Informacje

03.08.2015 14:54 internauci alarmują

Bulwary piękne, ale niedostępne.
Są bariery dla niepełnosprawnych

SERWISY:

Nie wszyscy warszawiacy zachwycają się bulwarami nad Wisłą. Krytyczne głosy słychać ze strony niepełnosprawnych, którzy narzekają na brak udogodnień dla osób poruszających się na wózkach lub słabowidzących.

W komunikatach tuż po otwarciu bulwarów miasto podkreślało: „Całość bulwaru jest przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz rodziców z dziećmi w wózkach, poprzez nowo wybudowane rampy zjazdowe oraz zmodernizowane przejścia podziemne pod Wisłostradą, wyprowadzające bezpośrednio na poziom bulwaru Wisły”.

Z tymi słowami nie zgadza się Maciej Augustyniak, prezes fundacji Polska Bez Barier. – Niewątpliwie wszystko jest zrobione zgodnie z przepisami, jednak wyraźnie widać, że nie przemyślano kwestii dostępności bulwarów dla osób niepełnosprawnych – mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Brak ścieżek, zmiany nawierzchni

Wskazuje konkretne błędy, które udało mu się zauważyć w czasie pierwszego spaceru. – Problem będą miały osoby słabo widzące i niewidome. Na bulwarach brakuje kontrastowych oznaczeń powierzchni, np. schodów. Jest tylko jedna ścieżka prowadzących dla takich osób, w przejściu podziemnym. Brakuje takich na całej długości deptaka – wylicza prezes Polski Bez Barier.

Jego zdaniem problemy będą miały też osoby na wózkach inwalidzkich. – Na pochylni prowadzącej na niższą część deptaka nawierzchnia wykonana jest z bruku. Przy zjeździe osobom niepełnosprawnym mogą wypaść wszystkie plomby z zębów – ironizuje.

Wskazuje, że na pochylniach brakuje spoczników, gdzie niepełnosprawni mogliby w spokoju odpocząć. – W niedzielę nie zauważyłem też żadnej toalety dla niepełnosprawnych – dodaje prezes.

Kłopoty ze swobodnym korzystaniem z bulwarów mogą mieć zarówno niepełnosprawni, jaki i osoby starsze czy dzieci. – Przy schodach poręcze raz są, raz ich nie ma. Przy ławkach nie ma ułatwiających użytkowanie podłokietników. Blaty w barach nie są obniżone, co będzie sprawiać trudność przy zamawianiu zarówno niepełnosprawnym na wózkach, jak i dzieciom – wymienia Augustyniak.

Co zawiodło?

W opinii działacza z Polski Bez Barier przy przygotowaniu bulwaru zabrakło dialogu między niepełnosprawnymi a miastem. – Mam wrażenie, że nikt z urzędników nie konsultował tego z komisją dialogu społecznego ds. niepełnosprawności – twierdzi Augustyniak.

Wskazuje przy okazji na szerszy problem jaki można zauważyć w stolicy. – Ścieżka dla niewidomych i słabo widzących w przejściu podziemnym na bulwarach jest jedyną tego rodzaju w całej Warszawie. W stolicy brakuje standardów dostępności dla niepełnosprawnych – mówi prezes Polski Bez Barier.

Nie wykluczone, że bulwary można jeszcze dostosować dla osób niepełnosprawnych. – Nie jest problemem zamówienie odpowiedniego toi-toi-a. Można także nakleić na schody kontrastowe oznakowanie – wylicza Augustyniak i dodaje: - Oby kolejne fragmenty bulwarów były lepiej dostosowane.

Opinie Augustyniaka wraz z naszymi pytaniami wysłaliśmy do ratusza. Czekamy na komentarz.

Miały być gotowe rok temu

Na odcinku bulwarów pomiędzy mostem Śląsko-Dąbrowskim a ulicą Boleść powstał deptak, pergole, zasadzono również drzewa i kwiaty. Jest też miejsce do cumowania statków i łodzi, a także droga dla rowerów. CZYTAJ WIĘCEJ O ZMIANACH NA TYM ODCINKU.

Oddanie inwestycji było opóźnione o około rok. Jak już pisaliśmy, problemem w czasie prac był m.in. podwyższony stan wody, ale także upadłość wykonawcy, czyli Hydrobudowy Gdańsk. Ratusz wypowiedział umowę firmie, a dokończenie inwestycji zlecono miejskiemu Zakładowi Remontów i Konserwacji Dróg.

Ratusz szuka wykonawców na drugą część bulwarów. Na razie termin otwarcia tego odcinka nie jest znany.

jb/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ula

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.08.2015 12:48 ~ula

    Nie pracują, bo dostępność kominukacyjna jest niska. Niepełnosprawni to nie lenie, które chcą siedzieć na zasiłku. Często chcą wyjść z domu i pójść do pracy, ale nie mogą, bo na przykład nie ma możliwości pokonania drogi z własnego mieszkania na podwórko, albo komunikacją miejską do miejsca pracy.

    SEBBAXSEBBAX

    czy niepelnosprawni, ktorych jest proporcjonalnie niewielu w stosunku do reszty spoleczenstwa musza byc wszedzie? moze to jest brutalne, ale to niepelnosprawni zazwyczaj nie pracuja, a sa obciazeniem finansowym. Nie widze powodu aby dla tak niewielkiej ilosci osob reszta miala ponosic tak wielkie naklady finansowe aby wszystko dostosowywac... przykre ze ktos jest niepelnosprawny, ale dlaczego reszta ma za to caly czas placic?

  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 17:05 ~Edek





    nagy~nagy

    Świetnie, że miasto dostosowuje się do potrzeb 2% osób niepełnosprawnych. Dzięki temu przed każdym przejściem dla pieszych mamy guzkowane płytki i przejechanie przez nie dziecięcym wózkiem oznacza brutalną pobudkę dla niemowlaka. Ale przecież miasto nie musi zabiegać o komfort rodziców, ich jest tylko 20%.
    Edek~Edek

    Zamień się z niepełnosprawnymi.
    wyrozumiały~wyrozumiały


    Nie przesadzaj, chodzi o proporcjonalność.
    Edek~Edek

    Zlikwidować wszelkie usprawnienia, wszelkie podjazdy itp.
    Ludzie zdrowych i bezdzietnych jest więcej, rozumiesz chodzi o proporcjonalność.
    wyrozumiały~wyrozumiały


    Płytkie myślenie. Chodzi o zapewnienie niepełnosprawnym ułatwień wszędzie tam, gdzie jest to niezbędne do życia.


    Czyli gdzie, proszę rozwiń myśl?
    Z domu do najbliższego sklepu, przychodni i na tym koniec?
    Czy może to też już zbyt wiele?

    Zapamiętaj, DUŻO z ułatwień robionych dla niepełnosprawnych przydaje się i sprawnym, przykładów inni podali już wiele.

  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 16:59 ~Edek



    nagy~nagy
    Kiedyś nie było żadnych udogodnień - 10 schodów z parteru, z przystanku odjeżdżał Ikarus albo 13N i wszyscy sobie radzili. Spokojnie i pokornie. Teraz problemem jest "brak spoczników na rampach". Bo przecież wózki inwalidzkie nie mają ręcznego hamulca, który można zaciągnąć i odpocząć, co nie? Trzeba zrobić spocznik z tarasem widokowym i warcabami, bo inaczej to dyskryminacja, tak?
    Edek~Edek

    Kiedyś, zapewne tego nie pamiętasz lub wręcz o tym nie wiesz, ludzie byli jakoś pozytywniej do siebie nastawieni i łatwiej było im wyciągnąć rękę do pomocy.
    nagy~nagy

    Pamiętam. Teraz na fali emancypacji każdego strach komukolwiek proponować pomoc. Sam byłem świadkiem, jak kierowca autobusu uczynnie próbował pomóc gościowi na wózku i dostał ostrą reprymendę, że ten może i wygląda na niepełnosprawnego, ale niczyjej pomocy nie potrzebuje. Jego wsiadanie zajęło jakieś 3-4 minuty. Sterroryzował 100 pasażerów aby zaspokoić swoje ambicje.

    Może to też powód, dla którego nikt już nie rzuca się nikomu do pomocy. Prędzej człowiek usłyszy, że jest złodziejem, niż podziękowanie, że znalazł (i oddał) portfel. Dziękuję bardzo, zatroszczę się o siebie, a miasto niech w tym nie przeszkadza.

    Nie popadajmy w skrajoności, bo ludzie tego typu zawsze byli, są i prawdopodobnie będą jeszcze długo.

    U mnie w bloku mieszkał kiedyś gość, któr jeździł na wózku. Na ogół dziękował za pomoc, bo sam świetnie sobie radził (no może często trzymaliśmy mu z sąsiadami drzwi, bo jednak tak łatwiej), baaa często nawet pomagał sąsiadom (np. sąsiadce ze złamaną nogą potrafił zawieźć zakupy pod drzwi mieszkania).
    Czy z powodu paru nawiedzonych mam olać takiego człowieka?
    No bez jaj.

  • Olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 16:05 ~Olo



    nagy~nagy
    Kiedyś nie było żadnych udogodnień - 10 schodów z parteru, z przystanku odjeżdżał Ikarus albo 13N i wszyscy sobie radzili. Spokojnie i pokornie. Teraz problemem jest "brak spoczników na rampach". Bo przecież wózki inwalidzkie nie mają ręcznego hamulca, który można zaciągnąć i odpocząć, co nie? Trzeba zrobić spocznik z tarasem widokowym i warcabami, bo inaczej to dyskryminacja, tak?
    Edek~Edek

    Kiedyś, zapewne tego nie pamiętasz lub wręcz o tym nie wiesz, ludzie byli jakoś pozytywniej do siebie nastawieni i łatwiej było im wyciągnąć rękę do pomocy.
    nagy~nagy

    Pamiętam. Teraz na fali emancypacji każdego strach komukolwiek proponować pomoc. Sam byłem świadkiem, jak kierowca autobusu uczynnie próbował pomóc gościowi na wózku i dostał ostrą reprymendę, że ten może i wygląda na niepełnosprawnego, ale niczyjej pomocy nie potrzebuje. Jego wsiadanie zajęło jakieś 3-4 minuty. Sterroryzował 100 pasażerów aby zaspokoić swoje ambicje.

    Może to też powód, dla którego nikt już nie rzuca się nikomu do pomocy. Prędzej człowiek usłyszy, że jest złodziejem, niż podziękowanie, że znalazł (i oddał) portfel. Dziękuję bardzo, zatroszczę się o siebie, a miasto niech w tym nie przeszkadza.
    ...........
    Są również granice głupoty. Szczególnie jak się broni kretynów od wydawania publicznych pieniędzy. CO TU PORÓWNYWAĆ ? Proponuję od razu porówniać do ścieżki rowerowej na Mt. Everest. A ja jeszcze zapytam, a ŁAWKI (takie urządzenie do siedzenia, najczęściej z drewna) gdzie są ??? Może zamiast ławek dać tabliczkę: "Rozporządzeniem Pani Prezydent, teren tylko do SPACERÓW". Będzie tak samo mądrze. Zaczynam wierzyć, że ludzie którzy to projektowali, pochodzą z jakiegoś małego miasteczka, gdzie spacerniak to 10m chodnika przy przystanku autobusowym. Drogo, z zadęciem, ...... bez sensu.

  • śmiech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 15:02 ~śmiech

    wszystko dla niepełnosprawnych - to w końcu siła naszego narodu

    Sami jesteście największymi hipokrytami jakich znam - drzecie paszcze jak wam źle ale innych potrzebujących nie widzicie.

    Najważniejsze, że wam mają dać bo jesteście niepełnosprawni.

  • polak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 11:16 ~polak

    Moi Drodzy niestety państwowe urzędy zatrudniają kiepsko wyedukowanych albo bezmyslnych pracowników którzy nie potrafią przygotować dobrze projektu i trzeba potem poprawiać. Prawdopodobnie można było od razu przewidzieć udogodnienia dla niepełnosprawnych. Niestety, niekompetencja ludzi zatrudnianych po znajomości jest ogromna i widoczna na każdym kroku.

  • Zuzza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 09:04 ~Zuzza


    Zuzza~Zuzza

    Ja rozumiem, że są miejsca, które bezwzględnie powinny być dostępne dla wszystkich ludzi (np. urzędy, szpitale, niektóre sklepy, itp.). Pytanie czy bulwary nad Wisłą są takim miejscem pierwszej potrzeby dla osób niepełnosprawnych? Może lepiej wydać pieniądze na fachowe leczenie niż na kolejne kostki brukowe i kolorowe znaki.
    Ella~Ella


    Mysle ze np. basen/morze/Zegrze nie jest miejscem pierwszej potrzeby- wiec propnuje zeby ludzie myślący podobnie jak Ty mieli zakaz wstępu do takich miejsc. Lepiej wydać kasę na resocjalizacje takich osob.



    Skoro już mnie trzeba resocjalizować to proponuję aby przystosować Orlą Perć dla niepełnosprawnych i zbudować im podjazdy na samą górę a pozostałych wysłać na zdobywanie K2 itp. Są jakieś granice własnych możliwości, które każdy powinien znać - pełno czy niepełno sprawny.

  • nagy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 08:23 ~nagy


    nagy~nagy
    Kiedyś nie było żadnych udogodnień - 10 schodów z parteru, z przystanku odjeżdżał Ikarus albo 13N i wszyscy sobie radzili. Spokojnie i pokornie. Teraz problemem jest "brak spoczników na rampach". Bo przecież wózki inwalidzkie nie mają ręcznego hamulca, który można zaciągnąć i odpocząć, co nie? Trzeba zrobić spocznik z tarasem widokowym i warcabami, bo inaczej to dyskryminacja, tak?
    Edek~Edek

    Kiedyś, zapewne tego nie pamiętasz lub wręcz o tym nie wiesz, ludzie byli jakoś pozytywniej do siebie nastawieni i łatwiej było im wyciągnąć rękę do pomocy.

    Pamiętam. Teraz na fali emancypacji każdego strach komukolwiek proponować pomoc. Sam byłem świadkiem, jak kierowca autobusu uczynnie próbował pomóc gościowi na wózku i dostał ostrą reprymendę, że ten może i wygląda na niepełnosprawnego, ale niczyjej pomocy nie potrzebuje. Jego wsiadanie zajęło jakieś 3-4 minuty. Sterroryzował 100 pasażerów aby zaspokoić swoje ambicje.

    Może to też powód, dla którego nikt już nie rzuca się nikomu do pomocy. Prędzej człowiek usłyszy, że jest złodziejem, niż podziękowanie, że znalazł (i oddał) portfel. Dziękuję bardzo, zatroszczę się o siebie, a miasto niech w tym nie przeszkadza.

  • lobo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 08:18 ~lobo

    Marta~Marta

    Niepełnosprawnych w Polsce jest 12%, a nie 2.
    To że nie zdajemy sobie z tego sprawy pokazuje, jak potwornie więcej niż co dziesiąta osoba w kraju jest blokowana przez głupie ograniczenia.

    Ilu z tych 12% to niewidomi albo osoby z upośledzoną zdolnością ruchową kończyn dolnych? Przecież astmatyk to też inwalida (i może parkować na kopertach). Inwalidzi to też ludzie bez rąk czy niesłyszący. To przecież nie są ułatwienia dla nich. To są usprawnienia dla tego małego procentu na wózkach i niewidomych. I nie powinny one kolidować z potrzebami większości. Nie mówię, że nie powinno ich być, tylko nie powinny kolidować. A to chyba różnica.

  • wyrozumiały

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2015 07:35 ~wyrozumiały




    nagy~nagy

    Świetnie, że miasto dostosowuje się do potrzeb 2% osób niepełnosprawnych. Dzięki temu przed każdym przejściem dla pieszych mamy guzkowane płytki i przejechanie przez nie dziecięcym wózkiem oznacza brutalną pobudkę dla niemowlaka. Ale przecież miasto nie musi zabiegać o komfort rodziców, ich jest tylko 20%.
    Edek~Edek

    Zamień się z niepełnosprawnymi.
    wyrozumiały~wyrozumiały


    Nie przesadzaj, chodzi o proporcjonalność.
    Edek~Edek

    Zlikwidować wszelkie usprawnienia, wszelkie podjazdy itp.
    Ludzie zdrowych i bezdzietnych jest więcej, rozumiesz chodzi o proporcjonalność.


    Płytkie myślenie. Chodzi o zapewnienie niepełnosprawnym ułatwień wszędzie tam, gdzie jest to niezbędne do życia.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »