Informacje

13.01.2016 18:40 Dzielnica przyznaje się do błędów

Budżet obywatelski na Pradze Południe.
"Cała Warszawa z nas żartuje"

SERWISY:

Droga rowerowa przecięta 38 przejściami, nieudane poręcze ukryte w trawie, skromne urządzenie zamiast efektownego placu do ćwiczeń. Na Pradze Południe realizacja projektów z budżetu partycypacyjnego skończyła się pośmiewiskiem.

– To była pierwsza edycja budżetu, wiele rzeczy stanowiło dla nas nowość i mogło sprawiać problemy – przyznaje Andrzej Wójcik, naczelnik dzielnicowego wydziału infrastruktury, odpowiedzialnego za realizację projektów budżetu partycypacyjnego. I zapewnia, że będą poprawiać projekty w porozumieniu z pomysłodawcami.

38 przejść na kilometr

Jako pierwsza do poprawki kwalifikuje się słynna już droga rowerowa wzdłuż ulicy Łukowskiej. Na odcinku kilometra wyznaczono tam aż 38 przejść dla pieszych. Zarząd Dróg Miejskich orzekł, że wykonano ją niezgodnie z projektem (i tak niedoskonałym), dlatego nie zamierza jej nawet odebrać.

– Zdajemy sobie sprawę, że cała Warszawa z nas żartuje – wzdycha Wójcik i przyznaje, że podczas realizacji nie wszystko zostało dopatrzone. – Wybudowaliśmy ją w dość wąskim pasie drogi, w miejscu, gdzie mamy dużo przejść osiedlowych. Nie popisaliśmy się, ale też wyciągnęliśmy z tego wnioski – zapewnia.

Droga zostanie poprawiona "najszybciej jak się da", najprawdopodobniej wiosną.

"Zabrakło wyobraźni"

Opozycja z rady dzielnicy pracę urzędników ocenia bardzo krytycznie i obarcza winą za niedociągnięcia. Zdaniem radnego Dariusza Lasockiego (PiS), zaniedbania wynikają z niedokładnej weryfikacji projektów. - Już na tym etapie powinno się określić, co można zrealizować, a czego nie. Brakuje tu wyobraźni i niepotrzebnie rozbudza się nadzieję aktywnych mieszkańców - ocenia w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Najlepszym przykładem jest jego zdaniem park Nad Balatonem, gdzie zamiast placu do ćwiczeń stanęło... jedno urządzenie. – O tym, że pomysłu nie da się wykonać, dowiedzieliśmy się już po głosowaniu – przypomina Lasocki.

Na stronie internetowej budżetu partycypacyjnego czytamy, że wybrany przez mieszkańców plac do ćwiczeń został zrealizowany, ale "konieczne było zmodyfikowanie projektu związane z ograniczonymi możliwościami zagospodarowania parku". Wójcik tłumaczy, że na przeszkodzie stanęły... utarczki z projektantem. – Nie wyraził zgody na umieszczenie w parku żadnego urządzenia. Ostatecznie udało nam się go ubłagać o jedno – tłumaczy.

– Dlaczego nikt nie sprawdził tego wcześniej? – pyta Lasocki. Wójcik odpowiada, że przed głosowaniem "projektant był nieosiągalny". A z efektu końcowego niezadowoleni są przede wszystkim mieszkańcy. "To fuszerka" – komentowali na forum tvnwarszawa.pl.

Wójcik zapowiada, że projekt uda się naprawić. Ma zostać zrealizowany w zaproponowanym kształcie, ale... w innym miejscu; przy ulicy Kwarcianej. - Tam też planujemy siłownię plenerową, więc będzie to nieco większy kompleks – tłumaczy.

Ale projektu z poręczami broni. – Jeśli chodzi o poręcze gimnastyczne, z których też się śmieją, to akurat ten projekt jest wykonany zgodnie z oczekiwaniami projektodawcy. Podczas realizacji cały czas byliśmy z nim w kontakcie i on jest zadowolony. Sprawę nakręcają wyłącznie media. Nic więc zmieniać nie będziemy – ucina.

Dlaczego jednak urzędnicy nie podpowiedzieli projektodawcom, że urządzenia warto umieścić na innym podłożu, nie w trawie? – To nie jest naszą rolą. Jeśli mieszkaniec chce konkretne miejsce, zakładamy, że podjął świadomą decyzję. Jeśli zaś sam proponuje zmiany, wtedy jesteśmy otwarci na rozmowy – tłumaczy.

Odpowiedzialność po stronie dzielnicy

Krytykowane projekty to jednak tylko część tego, co zrealizowano w ramach budżetu partycypacyjnego. W 2015 roku, w dzielnicy, do realizacji zakwalifikowano 42 projekty. Udało się wykonać prawie wszystkie - na wykonanie czekają jeszcze dwa. Ale doświadczenie pokazuje, że od ilości ważniejsza jest jakość. A porażki mogą skutecznie ośmieszyć ideę budżetu. Co na to miasto?

– Projekty muszą służyć mieszkańcom w takim wymiarze, jak zostało zaplanowane i być zgodne z pierwotnym kształtem – odpowiada Marek Jezierski z ratusza i dodaje, że miejskie Centrum Komunikacji Społecznej stara się nie wtrącać w dzielnicowe problemy. – Interweniujemy tylko wtedy, kiedy pojawiają się informacje o znacznych nieprawidłowościach. Takie pojawiały się w przypadku słynnej ścieżki rowerowej, która będzie zmieniana. W sprawie pozostałych projektów nie było zgłoszeń – dodaje i podkreśla, że główna odpowiedzialność za prawidłową realizację wniosków leży jednak po stronie dzielnicy.

Mimo to Jezierski stara się bronić urzędników. – Często jest to splot niespodziewanych okoliczności, o których dowiadujemy się dopiero w trakcie realizacji. Są to różne niebezpieczeństwa ukryte w gruntach, problemy organizacyjne bądź prawne – mówi i jako przykład podaje opóźnienia w realizacji projektów rowerowych. – Rozporządzenie ministra dotyczące jazdy pod prąd weszło w życie dopiero w październiku. W związku z tym niektóre projekty musiały poczekać, lecz mieszkańcy byli o tym poinformowani.

Na koniec dodaje: - Realizujemy 95 proc. wniosków. To dobry wynik!

Karolina Wiśniewska

Projekty do kolejnej edycji budżety obywatelskiego można zgłaszać do 15 stycznia 2016 r. Więcej dowiesz się na stronie miasta.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • antY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2016 14:48 ~antY

    Ciekawe, czy komuś spadnie przysłowiowy włos z głowy. Kto zapłaci za usunięcie tych pasów ? Pośmiewisko dla Warszawy i tyle...

  • barkadiusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2016 17:50 ~barkadiusz

    Brak mojego komentarza w sprawie budżetu obywatelskiego dotyczącego Placu Szembeka. Cenzura.

  • mieszkaniec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2016 09:24 ~mieszkaniec

    uważam że ścieżka rowerowa powinna być bliżej ulicy tak jak jest przy Ostrobramskiej, a na Łukowskiej pieszych wsadzili pomiędzy ulicą z parkowanymi samochodami a ścieżką rowerową i dlatego mamy tyle przejść, a ludzie i tak maszerują ścieżką, bo jak robili ścieżkę to połamali płyty chodnikowe że można porządnie się wyłożyć, samochody dostawcze do ceglaków stają sobie na ścieżce
    ta osoba co wymyśliła taką ścieżkę powinna poprawić ją na własny koszt wtedy może myślała by co projektuje

  • gryzoń

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2016 10:15 ~gryzoń


    gryzoń~gryzoń

    Jest coś głupszego. To chodnik i ścieżka rowerowa na Rzymowskiego, vis a vis sklepów w budynku DK Kadr. Przed sklepami powinny być parkingi. To wie nawet przedszkolak. Nie wiedzą tego radośni twórcy dróg w Warszawie. W miejscu, o którym piszę, jest miejsce na chodnik, ścieżkę rowerową, trawnik i parking. Tak jest w dalszym ciągu tej ulicy, w kierunku Puławskiej. Jednak nie przy sklepie. Tam ustawiono rząd słupków i zostawiono chodnik szerokości lotniskowca. Tylko tam. Dlaczego? Odpowiedzi na to mogliby udzielić tylko lekarze z "Pruszkowa Wschodniego". Zwłaszcza, jeżeli... ich pacjentami są właśnie ci projektanci, z Bogu tylko wiadomej łaski.
    waw~waw

    Parkingi powinny być jedynie przed zaprzyjaźnionymi sklepami. Już Hanka o to dba by konkurencja nie zagrażała.
    Czy widział ktoś by likwidowali lub zmniejszali, parkingi przed supermarketami w mieście, tak jak przed sklepami w centrum?

    Myślę, ze trafiłeś w sedno sprawy. Oficjalnie dużo mówi się o ochronie polskiego handlu, nieoficjalnie - robi swoje. Jak na Rzymowskiego.

  • miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2016 10:11 ~miejscowy


    jo44~jo44

    tak się "inwestowało" w POprzednich latach... Byle Gie za setki tysięcy, i pensyjka była konkretna. Dom kultury nad dolinką służewiecką bije wszelkie rekordy kasy wydanej na domek z bali z wiatrakiem i kozą..
    gość~gość

    Polecam przypomnieć sobie zasady ortografii. Pisze się "poprzednich"!

    Gość ma obsesję na punkcie PO. Pewnie zakochany w tej partii, choć bez wzajemności.

  • mieszkaniec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2016 08:55 ~mieszkaniec

    Praga Południe,szkoda słów.
    Władze dzielnicy spełniają tylko rolę reprezatacyjną.
    Wszelkie próby załatwaiania sprawy w większości wypadków kończą się stwierdzeniem,"my nie mamy takich uprawnień i nie możemy o tym decydować,decyduje Pani Prezydent Warszawy).
    Szkoda,że tylu urzędników opłacanych z naszych podatków pełni tylko funkcje reprezentacyjne.

  • Nika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2016 08:36 ~Nika

    Praktyka jest taka: projekty z budżetu dokładane są do codziennych obowiązków służbowych, bez dodatkowej gratyfikacji. Tak więc pilnujesz terminów swoich obowiązków a tutaj dostajesz jeszcze takie "coś". Nikt nie wie jak to ugryźć i zero pomocy ze strony kogokolwiek.Projekt nie ma związku z codziennymi obowiązkami które Kowalski robi za biurkiem i szklanym ekranem a parcie jest...więc albo robisz budżet i twoja robota stoi albo robisz swoją działkę i potem są tego medialne efekty...absurdy bo jesteś z tym sam...

  • abcd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2016 08:36 ~abcd

    Jak to jest, że człowiek jak chce rozwijać swoją firme, kupuję działkę na której zeby sie urządzić musi załatwić tysiące pozwolen, stracić czas i nerwy na zderzaniu się z absurdem urzędniczym a w tym samym czasie takie ogromne pieniądze nas wszystkich są wyrzucane w błoto??? Dlaczego przy realizacji tego typu projektów nie ma tylu wymogów co na prywatnych działkach usługowych? Może jak urzędnicy zaczną odpowiadać finansowo za te wszystkie buble coś się zmieni?

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2016 08:05 ~nick

    Czemu nie opublikowali nazwy firmy, która wygrała przetarg/konkurs ofert? Przecież to dane jawne więc dziennikarze mogliby zrobić małe rozpoznanie...

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2016 07:47 ~gość

    jo44~jo44

    tak się "inwestowało" w POprzednich latach... Byle Gie za setki tysięcy, i pensyjka była konkretna. Dom kultury nad dolinką służewiecką bije wszelkie rekordy kasy wydanej na domek z bali z wiatrakiem i kozą..

    Polecam przypomnieć sobie zasady ortografii. Pisze się "poprzednich"!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »