Informacje

13.02.2019 18:14 Wyrok Sądu Okręgowego

Była ambasador ukradła drogi krem. "Przyznała się. Naprawiła szkodę"

SERWISY:

Wyrok w sprawie kradzieży przez Elenę P. w sklepie wolnocłowym na Okęciu jest od środy prawomocny. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił apelację prokuratury i utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji.

Elena P. jest jedną z najbardziej znanych i cenionych bułgarskich dyplomatek. Przed laty była między innymi ambasadorem tego kraju w Stanach Zjednoczonych. Jeszcze dwa lata temu cieszyła się nieposzlakowaną opinią.

Zatrzymana trzy dni później

24 lutego 2017 roku kobieta odlatywała z Lotniska Chopina do Sofii. Po godz. 10 przeszła kontrolę bezpieczeństwa i skierowała się do sklepu wolnocłowego. Tam, co uwieczniły kamery monitoringu, ukradła markowy krem, który kosztował 1640 zł.

Godzinę później wsiadła na pokład samolotu.

Została zatrzymana trzy dni później, po ponownym przylocie do Polski. Policja przedstawiła jej zarzuty, a podejrzana zadeklarowała chęć dobrowolnego poddania się karze.

Mimo to sprawa toczyła się blisko dwa lata. Ostatecznie w środę zapadł prawomocny wyrok w tej sprawie.

Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, czyli warunkowe umorzenie postępowania na rok próby oraz tysiąc złotych nawiązki na fundusz pomocy ofiarom przestępstw.

Warunkowe umorzenie oznacza, że sąd uznał winę oskarżonej, ale formalnie pozostaje ona osobą niekaraną. Jej nazwisko nie będzie wpisane do rejestru osób skazanych.

Nie było wątpliwości

Dlaczego umorzenie? Prosił o to adwokat dyplomatki, mec. Paweł Osik. I sąd pierwszej instancji się z nim zgodził.

- W niniejszej sprawie nie było wątpliwości co do stanu faktycznego - mówiła w październiku ubiegłego roku sędzia Iwona Szymańska, uzasadniając swój wyrok. - To modelowy przykład do zastosowania instytucji warunkowego umorzenia. Oskarżona, od momentu popełnienia przestępstwa, zrobiła wszystko, by zrekompensować straty i przeprosić. Świadczenie pieniężne jest wyrazem realnej kary. Myślę, że to będzie dla oskarżonej i tak dostateczna nauczka - podkreśliła sędzia. Zwróciła też uwagę, że zdarzenie było incydentalne, a dla oskarżonej dodatkową karą jest zainteresowanie mediów.

24 października 2018 roku, czyli w dniu, w którym zapadał pierwszy wyrok w tej sprawie, nikogo z prokuratury nie było w sądzie, choć śledczy byli zawiadomieni o posiedzeniu.

Mimo to po niekorzystnym rozstrzygnięciu prokuratura złożyła od tego wyroku apelację.

W środę zajął się nią Sąd Okręgowy w Warszawie, czyli ten drugiej instancji.

Jaki stopień winy?

Prokuratura, składając apelację, uznała, że stopień winy oraz społecznej szkodliwości czynu wcale nie są, jak uznał w pierwszym wyroku sąd, nieznaczne.

- Wyrok, ponad wszelką wątpliwość, jest niesłuszny. Wcale nie dlatego, że dotyczy byłego dyplomaty - przekonywał prokurator Stanisław Wieśniakowski. Zwrócił uwagę na wartość skradzionego mienia. Wniósł o to, by sprawę przekazać do ponownego rozpoznania sądowi rejonowemu.

Mec. Paweł Osik, obrońca Eleny P. oponował. - Jaki jest cel postępowania karnego? - pytał w swojej mowie końcowej. - Czy ma to być czysta represja? Czy może powinno dostrzegać się okoliczności, jakie pojawiły się w postępowaniu oskarżonej już po popełnieniu czynu oraz pozytywną prognozę kryminologiczną? To zdarzenie należy traktować jako incydent. Do tej pory oskarżona nigdy nie wchodziła w konflikt z prawem - podkreślał.

"Klasyczna sprawa"

Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał rację adwokatowi i oddalił apelację prokuratury, utrzymując tym samym wyrok sądu pierwszej instancji.

- To klasyczna sprawa nadająca się na warunkowe umorzenie - podkreśliła w uzasadnieniu wyroku sędzia Danuta Grunwald. Zwróciła uwagę, że "osoba mająca sześćdziesiąt kilka lat żyła do tej pory nienagannie".

- Absolutnie nie jest tak, że przesądzająca jest wysokość szkody. Trudno przyjąć, że jest to kwota bardzo wysoka. Odwoływanie się w apelacji do średniego czy najwyższego wynagrodzenia, nie ma umocowania prawnego - zauważyła sędzia. - Oskarżona przyznała się do czynu, naprawiła szkodę. Funkcjonowała w sposób prawidłowy, przed czynem i po czynie. Sąd ma takie doświadczenie, że prokuratura składa apelację od wszystkich wyroków z warunkowym umorzeniem - dodała.

Wyrok jest prawomocny.

Sprawę dla tvnwarszawa.pl komentował bułgarski dziennikarz Krasimir Krumov:

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • MMK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2019 13:07 ~MMK

    Ja się zastanawiam, co ludziom przychodzi do głowy. Przecież teraz kamery są wszędzie! Po co kradła krem, chyba ją stać na taki zakup???

  • abcd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2019 11:42 ~abcd

    chyba to że ktoś był wcześniej dyplomatą, dobrze się prowadził etc. powinno być dodatkową okolicznością OBCIĄŻAJĄCĄ a nie traktowane jako usprawiedliwienie?? tym bardziej że o żadnym zagapieniu się tutaj nie ma mowy.

  • Izzi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2019 09:10 ~Izzi

    pani ambasador ma 600 złotych do przodu. Duża zniżka :)

  • annamaria

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2019 08:38 ~annamaria

    Za kradzież kostki masła w sklepie emerytka 70lat miała zapłacić 3 tys. grzywny.
    A dyplomatka za krem za 1640,- zapłaciła 1000zł.
    Temida jest ślepa. Taki mamy klimat sprawiedliwości.

  • kkk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2019 07:27 ~kkk


    smutek~smutek

    Czy dobrze rozumiem , że ją uniewinniono...?! reżim w pełnej postaci , jeszcze te patologiczne sądy jesteśmy zmuszeni utrzymywać...
    LexPotejto~LexPotejto


    Źle rozumiesz, nie doczytałeś.

    Warunkowe umorzenie postępowania oznacza, że sąd stwierdza (potwierdza) winę, ale jednocześnie nie była ona tak wielka, więc w łaskawości swojej - ze względu na dotychczasowe dobre prowadzenie się oskarżonej - umarza postępowanie na okres próby (coś jakby zawiasy). Jeśli w ciągu okresu próby pani dyplomatka cokolwiek przeskrobie, zawieszone postępowanie się odwiesza i wydaje się normalny wyrok skazujący. Jeśli będzie grzeczna - jakby tej sprawy w ogóle nie było i "czyste papiery".

    Dokładnie.
    Ciekawe jestem czy zwykły kowalski miałby w ten sam sposób orzeczoną winę.
    Ludzie ogarnijcie się. Żyjemy w jakimś matrixie czy już po maksie jesteśmy niewolnikami, którzy nawet nie wiedzą, że mogą być wolni.

  • issa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2019 22:59 ~issa

    krem za niemal 1700 zł? w sklepie wolnocłowym? oszszsz...kulson...
    to ja chyba w slumsach żyję, w doopke...
    co w tym kremie jest? nasienie naczelnika Polski? czy jak?

  • smutek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2019 21:56 ~smutek


    smutek~smutek

    Czy dobrze rozumiem , że ją uniewinniono...?! reżim w pełnej postaci , jeszcze te patologiczne sądy jesteśmy zmuszeni utrzymywać...
    LexPotejto~LexPotejto


    Źle rozumiesz, nie doczytałeś.

    Warunkowe umorzenie postępowania oznacza, że sąd stwierdza (potwierdza) winę, ale jednocześnie nie była ona tak wielka, więc w łaskawości swojej - ze względu na dotychczasowe dobre prowadzenie się oskarżonej - umarza postępowanie na okres próby (coś jakby zawiasy). Jeśli w ciągu okresu próby pani dyplomatka cokolwiek przeskrobie, zawieszone postępowanie się odwiesza i wydaje się normalny wyrok skazujący. Jeśli będzie grzeczna - jakby tej sprawy w ogóle nie było i "czyste papiery".

    Sorry ale dla mnie jest to brak kary...

  • LexPotejto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2019 20:53 ~LexPotejto

    smutek~smutek

    Czy dobrze rozumiem , że ją uniewinniono...?! reżim w pełnej postaci , jeszcze te patologiczne sądy jesteśmy zmuszeni utrzymywać...


    Źle rozumiesz, nie doczytałeś.

    Warunkowe umorzenie postępowania oznacza, że sąd stwierdza (potwierdza) winę, ale jednocześnie nie była ona tak wielka, więc w łaskawości swojej - ze względu na dotychczasowe dobre prowadzenie się oskarżonej - umarza postępowanie na okres próby (coś jakby zawiasy). Jeśli w ciągu okresu próby pani dyplomatka cokolwiek przeskrobie, zawieszone postępowanie się odwiesza i wydaje się normalny wyrok skazujący. Jeśli będzie grzeczna - jakby tej sprawy w ogóle nie było i "czyste papiery".

  • ito

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2019 20:24 ~ito

    Bujdy na resorach. Do niczego się nie przyznała tylko została złapana. Przed i po zdarzeniu być może "funkcjonowała prawidłowo", a może tylko nie dała się złapać. Rażący przykład nierówności wobec prawa- wystarczy przypomnieć niepełnosprawnego chłopaka, którego posadzono za batonik- no ale on nie był byłą ambasador.

  • TENiTAMTEN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2019 20:08 ~TENiTAMTEN

    Nasza nadzwyczajna kasta, jest zawsze bardzo wyrozumiała dla znanych i bogatych.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »