Informacje

29.03.2012 06:15 NIE ZGRALI INWESTYCJI

Budują wiadukt bez dojazdów
Będzie czekał pięć lat?

SERWISY:

Plan był prosty - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zbuduje wiadukt, a dzielnica Ursus zajmie się dojazdami. Przeprawa jest już prawie gotowa, ale wjechać na nią samochodem będzie można najwcześniej za dwa lata.

Pamiętacie zbudowany w 1979 roku "wiadukt donikąd" w Nowej Wsi? Przez 30 lat był jednym z wielu pomników absurdu PRL i został zburzony ostatecznie tuż przed budową autostrady A2. Trudno nie skojarzyć go z budową nad torami relacji Warszawa - Katowice. Miała zapewnić

dodatkowe połączenie Ursusa północnego i południowego. Tu również powstaje wiadukt, który przez ospałość urzędników będzie w najbliższych latach zupełnie bezużyteczny. Jak do tego doszło?

Z dziennika budowy

GDDKiA prowadzi obecnie w Ursusie dwie inwestycje. Buduje Południową Obwodnicę Warszawy i - równoległy do niej - wiadukt nad torami PKP, przeznaczony dla ruchu lokalnego.

- Ponieważ POW jest trasą ekspresową, kierowcy z lokalnych ulic w Ursusie nie będą mogli na nią wjechać. Dlatego w porozumieniu z miastem ustaliliśmy, że dodatkowo GDDKiA zbuduje konstrukcję lokalnego wiaduktu, a dzielnica dobuduje dojazdy we własnym zakresie - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka drogowców.

Obydwie inwestycje (budowane w ramach jednego kontraktu od czerwca 2010 roku), mają być zakończone w sierpniu 2012 roku. I tu zaczyna się problem. O ile POW nie budzi kontrowersji, to brak dojazdów do lokalnego wiaduktu już tak.

Zaskoczeni przez Euro

- Wciąż nie mamy projektu - przyznaje burmistrz Ursusa Wiesław Krzemień. Jak to możliwe? Wszystkiemu winne... Euro 2012. POW od początku była jedną ze strategicznych inwestycji związanych z turniejem. Projekt powstawał w pośpiechu i dość szybko udało się uzyskać pozwolenie na budowę.

Władzom Ursusa, które zatrudniły oddzielnego projektanta, nie poszło tak dobrze. Tymczasem, żeby skoordynować inwestycje (budowę wiaduktu i dojazdów) w chwili otrzymywania przez GDDKiA pozwolenia na budowę, dzielnica musiałaby mieć już w ręku zatwierdzony projekt dojazdów. Ale nie zdążyła i teraz musi z dokończeniem projektu poczekać do czasu uzyskania przez drogowców pozwolenia na użytkowanie całej POW, czyli co najmniej do wakacji.

Dojazdy za pięć lat?

To jednak nie koniec problemów. Jest niemal pewne, że GDDKiA nie wpuści na swój obiekt nowego wykonawcy jeszcze przez rok od otwarcia POW (tyle trwa gwarancja na usuwanie wad i usterek). Oznacza to, że na dojazdy do wiaduktów kierowcy poczekają przynajmniej do 2014 roku.

A i to nie jest jeszcze najczarniejszy scenariusz. Istnieje poważne ryzyko, że ze względu na restrykcyjne unijne wymogi, budowa dojazdów może odsunąć się... o pięć lat. To dlatego, że inwestycja dofinansowana przez UE nie może być modyfikowana przez taki właśnie okres pod groźbą utraty dotacji. Tymczasem, żeby zbudować dojazdy do lokalnego wiaduktu, trzeba będzie przebudować częściowo gotowe już nasypy POW. GDDKiA boi się, że mogłaby mieć problem z rozliczeniem inwestycji. - Wciąż prowadzimy rozmowy z GDDKiA na temat możliwości zbudowania wiaduktu przed upłynięciem tzw. "pięciolatki". Sprawa nie jest przesądzona - przekonuje Krzemień. - Jestem dobrej myśli - nie traci optymizmu.

Pytany o ewentualny terminy budowy dojazdów, unika jednak odpowiedzi.

mjc/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kierowca MZA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.05.2016 09:09 ~kierowca MZA

    nanoholic~nanoholic

    I jeszcze jedno: mieszkam "w Ursisue" a nie "na Ursusie" - po tym stwierdzeniu można od razu poznać kto się tu wychował a kto jest przyjezdny ;-)
    Ja pochodzę z Ursusa, mieszkałem tam od urodzenia przez 25 lat, obecnie na Żoliborzu. I o ile kiedyś jechałem do Warszawy i mieszkałem w Ursusie, to teraz jadę do rodziców "na" Ursus i do centrum (przez te cholerne metro- kiedyś jechało się do śródmieścia). Moja Babcia Ursusianka od 1955, mawiała nawet że do Włoch (tych pod Warszawą) a nie na Włochy... Ale jak widać zmienia się to z biegiem czasu

  • Sofronof

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.05.2012 10:23 ~Sofronof

    nanoholic,masz racje!Reszta to słoiki po burakach.Czyli ludność napływowa!Czyli wieśniaki, czereśniaki, SKOROSZE.Inaczej mówiąc słoiki.

  • w wawie jest dobrze

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.04.2012 10:50 ~w wawie…

    oj, mieszkamy w ursusie od 1985 i nie udało sie zarobic pieniążków to warszawa zła taka...a ursus jest czescia wawy czy ci sie podoba czy nie

  • Arkadia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.04.2012 11:39 ~Arkadia

    Jak poznać rodowitego mieszkańca Ursusa?? Zasada jest prosta, zapytaj się mieszkańca tej dzielnicy jadącego w stronę centrum Warszawy dokąd jedzie. Ci którzy powiedzą "do Warszawy" na bank nie są przyjezdni :) młodsza generacja i osoby, które sprowadzały się do Ursusa tak od ok. 2000 r. przeważnie odpowiadają, że po prostu jada do Centrum :)
    Gwarantuję, że mieszkający w Ursusie od lat.90. i wcześniej deklarują zawsze, że jadą do Warszawy (jakby w niej nie mieszkali ;] ) My (czyt. Ursus) do Warszawy się nie pchaliśmy :) Mieszkam w tej dzielnicy od 1985 roku (od urodzenia) i z Warszawą wolę się nie identyfikować, bo niestety osoby zazwyczaj napływowe chwalą się w swoich rodzinnych miejscowościach jak to w stolicy im super poszło. A potem tacy ludzie jak się nasłuchają to mówią, że w tej Warszawie to się ludzie dorabiają i degenerują :)

  • from Ursus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.04.2012 15:47 ~from Ursus

    Prawda jest taka że to za czasów Olesińskiego ta inwestycja była planowana, co mogą zrobić następcy to robią...

  • gamp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2012 10:32 ~gamp

    http://www.facebook.com/pages/Gamp-paintball/257090011441

  • marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2012 08:30 ~marta

    nie cieszcie sie tak ta Nowolazurowa ... nie dosc ze jest w wersji okrojonej tzn na razie jest to tylko droga na Nowe Wlochy a dalej nie ma kasy ... wiec nie dojedziemy do Poznanskiej
    Dojazd z Gierdziejowskiego do Poznanskiej to jest jedyna szansa dla nas mieszkancow bo na Dzwigowa nie mamy co liczyc
    Poza tym ostatnio slyszalam ze na budowie Nowolazurowej - w okolicach Kosciola, gdzies na tym polu robota utknela bo za duzo tam wody i jest mega problem i potezba duzo kasy zeby to jakos zrobic ... oby lepiej niz Dzwigowa
    Tak czy siak ciesze sie ze w naszej okolicy mamy pociag Gdyby tak jeszcze czesciej jezdzil w godzinach szczytu to juz luksus
    A przy okazji pozdrawiam wszystkich z Ursusa i Wloch - mysle ze mieszkamy w dosc specyficznych dwoch dzielnicach i cieszmy sie z tego Takiego klimatu nie ma gdzie indziej :-)

  • wreszcie_zakumał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.04.2012 00:04 ~wreszcie_zakumał


    wreszcie_zakumał~wreszcie_zakumał

    Takie buty...
    ...
    Ja tu mam nerwy, że przebitkę do trasy Poznańskiej spieprzyli, a to jakiś tam wiadukcik gdzieś tam na końcu świata...
    nanoholic~nanoholic


    Stary? Gdzie Ty mieszkasz? Przebitka do Poznańskiej to jest dopiero koniec świata! Nowolazurowa ma połączyć Bemowo z Włochami i przy okazji zahaczyć o Ursus Północny (okolice Factory - gdzie nikt nie mieszka i ulicy Fasolowej przy cm. Solipce) a tu jest mowa o drodze do cywilizacji dla 25 tysięcy mieszkańców Niedźwiadka, Gawry i Gołąbek.



    Ale ta droga o którą się rozchodzi to co najwyżej umożliwi przejazd z jednej strony Ursusa, na drugą i to na końcu świata właśnie. Z jednej strony kraniec Niedźwiadka, z drugiej kawałek Piastowa i stary Ursus z domkami jednorodzinnymi... Drogą do cywilizacji może i by była gdyby pociągnęli ją do Jerozolimskich, a tak... Zobaczymy co życie przyniesie.
    A co do Gierdziejewskiego to fakt... koniec świata, ale rozwiąże problem Dźwigowej i samochodów rypiących nawierzchnie na Gołąbkach.
    Nowolazurowa z kolei rozluźni Kleszczową i Ryżową, a następnie Dźwigową (której wiadukty pewnie wtedy zasypią ;)
    Dodatkowo można się pokusić o stwierdzenie, że Nowolazurowa będzie biegła (kiedyś tam) od Janek, aż po most północny i to będzie ciekawe.

  • nanoholic

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2012 17:59 ~nanoholic

    wreszcie_zakumał~wreszcie_zakumał

    Takie buty...
    ...
    Ja tu mam nerwy, że przebitkę do trasy Poznańskiej spieprzyli, a to jakiś tam wiadukcik gdzieś tam na końcu świata...


    Stary? Gdzie Ty mieszkasz? Przebitka do Poznańskiej to jest dopiero koniec świata! Nowolazurowa ma połączyć Bemowo z Włochami i przy okazji zahaczyć o Ursus Północny (okolice Factory - gdzie nikt nie mieszka i ulicy Fasolowej przy cm. Solipce) a tu jest mowa o drodze do cywilizacji dla 25 tysięcy mieszkańców Niedźwiadka, Gawry i Gołąbek.

  • nanoholic

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2012 17:50 ~nanoholic

    bbb~bbb

    Ja mieszkam na Ursusie od urodzenia i jak dla mnie może być to wieś jak komuś taka nazwa się podoba, przecież jak pojadę nad morze i powiem że jestem z Warszawy to zaraz krzywo patrzą na mnie a jak ze wsi czy z Ursusa to od razu swój człowiek:) I cieszę się że jest tu dużo przyjezdnych i dlatego jest normalnie nie tak jak centrum gdzie większość to rodowici i ciągłe przechwalanie że jestem Warszawiak jak rzeczywiście było by czym się chwalić ;) Ale dla rodowitych pewnie jest.. No i trzeba pokazywać na każdym kroku "co to nie Ja.." hahahaha



    Dla rodowitych? A to są tacy? Ludność Warszawy:
    1939 - 1.2 mln
    1944 - 160 tysięcy - podczas wojny Warszawa została zrównana z ziemią a warszawiacy wymordowani.
    2012 - 1.7 mln

    Zakładając, że ocalałe przy życiu 80 tysięcy kobiet urodziło dwójkę dzieci ('60) a ich dzieci kolejną dwójkę dzieci ('80) a ich dzieci kolejną ('00) i nikt z nich w tym czasie nie umarł i się nie wyprowadził - to dzisiaj rodowitych warszawiaków mamy niewiele ponad 500 tys. czyli mniej niż 1/3 - reszta to ludność napływowa, która w mniejszym lub większym stopniu przyznaje się do pochodzenia swoich dziadków/rodziców uważając się za "rodowitych warszawiaków".

    Ursus został przyłączony do Warszawy "na siłę i za karę" po zamieszkach robotników w 1976 roku - podobnie jak ~bbb mimo, że urodzony w Warszawie, od zawsze mieszkający w Ursusie wolę na pytanie "skąd jesteś" - zadane gdziekolwiek w Polsce - odpowiadać "z Ursusa".

    I jeszcze jedno: mieszkam "w Ursisue" a nie "na Ursusie" - po tym stwierdzeniu można od razu poznać kto się tu wychował a kto jest przyjezdny ;-)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »