Informacje

28.03.2019 16:30 na radzie warszawy

Burzliwa dyskusja o LGBT+. "Deklaracja jest odpowiedzią na zjawiska agresji"

SERWISY:


Po burzliwej debacie wokół deklaracji LGBT+ Rada Warszawy głosami radnych Koalicji Obywatelskiej przyjęła stanowisko w sprawie działań na rzecz równości, tolerancji i poszanowania praw człowieka. Jak argumentowano, Warszawa powinna być miastem dla wszystkich. Z kolei radni PiS apelowali o wycofanie się z deklaracji LGBT+.

W zaproponowanych przez KO stanowisku podkreślono, że Warszawa powinna być miastem, w którym "z godnością i szacunkiem traktuje się wszystkich - niezależnie od wieku, stanu zdrowia, koloru skóry, płci, stosunku do religii, wyznania, pochodzenia, narodowości i orientacji seksualnej".

Punkt dotyczący informacji prezydenta ws. wprowadzenia karty LGBT+, który miał być procedowany jako jeden z ostatnich, został przesunięty głosami radnych Koalicji Obywatelskiej. W imieniu prezydenta Rafała Trzaskowskiego informację przedstawiła wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska.

Hostel, edukacja, parada

Podkreśliła, że karta praw podstawowych Unii Europejskiej mówi jednoznacznie, iż zakazana jest wszelka dyskryminacja m.in. ze względu na płeć, religię i przekonania, przynależność do mniejszości narodowych czy ze względu na orientacje seksualną. - Podpisany dokument na rzecz społeczności LGBT+ jest przykładem na to, jak prezydent Warszawy wdrażać będzie to prawo - mówiła.

Dodała, że deklaracja jest odpowiedzią na "niepokojące zjawiska agresji i braku akceptacji wobec społeczności LGBT+ mające miejsce w przestrzeni publicznej, również w naszym mieście". Mówiła także, że dokument zakłada inicjowanie działań w sprawach, które w opinii środowiska LGBT+ są szczególne istotne. Są to - jak wymieniła - bezpieczeństwo, edukacja, kultura i sport, administracja i praca.

Do zadań bezpieczeństwa - jak tłumaczyła - zaliczono m.in. reaktywację hostelu interwencyjnego dla osób LGBT+, stworzenie miejskiego mechanizmu zgłaszania, monitorowania i prowadzenia statystyk dotyczących przestępstw motywowanych homofobią oraz wzmocnienie działań antyprzemocowych w szkołach. Z kolei do edukacji - jak mówiła - zaliczono konieczność wprowadzenia edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej, zaś do działań z dziedziny kultury zaliczono patronat prezydenta Warszawy nad Paradą Równości. W dziedzinie pracy wskazano na podpisanie karty różnorodności i współpracy z pracodawcami przyjaznymi osobom LGBT+.

Kaznowska mówiła także, że dokument zakłada również powołanie pełnomocnika prezydenta ds. społeczności LGBT+.

Miasto otwarte

W imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej głos zabrał jego przewodniczy Jarosław Szostakowski. - Chcemy, żeby było wiadomo, że miasto jest miastem otwartym - podkreślił. Zaproponował, aby Rada Warszawy przyjęła stanowisko ws. działań na rzecz równości, tolerancji i poszanowania praw człowieka, w którym radni wyrażają pełne poparcie dla działań prezydenta w sprawie zapobiegania dyskryminacji mieszkańców stolicy.

- Warszawa jest dla wszystkich - dlatego chcemy, by była miastem bez przemocy i języka nienawiści. Miastem, w którym z godnością i szacunkiem traktuje się wszystkich - niezależnie od wieku, stanu zdrowia, koloru skóry, płci, stosunku do religii, wyznania, pochodzenia, narodowości i orientacji seksualnej - napisano w stanowisku zaproponowanym przez KO.

"Sami szkodzicie"

Krytyczna była opozycja. - Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski dyskryminuje wiceprezydenta Pawła Rabieja ze względu na jego orientację seksualną - stwierdził podczas debaty nad kartą LGBT+ radny PiS Jacek Ozdoba. Powołał się m.in. na to, że to nie Rabiej a wiceprezydent Renata Kaznowska przedstawiała informacje prezydenta podczas Rady Warszawy.

W debacie dotyczącej karty LGBT+ radny PiS mówił, że jest już ona nieprzestrzegana. - Na sali nieobecny jest wiceprezydent, który był twarzą tej karty, czyli pan prezydent Rabiej. Dlaczego jest nieobecny? Być może jest nieobecny, ponieważ pan prezydent Trzaskowski dyskryminuje go z powodu tego, jaką ma orientację seksualną - mówił. Przywołał wypowiedzi prasowe Rabieja, który wypowiadał się o adopcji dzieci przez pary homoseksualne oraz odpowiedź na Twitterze Trzaskowskiego, który upomniał Rabieja za te dywagacje.

Jak mówił Ozdoba, "zakazał mu wypowiadać się publicznie, co jest oznaką wyraźnej dyskryminacji z powodu tego, jakie ma przekonania w życiu prywatnym".

- Sami szkodzicie osobom, które mają inną orientację. Niepokojącym zjawiskiem jest stygmatyzowanie czy pokazywanie, że są jacyś ludzie, którzy potrzebują specjalnej ochrony. Nie, każda osoba, która jest dyskryminowana - niezależnie od pochodzenia, niezależnie od orientacji ma ochronę prawną i to są właśnie prawa człowieka - podkreślał.

W odpowiedzi Ozdobie wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska powiedziała, że Rabiej nie był odpowiedzialny za Centrum Komunikacji Społecznej, które przygotowało projekt deklaracji LGBT+. Stwierdziła, że na czwartkowej sesji nie ma Rabieja, bo tak wynika z dyżurów wiceprezydentów na radzie.

Przerwana debata

Aleksandra Gajewska (KO) przekonywała, że w Warszawie nie ma miejsca na nawoływanie do nienawiści, dyskryminację ze względu na narodowość, stosunek do religii czy orientację seksualną. Zarzucała PiS-owi, że chce rozgrzewać emocje wokół tematu deklaracji LBGT+ i straszy mieszkańców tym dokumentem. Podkreślała, że standardy WHO, do których odwołuje się deklaracja, nie są programem lekcji, tylko są to opisy etapów rozwoju dziecka.

Z kolei Marek Szolc (KO) zapytał, czy PiS podpisuje się pod słowami posłanki PiS Elżbiety Kruk, która mówiła o tym, że myśli, że Polska będzie regionem "wolnym od LGBT". - Co szykuje PiS dla osób LGBT+, kiedy strząśniemy z państwa puder? Różowe trójkąty i obóz? – pytał. Jak dodał, "takie rozwiązanie było testowane i rzeczywiście kilkaset tysięcy ludzi zginęły w wyniku tego".

Po zakończeniu debaty radni PiS zwrócili się do Szolca, by wyjaśnił, co ma na myśli poprzez tę wypowiedź.

Duże emocje

Debatę przerwano na wniosek radnej KO Anny Auksel-Sekutowicz. W następnym głosowaniu głosami KO Rada Warszawy zagłosowała za przyjęciem stanowiska na rzecz równości, tolerancji i poszanowania praw człowieka. Za głosowało 37 radnych, jedna osoba zagłosowała przeciwko, nikt się nie wstrzymał. Radni PiS nie wzięli udziału w głosowaniu.

Na czwartkową sesję przybyli mieszkańcy opowiadający się po obu stronach sporu wokół deklaracji. Jeden z nich miał na sobie koszulkę z napisem "Ręce precz od dzieci", z drugiej strony stały osoby z tęczową flagą i kartkami z napisami "Popieram deklarację LBGT+" czy "Warszawa wolna od homofobii". Ze względu na ostrą wymianę zdań wśród publiczności przewodnicząca Rady Ewa Malinowska-Grupińska (KO) musiała w pewnym momencie przerwać obrady.

PAP/b/kk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • skromni i z zasadami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 12:58 ~skromni i…

    Mateusz~Mateusz

    To nie walka o przywileje dla osób LGBT+, a o prawa do życia na tych samych zasadach, na jakich żyją osoby heteroseksualne. Osób heteroseksualnych nie skazuje się społecznie na życie w kłamstwie i poczuciu winy. Nie prześladuje za potrzebę miłości i bliskości, bo ta nikogo nie krzywdzi.
    I proszę nie łączyć pedofilii z osobami homoseksualnymi - jest jej znacznie więcej wśród heteroseksualistów!
    Karać tych, którzy niosą cierpienie i ból.
    Bez demagogii i agresji proszę.

    Powiedz to na "Paradzie Równości"

  • hipokryzja otwartych środowisk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 12:48 ~hipokryzja…



    W ramach walki o RÓWNOUPRAWNIENIE pewna grupa społeczna będzie UPRZYWILEJOWANA specjalnymi uprawnieniami.
    [/cytat_2989710]

    Nie ona jedna i nie ostatnia.
    Poza tym te "przywileje" to powinny być w polskim prawodastwie od kilku tysięcy lat co najmniej.

    Ojciec Wirgiliusz~Ojciec Wirgiliusz

    Wypaczenia nie skończyły się z komuną PRL. One teraz do nas przychodzą z Zachodu.
    Ojciec Wirgiliusz~Ojciec Wirgiliusz


    Np. kapitalizm.

    [cytat_2989710]
    W momencie próby indoktrynacji LGBTQWERTY mojego dziecka w szkole wytoczę cały dostępny arsenał środków prawnych przeciw tym, którzy będą mieli odwagę to zrobić...
    OlaHime~OlaHime


    Osobiście, gdybym się dowiedziała, że moja mama bądź tata robili co w ich mocy, aby sprawić, żebym nie traktowała ludzi innych ode mnie z szacunkiem - zwyczajnie zaczęłabym nimi gardzić.

    Bo czy takie indywiduum można nawet nazwać człowiekiem? W 2019? Gdy zamiast bawić się w jakieś Maryje czy Polski, powinniśmy leżeć i się opalać na marsie, a służba złożona z robotów powinna nam przynosić drinki z palemką?

    Coś poszło nie tak.

    ... żebym nie traktowała ludzi innych ode mnie z szacunkiem - zwyczajnie zaczęłabym nimi gardzić.
    Czyli jednak potrafisz gardzić, nawet własnymi rodzicami :)

  • Mateusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 11:31 ~Mateusz

    To nie walka o przywileje dla osób LGBT+, a o prawa do życia na tych samych zasadach, na jakich żyją osoby heteroseksualne. Osób heteroseksualnych nie skazuje się społecznie na życie w kłamstwie i poczuciu winy. Nie prześladuje za potrzebę miłości i bliskości, bo ta nikogo nie krzywdzi.
    I proszę nie łączyć pedofilii z osobami homoseksualnymi - jest jej znacznie więcej wśród heteroseksualistów!
    Karać tych, którzy niosą cierpienie i ból.
    Bez demagogii i agresji proszę.

  • OlaHime

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 11:11 ~OlaHime


    W ramach walki o RÓWNOUPRAWNIENIE pewna grupa społeczna będzie UPRZYWILEJOWANA specjalnymi uprawnieniami.
    [/cytat_2989710]

    Nie ona jedna i nie ostatnia.
    Poza tym te "przywileje" to powinny być w polskim prawodastwie od kilku tysięcy lat co najmniej.

    Ojciec Wirgiliusz~Ojciec Wirgiliusz

    Wypaczenia nie skończyły się z komuną PRL. One teraz do nas przychodzą z Zachodu.
    Ojciec Wirgiliusz~Ojciec Wirgiliusz


    Np. kapitalizm.

    [cytat_2989710]
    W momencie próby indoktrynacji LGBTQWERTY mojego dziecka w szkole wytoczę cały dostępny arsenał środków prawnych przeciw tym, którzy będą mieli odwagę to zrobić...


    Osobiście, gdybym się dowiedziała, że moja mama bądź tata robili co w ich mocy, aby sprawić, żebym nie traktowała ludzi innych ode mnie z szacunkiem - zwyczajnie zaczęłabym nimi gardzić.

    Bo czy takie indywiduum można nawet nazwać człowiekiem? W 2019? Gdy zamiast bawić się w jakieś Maryje czy Polski, powinniśmy leżeć i się opalać na marsie, a służba złożona z robotów powinna nam przynosić drinki z palemką?

    Coś poszło nie tak.

  • ciekawe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 10:52 ~ciekawe

    A będą działania miasta, przeciwko agresji i mowie nienawiści środowisk LGBT+?

  • ozon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 10:20 ~ozon

    Sama geriatria te LGBT, chyba są opłacane

  • Fred

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 09:39 ~Fred

    Myślę i natrętnej homo-propagandy nie akceptuję.

  • artek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 09:18 ~artek

    Sprawa jest prosta. To lewica wykorzystuje ułomność tych ludzi do budowy nowego porządku świata. By wytrącić, lewicy, argumenty należałoby zalegalizować związki partnerskie w ramach konkubinatu, aby mogły po sobie dziedziczyć. Jednocześnie należy się sprzeciwić małżeństwom jednopłciowym czy adopcji dzieci przez takie pary.

  • Nie odwracja kota ogonem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 09:10 ~Nie…


    zulugula~zulugula

    Toleruję ale nie akceptuję
    luki~luki

    Sam sobie zaprzeczasz. Tolerancja to akceptacje rożnych ludzi.
    A zboczeniem i dewiacją jest permanentna niechęć do innych postaw seksualnych. To trzeba leczyć u tych ludzi bo ta, ich nie chęć jest chora i zakrawa na obsesje maniakalną

    A od kiedy niechęć jest chorobą, dewiacją czy zboczeniem? Tolerancja to egzystencja obok osób których możesz nawet nienawidzić, ale je szanujesz i trzymasz buzię na kłódkę. Jeśli jesteś tolerancyjna to zrób proszę to samo :) Tolerancja nie równa się poparciu.

  • BiMy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.03.2019 08:47 ~BiMy

    Mężczyzna może kochać drugiego mężczyznę, także seksualnie, to w zasadzie norma biologiczno-umysłowa, czego dowodzili starożytni. I to popieram. Ale ubieranie tego w wąskie, błyszczące, kolorowe ciuszki i wychodzenie z tym na ulice to lekka przesada. Poza tym - miłość męska nie musi być parodią związku tzw hetero - sama w sobie nie jest grzechem ani niczym gorszącym - natomiast walenie w tyłek już tym jest. Mężczyzna nie może "schodzić" do roli kobiety.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »