Informacje

28.01.2015 21:15 zarzucają sobie łamanie prawa

Bemowo: nie przekażemy dokumentów. Ratusz: uchylamy tę decyzję

SERWISY:

Nie widać końca konfliktu między władzami Warszawy a zarządem dzielnicy Bemowo. Burmistrz Krzysztof Zygrzak zapowiedział, że przestanie wysyłać do ratusza dokumenty wymagające podpisu Hanny Gronkiewicz-Waltz. Prezydent zareagowała natychmiast - uchyliła decyzję zarządu zarządu i stwierdziła, że łamie prawo.

We wtorek w ratuszu doszło do spotkania Hanny Gronkiewicz-Waltz z burmistrzem Bemowa. Obie strony podtrzymały swoje stanowiska. Szef zarząd dzielnicy podkreślił, że nie będzie uznawał pełnomocników prezydent, natomiast Gronkiewicz-Waltz utrzymała, że to oni będą podejmować kluczowe dla dzielnicy decyzje.

Ruch burmistrza...

Dlatego burmistrz Zygrzak postanowił, że od tej pory zaprzestanie wysyłania dokumentów wymagających podpisu Hanny Gronkiewicz-Waltz. Argumentował to tym, że są one później podpisywane przez pełnomocników, których nie uznaje.

- Pan burmistrz zamierza od tej pory występować o jednorazowe upoważnienia do podejmowania decyzji - zapowiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl rzecznik dzielnicy Tomasz Mikołajczak.

Natomiast część dokumentów finansowych dotyczących wydatków bieżących ma zamiar podpisywać samodzielnie.

- Aby nie doprowadzić do absolutnego paraliżu funkcjonowania dzielnicy, jako burmistrz, na podstawie upoważnienia ogólnego pani prezydent, będę podpisywał wszelkie faktury, przelewy, aby mogły być realizowane najbardziej bieżące zadania jak wypłaty zasiłków i pensji, jak zapłaty za wykonane na rzecz miasta usługi - tłumaczył Zygrzak podczas środowej konferencji prasowej.

Jego zdaniem prezydent miasta nie jest zwierzchnikiem burmistrza. - Burmistrz ma mandat demokratyczny z mocy samych wyborów - stwierdził.

... odpowiedź prezydent

Na odpowiedź prezydent nie trzeba było długo czekać. Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała zarządzenie uchylające tę decyzję Zygrzaka. Dodatkowo skierowała do zarządu oraz pracowników urzędu dzielnicy pismo, w którym przypomina, że są jej podwładnymi.

"Prezydent m.st. Warszawy jest organem wykonawczym m.st. Warszawy i zwierzchnikiem służbowym wszystkich pracowników Urzędu - zatrudnionych zarówno w części tzn. miejskiej oraz w urzędach dzielnic. Wszystkie czynności z zakresu prawa pracy w Urzędzie m.st. Warszawy podejmowane są wyłącznie przez Prezydenta m.st. Warszawy oraz osoby działające na podstawie pełnomocnictw Prezydenta m.st. Warszawy" - czytamy w piśmie Hanny Gronkiewicz-Waltz.

"Dzielnice m.st. Warszawy (…) nie posiadają osobowości prawnej i realizują zadania w imieniu i na rzecz m.st. Warszawy, korzystając z osobowości prawnej Miasta" - przypomina prezydent stolicy.

Zygrzak łamie prawo?

Prezydent informuje także, że postawa Zygrzaka to łamanie prawa.

"Działanie powodujące, że nie będą realizowane zadania m.st. Warszawy, nie będą dokonywane płatności itp. wywołuje naruszenie przepisów określonych w dziale II ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych" - wskazuje w piśmie.

Ostrzega też zarząd, że za niewywiązywanie się z zadań grozi mu "odpowiedzialność odszkodowawcza na gruncie prawa cywilnego".

"Gronkiewicz-Waltz grozi odpowiedzialność karna"

- Nie boję się odpowiedzialności cywilnej, bać się powinna Hanna Gronkiewicz-Waltz, bo grozi jej odpowiedzialność karna za przekroczenie kompetencji - skomentował pismo Krzysztof Zygrzak. Burmistrz Bemowa podkreślił, że jego działania nie są "naruszeniem dyscypliny finansów publicznych". - Podpisywanie bieżących faktur i pensji to bieżące, już wcześniej zaciągnięte zobowiązania, a nie nowe. Nie potrzebuję  do podpisu, pełnomocnictwa od pani prezydent - przekonywał nas Zygrzak.

Zapewnił przy tym, że konsekwentnie będzie występował o jednorazowe pełnomocnictwa od prezydent Warszawy. - Robię to po to, by Hanna Gronkiewicz-Waltz wzięła na siebie część odpowiedzialności, bo w mojej ocenie na razie działa ze szkodą dla miasta - podsumował Zygrzak.

Zapowiedział także zwrócenie się o pomoc w rozwiązaniu sytuacji na Bemowie do prezydenta RP, Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Praw Obywatelskich.

Wojna o Bemowo

Konfliktu między nowymi władzami Bemowa i stołecznym ratuszem rozpoczął się od wyboru na przewodniczącego nowej rady dzielnicy b. burmistrz Bemowa i b. wiceprezydenta stolicy Jarosława Dąbrowskiego wiązanego z tzw. aferą bemowską. Na kolejnej sesji na burmistrza Bemowa został wybrany Zygrzak, były współpracownik Dąbrowskiego.

Już po tym wyborze Dąbrowskiego Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że nie przekaże pełnomocnictw zarządowi wybranemu z otoczenia Dąbrowskiego, ponieważ utraciła do niego zaufanie w związku z nieprawidłowościami, jakie miały miejsce na Bemowie, gdy Dąbrowski był burmistrzem tej dzielnicy. Drugim argumentem ratusza są wątpliwości co do ważności wyboru wiceburmistrzów.

Zygrzak oskarżył prezydent stolicy o "zamach stanu" i łamanie prawa. Przekonywał, że wysłanie pełnomocników to podważanie demokratycznych wyborów. Złożył do Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Woli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Gronkiewicz-Waltz, z wnioskiem o wszczęcie śledztwa. Ratusz przekonuje, że działa zgodnie z prawem.

W piątek Krzysztof Zygrzak w przyszedł z dokumentami do ratusza:

ep/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Pytia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2015 20:38 ~Pytia

    Kurde,nareszcie ktoś napisał prawie prawdę,że gdyby nie pan Zygrzak - Bemowo by normalnie funkcjonowało. A tak, to jego niespełnione ambicje i WALKA z KONIEM (jest takie przysłowie nie kop się z koniem) - to nie ma sensu...jeszcze trochę i go pogoni pewnie. Taki pieniacz przynosi tylko wstyd dzielnicy i samorządowi. Pani prezydent popełniła błąd, nie rozliczając z afer panów wybrańców narodu,jak się chcą nazywać sami, w upojeniu, a teraz ma...same kłopoty z tego powodu. Trzeba było nie zamiatać pod dywan, nie chronić, tylko wszystkie zarzuty ujawnić to by się ludzie dowiedzieli...może by wtedy nie wybierali takich jak oni, aferzystów. Ale niektórzy sprzedali się za darmowego pączka albo choinkę...he he. Cierpią urzędnicy tylko bo są między młotem a kowadłem. Chaos.

  • j23

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.01.2015 10:26 ~j23

    Jak Tak dalej pójdzie to trzeba będzie zacząć starania o referendum o odwolanie HGW. Tym razem będzie udane!!!!

  • IwonaB

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 23:45 ~IwonaB

    HGW jest stalowa. Ona nie odpusci. Pamiętam ja z czasow, gdy rozprawiala sie z handlarzami pod Palacem. Bezlitosna byla wtedy. Nawet ja cenilam za stanowczosc. Ale teraz jestem oburzona, ona chce Bemowo przeczolgac. dlaczego ona dreczy nasze Bemowo, demokratycznie wybrane wladze? Skandal!!!

  • peter75

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 20:50 ~peter75

    do Lasa:
    Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Jak na razie to Dąbrowskiemu nie postawiono żadnych zarzutów czyli funkcjonuje coś takiego jak domniemanie niewinności , zresztą przed wybuchem tzw afery bemowskiej Bemowo było prężnie rozwijającą się dzielnicą i to bez pomocy Hani.

  • Lasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 20:02 ~Lasa

    Nie mogę uwierzyć w to, co tu czytam. Mieszkam na Bemowie od kilkunastu lat, za czasów p. Dąbrowskiego była to prężnie rozwijająca się i świetnie funkcjonująca dzielnica. Niestety, HGW prowadząc swoje "kontrole" i powołując nieudolnych zarządców dzielnicy sparaliżowała jej działanie. Powinna za to odpowiedzieć.

  • Karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 17:04 ~Karol

    qwerty~qwerty

    Jak tak dalej pojdzie i tacy ludzie beda zasiadac we wladzach Bemowa to mozemy sie pozegnac z druga linia metra i innymi inwestycjami. Przeciez miasto nie bedzie inwestowac w takich oszolomow.

    Srodmiescie Pn chatnie przyjmie te pieniazki. Z krzywdy innych sie nie ciesze, ale niemniej, jak nie chcecie pieniazkow a chcecie Zygrzaka to chetnie przyjmiemy pieniazki :)

  • ajajaj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 16:49 ~ajajaj

    ass litości. Za czyich rządów? Opóźnienia w budowie szkoły, przebudowy Lazurowej, likwidacja ostatnich linii przyspieszonych z os. Górczewska to DĄBROWSKI. Zerknij kobitko na czas nie dokończenia budowy , a złapania przez nie opóźnień! Dąbrowski obiecał ekrany, obiecał nie niszczenie zabytków przyrody przez przebudowę Lazurowej. Żadnej z obietnic nie dotrzymał. Obwieścił swój sukces, że sprawa poszła do komisji. Jaki sukces sokoro został zachowany normalny tryb administracyjny. Dla pokazówki wystartował z rowerami wcześniej niż w innych dzielnicach. Koszt ich wybudowania ponieśli mniejszy niż my.

  • ass

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 15:47 ~ass

    Jestem załamana, tym co czytam.
    Jestem mieszkanką Bemowa i uważam, że to co sie działo na Bemowie odkąd pojawił sie Burmistrz z Zielonki to był SKANDAL!
    Opóźnienia w remoncie prac drogowych, szkoła nie przystosowana na czas dla dzieci na ul.Zachodzącego Słońca, niedopilnowane przetargi...o tym nikt nie napisał w komentarzach...

    Ci co są mieszkańcami Bemowa doskonale wiedzą jak wszystko działało za czasów p.Dąbrowskiego. Większość dzielnic tylko gratulowała charyzmy, pomysłu i realizacji planów.
    Może w końcu dotrze do Was czytelnicy, to co się obecnie dzieje miedzy Ratuszem a Prezydentową to polityczne żenujące zagrywki- WSTYD Pani Hanno- to mieszkańcy wybrali swoja władzę na Bemowie, a Pani odbiera nam to prawo!

  • WB1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 13:57 ~WB1

    SZuwary~SZuwary

    A ja czuję się OSZUKANY. Głosowałem na ludzi z PO a okazało się po wyborach, że oni się "przemalowali" na ludzi Dąbrowskiego. Dlatego, uważam że całe to towarzystwo Dąbrowskiego to krętacze i ludzie nie zasługujący na wiarygodność.

    A pamiętasz dlaczego odeszli z PO (chyba 5 osób jak dobrze pamiętam)? Bo PO było gotowe wejść w koalicję z PiS i zgodzić się na Burtmistrza z PiS żeby tylko nie dopuścić Dąbrowskiego i jego ludzi do władzy. Wybory wygrał Dąbrowski bo zdobył 9 mandatów, PO i PiS po 7, lokalne stowarzyszenie 2 mandaty.
    Jakby PO skumało się z PiS, oddało im stołek Burmistrza co na pewno Jerry ogłosiłby sukcesem wyborczym swojej partii to nie czuł byś się oszukany?
    Winna sytuacji jest HGW i PO bo nie mogą pogodzić się z tym, że człowiek, którego wywalili i którego najchętniej wysłali by na Madagaskar wygrał wybory w dzielnicy.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.01.2015 13:46 ~qwerty

    Jak tak dalej pojdzie i tacy ludzie beda zasiadac we wladzach Bemowa to mozemy sie pozegnac z druga linia metra i innymi inwestycjami. Przeciez miasto nie bedzie inwestowac w takich oszolomow.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »