Informacje

14.04.2014 18:49 CZEKAMY NA WASZE POMYSŁY

Biegacze kontra mieszkańcy.
Jak ich pogodzić?

SERWISY:

"A nie mogą biegać w lesie?" - to najczęściej pojawiający się komentarz pod tekstami o maratonach i imprezach biegowych. Nie mogą, bo cały urok polega na tym, że odbywają się na nowym stadionie, malowniczym moście czy ze Starym Miastem w tle. Skoro tak, to czy można uczynić je bardziej znośnymi dla mieszkańców?

Moda na bieganie rozwija się, przybywa imprez i uczestników. W Warszawie co roku odbywają się dwa maratony, półmaraton oraz wiele innych imprez lokalnych i okolicznościowych. Wiosną - prawie w każdy weekend. A my co weekend jesteśmy świadkami tej samej dyskusji, w której powtarzają te same zarzuty: brak objazdów, brak informacji o tym, jak kursuje komunikacja miejska, zablokowane mosty, utrudniony dojazd do domów.

>> Miasto nie jest tylko dla kierowców <<

Biegacze chwalą się, że tegoroczna trasa maratonu miała lepszy profil wysokościowy i dawała szanse na rekordowe wyniki. Mieszkańcy odpowiadają: czy co roku musi odbywać się w tych samych dzielnicach? Czy nie można jej zrobić na jednym brzegu Wisły, bez blokowania kolejnych mostów? Czy komunikacja miejska nie mogłaby być w tym dniu darmowa?

>> "Niedługo co niedzielę będą korkować miasto?" <<

Oto okazja dla krytyków: jak poprawić trasę i organizację maratonu? Jak ułożyć kalendarz biegowych imprez? Co poprawić w ich zabezpieczeniu? Jak radzą sobie z tym inne miasta? Czekamy na Wasze - konstruktywne - propozycje. Będziemy rozmawiać o nich z ratuszem i organizatorami biegowych imprez. Piszcie na forum lub na warszawa@tvn.pl.

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Luk84sssX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.04.2015 10:05 ~Luk84sssX

    powiem Wam, że biegam sobie od 4 miesięcy regularnie po pracy po jakieś 5 km. Mieszkam w Otwocku nie daleko
    lasu i biegam oczywiście po lesie i oddycham czystym świeżym powietrzem. Dzięki temu świetnie się czuje, zdrowiej się odżywiam, mam o wiele więcej energii a i chyba najważniejsze od pół roku nie pale papierosów. Uważam, że bieganie to świetny i nie drogi sposób na zdrowe życie. Nie wyobrażam sobie natomiast biegania po mieście wśród spalin samochodowych i miejskiego smogu, i demonstrowaniu, utrudniając innym normalne życie o jaki ja jestem fajny modny sportowy bo biegnę w maratonie. Głupota, biegam dla siebie a nie żeby komuś demonstrować i wkurzać żeby do pracy czy do szkoły nie mógł przejechać. Polska to wspaniały kraj wypełniony pięknymi miejscami gdzie taki maraton można zorganizować i ściągnąć kamery i pokazywać. a takie miejskie demonstracje wywołują tylko u innych odwrotny skutek i do biegania ich nie zachęca.

  • Januszek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 12:14 ~Januszek

    Malownicze widoki są również na wale wiślanym i w lesie kabackim, tam biegajcie sobie "sportowcy"

  • Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.04.2015 11:11 ~Jan

    Ja pracuję w tą niedzielę od godz 14.00 będę jechała z Pragi , moja siostra z Sadyby jak mamy tego dokonać by być w pracy na czas ???????

  • znaki3

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.05.2014 10:19 ~znaki3

    mpw~mpw

    A ja jestem i biegaczką i kierowcą. Z Warszawy. I wierzę, że da się to jakoś zorgnizować . I nie gadajcie mi tu o zamknięciu całego miasta na cały dzień. Bez przesady. Aha, przy okazji jestem niewierząca i mam pracę płatną od godziny. Czy mam protestować przeciw religijnym świętom, które odbierają mi prawo do zarabiania na życie? Bez sensu, prawda? Tak samo protestowanie przeciwko temu, że w mieście się dzieje... to, co w każdym dużym mieście na świecie. Dogadajcie się, i zamiast tracić czas na głupoty w necie, czytajcie powiadomienia o biegach. Sama je wysyłam przed każdym, i wszyscyc moi znajomi wiedzą na czas. Miłego dnia. Aha, a szczególnie narzekającym na codzinne korki polecam spacer w dni biegów, odpoczniecie trochę.


    Jak wspomniałam wcześniej nie każdy ma czas na weekendowe spacerki, które są podstawowym argumentem biegaczy.. przez jeden z maratonów nie dojechałam do uczelni i nie wydaje mi się, żeby ktoś oddał mi ciężko zarobione pieniądze za to że nie miałam szansy pojawić się w szkole. Oczywiście.. mogłam wyjść w nocy i przejść się pieszo, domyślam się, że znajdziesz jakieś mało logiczne rozwiązanie.
    Innym razem odcięta al. KEN na ursynowie, cała ul.Indiry Gandhi zastawiona autobusami, które przez kilka godzin ustawiały się w kolejce do przejazu.. Ja lubię nordic walking, słyszałaś żebyśmy kiedyś komukolwiek przeszkadzali chodzeniem z kijkami?

  • znaki3

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.05.2014 10:11 ~znaki3

    Vader~Vader

    No tak, nie da się żyć bez wyjazdu samochodem do galerii czy kościoła. Narzekają jakby utrudnienia trwały codziennie po 6 godzin. Nie czytałem o pretensjach do strajkujących górników, rolników czy pielęgniarek.


    Wyobraź sobie, że w weekendy ludzie pracują i studiują i dojechać w te miejsca jakoś muszą.. nie każdy może grzać tyłek na fotelu przed TV albo podziwiać maratony..jakby było co podziwiać. A po maratonie syf malaria na ulicach, uroczy widok.

  • miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.05.2014 14:32 ~miejscowy

    Jacek~Jacek

    Haloo a dlaczego tylko w Warszawie organizuje się biegi ?!!!

    A to ciekawe, bo ja biegłem maraton w Krakowie, Poznaniu i Łodzi

  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.05.2014 17:11 ~Jacek

    Haloo a dlaczego tylko w Warszawie organizuje się biegi ?!!!

  • Szczór

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 01:07 ~Szczór

    Drogi utrzymywane są z podatku drogowego wilczonego w paliwo.
    Wprowadzic podatek dla biegaczy i roersów za korzystanie z dróg.

  • Vader

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2014 10:18 ~Vader

    No tak, nie da się żyć bez wyjazdu samochodem do galerii czy kościoła. Narzekają jakby utrudnienia trwały codziennie po 6 godzin. Nie czytałem o pretensjach do strajkujących górników, rolników czy pielęgniarek.

  • waw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.05.2014 20:06 ~waw

    jakoś nie ma tytułów
    "koszykarze kontra mieszkańcy"
    "łyżwiarze kontra mieszkańcy"
    "pływacy kontra mieszkańcy"
    "pływacy kontra mieszkańcy"
    Czyżby oni nie trenowali? nie mieli zawodów? nie zdobywali medali?
    Jakoś inne dyscypliny mozna uprawiać bez narzucania ich innym. W miejscach do tego przeznaczonych.
    Dlaczego akurat by pobiegać trzeba ulice i chodniki zabierać ich prawowitym użytkownikom?
    A może to nie chodzi o sport i rekreację lecz jedynie o cyniczne przerabianie ludzi z pasją na darmowe nośniki reklamy?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »