Informacje

26.05.2017 08:51 zreprywatyzowana działka

Buldożer zniszczył warsztat na Dobrej. "Wywabili pilnującego"

SERWISY:

Na teren warsztatu samochodowego przy Dobrej 32 wjechał buldożer i zaczął niszczyć budynek. Jak wynika z relacji pracowników, którzy pilnowali nieruchomości, wcześniej wywabiono ich podstępem i pobito.

W piątkowy poranek pracownicy warsztatu poinformowali nas, że na Dobrej doszło do przepychanki a budynek jest niszczony. Na miejsce pojechał Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

- Jak wynika ze słów pracownika warsztatu, z którym rozmawiałem, do pilnującego budynku mężczyzny podeszła osoba i poprosiła o lek na ból głowy. Kiedy poszedł poszukać tabletki, został napadnięty. Prawdopodobnie doszło do bójki. W tym czasie na teren wjechał buldożer, który spowodował spore zniszczenia - mówi Marcinczak.

Gdy nasz reporter był na miejscu mężczyzna właśnie relacjonował sprawę policji.

Okupacja w obronie budynku

Pracownicy warsztatu od kilku dni na zmianę pilnują budynku broniąc go przed rozbiórką. O sprawie pisaliśmy na tvnwarszawa.pl. Nieruchomość została zwrócona kilka lat temu w ramach reprywatyzacji, a teraz urząd dzielnicy wydał prywatnemu inwestorowi zgodę na rozbiórkę.

Ten w nocy z piątku na sobotę 12 maja wysłał na miejsce ekipę budowlaną z ochroniarzami i adwokatem. Pracownicy warsztatu postanowili zablokować prace i zabarykadowali się w budynku.

Właściciel warsztatu nie wiedział o planowanej rozbiórce. - Nie jesteśmy traktowani jako strona. Parę lat temu ten teren trafił do firmy Vector Consulting, a wcześniej przechodził z rąk do rąk za pośrednictwem osób, którymi zajęła się prokuratura we Wrocławiu w związku z aferą reprywatyzacyjną - przekonywał w połowie maja w rozmowie z tvnwarszawa.pl Jakub Kędzierski.

md/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • rbl

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 22:51 ~rbl



    waws~waws

    Nie może być traktowany jak strona bo nie ma tytułu prawnego do tej nieruchomości.
    Rozumiem że ma sentyment do tego miejsca ale ten teren ma właściciela który i tak z tym nic nie robił przez kilka ładnych lat.
    Wawka~Wawka

    Nic nie robił? Bo serwisowanie Fordów to nic nie robienie? Od 1981 roku nic nie robił, tylko wybudował i podatki płacił?
    mgr inz~mgr inz

    widać, że nie rozumiesz co tu piszą. "ten teren ma właściciela" - nie chodzi tu o właściciela serwisu, tylko osobę posiadającą prawny tytuł do terenu. Współczuję właścicielowi serwisu ale nie można przez tyle lat ignorować problemu (przejęcie terenu, na którym ma się nieruchomość przez inną osobę). Inna sprawa w jakich okolicznościach to przejęcie nastąpiło (legalnie, nielegalnie) ale nie można czekać z założonymi rękoma. Na pewno są jakieś środki prawne, które można było podjąć, by nie doprowadzić do tej sytuacji

    Piękne rozumowanie. Teren ma właściciela, który być może przejął go nielegalnie.

  • obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 22:14 ~obserwator

    Wawka, pozwól, że Ci rozjasnię pewne kwestie prawne.
    Jak rozumiem na podstawie ujawnionych informacji, osoba prowadząca warsztat (nie piszę "właściciel warsztatu", żeby nie mylić z właścicielem gruntu) była dzierżawcą gruntu.
    Na dzierżawionym gruncie można sobie coś budować, ale należy liczyć się z tym, że w momencie zakończenia dzierżawy, budynek trzeba będzie oddać - bo WSZYSTKO co jest na gruncie zbudowane jest własnością właściciela gruntu.
    Zatem osoba prowadząca warsztat musiała kalkulować takie ryzyko, że utraci ten budynek. Ale opłacało się go wybudować, bo tam prowadził biznes.
    Ryzyko się zmaterializowało gdy miasto nie przedłużyło umowy dzierżawy (ze względu na roszczeni, bodajże w 2007r.!). Od tego czasu warsztat prowadzony był nielegalnie, bo bez tytułu prawnego.
    A od momentu zakończenia dzierżawy, budynki stały się własnością właściciela gruntu, który może z nimi zrobić to, co mu się rzewnie podoba, też wyburzyć.
    Rozumiem rozgoryczenie osoby prowadzącej serwis, bo traci miejsce pracy ale przez 10 lat mógł znaleźć już inne lokalizacje.
    Ja na jego miejscu bałbym się, że dostanę jeszcze rachunek za te 10 lat bezumownego korzystania...
    Cóż, jak prowadzi się biznes trzeba znać prawo albo wydac czasem trochę na dobrego prawnika.

  • mgr inz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 17:11 ~mgr inz


    waws~waws

    Nie może być traktowany jak strona bo nie ma tytułu prawnego do tej nieruchomości.
    Rozumiem że ma sentyment do tego miejsca ale ten teren ma właściciela który i tak z tym nic nie robił przez kilka ładnych lat.
    Wawka~Wawka

    Nic nie robił? Bo serwisowanie Fordów to nic nie robienie? Od 1981 roku nic nie robił, tylko wybudował i podatki płacił?

    widać, że nie rozumiesz co tu piszą. "ten teren ma właściciela" - nie chodzi tu o właściciela serwisu, tylko osobę posiadającą prawny tytuł do terenu. Współczuję właścicielowi serwisu ale nie można przez tyle lat ignorować problemu (przejęcie terenu, na którym ma się nieruchomość przez inną osobę). Inna sprawa w jakich okolicznościach to przejęcie nastąpiło (legalnie, nielegalnie) ale nie można czekać z założonymi rękoma. Na pewno są jakieś środki prawne, które można było podjąć, by nie doprowadzić do tej sytuacji

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 16:01 ~nemesis

    Masakra! Gdzie prokurator???

  • Wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 15:27 ~Wawka

    waws~waws

    Nie może być traktowany jak strona bo nie ma tytułu prawnego do tej nieruchomości.
    Rozumiem że ma sentyment do tego miejsca ale ten teren ma właściciela który i tak z tym nic nie robił przez kilka ładnych lat.

    Nic nie robił? Bo serwisowanie Fordów to nic nie robienie? Od 1981 roku nic nie robił, tylko wybudował i podatki płacił?

  • Wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 15:24 ~Wawka

    gnog13~gnog13

    Czemu wszyscy komentują nie znając szczegółów.

    Po pierwsze postawiony warsztat był samowolą budowlaną. Czemu dziennikarze o tym nie piszą?

    Po drugie grunt należy do dewelopera, który kupił od osób trzecich. Jest pełnoprawnym właścicielem, a ktoś kto przebywał na jego gruncie bezprawnie bez żadnego tytułu prawnego dziennikarze robią darmową reklamę, piszą, że jest pokrzywdzony.
    W tej sprawie były 3 postępowania sądowe, właściciel warsztatu wszystkie trzy przegrał, czemu o tym nikt nie wspomina. Żyjemy w Państwie prawa, gdzie prawo, w tym własność podlega ochronie prawnej. Ja na miejscu właściciela wystąpił bym jeszcze z powództwem o bezumowne korzystanie z nieruchomości, ale o tym dziennikarze nie napiszą bo to nie jest żadną sensacją.

    Samowola budowlana? Skąd takie wieści? Warsztat zaczął funkcjonowanie za PRL, dokładnie w 1981 roku.

  • Wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 15:19 ~Wawka


    brzeski~brzeski

    Metody HGW
    ech~ech

    A co ma do tego HGW ? pewnie dokładnie tyle samo co ty.Lata temu za urzędowania LECHA KACZYŃSKIEGO którego urząd wydał zgodę, teren zakupiła firma x potem sprzedała firmie y ta z kolei po latach firmie z, pytam: co ma do tego HGW ? Albo jesteś tak cyniczny albo faktycznie nie możesz pojąć, że prywatny właściciel ma prawo robić ze swoją własnością co tylko zechce. Najemcy cały czas wiedzieli, ze przyjdzie taki moment, ze będą się musieli wyprowadzić. I właśnie ten moment nastał. To byli NAJEMCY a nie właściciele.To wszystko. Że zapytam jeszcze raz, co ma do tego HGW?

    NAJEMCY???? Którzy w 1979 roku rozpoczęli budowę warsztatu, a ukończyli w 1981??? Pracowałem tam od początku jego istnienia ....

  • Tija

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 15:13 ~Tija


    brzeski~brzeski

    Metody HGW
    piotr_bopiotr_bo

    raczej metody podpatrzone w aktualnym rządzie, ale spoko ci będą siedzieć i ci też posiedzą.

    Czyli masz nadzieję, że HGW pójdzie siedzieć? Ożesz ty brudny pisowcu.

  • ącki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 14:44 ~ącki

    Jak dla mnie sprawa nadaje się dla prokuratora. Nie wolno od tak sobie robić rozbiórki. Ktoś mógłby być wewnątrz budynku, spać i nie usłyszeć tego buldożera. Sanki dla dewelopera jak nic.

  • FED

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2017 14:35 ~FED

    To czyja była to działka przed wojną, prywatna czy państwowa? Jeżeli przed wojną nie była to prywatna działka, to jakim cudem podlegała reprywatyzacji?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »