Informacje

21.04.2015 08:50 echa przerwanych zawodów żużlowych

Budowniczy toru na Narodowym przemówił. "Nie jestem odpowiedzialny"

SERWISY:

Uznany za głównego winowajcę żużlowej klapy na Narodowym Duńczyk Ole Olsen po raz pierwszy komentuje to, do czego zaszło w sobotę przy okazji GP Polski. - Ta krytyka nie jest sprawiedliwa - broni się na łamach duńskiego dziennika "Ekstrabladet" były mistrz świata, którego firma tak przygotowała tor, że żużlowcy bali się o swoje zdrowie, a zawody przedwcześnie zakończono.

Grand Prix miało być żużlowym świętem w Warszawie i pożegnaniem Tomasza Golloba z cyklem, ale od początku do końca było cyrkiem na kółkach. Zawiodła maszyna startująca i taśmę trzeba było zastąpić zielonym światłem, czego żużel na takim poziomie dawno nie widział. Do krachu doprowadził jednak stan toru, w którym robiły się dziura za dziurą i ze względu na obawy o zdrowie zawodników imprezę trzeba było odwołać po 12 biegach.

Za farsę przeprosił Polski Związek Motorowy, ale przypomniał, że organizatorem GP Polski była angielska firma Benfield Sport International, która na konstruktora tymczasowego toru na Narodowym wybrała Olsena i jego fachowców ze Sport Speed.

Darmowe bilety dla kibiców ze Stadionu Narodowego to byłby najlepszy pomysł - powiedział w "Jeden na jeden" minister sportu Andrzej Biernat - czytaj więcej.

Niesprawiedliwa krytyka

Wywołany do tablicy Duńczyk odpiera zarzuty i podkreśla, że nazywanie go jedynym winnym kompromitacji jest przesadą. - Nie, nie jestem za to odpowiedzialny. Tak samo jak sądzę, że krytyka, która na mnie spadła, nie jest sprawiedliwa - cytuje Olsena "Ekstrabladet".

- Moim zadaniem było zbudowanie toru zgodnie z przepisami. W piątek nawierzchnia miała homologację, ale nie można było przeprowadzić treningu, tak więc przeniesiono go na sobotę, kiedy wszyscy już jeździli - przypomina Duńczyk.

Olsen nie chce oceniać, czy zawody niepotrzebnie przerwano. - Nie jestem kompetentny, aby podważać decyzję sędziego. Ja w każdym razie zbudowałem tor na dwanaście biegów, ale w przeszłości widzieliśmy zawody z cyklu Grand Prix, podczas których wypadków było dużo więcej, a nie były przerywane - dziwi się szef Sport Speed.

Co z taśmą?

Jednocześnie żałuje, że doszło do awarii urządzenia startującego. - Robiliśmy wszystko, żeby taśmę naprawić i nie wiem, co poszło nie tak - skwitował.

Po nieudanym GP Olsen wystawił rachunek na 1,5 mln zł, ale PZMot nie zamierza go płacić. Więcej - związek zastanawia się, czy nie iść do sądu, bo żąda od Duńczyka odszkodowania. Też w milionach, ale euro.

>>>Więcej na sport.tvn24.pl<<<

twis/sport.tvn24.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sc195

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2015 01:21 ~sc195

    Facet1981~Facet1981

    A kto robił odbiór? Praca została wykonana, nasteppnie odbiór techniczny który powinien wykazac ewentualne nieprawidłowości..

    I tak nie było czasu na poprawki. Wszystko zrobili na ostatnią chwilę.

  • wuwuo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 15:35 ~wuwuo

    ten gościu na zdjęciu to Owsiak ?

  • Facet1981

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 15:04 ~Facet1981

    A kto robił odbiór? Praca została wykonana, nasteppnie odbiór techniczny który powinien wykazac ewentualne nieprawidłowości..

  • stokrotka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 12:31 ~stokrotka

    Steve1287Steve1287

    Ech... to przecież budowniczy jest ODPOWIEDZIALNY za to ;_;

    Budowniczy BOB on wszak stadionu narodowego budowniczym byl

  • porucznik Borewicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 12:29 ~porucznik Borewicz

    Wydarzenie odbyło się :) guzik mu zrobia

  • jaco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 11:10 ~jaco

    Gościu bez honoru...

  • BBS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 10:46 ~BBS

    herr t~herr t

    Polacy nic sie nie stało

    Nic się nie stało.
    zrobili nas w kakao ale nic się nie stało...

  • hihihih

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 08:09 ~hihihih

    BRD~BRD

    "Ja w każdym razie zbudowałem tor na dwanaście biegów".

    I wszystko jasne.

    nogi im się połamały i nie mogli biegać po torze, to mogli pojechać.

  • aqa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.04.2015 19:48 ~aqa

    najwięksi frajerzy na stadionie na głównej trybunie łącznie z tym duńskim psem co spieprzył wszystko

  • Steve1287

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.04.2015 18:18 Steve1287

    Ech... to przecież budowniczy jest ODPOWIEDZIALNY za to ;_;

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »