo żeńska.

    Jednak wagarowałeś na lekcjach polskiego. W przedwojennych książkach (a zatem nie "dziesięć lat temu") pojawiają się takie żeńskie formy, jak lekarka, pisarka, malarka, poetka, śpiewaczka, urzędniczka, nauczycielka... Nie konfabuluj lepiej, bo słabo ci to wychodzi.

  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2016 08:40 ~Jacek

    HGW robi zmianę pokoleniową w swoim otoczeniu. Najpierw Kaznowska, teraz Erbel. Tak trzymać.

  • BBQ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2016 16:01 ~BBQ

    Zieloni też protestowali aż swoje dostali...
    Ot ile warte są lewicowe ideały ;-)

  • Maria

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2016 15:07 ~Maria

    Ta pani też walczyła o odroczenie 6 latków przed szkołą, to stanowisko to zapłata za milczenie

  • kooza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2016 14:04 ~kooza

    obrzydliwe

  • niesmak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2016 13:57 ~niesmak

    Polityczne chorągiewki...

  • Wantych

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2016 13:53 ~Wantych

    hipokryzja

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2016 11:34 ~maniak



    ssswe5t6y~ssswe5t6y

    Prezydentką???


    Jeśli jest takie słowo, to nie puszczajcie mojego komentarza.
    damnit~damnit


    A rezydentka, pianistka, matematyczka i lekarka też złe?

    Ludzie nie potrafią dodać normalnej końcówki żeńskiej jak do większości rzeczowników i robią z tego jakiś temat i krucjatę. Trzeba było się uczyć na polskim gramatyki, a nie spać.

    Xocagt~Xocagt

    Ale rozumiem, ze te żeńskie końcówki wymyślono jakieś 10lat temu. Kiedyś, była pani policjant i pani premier i pani doktor i piątkę na maturze z polskiego miałem. Pisarze i urzędnicy takich form używali. I nagle ktoś wyskoczył z premierka, ministra i prokuratorka. Dla mnie to dziwne. Pan pilnujący dzieci jest nianią a nie nianiem. Po prostu są zawody, które są rzeczownikami rodzaju męskiego lub żeńskiego. To tak jak by powiedzieć, ze jak Mars to planeta rodzaju męskiego to trżeba na nią mówić ten planet. A wenus to już jest planeta bo żeńska.

    a najlepszy z tego wszystkiego gniot to "psycholożka" - pokładam się ze śmiechu kiedy pseudo-redaktorzyna z TV "rozmawia z psycholożką" :D

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »