Informacje

13.03.2017 15:36 Więzienie zamiast prac społecznych

Bo rozmawiał po niemiecku. Wyrok za pobicie profesora w tramwaju

SERWISY:


10 miesięcy więzienia za pobicie profesora Jerzego Kochanowskiego, który po niemiecku rozmawiał w tramwaju. W poniedziałek głośna historia doczekała się sądowego finału. Oskarżony wyraził skruchę i tłumaczył, że winny nie był rasizm, tylko alkohol.

Proces w tej sprawie zakończył się w poniedziałek przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli. Po godz. 15 sędzia Ewa Patyra-Ważny ogłosiła wyrok. Piotr R. został skazany na 10 miesięcy więzienia. Musi też zapłacić pobitemu 1 tys. zł nawiązki.

Kara jest surowa, zupełnie inna od tej, o którą wnosili prof. Jerzy Kochanowski i jego pełnomocnik. Prosili bowiem sąd o karę, która pomoże oskarżonemu zrozumieć, co zrobił.

Rozmawiał po niemiecku przez telefon

Pobity profesor w procesie występował w charakterze oskarżyciela posiłkowego. Na prośbę Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka pro bono reprezentował go mec. Arkadiusz Matusiak.

W poniedziałek w swojej mowie końcowej adwokat podkreślał, że nie ma żadnych wątpliwości, że Piotr R. dopuścił się przestępstwa, o które oskarża go prokuratura. – 8 września 2016 r. oskarżony naruszył nietykalność cielesną pokrzywdzonego, uderzył go głową w twarz – przypomniał adwokat.

– Nie ulega wątpliwości, że czyn ten miał charakter chuligański, został popełniony w miejscu publicznym, z błahego powodu. Co zaszło? Pokrzywdzony rozmawiał ze swoim kolegą, również profesorem, po niemiecku – dodał. – Oskarżony podkreślał, że nie było to z nienawiści, ale dowody zebrane w sprawie przeczą tej tezie – zaznaczył mec. Matusiak.

Dlatego wniósł, by sąd dodatkowo uznał, że Piotr R. zaatakował z powodu nienawiści narodowościowej. Zdaniem adwokata, by tak się stało, ofiara wcale nie musi być obcokrajowcem. Wystarczy, by sprawca ataku był przekonany, że nim jest.

"Motywacją nie jest odwet, ale przestroga"

Mec. Matusiak poprosił sąd, by ten skazał oskarżonego na karę dwóch lat ograniczenia wolności. Miałoby ono polegać na wykonywanie nieodpłatnych prac społecznych (po 40 godzin miesięcznie) na rzecz Cmentarza Żydowskiego, ewentualnie Cmentarza Ewangelicko-Augsburskiego. Obie te nekropolie znajdują się w pobliżu miejsca, w którym pobito profesora.

Ale to nie koniec. Wniósł też o poddanie oskarżonego terapiom: od uzależnienia alkoholowego oraz obniżającej agresję i przeciwdziałającej dyskryminacji oraz ksenofobii. Dodatkowo wniósł też o zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego i kontaktowania z nim.

- Jestem historykiem, zajmuję się wiekiem XX, który był pełen takich doświadczeń. Ale chciałbym się wypowiedzieć jako zwykły obywatel. Obywatel, któremu trudno zrozumieć, że w 2016 r., ponad 10 lat po wejściu Polski do Unii Europejskiej, mogło dojść do agresji, tylko dlatego, że ktoś mówi innym językiem. Nie znam powodów, dla których to się stało. Pewnie tego się już nie dowiemy – mówił w swoim końcowym wystąpieniu prof. Jerzy Kochanowski.

– Jak już mówił pan mecenas, naszą motywacją nie jest odwet, ale przestroga, by tak nie robić. Ale też zachęta, żeby nie zamykać oczu – dodał.

"Nie poczuwam się jako rasista"

Mec. Tomasz Rutkowski, obrońca Piotra R. nie kwestionował winy swojego klienta. - Oskarżony przyznał się do czynu, nie chciał utrudniać postępowania karnego. Złożył wyjaśniania, które zobrazowały przebieg zajścia. Wyraził krytyczny stosunek do tego, co zrobił. Powiedział, że jest mu wstyd, przeprosił pokrzywdzonego, a pokrzywdzony te przeprosiny przyjął. Oskarżony chce zmienić swoje życie, chce się odciąć od dotychczasowego towarzystwa – zaznaczył adwokat.

To właśnie dlatego na początku poniedziałkowej rozprawy obrońca złożył do akt pismo z fundacji Sławek, która zajmuje się pomocą osobom po wyrokach. Fundacja obiecała Piotrowi R. stały adres i pomoc w znalezieniu pracy.

- Ja zwyczajnie po ludzku będę za to trzymać kciuki, bo wydaje się, że oskarżony chce to życie zmienić Kara jest nieunikniona, ale proszę, żeby była to kara sprawiedliwa – dodał adwokat. Jednocześnie nie zgodził się z twierdzeniami mec. Matusiaka, że czyn jego klienta był motywowany rasizmem.

- Popełniłem czyn, powinienem ponieść za to karę – mówił Piotr R. w ostatnim słowie. - Jest mi przykro, że do tego czynu doszło. Ale nie poczuwam się jako rasista i nie chciałbym, żeby mnie skazano jako rasistę. W Łodzi pracowałem z Chińczykami, a na budowie z obywatelami ze Wschodu, a na dyskotekach bawiłem się z Anglikami. I choć był alkohol, to nie było żadnych takich zajść, nie dochodziło do takich czynów – przekonywał sąd i prosił o łagodny wymiar kary.

Nigdy nie skorzystał z szansy

Ale sąd nie posłuchał ani oskarżyciela posiłkowego, ani oskarżonego.

Przede wszystkim nie uwzględnił wniosku o skazanie Piotra R. za przestępstwo motywowane nienawiścią narodowościową. – Z materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że oskarżony wiedział, iż pokrzywdzony jest Polakiem, bo pokrzywdzony zwrócił się do oskarżonego po polsku. Oskarżony nie mógł więc nawet domniemywać, że pokrzywdzony jest narodowości niemieckiej – mówiła w uzasadnieniu wyroku sędzia Ewa Patyra-Ważny.

Uznała, że stopień społecznej szkodliwości i winy był w tej sprawie "znaczny", a oskarżony okazał "rażące" lekceważenie dla przepisów prawa. Zwróciła też uwagę, że wcześniej był aż sześciokrotnie karany.

– 13 sierpnia (niecały miesiąc przed pobiciem – red.) oskarżony został zwolniony z aresztu śledczego. Zamiast podjąć działania zmierzające do ustabilizowania sytuacji życiowej, notorycznie nadużywał alkoholu – mówiła sędzia. Podkreślała, że Piotr R. wielokrotnie dostawał szansy od wymiaru sprawiedliwości, ale z tych szans nigdy nie skorzystał. – Jedynie kara bezwzględnego pozbawienia wolności będzie karą adekwatną. Oskarżony jest osobą zdemoralizowaną i wymaga dłuższej resocjalizacji i to w warunkach izolacji więziennej. To uświadomi oskarżonemu konieczność podporządkowania się zasadom prawa – stwierdziła sędzia.

"Wierzę w każdego człowieka"

Sąd nie uwzględnił wniosku oskarżyciela posiłkowego o poddanie Piotra R. terapiom. Prof. Jerzy Kochanowski nie chciał komentować wyroku, choć przyznał, że liczył na inną karę.

- Chciałem kary wychowawczej, choć tak czy inaczej jest to kara dość wysoka. Chodziło nam o coś innego, ale to jest prawo sadu, by orzec taką a nie inną karę. Nie zamierzam tego komentować – powiedział po rozprawie prof. Kochanowski. Przyznał, że prawo w tym przypadku jest nieprecyzyjne, bo nie przewiduje sytuacji, że ktoś mówi w obcym języku i za to jest zaatakowany, ale nie jest obcokrajowcem. – Być może sytuacja byłaby inna, gdybym odezwał się do niego po niemiecku, choć byłoby to pozbawione logiki – stwierdził profesor.

Pytany czy wierzy w skruchę oskarżonego, odparł: - Ja wierzę w każdego człowieka.

Wyrok jest nieprawomocny. Prof. Jerzy Kochanowski jeszcze nie wie, czy złoży apelację. – Muszę się skonsultować z mecenasem (którego nie było podczas ogłaszania wyroku – red.) – stwierdził.

Mec. Tomasz Rutkowski, obrońca Piotra R. nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

 

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Marks89

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.01.2019 16:20 ~Marks89

    Dlatego wniósł, by sąd dodatkowo uznał, że Piotr R. zaatakował z powodu nienawiści narodowościowej. Zdaniem adwokata, by tak się stało, ofiara wcale nie musi być obcokrajowcem. Wystarczy, by sprawca ataku był przekonany, że nim jest.

    Skoro oskarżony przed pobiciem kazał profesorowi przestać mówić po niemiecku... to chyba wiedział że jest on Polakiem hehe .. nie ma to jak samemu się zaorać, głupie adwokaciny

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2017 21:46 ~nick


    no tak~no tak


    Nie przepadają za nikim, z kim mają wspólne granice. TU jest problem. Niemcy, Ukraińcy, Rosjanie, Litwini.. A mają lepszy stosunek do tych, co są dalej (Włochy, Francja, Hiszpania, Stany, Polak Węgier dwa bratanki.. gdyby była wspólna granica z Węgrami, też by ich nie lubili. I dalej cała lista).
    Xavery~Xavery

    Polacy nienawidzą wszystkich innych a najbardziej siebie. Tatarów którym zniszczyli i zbezcześcili zabytkowy meczet (w Kruszynianach) nie wiem za co, uchodźców których w Polsce prawie nie ma za to , że mają czelność uciekać od śierci, Żydów których także nie ma bo zostali wymordowani przez Hitlera a reszta wypędzona przez Gomułkę, Europejczyków in corpore bo to mięczaki i geje, Francuzów bo źle się uczyli jeść widelcem i nożem, Czechów bo Zaolzie, Ruskich i Niemców bo wiadomo, Ukraińców bo w XVIw. za trudno ich było wbijać na pale a w XXw. za bardzo opierali się przymusowej polonizacji, Szwedów bo razem z Janem Sobieskim urządzili Panience Częstochowskiej Potop, Angoli bo nie można z nimi wygrać w piłkę nożną, czarnych bo a mało podobni do ludzi, ciapatych bardziej podobni do czarnych niż aryjczyków. innych Polaków bo nie wszyscy należycie kochają przywódcę "Partii Panów" etc, etc...
    Rację miał któryś publicysta pisząc, że w dzisiejszych czasach biblijni Trzej Królowie dostali by w zęby - bo jeden czrany, drugi ciapaty a trzeci, biały trzyma z tamtymi dwoma.
    Jezus, jako religijny Żyd, nie miałby w Polsce łatwego życia. Może dlatego Polacy mają się na "naród wybrany" - mam wrażenie, że sprawniej uśmierciliby Jezusa niż jego rodacy.



    A Ty nie lubisz Polaków.

    Bez sensu..

  • mily

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2017 12:01 ~mily

    Kiedys ze znajomymi jechalismy berlinskim metrem w Niemczech. Rozmawiajac ze znajomymi w jezyku polskim, doczepil sie do nas pewien niemiec wraz z zona, mowiac jaki piekny jest nasz jezyk, jak pieknie szeleszcza nasze gloski, itp. Rozmowa byla kulturalna i mila. Nikt nas nie usilowal bic za to ze rozmawiamy w innym jezyku.

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2017 10:24 ~Xavery

    jawotrjawotr

    "Nie jestem rasistą", alkoholicy też twierdzą że nimi nie są, a wariaci mówią że są normalni.

    Ja wczoraj w telewizorze usłyszałem jak pewien kiepskiej jakości dyktatorek tłumaczył, że jego partia jest "zwykłą konserwatywno-prawicową partią".
    I jak wszystkim psycholom nie przeszkadza mu to, że jego własne słowa stoją w rażącej sprzeczności z tym co robi i do czego dąży.

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2017 10:19 ~Xavery

    no tak~no tak


    Nie przepadają za nikim, z kim mają wspólne granice. TU jest problem. Niemcy, Ukraińcy, Rosjanie, Litwini.. A mają lepszy stosunek do tych, co są dalej (Włochy, Francja, Hiszpania, Stany, Polak Węgier dwa bratanki.. gdyby była wspólna granica z Węgrami, też by ich nie lubili. I dalej cała lista).

    Polacy nienawidzą wszystkich innych a najbardziej siebie. Tatarów którym zniszczyli i zbezcześcili zabytkowy meczet (w Kruszynianach) nie wiem za co, uchodźców których w Polsce prawie nie ma za to , że mają czelność uciekać od śierci, Żydów których także nie ma bo zostali wymordowani przez Hitlera a reszta wypędzona przez Gomułkę, Europejczyków in corpore bo to mięczaki i geje, Francuzów bo źle się uczyli jeść widelcem i nożem, Czechów bo Zaolzie, Ruskich i Niemców bo wiadomo, Ukraińców bo w XVIw. za trudno ich było wbijać na pale a w XXw. za bardzo opierali się przymusowej polonizacji, Szwedów bo razem z Janem Sobieskim urządzili Panience Częstochowskiej Potop, Angoli bo nie można z nimi wygrać w piłkę nożną, czarnych bo a mało podobni do ludzi, ciapatych bardziej podobni do czarnych niż aryjczyków. innych Polaków bo nie wszyscy należycie kochają przywódcę "Partii Panów" etc, etc...
    Rację miał któryś publicysta pisząc, że w dzisiejszych czasach biblijni Trzej Królowie dostali by w zęby - bo jeden czrany, drugi ciapaty a trzeci, biały trzyma z tamtymi dwoma.
    Jezus, jako religijny Żyd, nie miałby w Polsce łatwego życia. Może dlatego Polacy mają się na "naród wybrany" - mam wrażenie, że sprawniej uśmierciliby Jezusa niż jego rodacy.

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2017 08:43 ~Wprost



    realista~realista

    Śmiechu warte.... powinien dostać 10 lat. W tym kraju jakieś dziwne zasady panują, że bandyta ma większe prawa niż człowiek pobity. Nawet na zdjęciu to widać. Ofiara w całej okazałości a bandyta z rozmazana twarzą, aby nikt go nie rozpoznał. To jest chory kraj i chore prawo !
    Niewinna ofiara~Niewinna ofiara

    Pan profesor nie miał nic przeciwko temu, żeby wystąpić w całej okazałości przed kamerami, z malowniczym plastrem na czole. Przez kilka tygodni się tak popisywał.
    Sławek~Sławek

    To może sam się nadstawisz jakiemuś kibolowi (z pewnością ci nie odmówi) i też będziesz się mógł obnosić radośnie z plasterkami na czole.

    Kibol na pewno uderzył by mocno, może nawet kijem. Byłyby ślady takiego zdarzenia...

    Profesor nie całą dobę (!) po wydarzeniu pokazywał się przed kamerami. Żaden szpital, ciężkie obrażenia czy gorsze samopoczucie... miał plasterek na czole i tyle.

    I za to zamknął napastnika na 10 miesięcy.

    A śmiem twierdzić, że każdy facet który prowadził normalne życie towarzyskie za młodu brał udział w większej bijatyce. Osobiście znam przypadki gorszych pobić, które policja niemal zignorowała i zniechęcała do zeznań. Sz.P.Profesor ma koneksje i tyle.

  • brawo piss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2017 08:42 ~brawo piss

    olo~olo

    10 miesięcy więzienia, za jeden cios?
    a za gwałt dają zawiasy, porażka.


    nie podniecaj się będzie apelacja i wyjdzie wolny...

  • no tak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2017 04:20 ~no tak



    opole~opole

    Kilka lat temu w Opolu grupa niemieckich harcerzy została spisana przez policje, bo na rynku śpiewała niemieckie piosenki, zbierając w ten sposób pieniądze na dalszą podróż. W ten sposób podróżowali po Europie. Tylko w Polsce mieli problemy, choć na opolszczyznie żyją tysiące Niemców.
    Dziwne~Dziwne

    Ci dziwni Polacy, nie wiedzieć czemu, mają jakiś uraz i nie przepadają za Niemcami.
    Janusz~Janusz

    Nie przepadają za Rosjanami.


    Nie przepadają za nikim, z kim mają wspólne granice. TU jest problem. Niemcy, Ukraińcy, Rosjanie, Litwini.. A mają lepszy stosunek do tych, co są dalej (Włochy, Francja, Hiszpania, Stany, Polak Węgier dwa bratanki.. gdyby była wspólna granica z Węgrami, też by ich nie lubili. I dalej cała lista).

    Zauważyłam taką regułę.

  • grajdoł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.03.2017 03:27 ~grajdoł



    opole~opole

    Kilka lat temu w Opolu grupa niemieckich harcerzy została spisana przez policje, bo na rynku śpiewała niemieckie piosenki, zbierając w ten sposób pieniądze na dalszą podróż. W ten sposób podróżowali po Europie. Tylko w Polsce mieli problemy, choć na opolszczyznie żyją tysiące Niemców.
    Dziwne~Dziwne

    Ci dziwni Polacy, nie wiedzieć czemu, mają jakiś uraz i nie przepadają za Niemcami.
    Janusz~Janusz

    Nie przepadają za Rosjanami.

    Jak w TV lecą ciągle te same filmy rodem z PRLu i Jak rozpętałem II wojnę światową, to co się dziwisz, że naród mentalnie utknął gdzieś w przeszłości. Nie ma się nic do zaproponowania ludziom na przyszłość, to się ich karmi wiecznie starymi urazami. Wstyd.
    A 10 miesięcy i 1 tys. zł to śmiech na sali, a nie wysoki wyrok.

  • jawotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2017 23:03 jawotr

    "Nie jestem rasistą", alkoholicy też twierdzą że nimi nie są, a wariaci mówią że są normalni.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »