Informacje

14.02.2019 22:20 dofinansowanie do 90 procent

Burzliwa dyskusja o in vitro. Będą zmiany w miejskim programie

SERWISY:


Rada Warszawy wprowadziła zmiany do miejskiego programu wspierania osób dotkniętych niepłodnością. Chodzi o zwiększenie poziomu dofinansowania zabiegów in vitro z 80 do 90 procent - do maksymalnie 5,6 tysiąca złotych. Uchwałę udało się przegłosować, choć radni Prawa i Sprawiedliwości argumentowali, że program nie leczy niepłodności a wywołuje wątpliwości etyczne.

To uchwała, która została wniesiona z inicjatywy prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. Po długiej i burzliwej dyskusji głosowało na nią 38 radnych, przeciw było 10, a od głosu wstrzymało się sześć osób.

Na początku czerwca 2017 roku Rada Warszawy przyjęła program refundacji in vitro na lata 2017-2019. Program przeznaczony jest dla warszawianek w wieku 25-40 lat. Dofinansowanie obejmowało trzy próby zapłodnienia in vitro. Kwotę dofinansowania ustalono na poziomie do 80 procent kosztów, nie więcej jednak niż 5 tysięcy zł. Program przewidziano na lata 2017-2019 dla ok. 2,5 tysiąca par.

W czwartek radni zdecydowali o zwiększeniu dofinansowania do 90 procent, czyli maksymalnie do kwoty 5 tysięcy i 625 złotych.

Urodziło się 154 dzieci

W uzasadnieniu uchwały napisano, że z miejskiego programu dofinansowania zabiegów in vitro od jesieni 2017 roku do końca 2018 roku skorzystało blisko 1,7 tys. par i już urodziło się 154 dzieci.

Wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej podkreślił, że zwiększenie dofinansowania zabiegów in vitro stanowi dotrzymanie obietnicy z kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego. Mówił, że skuteczność in vitro jest potwierdzona narodzinami 154 dzieci w ramach miejskiego programu.

Rabiej zapowiedział, że ratusz będzie proponował również zwiększenie liczby prób zabiegów in vitro, a także podniesienie wieku kobiet uprawnionych do skorzystania z miejskiego programu. Wiceprezydent podkreślał, że miasto chce, aby metoda in vitro stała się bardziej przystępna dla par w gorszej sytuacji materialnej.

"On z niepłodności nie leczy"

Przebieg dyskusji był burzliwy. Szef radnych Prawa i Sprawiedliwości Cezary Jurkiewicz stwierdził, że uchwała "staje się odrobinę groźna w jednym zakresie". - Co my, jako radni, zaproponujemy tym osobom, którym ich przekonania nie pozwolą na stosowanie metody in vitro? – powiedział Jurkiewicz.

Radny pytał, czy uchwała nie jest dyskryminująca. Podkreślił, że w klubie PiS nie będzie dyscypliny w głosowaniu.

Gabriela Szustek z Koalicji Obywatelskiej odpowiedziała, że istnieje mazowiecki program wsparcia leczenia niepłodności metodą naprotechnologii wprowadzony przez PiS. A nigdy do komisji zdrowia nie wpłynął żaden wniosek do dofinansowania innej metody niż in vitro.

Radni PiS argumentowali też, że program in vitro nie jest programem leczenia niepłodności. - On z niepłodności nie leczy – mówił Maciej Binkowski z PiS-u. Ponadto wskazywał, że problemem etycznym jest też mrożenie zarodków w związku z metodą in vitro.

Aleksandra Gajewska z Koalicji Obywatelskiej mówiła, że o skuteczności in vitro świadczy ponad 150 urodzonych dzieci, za sprawą miejskiego programu. Zwróciła uwagę radnym PiS-u, że okulary też wzroku nie leczą, a jednak pozwalają lepiej widzieć, czytać i normalnie funkcjonować.

Pierwsza była Częstochowa

W 2013 roku rząd Donalda Tuska wprowadził ogólnopolski program refundacji in vitro. Został on jednak  zakończony latem 2016 roku decyzją byłego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła.

Po tym kroku miasta zaczęły wprowadzać swoje programy refundacji in vitro. Jako pierwsza miejski program refundacji in vitro wprowadziła w 2012 roku Częstochowa.

W styczniu informowaliśmy o konferencji Rafała Trzaskowskiego w sprawie zmian w budżecie miasta:

PAP/mp/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Matka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2019 23:37 ~Matka

    NIe rozumiem ludzi ,którzy jak to sami mówią "pragną mieć dziecko" i w związku z tym oczekują że to społeczeństwo ma finansować ich pragnienia.
    Trudności z zajściem w ciąże nie zagrażają życiu ani kobiety ani mężczyzny.
    A teraz powiem coś bardzo brutalnego.
    Jeśli pragną posiadać a nie mogą tego zrealizować na własny koszt to można wziąć kredyt. Kredytem realizuje się inne pragnienia :mieszkanie ,samochód,wypoczynek w egzotycznych krajach.
    Jeśli pragną mieć dziecko to jest też inna mozliwość-adopcja .
    Dla mnie postawienie sprawy w ten sposób że to dziecko, którego chcę mieć ,którego pragnę ,musi być "moje" jest zaspokojeniem i spełnieniem moich prywatnych oczekiwań.Dziecko jest tu potrzebne do uszczęśliwienia tych dwojga ludzi, do zaspokajania ich emocjonalnych potrzeb.
    Szczęścia nie może zapewnić im "obce" genetycznie dziecko a jedynie to "moje".
    Dla mnie jest to postawa egoistyczna i roszczeniowa.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 13:18 ~nick

    r5qu57~r5qu57

    Niestety błędnie ten program nazwano, bo nie leczy to w żaden sposób, tylko jest to metoda zapładniania. Np. jeżeli ktoś po amputacji kończyny dostanie protezę, nawet sterowaną elektronicznie czy został wyleczony.... czyli ręka czy też noga mu odrosła czy po prostu ją zastąpiono.


    Ten program nazwano prawidłowo, mianowicie „Stołeczna kampania na rzecz wspierania osób dotkniętych niepłodnością z wykorzystaniem metod zapłodnienia pozaustrojowego w latach 2017 – 2019”. Każdy świadomy człowiek wie, że nie jest to metoda leczenia bezpłodności.

  • Tiral

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 13:01 ~Tiral

    r5qu57~r5qu57

    Niestety błędnie ten program nazwano, bo nie leczy to w żaden sposób, tylko jest to metoda zapładniania. Np. jeżeli ktoś po amputacji kończyny dostanie protezę, nawet sterowaną elektronicznie czy został wyleczony.... czyli ręka czy też noga mu odrosła czy po prostu ją zastąpiono.



    Dałbym "lajka" ale się nie da.

  • r5qu57

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 12:38 ~r5qu57

    Niestety błędnie ten program nazwano, bo nie leczy to w żaden sposób, tylko jest to metoda zapładniania. Np. jeżeli ktoś po amputacji kończyny dostanie protezę, nawet sterowaną elektronicznie czy został wyleczony.... czyli ręka czy też noga mu odrosła czy po prostu ją zastąpiono.

  • Tiral

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 10:42 ~Tiral


    Tiral~Tiral

    Na 1700 par urodziło się 154 dzieci, co nam daje skuteczność in vitro na poziomie mniej niż 10%.
    Gdzie tutaj jest widoczna skuteczność tego zabiegu, że jest kontynuowany?
    gryf~gryf

    W tym czasie dzięki naprotechnologii urodziło się troje dzieci - tu skuteczność wręcz powala :)))



    Poproszę o źródło ten informacji, z chęcią przeczytam.

  • mjn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 09:58 ~mjn


    Tiral~Tiral

    Na 1700 par urodziło się 154 dzieci, co nam daje skuteczność in vitro na poziomie mniej niż 10%.
    Gdzie tutaj jest widoczna skuteczność tego zabiegu, że jest kontynuowany?
    gryf~gryf

    W tym czasie dzięki naprotechnologii urodziło się troje dzieci - tu skuteczność wręcz powala :)))


    Czy możesz podać źródło tej informacji?

  • nie_znawca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 09:28 ~nie_znawca

    Tiral~Tiral

    Na 1700 par urodziło się 154 dzieci, co nam daje skuteczność in vitro na poziomie mniej niż 10%.
    Gdzie tutaj jest widoczna skuteczność tego zabiegu, że jest kontynuowany?

    Czyli jak kobieta zaszła w ciże we wrześniu lub w listopadzie to powinna urodzić w styczniu. Zapraszam na lekcję biologii,

  • dorosły

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 07:50 ~dorosły

    Tiral~Tiral

    Na 1700 par urodziło się 154 dzieci, co nam daje skuteczność in vitro na poziomie mniej niż 10%.
    Gdzie tutaj jest widoczna skuteczność tego zabiegu, że jest kontynuowany?


    Gdybyś był zmuszony z tego skorzystać, wtedy byś zrozumiał ... liczy się każde życie.

  • gryf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 07:37 ~gryf

    Tiral~Tiral

    Na 1700 par urodziło się 154 dzieci, co nam daje skuteczność in vitro na poziomie mniej niż 10%.
    Gdzie tutaj jest widoczna skuteczność tego zabiegu, że jest kontynuowany?

    W tym czasie dzięki naprotechnologii urodziło się troje dzieci - tu skuteczność wręcz powala :)))

  • Tiral

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2019 00:01 ~Tiral

    Na 1700 par urodziło się 154 dzieci, co nam daje skuteczność in vitro na poziomie mniej niż 10%.
    Gdzie tutaj jest widoczna skuteczność tego zabiegu, że jest kontynuowany?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »