Informacje

05.09.2018 11:42 W Piastowie

"Bez mojej wiedzy miasto zabrało mi kamień"

SERWISY:

Był głaz i głazu nie ma. Przynajmniej tam, gdzie leżał ostatnio. Kilkutonowego kolosa miał na swojej działce w Piastowie pod Warszawą pan Marcin. Kiedy zorientował się, że głaz zniknął, zaczął pytać sąsiadów, czy coś o tym wiedzą. Od jednego z nich dowiedział się, że głaz, owszem, jest, ale dwa kilometry dalej. Stał się częścią pomnika, a właściwie całej instalacji ku pamięci księdza Jerzego Popiełuszki.

Pan Marcin w ubiegłym roku przejął działkę zlokalizowaną w Piastowie pod Warszawą. Na niej - jak twierdzi - od kilkudziesięciu lat leżał do tej pory duży głaz.

- Tak naprawdę został wykopany w 1993 roku, kiedy miasto przeprowadzało tam remont kanalizacji. Głaz został odkryty przez robotników i tam porzucony - relacjonowała Agnieszka Veljković, reporterka TVN24. Jak dodała, działka należała do babci pana Marcina. Mężczyzna od dziecka wiedział o istnieniu kamienia i znał doskonale jego wygląd.

Jak dowiedziała się Veljković, do właściciela działki zadzwonił sąsiad mieszkający obok i przekazał mu, że są tam śmieci. Zasugerował, że mógłby przyjechać i je posprzątać.

Pan Marcin wziął przyczepkę i przyjechał z Warszawy do Piastowa. Ku jego zdziwieniu, okazało się, że na działce zamiast głazu została tylko duża wyrwa po głazie.

Pomnik Księdza Popiełuszki

Zaczął szukać. Sąsiedzi wskazali mu miejsce: dwa kilometry dalej, tuż przy komisariacie policji. Jest tam skrzyżowanie ulicy Orzeszkowej i Księdza Popiełuszki. Tu miasto postanowiło stworzyć pomnik upamiętniający księdza Jerzego Popiełuszkę zabierając wcześniej głaz z działki pana Marcina.

- Miasto tłumaczy się, że tak naprawdę, ponieważ to oni wykopali ten głaz, to należy do nich - powiedziała reporterka TVN24.

Pan Marcin jednak twierdzi inaczej. - Bez mojej wiedzy, po prostu miasto przyjechało i wzięło z mojej działki kamień. Był on wrośnięty, leciały na niego liście i rozkładały się na około, więc mam pewność, że był tam od bardzo dawna - stwierdził.

Pomnik może zostać ale przyda się rekompensata

Pan Marcin podkreśla, że nie chce, aby ten głaz do niego wrócił. Nie chce też demontowania pomnika. Jak jednak stwierdził, zasiedzenie rzeczy ruchomej następuje po trzech latach. Dlatego chciałby na przykład rekompensaty od miasta. U kamieniarza dowiedział się, że tona takiego głazu może kosztować około tysiąca euro. A ten zabrany pod budowę pomnika może ważyć od czterech do pięciu ton.

Pan Marcin chciałby dojść z władzami miasta do jakiegoś porozumienia. Wysyła pisma, ale urzędnicy milczą już od marca.

Z burmistrzem i wiceburmistrzem Piastowa próbowała we wtorek skontaktować się także reporterka TVN24, ale również nie uzyskała żadnej odpowiedzi.

mn/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ejej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2018 08:44 ~ejej

    Bo to był "Kamień z napisem love.

  • maja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 10:21 ~maja

    Co w tej sprawie mają do powiedzenia ci co go przywłaszczyli?
    Co w tej sprawie ma do powiedzenia policja, bo przecież przedmiot sporu leży pod ich oknami.
    Myślę że ktoś będzie musiał się po prostu przyznać do zagarnięcia mienia i albo kamień zwrócić albo zapłacić . Myślę , że zapłacić powinien burmistrz z parafią do spółki

  • Jak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 09:32 ~Jak


    nemesis~nemesis

    niestety pan Marcin chyba nie ma pojęcia o prawie górniczym i kopalinach. Nie mając koncesji na wydobywanie skał nie może sobie rościć pretensji do głazu. Ewentualne rozliczenia mogą nastąpić między miastem a skarbem państwa
    drażak~drażak

    Odpuść sobie, nemezis, wyluzuj. Ktoś bezprawnie wszedł na cudzą działkę. Zabrał coś, co na niej było. Zostawił dziurę w ziemi. I ty to uważasz za działanie zgodne z prawem? Prawo do własności trzeba najpierw udowodnić, a wtargnięcie na cudzy teren, zabranie z niego CZEGOKOLWIEK, to normalny bandytyzm. Kiedy to zrozumiesz, wróć do świata ludzi normalnych.

    Problem w tym że nasze prawo nie należy do "świata ludzi normalnych".

  • Dziadek tetryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 09:22 ~Dziadek tetryk


    nemesis~nemesis

    niestety pan Marcin chyba nie ma pojęcia o prawie górniczym i kopalinach. Nie mając koncesji na wydobywanie skał nie może sobie rościć pretensji do głazu. Ewentualne rozliczenia mogą nastąpić między miastem a skarbem państwa
    yjuw~yjuw

    Pomiędzy prawem do kopalin a prawem do wejścia na czyjąś posesję jest jeszcze sporo przepisów. Głaz może i nie należał do właściciela posesji, ale urząd nie miał prawa wejść na tą posesję.

    Istotnym jest, czy działka była ogrodzona i zamknięta. Bo jeżeli nie, to wejść na nią mógł każdy. Poza tym głazu nie zabierał żaden "urząd", tylko jakaś firma przewozowa, wykonująca zlecenie.

    A co do sporu, to zgadzam się, że o głaz może upomnieć się jedynie Skarb Państwa. Panu Marcinowi NIC do tego

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2018 09:13 ~maniak


    AnamPIENIĄDZEzOFE~AnamPIENIĄDZEzOFE

    Ot - PO w pigułce. Komuś kamień, komuś kamienice, komuś pieniądze z OFE
    fonderal~fonderal

    Możesz nam powiedzieć ileż to pieniędzy PO zabrało ci z OFE? Ale tak konkretnie, ile tobie.
    Widzisz? Nie możesz powiedzieć, bo nie zabrało ci nic.

    na razie to PiS ten kamień zabrał kłamliwa men do.

  • yjuw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 20:45 ~yjuw

    nemesis~nemesis

    niestety pan Marcin chyba nie ma pojęcia o prawie górniczym i kopalinach. Nie mając koncesji na wydobywanie skał nie może sobie rościć pretensji do głazu. Ewentualne rozliczenia mogą nastąpić między miastem a skarbem państwa

    Pomiędzy prawem do kopalin a prawem do wejścia na czyjąś posesję jest jeszcze sporo przepisów. Głaz może i nie należał do właściciela posesji, ale urząd nie miał prawa wejść na tą posesję.

  • drażak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 19:59 ~drażak

    nemesis~nemesis

    niestety pan Marcin chyba nie ma pojęcia o prawie górniczym i kopalinach. Nie mając koncesji na wydobywanie skał nie może sobie rościć pretensji do głazu. Ewentualne rozliczenia mogą nastąpić między miastem a skarbem państwa

    Odpuść sobie, nemezis, wyluzuj. Ktoś bezprawnie wszedł na cudzą działkę. Zabrał coś, co na niej było. Zostawił dziurę w ziemi. I ty to uważasz za działanie zgodne z prawem? Prawo do własności trzeba najpierw udowodnić, a wtargnięcie na cudzy teren, zabranie z niego CZEGOKOLWIEK, to normalny bandytyzm. Kiedy to zrozumiesz, wróć do świata ludzi normalnych.

  • korzystniej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 19:46 ~korzystniej

    Nie ma co się upominać o głaz. Lepiej zażądać kasy za przechowywanie, jeśłi miasto przyznało się że swój głaz zostawili na prywatnej działce by go przechować.

    Wysłać zapytania do firm prowadzących usługę przechowywania rzeczy i poprosić o wycenę przechowania kilku tonowego głazu przez miesiąc. A potem pomnożyć przez okres przechowywania i o taką sumę wystąpić do sądu :)

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 19:46 ~fonderal

    AnamPIENIĄDZEzOFE~AnamPIENIĄDZEzOFE

    Ot - PO w pigułce. Komuś kamień, komuś kamienice, komuś pieniądze z OFE

    Możesz nam powiedzieć ileż to pieniędzy PO zabrało ci z OFE? Ale tak konkretnie, ile tobie.
    Widzisz? Nie możesz powiedzieć, bo nie zabrało ci nic.

  • oj durny ty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2018 19:22 ~oj durny ty


    asetga~asetga

    Ja bym zawiadomił Policje ze ktoś mi ukradł głaz z mojej działki. Ciekawe co dalej tu będzie, wchodzisz do domu a tam brak kompa i tv, ale spokojnie, to urzędnicy sobie wzieli bo im potrzebne były.
    nemesis~nemesis

    tyle, że to nie był głaz tego faceta

    A niby dlaczego? Równie dobrze mogliby mu zabrać humus na działce, bo to wytwór natury.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »