Informacje

25.03.2017 19:12 grozi im dożywocie

Był ciężko chory, zabili go dłutem.
Akt oskarżenia wobec trzech mężczyzn

SERWISY:


Po rocznym śledztwie prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie makabrycznego morderstwa w Nowym Dworze Mazowieckim. Na ławie oskarżonych zasiądzie trzech mężczyzn.

40-latek chorował na nowotwór. Kilka dni przed zabójstwem zmarła mu matka. Sprawcy dotkliwie go pobili, zadali też rany dłutem (w pierwszych relacjach była mowa o śrubokręcie). I to one okazały się śmiertelne.

Do zdarzenia doszło 3 grudnia 2015, śledztwo trwało ponad rok. Było trudne, bo sprawcy byli "dobrze przygotowani", działali w rękawiczkach i kominiarkach. Śladów niemal nie pozostawili.

"Użyli narzędzia w postaci dłuta"

Wreszcie, w tym tygodniu, do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Patrykowi K., Przemysławowi G. oraz Kamilowi Ł.

Śledczy zarzucają im "popełnienie zbrodni zabójstwa dokonanej w związku z rozbojem i w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, bowiem oskarżeni kierowali się chęcią zysku".

Ich ofiarą padł mężczyzna, ich znajomy, który - po śmierci matki - mieszkał sam. "Oskarżeni działali wyjątkowo brutalnie, bowiem do zabójstwa użyli narzędzia w postaci dłuta, którym zadawali ciosy pokrzywdzonemu" - informuje prokuratura.

I dodaje, że dwóch z oskarżonych "dopuściło się przestępstwa w warunkach recydywy". Chodzi o Przemysława G., który siedział za gwałt i Kamil Ł. mającego na koncie wyrok za atak na policjanta.

Sprawcom zabójstwa grozi kara dożywocia.

Zarzuty usłyszała również Agnieszka G., która pomagała jednemu z oskarżonych, zacierać ślady przestępstwa.

Przełomem ekspertyza DNA

Przełom w śledztwie nastąpił w październiku 2016 roku, kiedy prokuratura dostała od biegłych wynik ekspertyzy genetycznej. Ta potwierdziła, że na rzeczy pochodzącej z domu zabitego, ale znalezionej poza jego domem, był ślad z kodem DNA jednego z podejrzanych mężczyzn.

Po kilku dniach policja zatrzymała pierwszego z podejrzanych - 24-letniego Patryka K. Mężczyzna potwierdził, że był w mieszkaniu zamordowanego 40-latka, ale do zabójstwa się nie przyznawał. Miał tylko sprawdzić, czy w domu jest coś wartościowego.

Kilka godzin później do sali przesłuchań trafili: 36-letni Przemysław G. oraz 33-letni Kamil Ł.

kz/pm/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Tom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.03.2017 10:05 ~Tom

    nie lepiej ich potraktować w ten sam sposób, podziubać dłutem...po co takich utrzymywać w więzieniu

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »