Informacje

29.04.2015 15:05 organizatorzy o trasie maratonu

Biegają po szerokich ulicach i wzdłuż metra. "Dzięki temu jest bezpieczniej"

SERWISY:

Dlaczego biegi organizowane są szerokimi ulicami Ursynowa, Wilanowa i Mokotowa? - Takie rozwiązanie poprawia bezpieczeństwo biegaczy. Ważna jest też łatwa dostępność do metra  - twierdzą organizatorzy Orlen Warsaw Marathon.

O to, dlaczego maraton jest organizowany właśnie na Ursynowie, Wilanowie i Mokotowie dopytują mieszkańcy. Organizatorzy i urzędnicy tłumaczą, że muszą zapewnić sportowcom atrakcyjną trasę. Ale okazuje się, że nie tylko.

Jak tłumaczą organizatorzy, trasa maratonu przebiegała przez Śródmieście, Mokotów, Ursynów i Pragę Południe, ponieważ pokrywała się z przebiegiem pierwszej oraz drugiej linii metra. - W związku z takim poprowadzeniem trasy mieszkańcy dzielnic, przez które przebiega maraton, zachowują możliwość swobodnego przemieszczania komunikacją publiczną – przekonuje Tomasz Ignatowicz, przedstawiciel organizatorów imprezy.

Potrzebne szerokie ulice

Zwraca też uwagę, że trasa nie przecinała kilku głównych ulic Warszawy w centrum, między innymi Al. Jerozolimskich, al. Jana Pawła II czy Marszałkowskiej. Jednak maratończycy biegli też ważnymi arteriami, m.in. ul. Puławską, Czerniakowską czy al. KEN. - Mimo że trasa prowadziła ul. Puławską oraz Czerniakowską to przez cały czas trwania maratonu na tych ulicach był utrzymany ruch, ponieważ dla potrzeb biegu zamknięty był tylko jeden pas ruchu ulicy Czerniakowskiej, bądź dwa pasy Puławskiej – tłumaczy Ignatowicz.

Organizatorzy potwierdzają również spostrzeżenia biegaczy, którzy twierdzą, że wygodniej biegnie im się szerokimi ulicami. - Oprócz zachowania ograniczonej drożności (wspomniane wcześniej ul. Czerniakowska oraz ul. Puławska) kolejnym kryterium jest bezpieczeństwo biegaczy. Kilka tysięcy osób - zwłaszcza w pierwszej fazie biegu, kiedy to grupa jest jeszcze stosunkowo zwarta - nie może poruszać się wąskimi ulicami – tłumaczy Ignatowicz.

Nie odcięli Wilanowa

Według organizatorów maratonu, bieg nie sparaliżowała przejazdu z Wilanowa do centrum. - Nie biegliśmy ulicą Przyczółkową, tylko trasą rowerową, czyli w żaden sposób trasa maratonu nie utrudniała przejazdu z Wilanowa w stronę Konstancina. Ponadto była tak poprowadzona, aby mimo zamknięcia dla biegaczy ul. Jana III Sobieskiego w stronę centrum nie było paraliżu, ponieważ komunikacja przebiegała równoległą ulicą ul. Powsińską oraz ul. Wiertniczą – mówi Ignatowicz.

Na niepopularnym moście

Istotny wpływ na kształt trasy miał lutowy pożar mostu Łazienkowskiego. - Pierwotnie oba biegi (poza maratonem bieg na 10 km - red.) miały być poprowadzone innymi arteriami. Po pożarze trasa została jednak zmieniona tak, aby nie przebiegała przez Rondo de Gaulle’a. Trasa została przekierowana na ul. Dobrą, Solec i Rozbrat, aby pokonać ten odcinek pod mostem Poniatowskiego i Trasą Łazienkowską – wyjaśnia Igantowicz.

Przypomina również, że maratończycy biegli tylko mostem Świętokrzyskim. - Badania natężenia ruchu pokazują, że jest to najmniej obciążony most w Warszawie, a ponadto nie jest nim poprowadzone torowisko tramwajowe, dlatego jego wybór nie był też przypadkowy – przyznaje przedstawiciel Orlen Warsaw Marathon.

Tak startował maraton:

jb/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.05.2015 01:24 ~Ola

    Przy ul. Sobieskego jak na razie nie ma metra. Mialam wylot w niedziele i nie mialam jak dostac sie na lotnisko. Nie bylo autobusu a taxowki nie mogly dojechac! Owszem niech bedzie czasem maraton, ale nie co 2 tygodnie dojkladnie ta sama trasa! moze teraz na Zoliborzu?????

  • Warszawadlabiegaczy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 21:09 ~Warszawadl…

    Ludzie jesteście BEZNADZIEJNI!!! PRAKTYCZNIE KAŻDA STOLICA MA SWÓJ MARATON. MA TEŻ WROCŁAW, POZNAŃ CZY SOPOT. WIELKIE OBURZENIE ULICA ZAMKNIETA. ZAKUPÓW ZROBIĆ NIE MOGĘ. ZAWIAZ BUTY I IDŹ BIEGAC WYJDZIE CI TO NA ZDROWIE. AMEN.

  • MICI

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 13:01 ~MICI

    A czy po prostu nie możnaby wrócić do zasad obowiązujących ładnych parę lat temu – skoro przy większości zamkniętych ulic stoją policjanci to po przebiegnięciu większości biegaczy mogliby przepuszczać samochody… Albo przynajmniej informować gdzie można przejechać. Bo podczas ostatniego maratony spytany o najbliższy przejazd policjant powiedział z rozbrajająca szczerością: „Panie żebym to ja wiedział… Wszyscy mi to pytanie zadają”

  • Mańka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 12:27 ~Mańka

    Pytanie...
    Do kogo zgłosic się po odszkodowanie za paliwo i amortyzację samochodu,jak również za stracony czas?

    Odbierałam osobę,niestety juz niepełnosprawną po wypadku, ze szpitala z Otwocka,i wiozłam na Stare Bemowo,również tam zaczynając trasę.

    Jedyny możliwy przejazd: Otwock-Góra Kalwaria,Piaseczno,Magdalenka,Raszyn,Piastów,Bronisze,Babice - Bemowo.

    Może maraton pobiegnie w/w trasą,a ja nie będę nadrabiać kilkudziesięciu kilometrów ?

    P.S. Rozbroiła mnie paniusia,która podczas wejścia antenowego,przed startem maratonu stwierdziła po słowach maratończyka " że przepraszają za utrudnienia" odrzekła..."A mi nie szkoda kierowców"...a wiec paniusiu mi tez nie będzie szkoda jak ulegniesz wypadkowi,i będą transportować cię 3godziny i 70km,(zamiast 1godziny i 40km)ze szpitala do domu bo maraton leci...

    P.S. Z drugiej strony zastanawia mnie jak to wyglada organizacyjnie,jeżeli potrzebna jest karetka bądź straż pożarna na uliczkę zamkniętą na amen przy trasie maratonu...przerwą bieg ? biegacze oddzadzą wynik? czy powtórzą "za godzinkę " bieg ?

  • kkk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 11:32 ~kkk

    Local~Local

    W każdy piątek Warszawa stoi w korku. Ciekawe na kogo wtedy mieszkańcy i kierowcy psioczą w autach. Pewnie dlaczego akurat i inni muszą się akurat o tej porze wybierać poza miasto, wtedy kiedy i ja jadę

    Myślisz czasami? Czy to jednak zbyt męczące?

  • Local

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 09:58 ~Local

    W każdy piątek Warszawa stoi w korku. Ciekawe na kogo wtedy mieszkańcy i kierowcy psioczą w autach. Pewnie dlaczego akurat i inni muszą się akurat o tej porze wybierać poza miasto, wtedy kiedy i ja jadę

  • ssdsdsd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 07:20 ~ssdsdsd

    z tym "wzdłuż metra" to urzednicy pojechali... zdaje sie, ze wzdychają do niespełnionych planów budowy metra a nie do rzeczywistosci. Drodzy Urzednicy: na Czerniakowskiej, Sobieskiego, w Wilanowie... METRA BRAK!

  • sdfsdfsd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 07:17 ~sdfsdfsd

    wzdłuż metra? A od kiedy na Czerniakowskiej i Sobieskiego jest metro?

  • dev

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 05:57 ~dev

    Może, jeśli tak organizatorzy lubią metro, wybudujmy podziemny pierścień 42 km. Będziemy w czołówce bogatych państw, będziemy mieli własny zderzasz hadronów :)

  • kika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.04.2015 05:51 ~kika


    qqqqq~qqqqq

    "Dlaczego biegi organizowane są szerokimi ulicami Ursynowa, Wilanowa i Mokotowa? - Takie rozwiązanie poprawia bezpieczeństwo biegaczy. Ważna jest też łatwa dostępność do metra - twierdzą organizatorzy Orlen Warsaw Marathonu."

    Może nie zauważyli, ale przez Wilanów żadne metro nie przejeżdża...
    Zresztą, czemu nie zorganizować maratony przez Lotnisko Chopina? Tam to dopiero bezpiecznie by się czuli...


    "Nie biegliśmy ulicą Przyczółkową, tylko trasą rowerową, czyli w żaden sposób trasa maratonu nie utrudniała przejazdu z Wilanowa w stronę Konstancina."

    Połowa mieszkańców Wilanowa zamieszkuje Miasteczko Wilanów, z którego wszystkie wyjazdy pozwalające skierować sie w stronę Konstancina (na Wilanowską i Przyczółkową) były zablokowane.
    Jedyny kierunek, w którym można było wyjechać z MW podczas maratonu to Ursynów (ulicą Orszady albo Al. Rzeczypospolitej, z której można było wyjechać tylko w lewo, w Wilanowską). Przyznaję, tamtędy też można bardzo okrężną drogą dotrzeć do Konstancina. A mimo to tekst "trasa maratonu nie utrudniała przejazdu z Wilanowa w stronę Konstancina" brzmi żenująco...
    ech~ech


    Czyli wszyscy mieszkańcy Lemingradu jeżdżą do Konstancina zamiast do Warszawy?
    Człowiek uczy się całe życie.

    Powinni, na czas każdego maratonu w Warszawie, zablokować ci dostęp do sieci, "to tylko kilka godzin, weekend, a jaka promocja miasta" :)
    Czego ci serdecznie życzę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »