Informacje

19.02.2014 20:18 spór o lokal przy hożej

Burgerownia zabita płytami, na miejscu ochrona. "Nie możemy wejść do lokalu"

SERWISY:

- Rano zadzwonili do mnie kucharze. Powiedzieli, że nie mogą wejść do restauracji – opisuje Michał Wiśniewski, właściciel burgerowni. Witryny lokalu zostały obite pilśniowymi płytami. Dostępu do nich strzegło w środę kilku ochroniarzy.

Lokal znajduje się przy Hożej, w samym centrum miasta.

- Firma, która kupiła plac razem z kamienicą przysłała ochronę i została zabita płytami nasza własność. Nie zostaliśmy wpuszczeni do naszego lokalu. Nie możemy wejść zabrać sprzętu ani dokumentów - nie kryje oburzenia właściciel burgerowni.

Co dalej z placem i kamienicą?

Wiśniewski próbował odkręcić śruby mocujące płyty. Skutecznie uniemożliwiali mu to ochroniarze.

Na miejscu pojawiła się policja, która próbowała załagodzić spór.

- Sytuacja jest patowa, nie wiemy, co będzie dalej - twierdzi Wiśniewski.

Jego prawnik powiedział nam, że niedawno podobno zmienił się właściciel kamienicy i placu, gdzie stoi burgerownia.

- Ktoś twierdzi, że zakupił grunt, natomiast do właścicieli lokalu gastronomicznego nie wysłano żadnego pisma - dziwi się mecenas Paweł Zagajewski.

Wiśniewski poinformował z kolei, że nowym właścicielem działki jest spółka, która - jak ustaliliśmy - jest powiązana z firmą, która odrestaurowała w centrum kilka kamienic. Przedstawicielka firmy przekazała, że w sprawie Hożej w czwartek prześlą do redakcji tvnwarszawa.pl oświadczenie.

Do sprawy będziemy wracać.

bf/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ROBCIO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.02.2014 20:41 ~ROBCIO

    A CO NATO PANI HANIA G.W TAKIEGO BAŁAGANU NIE BYŁO ZA RZĄDOW POPRZEDNICH PREZYDENTÓW JAK TERAZ

  • ukaszq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.02.2014 14:06 ~ukaszq

    na policje zadzwonili tłuki prawniki. pierwszy lepszy nur wie ze to sprawa dla Sądu. takich prawników mamy

  • Semen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 14:03 ~Semen

    Tak, z każdym kto uważa że może postawić budę gdziekolwiek chce mając w dupie przepisy.

    Zadajcie tym pseudo poszkodowanym burgerom pytanie o wszystkie pisma których nie odebrali z urzędów które nakazywały im zamknięcie tej budy.

    Tak jak ktoś juz napisał. Prowadzili gastronomię bez podłączonej wody. Chyba więcej w tym temacie już nie trzeba dodawać. Ilustruje na zdjeciach ich dzialania od momentu kiedy ta buda tam sie pojawiła. Wreszcie ktoś zrobił z tym porządek, bo żaden urząd nie był w stanie....

  • Mr Mgr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 12:38 ~Mr Mgr


    Semen~Semen

    Jakiej własności??? to towarzystwo nie miało żadnego pozwolenia na prowadzenie działalności w tym miejscu. popytajcie mieszkańców a dopiero później psy wieszajcie na innych. Mieszkańcy walczą z nimi od momentu otwardzia tej nielegalnej budy. a z tym chinolem tez baranku walczysz
    art~art



    Ten gość Wiśniewski wszystkim daje jeden adres, z kórego odbiera tylko to co chce. Czyli wezwań, wyroków, ponagleń nie odbiera i udaje głupa, że ich nie było. Znany oszust. TVN24 chyba po znajomości pokazuje go jako ofiarę. Bywacie u niego w lokalach?

  • mee too

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 22:01 ~mee too

    waw_hoza~waw_hoza

    No cóż, wersja najemców "burgerowni" mówiąc kolokwialnie nie trzyma się kupy. Na posesji, na której znajduje się burgerownia, są też inne punkty usługowe: sklep warzywny (Hoża), sklep z biżuterią (Mokotowska) i sklep z ubraniami (Mokotowska). Sklepy z Mokotowskiej zakończyły swoją działalność jakieś kilka tygodni - może miesiąc dwa temu, co oznacza, że najprawdopodobniej umowy najmu zostały wypowiedziane. Podejrzewam, że również najemca burgerowni otrzymał takie wypowiedzenie, tylko po prostu je zignorował. Co do sklepu znajdującego się obok burgerowni, to jego właściciele w asyście ochroniarzy nowego właściciela zabrali swój towar, więc coś musi być na rzeczy, skoro najemca burgerowni został pozbawiony takiej możliwości. Nieśmiało podejrzewam, że Pan najemca burgerowni mógł zalegać z czynszem, stąd właściciel zabezpieczył się na towarze i sprzęcie ...



    Właściciel burgerowni już od dawna, tj. od kilku miesięcy wiedział, że musi zamknąć swoją budę. Nowy właściciel dawał wypowiedzenia już około października. Oni tam już od grudnia mają odciętą wode. Zresztą tak jak i Chińczyk i te lokale na Mokotowskie. Nie rozumiem jak wogóle sanepid pozwolił fukcjonować tym lokalom gastronomicznym.
    Tym, którzy tam się żywili życze dużo zdrowia!

  • art

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 20:54 ~art

    Semen~Semen

    Jakiej własności??? to towarzystwo nie miało żadnego pozwolenia na prowadzenie działalności w tym miejscu. popytajcie mieszkańców a dopiero później psy wieszajcie na innych. Mieszkańcy walczą z nimi od momentu otwardzia tej nielegalnej budy. a z tym chinolem tez baranku walczysz

  • Leg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 20:51 ~Leg

    a z boku chinol otwarty ruch ruch narodowy ruch

  • ANDY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 20:01 ~ANDY

    WIDZĘ, ŻE ZNACZNA WIĘKSZOŚĆ PISZĄCYCH OPINIE ZNA LEPIEJ SYTUACJĘ PRAWNĄ LOKALU OD WŁAŚCICIELA BURGEROWNI. PROPONUJĘ NAPISAĆ DODATKOWY ARTYKUŁ, LUB ZGŁOSIĆ SIĘ NA POLICJĘ I DO SĄDU. LUDZIE OPANUJCIE SIĘ !!!!!!

  • waw_hoza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 17:06 ~waw_hoza

    No cóż, wersja najemców "burgerowni" mówiąc kolokwialnie nie trzyma się kupy. Na posesji, na której znajduje się burgerownia, są też inne punkty usługowe: sklep warzywny (Hoża), sklep z biżuterią (Mokotowska) i sklep z ubraniami (Mokotowska). Sklepy z Mokotowskiej zakończyły swoją działalność jakieś kilka tygodni - może miesiąc dwa temu, co oznacza, że najprawdopodobniej umowy najmu zostały wypowiedziane. Podejrzewam, że również najemca burgerowni otrzymał takie wypowiedzenie, tylko po prostu je zignorował. Co do sklepu znajdującego się obok burgerowni, to jego właściciele w asyście ochroniarzy nowego właściciela zabrali swój towar, więc coś musi być na rzeczy, skoro najemca burgerowni został pozbawiony takiej możliwości. Nieśmiało podejrzewam, że Pan najemca burgerowni mógł zalegać z czynszem, stąd właściciel zabezpieczył się na towarze i sprzęcie ...

  • burg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 16:47 ~burg

    Budynek jest własnością (kupili go) ludzi z Queen Burgera, tym większa jest to paranoja!!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »