Informacje

03.07.2016 08:31 Największe powiększenie terytorium

Bez Ursynowa, Wilanowa i Bemowa.
Mija 65 lat od powiększenia miasta

SERWISY:


Bemowo, Wilanów, Ursynów, Okęcie, Włochy, Bródno, Białołęka, Wawrzyszew, Młociny - to część dzisiejszych dzielnic czy osiedli, które 65 lat temu pozostawały poza granicami Warszawy. To wówczas doszło do największego powiększenia jej terytorium.

Dzisiaj trudno to sobie wyobrazić, ale 65 lat temu południowa granica Warszawy przebiegała tuż za torem wyścigów na Służewcu. O Ursynowie, jako dzielnicy mieszkaniowej, w ogóle jeszcze nie myślano. Na północy koniec miasta wyznaczał Lasek Bielański. Prowadząca na zachód Wolska kończyła się na wysokości cmentarza katolickiego, a Al. Jerozolimskimi dojeżdżano tylko do placu Zawiszy. Kres prawobrzeżnej Warszawy był na Witolinie, a bardziej na północ jej granicę stanowiła ulica Trocka na Targówku.

Warszawa liczyła wówczas 144 km kwadratowych. Ale powstająca z powojennych zgliszczy stolica z dnia na dzień miała się stać miastem półtora raza większym, wchłaniając wianuszek otaczających ją miejscowości, terenów rolniczych i lasów.

Cygańskie tabory na Szczęśliwicach

Jak wyglądały wtedy peryferia, które dzisiaj stanowią gęsto zabudowane kwartały? Marek Nowakowski w książce "Moja Warszawa. Powidoki" o ówczesnych Włochach pisał: "Były to tereny rozciągające się między przystankami EKD: Szczęśliwicami i Granicą Miasta przy Opaczewskiej. Obszar jak na miarę możliwości podmiejskich malowniczy. Pola badylarzy, łąki, glinianki. Uroku dodawały jeszcze pozostałości wałów i fos dawnych fortyfikacji. Rozległe te nieużytki, swoiste Dzikie Pola dochodziły z jednej strony do Okęcia, a z drugiej do Włoch. Stanowiły ziemię niczyją, bo ani władza, ani nikt inny tutaj nie wkraczał. Widziało się staruszki wypasające kozy, rybaków wystających nad gliniankami i bezpańskie psy".

Na przedmieściach bywało malowniczo, ale odradzające się miasto dawało się także peryferiom we znaki: "Często nad gliniankami zatrzymywały się kolorowe tabory Cyganów i nocą płonęły ogniska. Z okien wagonów EKD obozowisko tych ostatnich, niepokonanych nomadów wyglądało tak pociągająco i romantycznie! W latach późniejszych te strony stały się miejscem zwózki śmieci. Zewsząd, z całego miasta przyjeżdżały wozy - śmieciarki - i zwalały tony makulatury, szmat, żelastwa, zgniłych odpadków, słowem wszystkiego, co wydala z siebie codziennie przeszło milionowa metropolia" - pisał dalej Nowakowski.

Decyzję o włączeniu "dzikich pól" do miasta rada ministrów podjęła już w maju 1951 roku. Szczegóły podano jednak dopiero 30 czerwca, w specjalnym zarządzeniu. Premierem był wówczas Józef Cyrankiewicz, prezydentem Polski Ludowej - Bolesław Bierut. Terytorium Warszawy zwiększono do 362 km kwadratowych. Te z późniejszych lat dzisiaj mogą się wydawać kosmetycznymi.

110 tys. nowych warszawiaków

Jak donosił wówczas Tygodnik Stolica "stan zaludnienia wzrósł o 110 tys. i sięga dziś (w 1951 roku - red.) 760.490 mieszkańców”. Do miasta stołecznego włączono z powiatu i województwa warszawskiego: miasto Włochy, gminy Okęcie i Wilanów, Bródno (z wyjątkiem Brzeziny i Grodziska, włączonych do gminy Marki), gminę Wawer (oprócz Miłosnej Starej, którą włączono do gminy Sulejówek, natomiast Pohulanka stała się częścią gminy Wiązowna). Z gminy Blizne przyłączono: Chrzanów, Groty, Groty Kolonia, Miasto Ogród Jelonek, Odolany oraz części Bemowa (Boernerowo) i Macierzysz.

Po prawej stronie Wisły w granicach stolicy znalazły się: Borków, Julianów, Miedzeszyn, Miedzeszyn Nowy, Miedzeszyn Wieś, Radość, Wólka Zerzeńska, Zagoźdź oraz części gromad Błota, Falenica, Michalin i Zbójna Góra - z gminy Falenica Letnisko.

Na północy Warszawa powiększyła się o Białołękę Dworską, Choszczówkę, Dąbrówkę Grzybowską, Dąbrówka Szlachecką, Henryków, Marcelin, Nowodwory, Płudy, Świdry Stare, Tarchomin, Tomaszew, Wiśniewo oraz części gromad Michałów-Grabina i Szamocin - z gminy Jabłonna.

Na południowym zachodzie, z gminy Jeziorna przyłączono części gromad Bielawa i Gawroniec. Natomiast z gminy Falenty Grabów, Grabówek, Imielin, Krasnowola, Wyczółki oraz części gromad Dawidy, Dawidy Poduchowne, Jeziorki Polskie i Jeziorki Nowe
Na wschodzie część gromady Ząbki - z gminy Marki.

Na lewobrzeżnej północy włączono z gminy Młociny: Górce, Górce-Nowe, Młociny, Młociny Miasto Ogród, Placówka, Radiowo, Wawrzyszew wraz z lotniskiem Babice, Wawrzyszew-Nowy, Wawrzyszew-Stary oraz części gromady Wólka Węglowa. Najdalej wysunięte tereny na zachód Wielkiej Warszawy obejmowały część gromady Szamoty z gminy Skorosze.

Mogłoby się wydawać, że w parze z tak potężnym poszerzeniem granic powinna lawinowo wzrosnąć liczba mieszkańców. Tak się jednak nie stało. Najwięcej nowych warszawiaków "dostarczyły" podstołeczne Włochy, które prawami miejskimi cieszyły się krótko, bo od 1939 roku. Zaraz po zakończeniu wojny liczyły niemal 19 tys. mieszkańców. Inne miejscowości były słabiej zaludnione.

Oczywiście chętnych do zamieszkania w nawet nieodbudowanej jeszcze stolicy było wielu. Jednak zamierzenia i ich realizacja nie nadążały za rzeczywistością. W ramach 6-letniego planu (1950 - 55) oddano 41 tys. mieszkań, natomiast roczny przyrost ludności wynosił około 45 - 60 tys. osób. Dlatego władze wprowadziły ograniczenia meldunkowe, co spowodowało poważne zwolnienie migracji.

Wielka, robotnicza, socjalistyczna

Bezprecedensowe poszerzenie terytorium wpisane było w wielki plan odbudowy miasta, ale i całego państwa, o zmienionym ustroju. Jerzy Albrecht, przewodniczący st. rady narodowej tłumaczył na łamach ówczesnej prasy, że to krok na drodze do rozwoju stolicy, powstającej niczym Feniks z popiołów po wojennej pożodze. Odbudowana Warszawa miała być także chlubą i wizytówką świeżo okrzepłej władzy. Dlatego nie szczędzono środków i sił ludzkich, a hasło "Cały naród odbudowuje swoją stolicę" wprowadzano w życie z całą mocą.

Rosła Mieszkaniowa Dzielnica Młodych, osiedla robotnicze Muranowa, Mokotowa, Młynowa, kończono budowę trasy W-Z, rekonstruowano Stare Miasto, wznoszono hale produkcyjne fabryki samochodów na Żeraniu. Wreszcie, na Targówku i Mariensztacie rozpoczęto przygotowania do drążenia metra.

Za decyzją o powiększeniu stały jednak nie tylko względy polityczne. Dawała ona okazję do uporządkowania terenów podstołecznych, których ludność od dawna związana była z Warszawą pracując na jej budowach czy zasilając załogi zakładów przemysłowych. Komuniści, podobnie jak prezydent Warszawy Stefan Starzyński w 1939 roku, widzieli ją wielką, ale przede wszystkim socjalistyczną i robotniczą. Niezbędne było pozyskanie terenów nie tylko pod nowe dzielnice mieszkaniowe, ale także pod budowę fabryk i zakładów. Od samego początku Żerań przeznaczono na przyszłą wielką dzielnicę przemysłową z Fabryką Samochodów Osobowych. W projekcie znalazły się także tereny Tarchomina, Henrykowa, Jabłonny.

Dwa zielone płuca

Przesunięcie granic wzdłuż Wisły włączyło do miasta Wilanów z Lasem Kabackim i zieloną gminą Falenica, a na północy Las Młociński, stanowiący razem z Bielanami ogromny zespół zieleni. Miały to być dwa wielkie płuca Warszawy, w której wciąż przybywało dymiących kominów. Służyły dla wypoczynku warszawiaków oraz jako miejsca masowych imprez,  zwyczajowo organizowanych dotąd na Powiślu.

W granicach miasta znalazły się perły architektury, jak chociażby zespół pałacowy w Wilanowie.
Co ciekawe, wraz z wejściem w życie uchwały, szerokie uprawnienia otrzymała inspekcja budowlana Stołecznej Rady Narodowej. - Umożliwi to prowadzenie również na tych terenach jednolitej polityki budowlanej. Pozwoli na opanowanie chaotycznego i nieskoordynowanego budownictwa mieszkaniowego - przekonywali na łamach ówczesnej prasy włodarze miasta. Dzisiaj, w obliczu reprywatyzacyjnych problemów Warszawy, te deklaracje mogą się wydawać chichotem historii.

Ówczesna prasa popierała jednak decyzję centralnych władz partyjnych. "Mieszkańcy podstołecznych osiedli żyli i żyją stolicą. Są z nią związani często ściślej, niż ze swoimi Michalinami, Włochami, Babicami czy Imielinami. Dawne granice miasta stały się nieżyciowe. Rozszerzenie granic przyniesie korzyść tak „starym”, jak i „nowym” mieszkańcom wielkiej Warszawy. Nowe przedmieścia stolicy objęte zostaną stopniowo siecią wodociągową, silniej powiąże je z centrum miasta komunikacja" - zapewniało w 1951 roku Życie Warszawy.

11 nowych dzielnic

Powiększenie Warszawy wymagało też wprowadzenia nowego podziału na jednostki administracyjne. Pod koniec 1951 roku powołano 11 dzielnic. Siedem po lewej stronie Wisły - Śródmieście, Stare Miasto, Żoliborz, Wola, Ochota, Mokotów, Wilanów - oraz cztery na prawym jej brzegu - Praga-Śródmieście, Praga-Północ, Praga-Południe, Wawer. Jak donosiło Życie Warszawy, dla wygody mieszkańców zrobiono to z zachowaniem naturalnych granic, czyli dużych arterii drogowych, torów kolejowych, pasów zieleni. Tak oddzielono m.in. Wolę od Ochoty.

"Gdy obie dzielnice wchodziły w skład jednej Rady Dzielnicy Warszawa – Zachód, prezydium tej Rady nie zawsze – z obiektywnych  przyczyn - mogło właściwie gospodarzyć terenem Ochoty – odległej i pozbawionej komunikacji z Wolą. Trudności mieli też mieszkańcy tej dzielnicy w kontaktach z Prezydium DRN" - czytamy w gazecie. Z tego samego powodu od Mokotowa oddzielono Sielce i Siekierki, włączając je do nowej dzielnicy Wilanów. Innym kryterium było równomierne rozmieszczenie ludności. Mocno zaludniona Praga czy Śródmieście były stosunkowo małe w porównaniu do Wilanowa czy Wawra.

"Nie będzie dzielnic peryferyjnych jako przeciwstawienia do śródmieścia. Wszystkie dzielnice będą stopniowo wyposażone w odpowiednie urządzenia komunalne. Jedyną różnicą będzie czas, potrzebny do przybycia z dzielnic dalej położonych do śródmieścia Warszawy" – zapewniało Życie Warszawy.

Jednak dalej na jego łamach władze miasta asekuracyjnie ostrzegały, że "zmian w osiedlach, które najbardziej odczuły gospodarkę kapitalistyczną nie będzie można przeprowadzić w ciągu krótkiego czasu. Prezydium st. R.N. dążyć będzie jednak do tego, by coraz lepsze stawało się życie mieszkańców w upośledzonych dawniej osiedlach podmiejskich".
Po 65 latach od poszerzenia granic Warszawy i 6-letniego planu jej odbudowy, z pewnością można stwierdzić, że do równomiernego rozwoju wciąż potrzeba... czasu.

Sławomir Krejpowicz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 13:31 ~Piotr

    Trzeba przyznać, że te 60 lat temu włodarze miasta mieli jakąś wizję rozwoju, świadomie powiększyli miasto, tworzyli plany zagospodarowania przeznaczając miejsce na przemysł, rekreację, usługi czy mieszkaniówkę.
    Obecne władze (nie tylko Warszawy) mają tylko wizję przetrwania 4 lat na stołku. Żadnej urbanistyki, żadnego myślenia przyszłościowego.

  • vlood

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 11:42 ~vlood

    mokotowianka~mokotowianka

    To zdjęcie to ściema!
    ul. Wołoska ulicą Wołoską stała się w latach 90-tych o ile dobrze pamiętam.
    Wcześniej nazywała się ul.Komarowa.
    Więc jak to możliwe, że na zdjęciu z lat 50 lub 50 jest już ulicą Wołoską?



    w 1951 roku Komarow miał 24 lata, nazwę Wołoskiej zmieniono w 1967 roku....

  • Stefan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 11:29 ~Stefan

    mokotowianka~mokotowianka

    To zdjęcie to ściema!
    ul. Wołoska ulicą Wołoską stała się w latach 90-tych o ile dobrze pamiętam.
    Wcześniej nazywała się ul.Komarowa.
    Więc jak to możliwe, że na zdjęciu z lat 50 lub 50 jest już ulicą Wołoską?



    do 1967 była Wołoska, potem Komarowa i od 1992 znowu Wołoska
    jeśli zdjęcie jest z lat 50-tych to właśnie była Wołoska

  • ciuch

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 10:18 ~ciuch


    GM2016~GM2016

    Żoliborz jest super!
    Te domeczki w okolicy Fontany i Żeromskiego.
    Paweł~Paweł

    To akurat Bielany, a nie Żoliborz :D Żoliborz zaczyna się od trasy toruńskiej.

    Najważniejsze 'Ciuchy' były przy stacji Warszawa Wschodnia od strony Lubelskiej. Teraz są przystanki autobusów i PKS.

  • mokotowianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 09:55 ~mokotowianka

    To zdjęcie to ściema!
    ul. Wołoska ulicą Wołoską stała się w latach 90-tych o ile dobrze pamiętam.
    Wcześniej nazywała się ul.Komarowa.
    Więc jak to możliwe, że na zdjęciu z lat 50 lub 50 jest już ulicą Wołoską?

  • ndst

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 09:43 ~ndst


    GM2016~GM2016

    Żoliborz jest super!
    Te domeczki w okolicy Fontany i Żeromskiego.
    Dziadek~Dziadek

    Wtedy to był Żoliborz, Trasa Toruńska powstała 40lat później a dzilnica Bielany przez jakiś czs gmina całkiem niedawno. Artykuł jest o historii więc cofnij sobie licznik o 65 lat.

    JEST super, a nie BYŁ super. Dostrzegasz różnicę? Poza tym równie dobrze możesz sobie cofnąć licznik o 100 lat. Co wtedy zostanie z twojego Żoliborza?

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 09:37 ~Paweł

    nad~nad

    Do 1994 roku to była dzielnica Żoliborz. "Warszawiaku"

    A wiesz co to są Stare Bielany "Warszawiaku"? Poza tym jakbyś nie zauważył, to od ponad dwudziestu lat Warszawa trochę się zmieniła. Chociaż pewnie nie masz jak tego zauważyć, bo mieszkasz pod Warszawą.

  • wusu52

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 08:42 ~wusu52

    Wawianka~Wawianka

    Nie ważne czy mieszkamy na Bielanach Woli czy w Rembertowie Ale jesteśmy Warszawiakami a nie sloikami czy wiekami:-P


    Tak, to było zdecydowanie przed "wiekami" :-)

  • WE01

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 08:13 ~WE01

    Wawianka~Wawianka

    Nie ważne czy mieszkamy na Bielanach Woli czy w Rembertowie Ale jesteśmy Warszawiakami a nie sloikami czy wiekami:-P

    oj, oj Rembertów to nadal organkowo ;)

  • Bra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.07.2016 06:01 ~Bra

    Akurat Bródno zostało włączone do Warszawy w 1916 roku. Taka drobna różnica...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »