Informacje

22.04.2015 21:29 Zmiany w regulaminie studiów

Bunt studentów na UW. "Nie chcemy pisać dyplomów na akord"

SERWISY:

Uniwersytet Warszawski chce wprowadzić zmiany w regulaminie studiów. Jeśli ktoś nie odda pracy dyplomowej w roku, w którym skończy naukę, za powtarzanie seminarium będzie musiał płacić. Studenci się buntują.

- Dbajmy o jakość kształcenia, a nie o liczbę wyprodukowanych dyplomów - apelują studenci. Nie zgadzają się ze zmianami, które od przyszłego roku mają się pojawić w regulaminie studiów UW.

Sprzeciw wzbudza punkt dotyczący opłat, które trzeba będzie ponieść, jeśli komuś nie uda obronić się w terminie. Do tej pory na złożenie pracy i obronę - bez dodatkowych kosztów - studenci mieli dwa lata od uzyskania absolutorium. Teraz do jego uzyskania, oprócz zaliczonych egzaminów i zajęć, potrzebne będzie uzyskanie wpisu z seminarium dyplomowego, a to z kolei zaliczać będzie oddana promotorowi, gotowa praca.

Nawet 1400 zł za zwłokę

- W praktyce oznacza to, że po zmianach student będzie musiał jednocześnie zaliczać zajęcia na ostatnim semestrze studiów i pisać pracę dyplomową, aby obronić się do 30 września. Jeżeli tego nie zrobi lub spóźni się z pracą, nie zaliczy seminarium i będzie zmuszony zapłacić za warunkowe powtarzanie przedmiotu - tłumaczą studenci.

Kwota może dojść do 1/5 opłaty za powtarzanie roku. - Na Wydziale Prawa i Administracji może to być nawet 1400 złotych - wyjaśnia Krzysztof Gubański z Koła Naukowego Socjologii Publicznej.

Jak dodaje, dla studentów to bardzo niekomfortowa sytuacja. - Na wielu zagranicznych uczelniach ostatni semestr nauki przeznaczony jest wyłącznie na pisanie pracy. U nas studenci muszą normalnie chodzić na zajęcia, które często są bardzo obciążające. Na porządne pisanie pracy dyplomowej brakuje czasu - tłumaczy Gubański.

Studenci przeciw, Senat za

Na początku tygodnia niezadowoleni studenci pojawili się na posiedzeniu Parlamentu Studentów UW, który miał wyrazić swoją opinię o projekcie. Przynieśli ze sobą transparenty i plakaty. - Parlament poparł nasze postulaty renegocjacji regulaminu, jednak mimo to w środę Senat uczelni przyjął zmiany w regulaminie - mówi Gubański.

Teraz po raz kolejny zostaną one przekazane do zaopiniowana Parlamentowi. Jeśli nie wyrazi on poparcia dla zmian, Senat będzie potrzebował bezwzględnej większości głosów, by wprowadzić je w życie.

W skład Senatu wchodzą dziekani wydziałów, przedstawiciele samodzielnych nauczycieli akademickich oraz reprezentanci doktorantów i studentów, choć tych jest zdecydowanie mniej.

- Administracja UW chce za wszelką cenę przeforsować swoje pomysły, dlatego zależy nam na nagłośnieniu sprawy. Może wtedy władze uczelni wezmą po uwagę głos studentów - podkreśla Gubański. Nie wyklucza także protestów.

Na razie na jednym z portali społecznościowych założyli stronę "Nie chcemy pisać dyplomów na akord". W internecie zbierają także podpisy pod petycją online. Do środy do wieczora poparło ją blisko 700 osób.

Jak podkreślają studenci, proponowane zmiany będą prowadzić do dalszej komercjalizacji uczelni, a pieniądze wpłacone przez studentów, którzy nie zdążą obronić się w terminie, mają pomóc w "łataniu dziury budżetowej".

Dłużej nie znaczy lepiej

Na te zarzuty odpowiadają władze uczelni. Na stronie internetowej UW pojawiło się stanowisko:

"To zupełne nieporozumienie. Budżety wydziałów wynoszą od 10 do 50 milionów, więc opłaty za wznowienie studiów nie mogą załatać żadnej dziury, która miałaby znaczenie dla finansów wydziału. W interesie studentów i uczelni jest, aby wszyscy studia kończyli w terminie. System ma motywować do terminowego ukończenia studiów (a więc eliminować możliwość pobierania jakichkolwiek opłat). Obecnie studenci powracający na uczelnię po kilku latach od skreślenia napotykają na trudności związane z uzupełnianiem licznych różnic programowych. Zdarza się też, że program kształcenia, który realizowali, już nie jest przez uczelnię oferowany, a to rodzi kolejne kłopoty. Obecne zmiany są wprowadzane po to, by takich problemów było jak najmniej w przyszłości".

Władze uczelni zaznaczają, że w tym roku zrezygnowano z pobierania opłat za drugi kierunek studiów oraz za konsultacje. "Jest to dowód partnerskiego traktowania studentów i potwierdzenie, że za tymi rozwiązaniami nie stał motyw finansowy" - czytamy w oświadczeniu.

Uczelnia zapewnia także, że studenci nadal będą mieli dwa lata na złożenie pracy dyplomowej bez konieczności nadrabiania różnic programowych. "Nie zapominajmy także, że tematy prac licencjackich i magisterskich wybierane są ze świadomością, że na wykonanie zadania jest określony czas. […] Z reguły jest zresztą tak, że prace powstające z opóźnieniem wcale nie są lepsze od tych obronionych w terminie, tylko są po prostu obronione później. Nie można też zapominać, że w wielu dyscyplinach jest niebezpieczeństwo, że cały wysiłek studenta pójdzie na marne, jeśli w czasie przygotowywania przez niego pracy ktoś opublikuje bardzo podobne badania" - czytamy na stronie UW.

jk/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Vill

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.05.2015 17:39 ~Vill


    K_G~K_G

    Tzw. "WIECZNI STUDENCI" to osoby z najwyższą średnią na UW!!! Wszystko jest w statystykach uczelni.
    fenomen~fenomen

    może tak być... jak ktoś jest na uczelnie 10 lat i do każdego egzaminu podchodzi kilkanaście razy to może w końcu dostanie 'piątkę', a do średniej biorą tylko najlepszą ocenę z danego egzaminu...
    po prostu taki 'wieczny student' ma czas żeby poprawić średnią, a 'normalny' jest skłonny pogodzić się z czwórką, czy nawet trójką, żeby tylko skończyć studia...


    Skąd takie cudaczne informacje? Jakby 10 razy podchodził do egzaminu, to miałby 9 dwój i jedną 5, więc średnia 2,3 :D Studiowałeś Ty w ogóle, że takie newsy sprzedajesz?

  • Avadoro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.04.2015 00:12 ~Avadoro

    @redakcja:
    "Senat będzie potrzebował bezwzględnej większości głosów, by wprowadzić je w życie."
    Nie bezwzględnej (czyli ponad połowy), ale 2/3. Ustawa:
    "Art. 161. 1. Regulamin studiów uchwala senat uczelni co najmniej na pięć miesięcy przed początkiem roku akademickiego.
    2. Regulamin studiów wchodzi w życie z początkiem roku akademickiego, po uzgodnieniu z uczelnianym organem uchwałodawczym samorządu studenckiego. Jeżeli w ciągu trzech miesięcy od uchwalenia regulaminu senat uczelni i uczelniany organ uchwałodawczy samorządu studenckiego nie dojdą do porozumienia w sprawie jego treści, regulamin wchodzi w życie na mocy ponownej uchwały senatu uczelni podjętej większością co najmniej dwóch trzecich głosów jego statutowego składu."

  • orgbosch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2015 12:26 ~orgbosch

    A później "miś" idzie do pracy i nadal nie rozumie, że może mieć kilka zadań i określony czas na ich realizację...

    To kwestia podejścia i zaangażowania przy jednoczesnym nastawieniu uczelni do studentów - jeżeli seminaria z promotorami są prowadzone w sposób przemyślany i zorganizowany to tylko wypadek losowy albo nieróbstwo studenta powoduje, że nie oddaje pracy na czas.

    Zarówno na studiach inżynierskich, jak i magisterskich-uzupełniających pracę pisałem w trakcie seminariów, bo taki był wymóg promotorów: każdy w określonym czasie ma przestawić temat, krótki opis i konspekt pracy, a potem, także w określonych terminach, "zeznawać" o postępach. Nieprzygotowanie na seminarium było traktowane jako normalny brak przygotowania do zajęć - jeżeli ktoś ustawicznie "migał" się od tego, to promotor mógł delikwenta pożegnać bez zaliczenia seminarium. Tłumaczenia "na dzieci", "pracę" itp. nie miały szczególnego efektu - chyba, że jak napisałem wcześniej, był faktyczny przypadek losowy.

    Tyle. Taki prosty mechanizm. Ponad 80% osób oddało swoje prace w terminie, i zostały one przyjęte, ocenione i dopuszczone do obrony... A i jeszcze jedno - praca była sprawdzana zarówno "analogowo" przez promotora i recenzenta, jak i "cyfrowo" - programem do wyszukiwania plagiatów.

  • sgjda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2015 12:07 ~sgjda

    Pisałam prace mgr na ostatnim roku studiów, pracowałam na pełen etat, zajęcia na uczelni miałam normalnie i jak co każdy sementr kolos/egzamin - jakoś dałam radę. Pracę oddałam w terminie. Trzeba przede wszystkim chcieć!

  • Robin Chłód

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2015 10:47 ~Robin Chłód

    K_G~K_G

    Tzw. "WIECZNI STUDENCI" to osoby z najwyższą średnią na UW!!! Wszystko jest w statystykach uczelni.


    Być może, chociaż nie jestem pewien. Ale na pewno największego barana można w końcu czegoś nauczyć, jak mu się dziesięć razy to samo wbije do głowy. Nawet małpę można wytresować. Tyle, że nam nie małp z dyplomami potrzeba, tylko ludzi umiejących samodzielnie i szybko myśleć.

  • mamusia pomaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2015 09:51 ~mamusia pomaga

    Idę się pod tym podpisać... na ostatnim roku miałam ogrom zaliczeń, egzaminów itp., do tego pracowałam na etat i miałam pisać pracę, która wymagała ode mnie mobilności.. musiałam zrezygnować z pracy na kilka miesięcy i przez ten fakt na jakiś czas korzystałam z pomocy rodziców. Gdybym miała więcej czasu na pracę dyplomową, mogłabym samodzielnie dokończyć studia ... jest mi z tym źle, bo zarabiają ledwo ponad średnią krajową.. Starajcie się więc stanąć z różnych perspektyw, nie tylko swojej..

  • lubię czytać ustawy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2015 08:54 ~lubię…

    “Art. 190. Kierownik podstawowej jednostki organizacyjnej skreśla studenta z listy studentów, w przypadku:
    1)
    2)
    3) niezłożenia w terminie pracy dyplomowej lub egzaminu dyplomowego;”

    To z ustawy o szkolnictwie wyższym.

    Nie napisałeś pracy do końca września, to cię skreślają. Dziekan nawet nie “może skreślić”, tylko “ma skreślić”.

    Tak jest od dawna. Żeby ktoś później mógł skończyć studia, musi je wznowić (w tej przerwie studentem nie jest). A powrót na studia oznacza powrót do spotkań z promotorem.

    I za to od lat są opłaty, dlatego można o nich przeczytać w innych komentarzach na tym forum.

    A teraz obstawiajmy, ilu protestujących przeczytało choćby ustawę? Bo regulamin - to od razu można powiedzieć - chyba nikt.

  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2015 08:34 ~xyz

    oburzony~oburzony

    Uczyć się nieuki a nie kombinować i protestować! Za moich czasów (dyplom 1999r) takiego warcholstwa nie było. Człowiek się uczył i podporządkowywał zasadom. Boże, dla czego widzisz i nie grzmisz na to rozpasanie studentów!

    'dla tego', że od 1999 roku nic się nie zmieniło, wtedy też każdy jełop mógł obronić dyplom...

  • fenomen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2015 08:29 ~fenomen

    K_G~K_G

    Tzw. "WIECZNI STUDENCI" to osoby z najwyższą średnią na UW!!! Wszystko jest w statystykach uczelni.

    może tak być... jak ktoś jest na uczelnie 10 lat i do każdego egzaminu podchodzi kilkanaście razy to może w końcu dostanie 'piątkę', a do średniej biorą tylko najlepszą ocenę z danego egzaminu...
    po prostu taki 'wieczny student' ma czas żeby poprawić średnią, a 'normalny' jest skłonny pogodzić się z czwórką, czy nawet trójką, żeby tylko skończyć studia...

  • kolega Elizki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2015 19:19 ~kolega Elizki

    Taki jest poziom tych "dyplomów", że nie sądzę, aby potrzeba było więcej niż 3 miesiące. Chcecie się lenić "studenci" - niech rodzice zapłacą.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »