Informacje

08.02.2016 06:26 wszystko przez sortownie odpadów

Białołęka "drugim Radiowem".
Mieszkańcy walczą ze smrodem

SERWISY:


- Białołęka staje się drugim Radiowem – alarmują mieszkańcy okolic Kanału Żerańskiego, którzy od lat borykają się z problemem przeraźliwego smrodu. Wszystko przez znajdujące się przy ul. Zarzecze sortownie odpadów. Zgłaszano skargi, przeprowadzano kontrole, a fetor jak był, tak jest. I nikt nie chce się do niego przyznać.

Sprawa dotyczy ulic Zarzecze, Konwaliowej, Zabłockiej i Delfina. Działalność na tym terenie prowadzą trzy firmy zajmujące się odpadami: "Partner" i Eko-Max Recykling – zbierające odpady oraz PRO-LAS – Weremijewicz i Wspólnicy – która odpady wytwarza i przetwarza. Na ich poczynania okoliczni mieszkańcy skarżą się od lat. – Ich niepokój budzi nie tylko smród, ale też prowizoryczna infrastruktura zakładów, w których blaszane baraki służą jako sortownie – informuje radna Białołęki Mariola Olszewska.

W odległości około 20 metrów od zakładów znajdują się budynki wielorodzinne, a kilkaset metrów dalej licznie zamieszkiwane osiedla. Nieopodal są też ścieżki rowerowe, trasy spacerowe i las, w którym gniazdują rzadkie gatunki ptaków. – Naganny jest sam fakt, że przetwórnia znajduje się w takim miejscu, tuż nad wodą. To dowód nieodpowiedzialności. Nie mamy gwarancji, że gleba jest tam należycie zabezpieczona i nie nasiąka szkodliwymi substancjami. Zwłaszcza, że mieszkańcy wielokrotnie zgłaszali nam obawy o wycieki do Wisły – komentuje radny dzielnicy Marcin Korowaj.

W dniu kontroli sterylnie

Pierwsze skargi zaczęły napływać do urzędu dzielnicy już w 2009 roku. – Odór był tak straszny, że nie dało się wysiąść z samochodu – wspomina Korowaj, który brał udział w jednej z kontroli przeprowadzonych na terenie zakładu PRO-LAS. Sama kontrola nie wykazała jednak żadnych nieprawidłowości, wręcz przeciwnie. – Było sterylnie czysto – przyznaje sugerując, że ktoś mógł uprzedzić firmę o kontroli. – Bo kilka dni wcześniej trudno było przejść obok tego zakładu, a w dniu kontroli bez obaw można było jeść obiad bezpośrednio z podłogi. To co najmniej dziwne – dodaje.

Kiedy z pytaniami w sprawie zakładów zgłaszamy się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, okazuje się, że sprawa jest tam doskonale znana. – Skargi mieszkańców dotarły także do nas – informuje Krzysztof Gołębiewski. W stanowisku przygotowanym przez WIOŚ czytamy jednak, że co do działalności spółki Pro-Las nigdy nie było żadnych zastrzeżeń. Podobnie jak z zakładem "Partner". Firmy te posiadały wszystkie potrzebne zezwolenia. Prowadziły działalność w zamkniętej hali i korzystały ze specjalnych barier antyodorowych.

Na Eko-Max nałożono kary

Nieprawidłowości stwierdzono natomiast w działaniach spółki Eko-Max Recykling. "Od samego początku przykładamy największą wagę do jakości świadczonych usług" – reklamuje się na swojej stronie internetowej. Ale mieszkańcy, jak i urzędnicy mają do tego spore wątpliwości. Miejskie Biuro Ochrony Środowiska informuje, że w latach 2013-2015 spółka ta kontrolowana była kilkukrotnie. Wszystko w związku ze skargami na uciążliwy fetor, które zostały potwierdzone w czasie kontroli.

 

Skargi na Eko-Max potwierdza też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który podejmował na terenie zakładu trzy kontrole: dwie interwencyjne i jedną sprawdzającą. Audyt udowodnił, że firma nie dochowywała należytej staranności. Oprócz uwag wypunktowanych przez urząd miasta, WIOŚ wykazał brak odpowiednich decyzji środowiskowych pozwalających na prowadzenie działalności i wytwarzanie odpadów, na które spółka nie miała zgody. Inspektor Środowiska nałożył na firmę karę grzywny i zlecił szereg zarządzeń naprawczych (m.in. poprawę sprzętu).

Co ciekawe, firma Eko-Max straciła uprawnienia zezwalające na odzysk i unieszkodliwianie odpadów. Zezwolenie wygasło wraz z dniem 23 stycznia 2016 roku. O tym czy otrzyma kolejne zdecyduje prezydent Warszawy. Biuro Ochrony Środowiska informuje nas, że obecnie toczy się w tej sprawie postępowanie administracyjne. Jego efekty poznamy dopiero 18 marca 2016 roku. Obecnie firma może jedynie zbierać odpady, co umożliwia jej obowiązująca wciąż zgoda z 2014 roku.

Przedstawiciele Spółki Eko-Max przyznają się do nieprawidłowości wskazanych przez WIOŚ, ale podkreślają, że pochodzą one sprzed dwóch lat. – Od tego czasu wszystko zostało uregulowane. Zastosowano odpowiednie rozwiązania technologiczne i uporządkowano stan formalno-prawny – informuje nas pełnomocnik firmy Sebastian Ślusarczyk. Wszelkie zarzuty kierowane pod adresem spółki dementuje i zapewnia, że zakład dochowuje najwyższej staranności w swoich działaniach. – Teren zakładu jest utwardzony, a urządzenia, którymi posługuje się firma – nowe i w bardzo dobrym stanie – tłumaczy. Aby to udowodnić, pracownicy (przy wyłączonej kamerze) wpuszczają nas na teren zakładu, który na pierwszy rzut oka nie budzi zastrzeżeń.

MPWiK: zmodernizujemy przepompownię

Pracownicy przekonują też, że uciążliwy odór nie wydobywa się od nich, lecz z leżących po sąsiedzku zakładów MPWiK. – Przepompownia może być potencjalnym źródłem przykrych zapachów – potwierdza miejskie Biuro Infrastruktury. Urzędnicy zapewniają jednak, że obiekt posiada wszystkie wymagane prawem zezwolenia i w normalnym trybie pracy "nie wydaje się być uciążliwy dla otoczenia". Aby jednak uspokoić tych, którym miejskie zakłady doskwierają, urzędnicy ratusza zapowiadają modernizację obiektu. – To powinno zredukować do minimum emisję uciążliwych zapachów. Prace powinny zakończyć się na przełomie 2018 i 2019 roku – tłumaczą.

Radna Olszewska przyznaje, że z nieprzyjemnym zapachem z MPWiK też są problemy, ale przedsiębiorstwo nie powinno uchylać się od odpowiedzialności. – Odór z Eko-Max jest bardzo dokuczliwy i potwierdzają to wszyscy mieszkańcy. Byłam u nich kilkanaście razy. Chodziliśmy w maseczkach, nie dało się otworzyć okien, a robactwo było wszędzie – tłumaczy.

Problem nie do rozwiązania

Problem fetoru niezaprzeczalnie istnieje. Aby się o tym przekonać, wystarczy udać się na miejsce. Sprawa ciągnie się od kilku lat i nikt nie potrafi znaleźć rozwiązania. Kolejne zakłady wzajemnie przerzucają się odpowiedzialnością.

Radni dzielnicy po raz kolejny próbują interweniować w tej sprawie w urzędzie dzielnicy. Na ostatniej dzielnicowej Komisji Ochrony Środowiska, która odbyła się 19 stycznia, wiceburmistrz Piotr Smoczyński zasugerował konieczność przeprowadzenia restrykcyjnej kontroli (włącznie z udziałem policji). Rzeczniczka Białołęki twierdzi jednak, że urząd ma ograniczone możliwości i nie może wejść na teren zakładu bez zgody przedsiębiorcy. Podmiotem uprawnionym do przeprowadzenia kontroli jest miejskie Biuro Ochrony Środowiska.

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Marywiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 23:14 ~Marywiak

    Już wkrótce wielkie zaskoczenie nowych mieszkańców osiedla w Porcie Żerań po drugiej stronie Modlińskiej.

  • hehe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2016 16:26 ~hehe

    Trochę mi was żal wy smutni zawistni i zazdrośni ludzie

  • zorientowany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2016 18:58 ~zorientowany

    tarcho~tarcho

    Gratuluje mieszkańcom Atal Marina i nowym powstającym teraz tam w pobliżu osiedlom ;) Aktualnie grodza od ulicy płochocińskiej rury ciepłownicze i powstanie kolejny cichy zakątek po 7000zl m2 ;) Inwestujcie, kto pierwszy ten lepszy ;)


    Riviera Park, buduje Marvipol. Zaraz obok gazociągu wysokiego ciśnienia, tak samo jak Atal Marina :)))

  • tarcho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2016 16:39 ~tarcho

    Gratuluje mieszkańcom Atal Marina i nowym powstającym teraz tam w pobliżu osiedlom ;) Aktualnie grodza od ulicy płochocińskiej rury ciepłownicze i powstanie kolejny cichy zakątek po 7000zl m2 ;) Inwestujcie, kto pierwszy ten lepszy ;)

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2016 16:38 ~abc

    Państwo prawa! Bhawo!

    "Co ciekawe, firma Eko-Max straciła uprawnienia zezwalające na odzysk i unieszkodliwianie odpadów. Zezwolenie wygasło wraz z dniem 23 stycznia 2016 roku. O tym czy otrzyma kolejne zdecyduje prezydent Warszawy. Biuro Ochrony Środowiska informuje nas, że obecnie toczy się w tej sprawie postępowanie administracyjne. Jego efekty poznamy dopiero 18 marca 2016 roku. Obecnie firma może jedynie zbierać odpady, co umożliwia jej obowiązująca wciąż zgoda z 2014 roku."

  • zenek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2016 16:37 ~zenek

    Zadziwiające jest przyzwolenie władz na coś takiego, ale jak widac Białołęka czy Bemowo są traktowane przez HGW i jej świtę jako dzielnice drugiej kategorii

  • rdzenny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2016 12:22 ~rdzenny

    Łot łojców niech sobie przywiozą materac świeżego powietrza. Na 5 dni słuchawek w korpo wystarczy.

  • Ursyn car

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2016 12:00 ~Ursyn car


    Marco~Marco

    A teraz o zgrozo jakis deweloper buduje obok nowe osiedle.. Ciekawe czy miekszancy wiedza co ich czeka..
    ktoś~ktoś

    strzelam: kupujemy bo tanio, po wprowadzeniu się będziemy protestować
    tak jak to było np.przy Okęciu, wcześniej było fajnie bo tanio, ale kto by sie mógł spodziewać że samoloty będą hałasować? :P

    Oj, ktosiu, nie wydziwiaj, dawno już nikt w pobliżu Okęcia nie protestuje, bo się przyzwyczailiśmy i bardzo lubimy samolociki :)

  • Czyścioch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2016 11:57 ~Czyścioch

    Miasto_WwaMiasto_Wwa

    Syf bród smród i ubóstwo..

    BRUD

  • obserwator z Białołęki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2016 11:34 ~obserwator…

    Radny Marcin Korowaj ma rację, ta firma coś kręci, widać to nawet po nagraniach i systemie ochrony, mają coś do ukrycia, kto tak pilnuje śmieci?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »